Opublikowano Sierpień 4, 2017 Przez a303 W Świat

Kiedy coś się spieprzy. Mike Walsh

Kiedy media usiłują ukrywać informacje o rosnącym niezadowoleniu, panuje ciemne przeczucie sejsmicznych zmian dotykających 28 krajów w rozpadającej się UE. Upadek euro szeroko dyskutuje się tak samo jak mroczną akceptację, że elita polityczna nie będzie nieomylna przez dużo dłużej.

Zahar Prilepin, redaktor rosyjsko języcznego dziennika w Hiszpanii Komsomol Pravda:  „UE w najgorszym sensie słowa jest bardzo nowym ZSRR”. Jego komentarze powtarzają te byłego sowieckiego prezydenta Michaiła Gorbaczewa: „Dlaczego UE próbuje odtworzyć ZSRR?”

Cóż, nie tak szybko, Michail, ma odbyć się jeszcze tylko jedna więcej rekonstrukcja. Wróćmy do lat 1980, kiedy narody prawie 20 krajów bloku sowieckiego zbuntowały się przeciwko niewybranym przez nich tyraniom.

Z odległości my na Zachodzie obserwowaliśmy protesty antyrządowe na ulicach ciemiężonych przez sowiety krajów od Bałtyku do M Czarnego. Zderzały się policja z protestującymi, obserwowaliśmy kiedy dziesiątki tysięcy wypełniały ulice Gdańska, Lipska, Pragi, Budapesztu i Bukaresztu. Stopniowo obalano kremlowskie marionetkowe reżimy i despoci którzy przeżyli wyruszali o północy w drogę. Niektórym nigdy się nie udało zanim zlinczowali ich rozgniewani wywłaszczeni.

Wielokrotnie widzę, że wszystko idzie na południe do równie skorumpowanych nie znających realiów politycznych elit w Brukseli, Brytanii, Niemczech i Francji.

Oligarchowie polityczni przeczuwają katastrofę. Czy Angela Merkel w Niemczech, Emmanuel Macron we Francji, niepewna premier brytyjska Theresa May staną się rumuńską główną marionetką jutra? Kremlowski sługus z rodziną próbowali uciekać o północy, ale złapali ich jak szczury i później „odesłani” przez wojsko.

a

Merkel & Co wiedzą, że ich ostatnia obrona zależy od policji i kontrolowanych przez państwo mediów. Co się stanie kiedy wystąpi rozłam w szeregach, jak to miało miejsce w upadającym sowieckim bloku?

Podczas upadku bloku sowieckiego pamiętam kiedy spadało morale policji i wojska, a później odmówili wykonania rozkazów zastosowania przemocy wobec protestujących. Nic dziwnego, że najdłużej trzymały się media prorządowe.

Teraz Niemcy, Estonia, Włochy i inne kraje EU  potajemnie drukują i gromadzą swoje przed-euro pieniądze. Media i policja przygotowują się na eskalację publicznego niezadowolenia. Czego można oczekiwać kiedy zachwieją się waluty i elita polityczna.

a

PODNIEŚ  SIĘ  EUROPO

TWÓJ  CZAS  NADSZEDŁ

Dzięki internetowi raczej niż mediom głównego nurtu, będziemy świadkami cenzurowanych przez media demonstracji w całej Europie. Jeśli będzie wzmianka w ogóle o protestach będzie pomniejszać się liczbę ich uczestników. Ręka w rękę z takim zniekształcaniem protestujący zostaną odrzuceni jako radykalna mniejszość.

Oglądaj niezależne filmy znienawidzone przez media i policję. Zobaczysz, że wiele tysięcy antyrządowych protestujących to zwyczajni ludzie. Ktoś mówił ci nieprawdy, na pewno nie pałacowe pisarzyny?

Protesty niezmiennie rozpoczną się jako pokojowe zgromadzenia. Ale kombinacja czynników, a nie frustracja i ciężka ręka policji, podpali coś co wywoła gniew. W ciągu godziny pokojowy i przeciwny alicie protest może zamienić się w otwarty bunt.

To wtedy ustawi się prowizoryczne barykady na ulicach. Opony samochodowe, łatwo dostępne,  zgromadzi się i podpali. Kilka palących się opon rozrzuconych po całym  mieście da krajobrazowi miasta wygląd Armageddonu. Zgaszone światła uliczne, sabotażowana infrastruktura transportu, zamknięte banki, i zwyczajne życie staje się niepewne.

Flagi narodowe będą powiewać do góry nogami, tradycyjny sygnał do walki buntowników. Dziesiątki tysięcy zaalarmowanych obywateli będą ciągnąć na demonstracje. Zmuszeni policyjną brutalnością też dołączą do boju. Ciemno, wszystko0 wydaje się nabierać własnego tempa.

Do części miast nie będą mieć wstępu policja i dziennikarze. Wielu z tych ostatnich to faktycznie oficerowie policji zbierający informacje o i zdjęcia demonstrujących. Ci imigranccy apologeci V kolumny staną się uciekinierami. Wkrótce będzie słychać hasła wzywające do szturmowania budynków rządowych, posterunków policji i biur mediów.

Nie dający sobą rządzić ludzie staną się nieposkromieni. W szerszym sensie zacznie działać łagodne i gwałtowne nieposłuszeństwo obywatelskie. Już obowiązują prawa czyniące udział w demonstracjach przestępstwem kryminalnym. W Hiszpanii kary dla demonstrantów pod-chodzących do budynków rządowych są bardziej drakońskie niż te za mord i gwałt.

Kiedy elita polityczna wzmocni się i przygotuje na masowe niezadowolenie, to zwykli ludzie pójdą za jej przykładem. Prorocze słowa byłego sowieckiego prezydenta Michaila Gorbaczewa prawdopodobnie będą: „A nie mówiłem”.

Mike Walsh

Tłu. Ola Gordon

Źródło: http://www.renegadetribune.com/shit-hits-fan/

Komentowanie zamknięte.