Opublikowano Marzec 21, 2012 Przez a303 W Inne

Co za marnotrawstwo

Źródło: http://diggerfortruth.wordpress.com

20/03/2012

Tłum. wMordechaj

List skierowany do tych wszystkich użytecznych idiotów, którzy bezpośrednio służą wielkiej wściekłej bestii.

Często sobie myślę, gdy widzę trolla śmietnikowego na swoim progu, że to naprawdę smutne z wielu powodów. Nie tylko z powodu sytuacji, w jakiej się on/ona znaleźli, czy może że kiedyś byli częścią naszej społeczności, która cieszyła się pełnią życia, ale również dlatego że, jak wielkie jest to marnotrawstwo potencjału każdej jednostki. Niektórzy z nich z pewnością mieli wiele okazji, lecz znaczna większość tak naprawdę nigdy nie miała koniecznych przesłanek, aby mogli ujawnić pełnie swoich możliwości.

Nie to co żydowska elita. Ci mają drzwi otwarte na oścież, aby mogli robić karierę i zajmować wysokie stanowiska społeczne. Właściwe koneksje czynią dla nich prosty i  najlepszy sposób na osiągnięcie tego. Więc dlaczego miałoby im się nie udać? Jeśli nawet zrobią jakąś życiową pomyłkę, zaraz znajdzie się pomocna dłoń chłopców z tego samego klubu.

Myślę sobie, że ten niechlujny troll, gdyby miał takie pielęgnowanie, tyle troski, finansowego wsparcia, szkolenia, kształcenia i prawdziwych życiowych szans – mógłby zostać neurochirurgiem, naukowcem, pisarzem, badaczem, słynnym atrystą, szalenie kreatywnym designerem albo znaczącym wynalazcą.

I mam takie właśnie refleksje, gdy patrzę na tych wszystkich szmaciarzy płacących przy pomocy książeczki czekowej, jacy pracują bezpośrednio w strukturze matrixa. Wszyscy w jakiś sposób tkwimy w tym matrixie, w obecnych czasach to prawie niemożliwe żyć poza tą siecią. Ale to, o czym chcę mówić to użyteczni idioci.

Nic nie da myślenie, że to wyjątkowo smutne, że wszyscy oni obracają swe umiejętności, talenty, wiedzę, wykształcenie, kreatywność na to, by służyły za pokarm koszernej ssawie, aby bezpośrednio i pośrednio niewoliła nas i ich samych.

Sami pomyślcie, jaki mają potencjał. Ca za marnotrawstwo! I pomyśleć, że wszyscy oni służą ciemności, stoją na straży tego satanicznego matrixa. To więcej nawet niż hańba. Ci wszyscy lekarze, policjanci, naukowcy, ludzie od reklamy i PR, ludzie mediów, IT, doradcy, wojskowi, wszyscy oni są na rządowych posadach…co za marnotrawstwo.

Wielu z nich ma dobre intencje, lecz są po prostu omamieni, zablokowani w wymiarze dysonansu poznawczego o tym, co jest dobre, a co złe, w strachu i dobrowolnej ignorancji. A spójrzcie tylko na siłę ich zbiorczej bazy umiejętności. Co za strata energii, co za marnotrawstwo szlachetności. Do pewnego stopnia tak samo, jak w przypadku trolli, jak bardzo zmarnowane życie.

Do cholery, ludzie, przebudźcie się, zmądrzejcie, nabierzcie odwagi – ruszcie się w stronę światła, zmieńcie stronę barykady. Skończcie ze służeniem satanicznej sile. Posłuchajcie samych siebie, podążajcie za intuicją.

Jeśli nawet nie doszliście do tego, że jest plan new world order, to na pewno czujecie w sercu, że coś tu nie gra. Z pewnością widzicie sami, że wasze jednostkowe działania, jakich „dokonujecie” w ciągu dnia są złe z wielu przyczyn. Widzicie również, że przez cały czas nakłada się na was problemy, nigdy zaś nie daje się wam poznać przyczyn tych problemów.

A może trzeba się zdobyć na chwilę refleksji w sprawie odgrywanych przez nas ról przez cały dzień i zapytać siebie np. „dlaczego społeczeństwo tak gwałtownie się zdegenerowało?” „dlaczego zupełnie normalni, postępujący wg nakazów prawa ludzie zachowują się w ten sposób?” czy nie widzicie tego zstępującego z samej góry przykładu degeneracji? A jeśli widzicie – czemu im służycie???

Potencjał, uzdolnienia, możliwości!!!

Jakby to powiedział nasz przyjaciel, Mark Glenn…”możecie to sobie w ogóle wyobrazić…” Wystarczy mieć pięć takich osób przy swoim boku. Pomyślcie, ileż można osiągnąć!

Nawet gdybyśmy mieli tylko bardzo ograniczony czas na show pokazujący prawdę w TV albo możliwość drukowania gazet, by uzyskać masową wiarygodność. Już tylko to wystarczy, aby rozbić tę skorupę albo choć pomóc w przyspieszeniu tego procesu.

Moją jedyną nadzieją jest to, że z czasem wciąż więcej jednostek wskoczy na nasz statek, a ta bestia zacznie pokazywać swą prawdziwą, ohydną mordę. To w końcu spowoduje, że „złapiemy ją za pysk”. To się juz zaczyna, to początek. Ci na wysokich stanowiskach powoli wychodzą z tej dżungli. Odsłaniają coraz więcej iluzji, dają coraz więcej dowodów dla światowego sądu powszechnego.

Mam nadzieję, że nie będzie nas zbyt mało, zbyt późno. Uważam, że to właśnie teraz musimy stanąć my, „prawdomówni twórcy aktywnego przebudzenia”. To nasze zadanie – skierować ludzi na kluczowych stanowiskach, aby ruszyli w stronę światła.

Trzeba nacisku, trzeba hałasu i nas, wciąż śledzących ich każdy krok, i wtedy, tak sobie myślę, uda nam się uwolnić ten uśpiony potencjał.

Tags :

Komentowanie zamknięte.