Najnowsze

Opublikowano Luty 23, 2013 Przez a303 W Bez kategorii

Co tam panie w polityce – przychodzi Jan do Zenona

Jaja, panie Janie, jaja jak berety.

by zylo sie lepiej kolegomNo to panie Zenonie, mamy teraz raj na ziemi w naszej Polsce. Panie Janie, pan jest niepoprawny politycznie. Od samego wejścia sieje pan nienawiść. Jaką nienawiść, widzę, że dzisiaj nie masz dobrego nastroju? Mam, mam, tylko…

Panie Janie, pan się naogląda tej telawizji i nic pan nie kuma. Ma pan szczęście, że pan nigdzie nie pisze o swoich widokach świata. A co ja takiego złego powiedziałem?

Panie Janie, czy pan słyszał w telewizji o naszej Polsce? Czegoś takiego nie ma i w najbliższej przyszłości nie będzie. Jak pan mówi o naszej Polsce, to jest pan w/g nowego „prawa”: idiotą, odszczepińcem, zaściankiem, ciemnogrodem, faszystą, antysemitą itd., itd.

Już nie ma panie Janie naszej Polski!!! Polska jest ich, a oni takiego kraju jak Polska nie uznają, a więc nas nie ma. No co ty Zenon, przecież ja jestem, ty jesteś, moi sąsiedzi są, co ty pleciesz?

Panie Janie, niby my jesteśmy, a jokoby nikogo nie było. My jesteśmy panie Janie przeznaczeni do likwidacji. To panie Zenonie nie może być prawda. Ja widzę w telewizji jak Polska rośnie i rozkwita. Gdzie pan to widzi panie Janie?.

No panie Zenonie, jeszcze wczoraj słyszałem, jak Polacy biorą tysiące, miliony premii za dobrą pracę dla Ojczyzny. Panie Janie, że biorą, to ja wiem bez oglądania telewizji. A czy słyszał pan w tej telewizji, że one biorą premię za pracę na rzecz Polskiej Ojczyzny, czy może innej. A no tego nie mówili. Mówili tylko, że mamy takich fachowców, że im premia należy się jak psu kość. A może pan słyszał za co, panie Janie?

No może przegapiłem, ale na pewno za całokształt pracy, za wielki wysiłek dla polepszenia bytu narodu, dla budowy potęgi Polski.

Panie Janie, to jak oglądacie te głupoty, to przynajmniej słuchajcie o czym te najmity gadają. Bo wy tak ględzicie, jak byście przegapili kość udową świni w galarecie. Kością się udławicie tak samo, jak tą wiadomością.

Zenon, ty się na mnie nie gniewaj, ale ty wszystko widzisz do góry nogami. Panie Janie, jest całkiem odwrotnie, tylko jak ja biedny mam to panu wytłumaczyć.

Zenon dawaj no tego koniaka, ja przyniósł zagrychę. Kiełbasa nie byle jaka, prosto z marketa. Panie Janie, z panem jest gorzej niż źle, z panem jest tragicznie.

Zdrowia panie Janie, zdrowia Zenon. Tfu, a skąd wyście wytrzasnęli tą niby kiełbasę. No przeca mówiłem, że z supermarketa. A wasze prosiaki gdzie? Sprzedał? A no pewno, że sprzedał, jeszcze dołożył do interesa.

Panie Janie, pan stary chłop i pan to nazywa kiełbasą? Panie Zenonie nie ja, ja chciał kiełbasy i to mi sprzedali. Pan nawet nie wiesz, że to pierwszy sort junijny. Szkoda, że pan nie przyniósł ostatniego sortu wiejskiej kiełbasy. Panie ale nigdzie już nie ma wiejskiej kiełbasy. Przepisy junijne zabraniają takiej niedobrej kiełbasy robić – bo receptura nasza na nic. A tam panie wielka cywilizacja. Musimy się od nich uczyć.

Panie Janie, posłucha pan cierpliwie? Ja panu coś opowiem . Mam kolegę co jeździł do niemiec jak jeszcze nas nie wciągnęli do kołchozu jewropejskiego. Jak to Polak, wszędzie dobrze, ale żarcie trzeba ciągnąć z Polski ze sobą na koniec świata. Zajechał do niemca i żre. Niemiec patrzy, wącha i pyta, co to jest. A no Panie Kowalski (bo u nich wszyscy niemcy to Kowalscy, jak u nas wszyscy prawdziwi Polacy to Szmidty) to szynka, to baleron, to boczek, a to kiełbasa. Niemiec pyta, czy może spróbować. Wiadomo, Polak mówi – no pewno, że można. Niemiec spróbował i drapie się po głowie, to nie może być, że to od was komunistów takie wyroby. Bogdan, daj trochę więcej, ja zaniosę rodzinie dać spróbować.

Przychodzi niemiec po degustacji rodzinnej i mówi. Bogdan, zbieraj majdan, szykuj samochód i jedź do Polski przywieź mi tych wynalazków. Jakich wynalazków? No tego szynka, tego balerona, i tego boczka i kiełbasa. Panie, ja tutaj przyjechałem zarobić a nie tracić. Bogdan ty jedz, ja ci zapłacę za wszystko i dniówki policzę, jakbyś u mnie pracował.

Bogdan, powiem ci w tajemnicy, ty weź i sobie większą ilość, a mnie ile ci wlezie do samochodu. Ej, panie Kowalski, a co to wojna będzie, czy co? Bogdan, będzie wojna. Bo was ciągną do junii jewropejskiej. I jak ty wrócisz do domu po pracy u mnie, to już takich wyrobów dobrych nie kupisz. Będziesz już kupował takie samo badziewie jak u nas w niemcach. Zenek!!! Skąd ten niemiec wiedział, że i u nas zaczną g….no sprzedawać zamiast baleronu, szynki…… Wiedział, wiedział, bo u nich panie Janie to wielka cywilizacja :-)))

A więc jak widzicie panie Janie. Świń oszustom nie sprzedawajcie tylko róbcie tą dobrą-niedobrą wiejską kiełbasę.

Panie Zenonie, ale tego robić nie wolno. Panie Janie, toż to „niemiec” rządzi junią, a za Hitlera też świń nie było wolno Polakom zabijać. Tylko hodować, a niemce zabierali gotowe i wywozili do rejchu.

Teraz panie Zenku świnia jest tak droga, że prawdziwej kiełbasy zakłady nie robią. Nawet pan nie wie, ile teraz musi być urzędników zaangażowanych, aby rolnik mógł świnię sprzedać. Powiedzmy, dolicz pan do świni z pięciu urzędasów junijnych z wielkimi zarobkami, jeszcze większymi premiami z Kopacz na czele. To taki baleron, szynka, boczek, kiełbasa musiałaby kosztować z tysiąc, dwa tysiące za kilo.

Panie Janie, pan to jest antysemitą i dziejowym spiskowcem :-)))

Pozdrawiam państwa i życzę smacznego.

Zenon Jaszczuk

Źródło: polacy.eu.org

Komentowanie zamknięte.