Także wielu mieszkańców miast ma swe dacze – tam na działkach też rosną warzywa i owoce. Ta wiejska struktura samowystarczalności sprawia, że ludność jest wyjątkowo odporna w sytuacji totalnego chaosu. W miastach Europy Zachodniej głód zbierałby już swoje żniwo.

a

Rośnie oburzenie i opór Ukraińców przeciw kijowskim wasalom USA. Kijów nie może już liczyć na regionalnych oligarchów, bo nie ma już pieniędzy na łapówki. W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Obrony musiało przyznać, że już od dwóch miesięcy nie może zapłacić swych należności. Brakuje 250 mln dolarów, które były i zniknęły.

Tak więc regionalni oligarchowie ‚kucharzą sami’. Parlamenty obwodowe w Odessie, Charkowie, Kirowogrodzie, Żytomierzu i na Zakarpaciu domagają się większej autonomii. Mówiąc prosto: oligarchowie chcą teraz łupić ludność na własną rękę.

W zachodniej i środkowej Ukrainie mają ludzie wrażenie, że USA i UE wycofują się z Ukrainy. Pozostawiają Ukrainę w chaosie, by z dala poprzez regionalnych oligarchów kontynuować grabież kraju. Naziści i Unia są znienawidzeni przez ludzi, przekonanych o tym, że ‚Merkel jest gorsza od Hitlera’.

Coraz więcej Ukraińców zaczyna pojmować, że zostali wykorzystani jako mięso armatnie przeciw swym rodakom, bo USA chce wojny z Rosją. Coraz częściej wyrażane jest życzenie powrotu do czasów ZSRR lub chęć integracji z Federacją Rosyjską.

Napisała: Niki Vogt

Przetłumaczył (fragment): Zygmunt Białas

Link do niemieckiego tekstu:  http://quer-denken.tv/bericht-aus-der-ukraine-juni-2016/

* * * * * * *

Dla USA realizacja umów mińskich oznacza kapitulację Rosji – pisze rosyjski dziennikarz Valery Korovin:

Doradca prezydenta USA d/s polityki zagranicznej Susan Rice powiedziała, że Waszyngton ma nadzieję na realizację umów z Mińska jeszcze za prezydentury Obamy. „Mamy nadzieję, że jeśli Rosja chce rozwiązać kryzys – i mamy powody, by sądzić, że chce – wtedy będziemy mieli możliwość, aby to popierać” – powiedziała Rice w wywiadzie dla ‚Washington Post‚.

Najbardziej zdumiewające jest to, że Rice uważa za mało prawdopodobne przyjęcie ustawy o wyborach regionalnych w tej części Donbasu, nad którym Kijów nie ma kontroli. Okazuje się, że ustalenia mińskie nie zostaną wykonane, ale Waszyngton ma nadzieję na pokojowe rozwiązanie w przeciwieństwie do obiektywnych okoliczności.

Wiadomym jest, że praktycznie na dzień dzisiejszy nie ma ani jednego wykonanego punktu z umów w Mińsku. Brak wymiany więźniów według formuły ‚wszyscy za wszystkich’, kontynuowanie ostrzału osiedli DRL i ŁRL. O przepisach, dotyczących decentralizacji i wyborów w Donbasie, nawet nie trzeba mówić. O tym pisze niezależna prasa.

aa

Tragedia Donbasu

Stany Zjednoczone nie traktują poważnie realizacji porozumień z Mińska. O umowach tych nie myślą ani w Kijowie, ani w Waszyngtonie. Jedyna strona, która odnosi się do umów poważnie, to rosyjscy idealiści, polityczni idealiści. Moskwa stara się wdrożyć porozumienie z Mińska. Nasz kraj nawet nie próbuje iść do przodu i wykonywać rzeczy, które są na wyłączną odpowiedzialność reżimu Kijowa. Ukraina nie podjęła żadnej próby realizacji choćby jednego przedmiotu umów w Mińsku. A dzisiaj jest jasne, że umowy nie mogą być zrealizowane do końca okresu urzędowania Obamy, ani nawet do końca istnienia Stanów Zjednoczonych jako narodu.

Od samego początku nikt nie przypuszczał, że umowa mińska zostanie wykonana. Ta myśl była tylko po stronie rosyjskiej. Zawsze rozumiemy wszystko dosłownie i poważnie, nie przyjmując poprawek na to, że w ramach jednobiegunowego świata każda umowa zawarta jest tylko przy pomocy siły. Prawo jest zawsze po stronie tych, którzy są silniejsi, a nie tych, po której stoi prawda. Tak myślą Amerykanie, tak myślą waszyngtońskie ‚marionetki’ w Kijowie. Ale rosyjski establishment polityczny myśli inaczej. Jesteśmy po prostu w innym układzie współrzędnych w porównaniu z Zachodem.

Dla USA realizacja umów mińskich oznacza poddanie się Rosji, zrzeczenie Donbasu, powrotu Krymu i samolikwidacji Putina. Tym właśnie jest – zdaniem doradcy prezydenta USA – realizacja umów z Mińska. W zasadzie chodzi o konkretne rzeczy, których nikt nie zamierza wykonać.

Czy USA chcą, aby w Donbasie był pokój i stabilność? – Tak, chcą stabilizacji w Donbasie, ale tylko według swojego rozumienia. Żeby w regionie nie było Rosji, żeby w Donbasie stał korpus NATO. Chciałby Waszyngton w Donbasie zobaczyć swój system obrony przeciwrakietowej i Monsanto, siejące swoje ziarno GMO. Także jako składowisko odpadów atomowych. Idealnie by było, aby w Donbasie nie było ludności rosyjskiej, a w regionie tym powinni mieszkać banderowcy, którzy będą ‚riezać’niezgadzających się z polityką USA. Tylko taki pokój i taką stabilność widzi w Donbasie Waszyngton.

Mówimy o różnym postrzeganiu rzeczywistości, o różnych zasadach organizacji życia.

Napisał: Valery Korovin

Przetłumaczył: Lorenco

Za: http://zygumntbalas.neon24.pl/post/132180,co-sie-dzieje-na-ukrainie-13-06-2016

Data publikacji: 13.06.2016