Opublikowano Listopad 8, 2012 Przez Jan W Rosja

Choroba Putina czy scenariusz „przewrotu pałacowego”?

Źródło: http://3rm.info/30072-versii-bolezn-putina-deystvitelno-bolezn-ili-realizaciya-scenariya-dvorcovogo-perevorota.html

Data publikacji: 8.11.2012

Tłum. RX

Czy chcesz czy nie chcesz, to łańcuszek ostatnich wydarzeń i wypowiedzi osób oficjalnych w Rosji mimo woli przywodzi na myśl teorie natury konspirologicznej. Przy czym najbardziej interesujące jest to, że pomimo ogólnej, możliwej logiki procesów, co dają jeszcze do zrozumienia nie całkiem konkretne terminy lub okresy kluczowych wydarzeń.

Zacznijmy od faktów lub tego co się nimi wydaje być dzięki informacji publicznej. W końcu ubiegłego tygodnia jeden z deputowanych miejscowych organów ustawodawczych puścił pogłoskę o chorobie Putina. Przy czym informacja rzekomo pochodziła od anonimowego źródła kremlowskiego. Administracja prezydenta wszystkie pogłoski o jego chorobie odrzuca wyjaśniając jego publiczną nieobecność sprawami czysto wewnętrznymi nie mającymi odniesienia do stanu zdrowia. Co więcej te wszystkie wyjaśnienia brzmią nieprzekonywająco.

Na przykład w jakim celu opowiada się o niechęci Putina do tworzenia zatorów na drogach podczas jego przejazdów na Kreml kiedy dosłownie przez tydzień lub nieco dłużej reklamowano przesiadkę Putina na helikoptery właśnie w celu ich uniknięcia. Według doniesień służby prasowej prezydenta, on stale odbywa w swojej rezydencji spotkania i narady z różnymi ludźmi, słyszymy jego głos i, być może, oglądamy go w telewizji. To ostatnie, co do przyczyny odmowy wystąpienia w telewizji, nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć. I w pełni rześki i pewny siebie głos. A tymczasem ostatnimi dniami kwestia choroby prezydenckiej od nowa przybrała na sile przy czym już z potwierdzeniami jego własnej służby prasowej.

Teraz mówi się o starej, sportowej kontuzji, która daje o sobie znać. Ale przy tym tak jak poprzednio, mówi się o „świetnej sportowej kondycji prezydenta”. Putin anuluje wszystkie zaplanowane na listopad wyjazdy zagraniczne, jednocześnie nie anuluje ich po prostu ale przenosi na grudzień, poczynając od pierwszych dni tego miesiąca. W liczbie przyczyn przeniesienia wizyt przytacza się także ogromną ilość zajęć dotyczących spraw wewnętrznych i bardzo napięty ich harmonogram. Poinformowano o przełożeniu daty popularnych spotkań telewizyjnych Putina ze społeczeństwem na „ciepły okres roku”.

Oczywiście na lato. W zwykłym dla takich spotkań czasie jest rozszerzona konferencja prasowa prezydenta. Orientacyjnie wyznaczona na 20-go listopada. Na początku tego tygodnia rozpoczęła się głośna sprawa SK (Komisji Śledczej) przeciw koncernowi „Oboronserwis”, która może mieć całkiem rozliczne następstwa. Oczywiście, że sprawy już się nie zamknie i nikt takiego celu nie proponował. Pogłoski o dymisji, może i nie tylko o niej, ministra obrony krążą bardzo intensywnie z towarzyszeniem potężnego strumienia informacji. Ostatnimi dniami gwałtownie uaktywnił się premier Miedwiediew, zdążywszy zabawić w kupie różnych miejsc i zameldować się werbalnie w kwestiach ogromnie zróżnicowanych co do poziomu ważności. Od ulubionego dziecięcia „modernizacji” do nie mniej ulubionej „destabilizacji”. A goszcząc na wystawie o charakterze „modernizacyjnym”, premier, w dość interesującym towarzystwie, znika na parę godzin, prowadząc „naradę”.

Przy tym, jak zapewnia friend awakoum, w 20-to minutowym przemówieniu na wystawie, Miedwiediew ani razu nie wspomniał imienia Putina, co w przypadku rosyjskiego polityka nie jest typowe. Tutaj przyjęte jest mówić „za kefir oddzielne podziękowania dla wszystkich”.

Powiedziano już raczej tyle, że można dosiąść konspirologicznego konika, ulubionego tematu, i pospekulować. Istnieją dwie przeciwstawne wersje wydarzeń. Zacznę od mniej wiarygodnej.

Putin siedzi w areszcie domowym a cała władza dostała się w ręce klanu liberalnego.

Taka forma izolacji prezydenta pod pretekstem jego wyimaginowanej choroby jest bardzo wygodna. Po pierwsze. Nie trzeba nic nikomu wyjaśniać. Po drugie. Pozostaje nadzieja, że Putin zgodzi się wykonywać funkcje reprezentacyjne bez realnej władzy i wtedy w ogóle nie trzeba niczego zmieniać. Wszystkie gromy, jak poprzednio, będzie zbierał Putin a za jego plecami, pod kontrolą Miedwiediewa, liberałowie będą spokojnie prowadzić swoją politykę.

Jednocześnie wizerunek Putina jako twardego i silnego polityka, w takim przypadku obróci się przeciwko niemu. Nikt nawet nie zauważy metamorfozy. W tą wersję, z przytoczonych faktów, wpisują się praktycznie wszystkie. Jeżeli Putina udaje się namówić to i wszystkie podróże i wizyty i nawet jego kontakt osobisty z dziennikarzami i społeczeństwem odbędzie się w wyznaczonym czasie. Jeżeli nie to nieprzypadkowo spoza pleców mignąć może wersja udaru mózgu. A to jest taka „sztuka” po której zdrowieje niewielu. I to bardzo rzadko. Pokrywają się z tą wersją i problemy ministra Sierdiukowa uważanego za człowieka prezydenta. Tak i werbalna aktywność premiera wyraźnie wykroczyła poza ramy przynależnej mu działalności gospodarczej. Tak więc ostatecznie tę wersję z pola uwagi nie będziemy wycofywać chociaż wątpliwości co do jej prawdziwości jest więcej niż wystarczająco. Po pierwsze. Bardzo trudno jest mi wyobrazić sobie żeby Putin dał się schwytać w taki potrzask. Jeszcze trudniej jest mi wyobrazić sobie, że Miedwiediew zdecydowałby się na taki krok. Oprócz tego, według tej wersji, powinniśmy w najbliższym czasie ujrzeć cały szereg hucznych dymisji, czego na razie nie obserwujemy. I dlatego przejdźmy do najbardziej prawdopodobnej wersji. Putin przygotowuje się do gwałtownej zmiany kierunku „marszruty” w rezultacie której dwuwładza w kraju powinna zostać doszczętnie zniszczona. Liberałowie będą przegnani z najwyższych pięter władzy a następnie także i z pozostałych. W ramach wzmiankowanych przeobrażeń rząd Miedwiediewa będzie zdymisjonowany a Duma rozwiązana. I to wszystko w ciągu listopada a dokładniej do 20-go listopada. Konferencja prasowa jest idealną formą poinformowania społeczeństwa o przyczynach, rezultatach i perspektywach takiej operacji specjalnej. Biorąc pod uwagę, że tak drastyczna młócka rosyjskiej elity, z pewnością, nie wszystkim się spodoba a wśród ludzi poszkodowanych okażą się ludzie z wielkimi możliwościami to zupełnie prawdopodobne, że Putin naprawdę zatroszczył się o własne, osobiste bezpieczeństwo. Mówcie co chcecie ale w Ogariewie zapewnienie kontroli nad sytuacją jest dużo łatwiejsze niż na Kremlu. Nie gorzej od poprzedniej ta wersja wyjaśnia  anulowanie wszystkich listopadowych, zaplanowanych podróży za granicę. W takim czasie steru nie wypuszcza się z rąk. Aktywność (zwiększona) premiera także częściowo wyjaśnia się podlizywaniem Putinowi a częściowo zabezpieczeniem się (liberalnym wizerunkiem) na wypadek nieprzewidzianych problemów.

Co do Sierdiukowa to zanim zacznie się zamykać oponentów, nieźle by było przejechać się po kimś i ze swoich, wybijając opozycji argument o politycznej rozprawie pod pozorem walki z korupcją. Na marginesie, Czubajs, zwykle milczący, niedawno powiedział coś tam na temat skomplikowanej sytuacji przedrewolucyjnej. A jego słowom zawsze trzeba się przysłuchiwać właśnie dlatego, że on zazwyczaj woli milczeć. Pamiętajcie „ciepły okres roku” przeznaczony dla obcowania prezydenta ze społeczeństwem. Oznacza to, że na główne etapy transformacji władzy przeznaczono nie więcej jak 8, 9 miesięcy. Można, oczywiście, byłoby dla urozmaicenia, wyobrazić sobie i prawdziwość oficjalnej wersji.

„Putin po prostu jest niezbyt poważnie chory”. Ale coś mi podpowiada, że prostotą w tym przypadku nie pachnie.

Komentowanie zamknięte.