Opublikowano Październik 26, 2017 Przez Jan W Apokalipsa

Całe piekło jest zapchane kobietami w spodniach

„Żaden mężczyzna nie powinien ubierać się w kobiecą odzież, ani kobieta w odzież odpowiednią dla mężczyzn… dlatego ci, którzy odtąd, wiedząc o tym, odważą się robić coś z tego, co powiedziano wyżej, to jeżeli są to osoby duchowne – nakazujemy pozbawiać ich stanu duchownego, a jeżeli świeccy, to należy usuwać je ze wspólnoty cerkiewnej/kościelnej”.

(VI Sobór Powszechny, Reguła 62).

a413 Reguła Soboru w Ganga stwierdza: „Jeśli jakakolwiek kobieta dla urojonej ascezy zmieni odzież i zamiast zwykłej odzieży kobiecej zacznie ubierać się w odzież męską: niech będzie wyklęta”. A więc pod osąd Ojców Kościoła podpadają te kobiety, które noszą odzież męską dla „urojonej ascezy”.

„13 Reguła Soboru w Gangra nie pozostawiła bezkarnymi tych kobiet, które w imię wyimaginowanej ascezy, zamiast odpowiedniej dla kobiet odzieży, ubierają się w odzież męską, ale poddaje je anatemie (klątwie). „Dlatego każdy – powiedział św. Paweł (1Kor.7: 20) – niech pozostanie w takim stanie, w jakim został powołany”.

„My jednak znamy niektóre kobiety, które podjęły ten stan w imię prawdziwej ascezy, a nie z hipokryzji i które dokonały ascetycznych wyczynów i osiągnęły szczyty cnotliwości”- mówi Mateusz Włastar (ros. Mатфей Властарь – od A.L.). Tych świątobliwych kobiet nie potępia też 62 zasada Synodu Trullańskiego (692), zakazująca jako nieodpowiednie, „nieprzyzwoite dla Chrześcijan, święta pogańskie, gry i strojenie się, pozostałe z czasów pogaństwa.”

Z drugiej strony, przy tłumaczeniu 13 zasady Soboru w Gangra Teodor Walsamon (ros. Феодор Вальсамон – Patriarcha Antiocheński – od A.L.) stwierdza, co następuje: ” Ojcowie nasi słusznie dodali: w imię fałszywej ascezy; ponieważ kobieta, która uczyniła coś podobnego nie dla hipokryzji i oszustwa, ale w imię prawdy i według prawdziwej i czystej ascezy, nie tylko nie powinna podlegać anatemie, ale powinna być uznana za godną pochwały. Ponieważ wiele kobiet pokonało całą drogę ascezy w męskiej odzieży i osiągnęły one szczyty zbawienia, jak np. św. Melania, św. Eugenia i inne”.

Starzec Archimandryta klasztoru o surowej regule Krzysztof (ros. Христофор – od A.L.): „Kobiety wlazły w męską odzież, stara i młoda zaczęła nosić spodnie. Wszystkie one tak się Ojczulek wyrażał – rozum straciły, jest to – mówił – bardzo złe, bardzo złe, nie wolno tego robić, kobieta powinna być kobieca, w sukience lub spódnicy. To – jest grzech śmiertelny, nie wolno tego robić.”

Starzec Paisjusz Świętogórski (ze Świętej Góry Athos – A.L.) tak mówił o wyglądzie zewnętrznym: „Dzisiejsze kobiety ubierają się albo w mini spódniczki, albo w spodnie! Wybierają jedno z tych dwóch! Podczas gdy w Starym Testamencie o tym mówi się zupełnie wyraźnie i jeszcze z jakimi szczegółami! „Mężczyźnie nie wolno ubierać się w kobiecą odzież, a kobiecie – w męską.” Takie jest prawo. Ale i poza prawem, ubieranie na siebie odzieży płci przeciwnej jest nieprzyzwoite. Mężczyzn, którzy ubierają spódnice, jest znacznie mniej, niż kobiet, które noszą spodnie.

Starzec protojerej Mikołaj Gurianow w ośmieszającej formie strofował kobiety, noszące spodnie, nawet jeśli (jak to i teraz często bywa w przypadku pielgrzymek do miejsc świętych), nosiły one spódniczki na wierzch na spodnie – takie kobiety nazywał on imionami męskimi, często nazywał taką kobietę imieniem jej męża z dodaniem rodowego imienia jej ojca.

Jest to smutne, ale fakt jest taki: w przeważającej większości nasze kobiety już od dawna przestały nosić odzież, która od wieków była uważana za specyficzną dla ich płci. Kobiety w spodniach dzisiaj coraz częściej pojawiają się nawet w cerkwiach prawosławnych. Spodnie o różnym kroju i długości – oto co dziś wolą nosić przedstawicielki płci pięknej. Pojawiły się nawet tak zwane „spodnie damskie”.

Mówiąc o zasadzie, oczywiście, nie chodzi mi o normę moralną, alea44 o ugruntowaną praktykę życiową. Dziś żyjemy w społeczeństwie, które nie za bardzo liczy się z tradycyjną moralnością. Ale wystarczy sobie przypomnieć, że Pan Bóg podał nam jasne ustalenia dotyczące odzieży męskiej i żeńskiej. To i jest prawdziwa zasada, którą ​​każdy musi przestrzegać. Normy moralne, dane przez Pana Boga są wieczne i niezmienne.

Zwróćmy się do Pisma Świętego. W Księdze Powtórzonego Prawa czytamy: „Kobieta nie powinna nosić odzieży męskiej, a mężczyzna nie powinien ubierać się w odzież kobiecą, „gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana Boga” (Pwt. 22.5). Tak powiedział Pan Bóg narodowi izraelskiemu przez proroka Mojżesza. Słowa bardzo jasne, nie potrzebujące komentarzy i nie dopuszczający różnych interpretacji. Jest to norma, nakazana przez Samego Boga. Nasza tragedia polega na tym, że Pismo Święte nie było już prawie przez sto lat nauczane w rosyjskich szkołach średnich. Wyrosło kilka pokoleń ludzi rosyjskich, którzy nie wiedzą, że swoim wyglądem zewnętrznym i zachowaniem naruszają Prawo Boże.

Księga Powtórzonego Prawa została napisana w czasach Starego Testamentu. Zobaczmy, jak kwestię odzieży mężczyzn i kobiet traktuje nowotestamentowy Kościół chrześcijański. „Ustalamy: żaden mężczyzna nie może ubierać się w odzież kobiecą, ani kobieta w odzież właściwą dla mężczyzn.” Taka jest decyzja Szóstego Soboru Powszechnego, który odbył się w latach 680-681 po narodzeniu Chrystusa (zob. 62 Reguła). Jak widzimy, chrześcijanie przyjęli jednoznacznie negatywny stosunek do  mieszania rodzajów odzieży, wyrażony w Starym Testamencie. Warto zauważyć, że Szósty Sobór Powszechny nie tylko jasno określił swoje stanowisko w tej sprawie, ale także wprowadził sankcje wobec tych, którzy ośmielają się naruszać jego ustalenie. Za noszenie strojów, właściwych innej płci, ludzi świeckich należy wykluczać ze wspólnoty kościelnej / cerkiewnej. Zasady tej nikt nie zmienił.

Niektóre kobiety, gdy się zacznie ich krytykować za noszenie spodni, wołają: „Zostawcie nam chociaż ten maleńki grzech!” Ale nieszczęście jest w tym, że mały grzech pociąga za sobą większy. Wpierw damskie spodnie, potem małżeństwa tej samej płci, a następnie dzieci buntują się przeciwko rodzicom i zabijają ich. Grzech wzrasta z pokolenia na pokolenie. Jeśli dzieci widzą, że ich bliscy dopuszczają się naruszenia prawa, to uważają, chociaż są mali, że mogą sobie pozwolić na jeszcze większe odchylenia. Dzisiaj już często zdarza się, że dzieci biją matki, widząc w nich męski początek i źródło grzechu. A kobiety przy tym nie rozumieją, co się dzieje.

Nawiasem mówiąc z powodu tak zwanych „małych grzechów” mnich Pustyni Glińskiej Piotr (Leszenko) tak napisał: „Zdarza się, że i dobry człowiek wpadnie w jakiś grzech. Poprzez swoją próżność albo nie zauważa, albo też myśli: „To mały grzech, inni o nim nie wiedzą”. Znajdzie się człowiek rozsądny i, chcąc upomnieć grzesznego, wskaże mu na wstyd i hańbę przed ludźmi i grzech przed Bogiem; że czyniąc grzech, on wielu kusi i prowadzi do tego samego grzechu potępienia i dlatego jest winny nie tylko za swoje grzechy, ale także za grzechy swoich bliźnich”.

Do początku XX wieku w krajach chrześcijańskich dominował zdecydowanie negatywny stosunek do kobiet, ubierających się w odzież męską. Znajdowało to odzwierciedlenie również w ustawodawstwie. W 1801 r. Napoleon specjalnym dekretem zabronił kobietom noszenia spodni.

a5Ale wraz z upadkiem wiary w Europie słabły również fundamenty moralne. Nabierał mocy ruch feministek, które starały się, aby we wszystkim być podobnymi do mężczyzn, a przede wszystkim w wyglądzie zewnętrznym. W 1909 r. Dekret Napoleona zakazujący noszenia spodni przez kobiety został zniesiony.

Jednakże jeszcze przez bardzo długi czas pojawienie się kobiet w miejscach publicznych w odzieży męskiej uznawane było za naganne. W 1931 r., na przykład, burmistrz Paryża zażądał, aby niemiecka aktorka Marlena Dietrich natychmiast opuściła miasto, ponieważ na ulicach paradowała w ubraniach męskich. Do końca lat siedemdziesiątych kobiety w spodniach na Zachodzie nie były wpuszczane do instytucji publicznych i restauracji.

Kryzys moralności publicznej przyszedł też i do Rosji. Feministyczne idee znalazły podatny grunt w naszym kraju, gdzie po długich latach walki z Bogiem została osłabiona odporność na niszczący wpływ na dusze ludzi. Demagogiczne wezwania twórców „nowego świata” do walki o „emancypację kobiet” przyniosły trujące owoce.

Kobiety zaczęły zapominać o swoim prawdziwym przeznaczeniu, o tym, że ich obowiązkiem – jest być wzorem skromności i pokory, wiernymi żonami i kochającymi matkami, strażniczkami ogniska rodzinnego, uczącymi dzieci wiary, pobożności, czystości moralnej.

Środki propagandy od lat podsuwały myśli o wymazywaniu granic między zawodami kobiet i mężczyzn. Jedne krzykliwe hasła zastępowały inne: „Kobiety – na ciągniki!”, „Kobiety – do maszyn!”, „Kobiety – na place budowy!” Te głośne wezwania znajdowały pozytywny oddźwięk. Na ekranach kinowych, stronach czasopism i gazet zamigotały dziarskie dziewczyny i kobiety w kombinezonach, z młotami pneumatycznymi, kluczami do nakrętek w dłoniach. Tak wielkie było pragnienie kobiet – budowniczych „nowego świata”, aby we wszystkim zrównać się z mężczyznami. Czy nie w tych złych czasach trzeba szukać psychologicznych korzeni obecnej mody damskiej na odzież męską w Rosji?

Co prawda, masowe przebieranie się kobiet w spodnie nastąpiło u nas dopiero w latach 70-tych ubiegłego wieku pod wpływem mody francuskiej, kiedy nawiązywały się kontakty z Zachodem. Teraz w męskiej odzieży chodzą nie tylko młode stworzenia lub kobiety w średnim wieku, ale także okruszynki w wieku przedszkolnym, a nawet staruszki, które prawdopodobnie także chcą być na bieżąco z modą. Do noszenia spodni przez nasze dziewczęta natrętnie przyucza się różnymi metodami, w tym też przez grę. To nie przez przypadek lalki w spódniczkach i sukienkach znikają ze sprzedaży.

Jakich tylko argumentów na swoje usprawiedliwienie nie używająa55 zwolenniczki noszenia odzieży męskiej! Jednym z najbardziej rozpowszechnionych – to potrzeba ochrony przed zimnem. Ale prawidłowo zauważono: bardzo często właśnie te, które mówią o „ociepleniu” za pomocą spodni, zimą chodzą w ultrakrótkich kurtkach i bez nakryć głowy. A w ciepłym sezonie nie przechodzą na suknie i spódnice i nadal noszą spodnie. Tak więc, prawdopodobnie rzecz tu nie w obawie przed zimnem, ale zupełnie w czym innym – w niechęci iść pod prąd, wbrew powszechnie zaakceptowanym normom, z obawy aby się nie odróżniać od innych i nie wyglądać niemodnie. Charakterystyczne jest, że o moralnej stronie problemu obrończynie spodni w ogóle nie wspominają.

Tymczasem, jeden z najbardziej szanowanych hierarchów Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, arcybiskup Jekatierynburgski i Wierchoturski Wikientij (pol.-Wincenty) słusznie zwraca uwagę, że widok kobiety w spodniach, obciśle przylegających do figury, jest kuszący dla otoczenia. „Jest to wielki grzech” – mówi arcybiskup Wikientij. „Kobieta, – według jego słów, – powinna się bać kuszenia bliźniego swoim wyglądem”. „Być może chodzenie w spodniach jest dla niej przyjemne, ale jeśli jest to pokusą bliźniego, to kobieta powinna poświęcić się i porzucić swój kaprys” – uważa biskup. Arcybiskup Wikientij wzywa kobiety, aby pozbyły się „swego przywiązania do noszenia spodni i chodziły w takiej odzieży, która jest dozwolona przez Pana Boga”. Wygląd kobiety w przyzwoitej odzieży normalizuje stan duchowy człowieka.

Przypomnijmy biblijną opowieść o grzechu pierworodnym naszych prarodziców. Ewa, poddając się namowie diabła, jako pierwsza skosztowała zakazanego owocu i skłoniła Adama, aby zrobił to samo po niej. Został popełniony grzech, który doprowadził do rozerwania związku, ustanowionego na początku między Bogiem a człowiekiem. Zgubne konsekwencje grzechu pierworodnego pierwszych ludzi nie ograniczyły się do prarodziców, ale rozprzestrzeniły się na całą ludzkość. Nastąpiła ogólnoświatowa katastrofa. A rozpoczęła się ona, wydawałoby się, od czegoś małego – od objawienia się kobiecej słabości, z chęci spróbowania smacznego i miłego dla oka owocu, bez liczenia się z Wolą Bożą. Czy nie jest tu widoczna znana analogia ze współczesną modą?

Niektórzy mylnie sądzą, że odzież i stan duchowy osoby nie są ze sobą nawzajem powiązane. Odzież, z jednej strony, odzwierciedla wewnętrzny świat człowieka, z drugiej – oddziałuje na niego. Od dawna to zostało odnotowane w literaturze patrystycznej.

„Kiedy nasz przebiegły przeciwnik nie jest w stanie przekonać nas do pozostania w doczesnym zamieszaniu i śmierci, to spieszy nas przekonać, abyśmy się nie oddawali srogiemu, surowemu życiu” – pisze Wasilij Wielikij (pol. – Bazyli Wielki). I apeluje: „Nie próbujcie czegokolwiek zmieniać w statucie dobrego życia i z własnej woli nie rzucać kamieni pod nogi bogobojnych wierzących, starających się o zbawienie, a samemu nie zbierać ciężaru grzechów: Nie rób tego ani w pościeli, bardziej miękkiej, ani w odzieży lub butach, lub jeszcze w czymś, co do ciebie należy”…
a6Posłuchajmy też słów Glińskiego Starca Porfirija (Lewaszowa): „Ubrania – to również są symbole: w nich można dostrzec stopniowy przebieg i rozwój edukacji, smaku oraz pasji; odzież jeszcze w czasach starożytnych uważano za jedną z wyróżniających cech człowieka”.

Byłoby pożytecznym zastanowić się nad estetyczną stroną problemu. Spodnie na gorsze zmieniają styl zachowania kobiet, sprawiają, że ich odruchy są kanciaste, ostre, niedelikatne, zamaszyste, stymulują poczucie pewności siebie, wojowniczości, agresywności. Czy naprawdę przedstawicielki płci pięknej  chcą wyglądać właśnie takimi, a nie kobiecymi, pełnymi wdzięku, gracji?

Oczywiście, mówiąc o smutnym zainteresowaniu współczesnych kobiet odzieżą męską, nie wolno zapominać też o innych problemach, związanych z ich obliczem moralnym. Wystarczającą ilość gorzkich słów powiedziano i napisano o tym, jakim strasznym symptomem rozkładu są, na przykład, mini – spódniczki, przezroczyste bluzki i inne frywolne części odzieży, które przybyły do ​​nas z Zachodu. Czy rozumieją noszące je dziewczęta i kobiety, że swoim wyglądem wprowadzają w pokusę inne osoby, zwłaszcza dzieci i nastolatków? Przypomnijmy sobie słowa z Pisma Świętego: „Biada tym, którzy gorszą te małe dzieci” …(Mt 18;6-9).

Obie kobiety wchodzą do świątyni. Ta po lewej stronie nie włożyła spodni, jest w spódnicy, ale wbrew krytyce noszenia spodni, o czym napisano w artykule, lepiej byłoby jednak, aby włożyła spodnie…

Ale, niestety, nie ma w nas już niczego z prawdy Chrystusowej, nic nie pozostało od pierwszych Chrześcijan, z wyjątkiem nazwy. Nawet ci, którzy chodzą do świątyni, boją się w środku tłumu miejskiego na ulicy przeżegnać swoje czoło, a płeć słaba nosić spódnice i chustki, tak jak jej kiedyś nakazywano. One, biedne, nawet nie wiedzą, że całe piekło jest zapchane kobietami w spodniach.

Od tłumacza:

Na temat noszenia spodni przez kobiety w 2015 roku napisałem opracowanie pod tytułem „Noszenie spodni przez kobiety jest ciężkim grzechem”, które zostało umieszczone na blogu <wolna-polska.pl>

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/noszenie-spodni-przez-kobiety-jest-ciezkim-grzechem-2015-09

(13.9.2015 r.).W opracowaniu ująłem wątki, zawarte w 3-ch artykułach z portalu „Moskwa – Trzeci Rzym”: – Znaki odstępstwa. Nowa moda i jej skutki

             – Skąd przyszły „spodnie damskie”

             – Kobieto, ubierając męską odzież, grzeszysz przeciwko Bogu 

Ponadto w opracowaniu zamieściłem wypowiedzi wielkich pasterzy, mistyków, wyjątki z objawień, jak też zalecenie papieża Piusa XI z instrukcji z 1930 roku na temat zasad, dotyczących skromnego ubioru kobiet, o których warto i teraz pamiętać i stosować w praktyce, a mianowicie:

– suknia lub spódnica bez rozcięć poza kolana, do połowy łydki,

– spodnie męskie nie wchodzą w rachubę, należy je wyrzucić z garderoby,

– ramiona w bluzkach lub sukniach powinny być przykryte przynajmniej do łokci,

– dekolt może sięgać na szerokość dwóch palców poniżej nasady szyi (ok. 3 cm).

Ponadto zdaniem papieża Piusa XI niedopuszczalna jest odzież z materiałów przezroczystych oraz rajstopy w kolorze cielistym, sugerującym, że nogi są nagie.

Myślę, że warto jeszcze raz tu przypomnieć treść chociaż jednego punktu ze wspomnianej instrukcji papieża Piusa XI:

Pkt 9: Dziewczęta i kobiety, które się nieprzyzwoicie ubierają, nie powinny być dopuszczone do Stołu Pańskiego+/ i do godności chrzestnych matek przy Sakramentach Chrztu i Bierzmowania. W niektórych wypadkach nie należy im nawet pozwolić na wejście do kościoła.

+

Stół Pańskinależy rozumieć, że chodzi o przystąpienie do Komunii Świętej, bo Stołów Pańskich (tzw. balasek) już w większości kościołów nie ma – A.L.

Źródło:

Весь ад забит женщинами в брюках…

http://3rm.info/publications/57595-ves-ad-zabit-zhenschinami-v-bryukah.html

22.10.2017 r.

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

26.10.2017 r.

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.