Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 27, 2014 Przez a303 W NWO

Cała prawda o AIDS cz. V – ostatnia

Komentarz: ostatnia część mocnej, naprawdę mocnej pracy. Depopulacja, eugenika, światowe elity, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, światowe mainstreamowe media i generalnie cała machina NWO, globalny sojusz przeciwko ludzkości i zmowa milczenia na najniższych szczeblach. Niepoliczalne miliony ofiar i równie niepoliczalne zyski korporacji z ich „leczenia”. O tych i o wielu innych strasznych rzeczach jest niniejsza praca, którą mamy przyjemność Państwu przekazać dzięki Oli Gordon, która włożyła trud w jej przetłumaczenie.

Praca do pobrania w całości w formacie PDF pod poniższym linkiem. Prosimy czytać i przekazać ją dalej:

Cała prawda o AIDS

*************************************

ROZDZIAŁ OSIEMNASTY

WORLDS AID DAYMusimy podjąć działania. Ale jakie? Nie mam żadnego programu politycznego. Nie jestem politykiem. Trwająca teraz w Kongresie debata nad przyszłością amerykańskiej opieki zdrowotnej wystarczy by się upewnić, że nikt nie zna wszystkich odpowiedzi. Ale wiem to: należy zadawać właściwe pytania i żądać uczciwych odpowiedzi. Każde rozwiązanie epidemii AIDS trzeba rozpocząć od tego, że opinia publiczna powinna dowiedzieć się prawdy o dwu sprawach: co ją wywołało? W jaki sposób się rozprzestrzenia?

Już mamy kryzys między naukowcami, badaczami i wirusologami pracującymi nad AIDS. Prawie każde laboratorium w Ameryce jest spolaryzowane między tymi, którzy chcą pełnej jawności, i tymi którzy jej nie chcą. Zwiększająca się liczba badaczy, naukowców, lekarzy i wirusologów jest niechętna upolitycznianiu plagi AIDS i domaga się by prawda zwyciężyła.

Ale ta grupa nie jest silna na tyle by usłyszały ją media. Ich się ignoruje. A kiedy wygłaszają swoje opinie, grozi się im utratą pracy i innymi represjami. To musi się zmienić. Presja opinii publicznej musi przekonać polityków iż nie mają innego wyboru niż szukać prawdy o AIDS.

Nawet Olimpijczycy reagują na oburzenie publiczne. Przykład: Watergate i skandal Iran-Contra. Nie potrzeba zeznań przed Kongresem bardzo wielu naukowców od broni chemicznej i bakteriologicznej, z wymuszonym przyznaniem immunitetu, mówisz albo idziesz do więzienia, zanim nawet Olimpijczycy zaczną uciekać tam gdzie pieprz rośnie.

Kiedy zobaczą że mają przeciwko sobie opinię publiczną i prasę, staną się bardziej ostrożni, może nawet „zawieszą” niektóre ze swoich wielkich ambicji. Samo to ratowałoby życie. Ściganie tych, którzy wykreowali tę potworną zarazę może na trwałe usunąć ich ze społeczeństwa zanim poczynią więcej szkód.

I to poinformuje ich duchowych spadkobierców o tym, że Ameryka nie będzie już tolerować tego rodzaju przestępczości.

Ujawnienie pewnych najciemniejszych tajemnic Ameryki miałoby oczyszczający skutek na klimat polityczny, i umożliwiło nową dyskusję o tym jak najlepiej radzić sobie z kryzysem AIDS. Do chwili obecnej podkreślano cierpienia chorych na AIDS, a ignorowano cierpienia tych, którzy pewnego dnia zachorują na AIDS. Uśpiono nas byśmy AIDS traktowali jako sprawę praw obywatelskich, a nie sprawę zdrowia publicznego.

Prawa osób już zainfekowanych wzięły precedens nad prawami niezainfekowanych. Bóg mi świadkiem, że nie chciałbym zobaczyć więcej szkody wyrządzonej każdemu z AIDS. Oni zasługują na najlepszą opiekę medyczną, najlitościwsze leczenie i wszelkie ludzkie zrozumienie, że ta choroba nie jest z ich winy. Ale ci, którzy są zarażeni, nie mają prawa zarażać innych. Konieczne jest wprowadzenie środków kontroli epidemii na pracowników służby zdrowia, pracowników przemysłu spożywczego, na przykład, kluczowych dla zdrowia publicznego.

Czy przyprowadzilibyśmy nasze dzieci do lekarza, po którym widać iż jest zainfekowany – ma duże pryszcze na twarzy i rękach – ospą? Jeśli nie, to dlaczego mielibyśmy przyprowadzać nasze dzieci do lekarzy i dentystów, którzy mogą wywołać drobne krwawienie, a sami są zainfekowani AIDS? Skoro nasze lokalne organy służby zdrowia stosowały sankcje dyscyplinarne wobec restauracji, która pozwoliła kelnerom i zmywaczom na pracę kiedy przechodzili odrę [measles], to dlaczego nie żądamy takiego samego poziomu pewności, że podający nam żywność nie są zainfekowani AIDS?

To nie jest uprzedzenie wobec osób z AIDS. To prosta sprawa zdrowia publicznego. Jeśli potrzebne jest ubezpieczenie rządowe, na wzór ubezpieczenia społecznego, by zagwarantować dochody osobom zwolnionym z pracy, to jest lepsze – i w końcu mniej kosztowne, prawie nieważne jakie są tego koszty.

Banki krwi muszą prowadzić rygorystyczne badania wobec wszystkich dawców, badania pewne na 100%, niezależnie od kosztu. Ale Rada Społecznych Ośrodków Krwi [Council of Community Blood Centers] i Amerykańskie Stowarzyszenie Banków Krwi [The American Association of Blood Banks] ostro sprzeciwiają się wszelkiemu obowiązkowemu programowi badania dawców. A rząd nie podjął żadnych działań żeby wprowadzić rygorystyczne przepisy kto może oddawać krew, a kto nie.

Pilnie potrzebne jest prawo wymagające składania pod przysięgą oświadczenia o zachowaniu seksualnym wszystkich ochotniczych dawców krwi, z ostrymi karami dla tych którzy kłamią. Ale to nie tylko geje oddają skażoną krew. Są setki tysięcy heteroseksualnych Amerykanów, którzy nie mają pojęcia o tym – i powodu by wierzyć, biorąc pod uwagę dezinformację o sposobie rozprzestrzeniania się choroby – że są HIV-pozytywni. Kiedy przekraczają drzwi banku krwi, są zagrożeniem, i nawet o tym nie wiedzą. Im bezwiednie pozwala się na szerzenie epidemii.

Mówi się nam, że nie wolno tych ludzi dyskryminować. Prawa potencjalnego dawcy są chronione, ale nie prawa niewinnego biorcy. Nie podjęto żadnej próby wprowadzenia bezpiecznych metod badania wszystkich dawców krwi. Dyskusja skupiła się na prawach obywatelskich – prawie do prywatności – a nie na zdrowiu publicznym. Ale nikt nie ma prawa oddawać krwi bez dokładnego zbadania, żeby zapewnić iż nie jest zainfekowany HIV.

To musi być postrzegane jako sprawa kontroli epidemii, a nie praw obywatelskich, albo liczba zgonów niewinnych ludzi podniesie się do poziomu jakiego nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić. To nie tylko sprawa życia i śmierci jednostek. To sprawa życia i śmierci społeczeństwa.

ROZDZIAŁ DZIEWIĘTNASTY

Czy jest nadzieja? Dla ciebie? Dla mnie? Dla nas wszystkich? Odpowiedź jest – tak. Ona jest w „medycynie naturalnej”. Zioła.

Podarowane nam przez Boga rośliny mają lecznicze moce. Giganty farmaceutyczne dalej będą zdzierać miliardy w zyskach ze sprzedaży leków. Ale one nie będą sprzedawać tego co ratuje życie dotkniętych AIDS.

Niemal pewne jest to, że nigdy nie będzie szczepionki która wymaże AIDS, tak jak było z polio. Wirus jest zbyt złożony. Jest zdolny do mutacji na tysiące form genetycznych. Poszukiwanie szczepionki tylko trwoniłoby cenne fundusze służące do bogacenia się kolejnych naukowców i korporacji, nie przynosząc żadnych korzyści ludzkości.

Wielu naukowców głównego nurtu zgodzi się, że szanse szczepionki przeciwko AIDS w przewidywalnej przyszłości są nikłe, i żadne.

Ale korporacje są uparte – i zgarniają do kieszeni forsę. [23]

Genentech, częściowo należąca do Hoffman La Roche, jak mówią źródła wywiadu, jest chętna ryzykować jeszcze większą liczbę ofiar swoimi produktami. Współpracuje z WHO nad rozpoczęciem masowych prób klinicznych nowych szczepionek na niezainfekowanych ochotnikach. Jedna z tych nowych szczepionek jakie mają wykorzystać w tych próbach jest wyprodukowana z cząsteczek HIV pozbawionych osłonek. Próby mają się rozpocząć w 1994.

WHO będzie szukać ochotników wśród gejów, jak i wśród innych o „wysokim ryzyku” poddanych.

Każda osoba będzie musiała / musiał podjąć decyzję o uczestniczeniu w takiej próbie. W oparciu o to czego się dowiedziałem, moja decyzja byłaby: „Nie!”

Setki lat temu arabscy historycy wywnioskowali, że średniowieczni uzdrawiacze znaleźli środek na plagę czarnej śmierci [dżumy], i ci którzy byli wystarczająco bogaci by go zdobyć byli stosunkowo bezpieczni od otaczającej ich śmierci.

Ówcześni historycy zapisali, że ziołowy środek miał bardzo wysoki wskaźnik sukcesu.

Raporty wywiadu o eksperymentach mikrobiologicznych prowadzonych przez Instytut Immunologii w Moskwie mówią o pospolitym chwaście znalezionym w Egipcie, używanym by pomóc pacjentom z AIDS. Mówi się, że powinno się go wymieszać z 8-metoksypsoralenem, plus białymi krwinkami pobranymi od pacjenta z AIDS, a następnie poddać działaniu promieni ultrafioletowych, po czym wstrzyknąć w organizm pacjenta.

Inny raport wywiadu wspomina mimochodem, że Krajowy Instytut Raka poprosił kolekcjonerów roślin z całego świata o przysyłanie mu próbek roślinnych. Podobno tę prośbę aktywowały raporty, że brytyjscy naukowcy pracowali nad mieszanką składającą się z kasztanowców, czarnej morwy i tropikalnych roślin strączkowych, która wykazywała wielki potencjał w leczeniu pacjentów AIDS.

Inne raporty wymieniają mimochodem białko z liści szkarłatki [alkiermes, ang. pokeweed], które jest dużo bardziej skuteczne niż AZT w zahamowaniu produkcji wirusa. Naturalna mieszanka zawierająca białka szkarłatki wchodzi do komórek i zabija wirusy HIV, nie uszkadzając samych komórek. (Szkarłatka = chwast o trujących jagodach i korzeniach, występuje w USA.)

Jedyny sukces jaki do tej pory wyszedł z Afryki w leczeniu AIDS pochodził ze starożytnej medycyny zielarskiej.

Teraz kiedy nowoczesną naukę medyczną Afrykańczycy postrzegają jako bezradną wobec ataku epidemii, wielu z nich zwraca się do tradycyjnych herbalistów takich jak Grace Chihuri w Zimbabwe, która mówi iż ma lek przeciwko AIDS, i której sukcesy zaprowadziły do niej lekarzy i dziennikarzy z całego świata.

Grace przyjmuje w ciasnym mieszkaniu w Harare, i leki ziołowe przechowuje w starych butelkach po alkoholu. W starannie prowadzonym czerwonym notesie o osobach które wyrwała z paszczy śmierci, jest ponad 120 nazwisk. Jedną z jej pacjentek była Sophie Chikondo, rejestrowana pielęgniarka która zainfekowała się przy odbieraniu porodów HIV-pozytywnych matek.

Dwie jej przyjaciółki, obie pielęgniarki, który zainfekowały się wirusem AIDS po niej, zmarły. Ale zaaplikowane przez Grace Chihuri środki ziołowe zatrzymały biegunkę i zlikwidowały obrzęki w pachwinie i pod pachami. To było 2 lata temu, a dzisiaj Sophie żyje i wydaje się być zdrowa.

W afrykańskim kraju – Ghanie – Nanan Kofi Drobo był zielarzem który przyciągał do siebie chorych na AIDS z całego świata, zwłaszcza z Europy. Przyjeżdżali do niego z powodu zdumiewającej historii sukcesu w leczeniu przypadków AIDS, stosował jedynie mieszanki ziołowe. Drobo był człowiekiem który wiedział to czego nie wiedziały zachodnie firmy farmaceutyczne, albo udawały iż nie wiedziały. On wiedział jak szybko zatrzymać AIDS środkami ziołowymi.

Jego sukces w leczeniu pacjentów z AIDS wywołał strach wśród establiszmentu medycznego i farmaceutycznego. Pracy Drobo nie sankcjonował rząd Ghany, który był pod presją ze strony MFW i bezsilny by nie wykonać rozkazów MFW zniszczenia pracy Drobo. W końcu Drobo stał się tak słynny, że musiano go zabić. Tę ohydną zbrodnię oficjalnie uznano za „samobójstwo przez postrzelenie się”.

Dziwne w tym wszystkim jest to, że wszystkie mieszanki ziołowe Drobo – jego receptura i notatki – zniknęły z jego domu kiedy go znaleziono. Co się z nimi stało? Władze Ghany do tej pory nic nie mówią.

Nie ma w tym nic zaskakującego. Zachodnie firmy farmaceutyczne w końcu robią zyski na chemicznym syntetyzowaniu mocy leczniczych, które w sposób naturalny występują w roślinach. Czy jest to aspiryna, czy naparstnica, korzystne efekty pochodzą z roślin.

To samo odnosi się do AIDS. Lek znajduje się w roślinach. Niepotrzebne są badania nad AIDS. Wszystkie badania AIDS dotyczą pieniędzy: miliardowych zysków. A farmaceutyczne giganty to wiedzą. Przynajmniej jeden z nich dobrze wie, że metoda zielarska która leczy z AIDS została znaleziona, i celowo ukrywa ją przed światem. Zostanie udostępniona tylko dla Olimpijczyków, ich rodzin i przyjaciół, tak jak weneccy oligarchowie znaleźli i trzymali dla siebie tajny egipski środek ziołowy, który uratował ich, ich rodziny i przyjaciół od śmierci w czasie plagi dżumy w średniowieczu.

Ci którzy mają ten środek ziołowy zamierzają trzymać go w tajemnicy, i mają władzę wymuszenia tej tajemnicy. Ani też nikt prawdopodobnie – z tego co widać – nie może zduplikować tego odkrycia. Dużą część kosztownych badań naukowych umyślnie odwracano od potencjalnie skutecznych metod. Nawet najlepiej finansowane placówki naukowe sprytnie wprowadzano w ślepe uliczki.

Nie ma nic co możemy zrobić by zmusić tych ludzi do ujawnienia metody ziołowej. Ale mogę zrobić choć tyle: mogę przedstawić informację jaką zdobyłem na temat tego co oni wiedzą, żeby wirusolodzy i inżynierowie genetyczni, którzy chcą pomóc ludzkości wreszcie weszli na właściwą ścieżkę. Logikę tego co tu przedstawiam może potwierdzić każdy wirusolog na świecie. Ta właściwa ścieżka jest następująca: tym co oni odkryli jest deoksyrybonukleozyd [w oryginalnym tekście jest ‚deoxyribonucleoside’, albo według słownika ‚deoxyribonucleotide’ = deoksyrybonukleotyd]. AZT, DDI, DDC i wszystkie inne „obcujące” leki stosują analog nukleozydu [neucleoside]. To znaczy, że wszystkie stosują rybozyd [riboside].

Rybozyd pozwala kurierom HIV-RNA atakować błonę komórkową do jądra [nuclei] komórki, gdzie rozmnażają się w postępie geometrycznym: 2, 4, 8, 16, 32, 64. W zdumiewająco krótkim czasie ich liczba staje się astronomiczna. I to sprawia, że te leki które „spowalniają” infekcję są gorsze niż bezużyteczne.

Produkujące je firmy umyślnie wykorzystują analog nukleozydu zamiast deoksyrybonukleozyd, który ma tę właściwość, że uniemożliwia kurierowi wirusa RNA infekowanie jądra komórki.

Ich tajemniczy produkt:

(1) Zwiększa integralność płytek krwi

(2) Zwiększa hamowanie transmutacji

(3) Zawiera wystarczającą ilość interferonu

(4) Zwiększa komórki macierzyste

(5) Zawiera koenzym, który zapobiega infekowanie komórki kurierowi wirusa RNA.

Dla wirusologów i inżynierów genetycznych, klucz znajduje się w Apendyksie B, w którym wirusolodzy z Cold Spring Harbor wyjaśniają co robi ten wirus. Rozwiązaniem tego jest produkt, który może zatrzymać HIV przed wejściem do komórki. (Np. AZT nie zatrzymuje tej penetracji.) Istnieją substancje roślinne które potrafią to robić.

To wszystko co mogę powiedzieć, i mam nadzieję że będę żył. Zrobiłem wszystko co mogłem. Resztę zostawiam naukowcom, którzy są w stanie zobaczyć, że jest to właściwa droga, i zechcą nią podążać. I wszystkim tym którzy nie są naukowcami, i sami chcą poszukiwać prawdy. Powiedziano nam, i uwierzyliśmy, w monstrualne kłamstwa. Teraz jest mało czasu. To pokazują nawet raporty wywiadu. Tylko prawda nas uratuje. Jeśli mamy żyć z nadzieją na naszą przyszłość, i przyszłość naszych dzieci i wnuków, a naprawdę, cywilizacji jaką znamy, to musimy szybko zażądać by nasz rząd i nasi liderzy ujawnili nam absolutnie wszystko.

APENDYKSY

APENDYKS A

Jedno z najważniejszych śledztw w sprawie AIDS przeprowadził w 1988 Komitet Spraw Społecznych Izby Gmin Brytyjskiego Parlamentu. Udzielili mu znacznej pomocy, nawiasem mówiąc, zniechęceni agenci wywiadu i członkowie profesji medycznej i stomatologicznej. Bardzo interesujący jest „Trzeci raport Komitetu Spraw Społecznych o problemach związanych z AIDS, protokoły dowodów i memoranda” [Third Report from the Social Services Committee, Problems Associated with AIDS, Minutes of Evidence and Memoranda]. Jednym z cytowanych dokumentów jest memorandum autorstwa dr Johna Seala z Królewskiego Towarzystwa Medycznego [Royal Society of Medicine], który doszedł tak blisko prawdy publicznie, jak żaden autorytet medyczny na świecie. To co mówi zawiera wielką mądrość, i początki rozwiązań, które w końcu mogłyby uratować miliony ludzi. Jest to ważny historycznie dokument. Zacytuję go w całości.

Dr Seale:

Żaden polityk nie może podejmować racjonalnych decyzji aby radzić sobie z AIDS bez jasnego zrozumienia charakteru i nasilenia epidemii, sposobów przenoszenia wirusa, i perspektywy wyleczenia lub szczepionki profilaktycznej. Kluczowe fakty naukowe leżące u podstaw epidemii są dość proste, chociaż AIDS jest postrzegana jako niezwykle złożona i pełna niepewności naukowych. Te poglądy zostały wyprodukowane przez kilku naukowców i innych, którzy lekkomyślnie zminimalizowali powagę epidemii i przyczynili się do zamieszania i niebezpieczne nieporozumienia.

Najważniejszym i najpilniejszym zadaniem dla polityków, zarówno w rządzie jak i w Parlamencie, jest zmusić naukowców do mówienia wyraźnie, dokładnie i uczciwie o epidemii AIDS. Półprawdy, myślenie życzeniowe, błędne hipotezy naukowe i oszustwa zostały popełnione przez naukowców, i mogą rozwijać się jako konwencjonalna mądrość, wspomagana i z pomocą redaktorów czasopism naukowych i medycznych. Oszustwa muszą zostać ujawnione z maksymalnym rozgłosem.

Opinia publiczna musi być w pełni poinformowana o prawdziwym charakterze zagrożenia ze strony wirusa, który jest niebezpieczny dla nas wszystkich. Gdy to już nastąpi, społeczeństwo zaakceptuje środki konieczne w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się wirusa, nawet jeśli będą nieuchronnie wymagać zasadniczego ograniczenia wolności i praw obywatelskich wszystkich, tak jak dzieje się w czasie wojny. Im dłużej będzie się ukrywać prawdę przed opinią publiczną, i im większy tłum niewinnych ludzi, którzy umierają najbardziej straszliwie w rezultacie, tym bardziej okrutna będzie eksplozja nienawiści i zemsty wobec osób winnych popełnienia tego oszustwa.

Wirus ma właściwości wprawnego, przebiegłego, ukrytego i nieubłaganego najeźdźcy mającego możliwość i chęć zabicia każdego mężczyzny, kobiety i dziecka w naszym kraju. On może się teraz rozprzestrzeniać wśród nas właśnie dlatego, że ma taką możliwość. Nierozsądne jest sądzić, że taką siłę można pokonać bez podejmowania działań, które naród brytyjski przyjął jako w pełni uzasadnione w dwóch wojnach światowych, szczególnie kiedy rozpowszechnianie się wirusów jest aktywnie wspierane przez niektórych, którzy chcą zniszczyć nasze społeczeństwo”.

Dr. Seale przedstawił wspaniałe podsumowanie ogólnej sytuacji jaką stawia przed światem epidemia AIDS:

A. CHARAKTER CHOROBY

1. AIDS to zakaźna, zaraźliwa, przenoszona choroba, wywoływana przez lentiwirus (powolny virus), członek rodziny retrowirusów.

2. Do pokazania się AIDS nie znano żadnego lentiwirusa dotykającego ludzkość.

3. AIDS to typowy powolny wirus o przedłużonym, milczącym okresie inkubacji o wielkiej różnorodności, ale zwykle trwający kilka lat, a po tym postępująca choroba zawsze kończąca się zgonem.

4. Epidemia choroby z nowym powolnym wirusem, szerząca się niekontrolowanie, jest największym koszmarem wirusologicznym, ale w żadnym głównym czasopiśmie naukowym czy medycznym tego nie powiedziano wyraźnie i nie przedyskutowano jego implikacji.

5. Zgon wywołuje wirus AIDS, który infekuje i powoli niszczy komórki w mózgu, płucach, jelitach i systemie odpornościowym.

B. ŚMIERTELNOŚĆ PO INFEKCJI

1. W ciągu 5 lat od zakażenia się wirusem, u 25% osób rozwinęła się w pełni AIDS i każda z nich umiera.

2. Końcowa śmiertelność w okresie 25 lat po infekcji jest nieznana, bo wirus szerzył się tylko przez 10 lat. Optymistyczna opinia wyznawana przez zmniejszającą się liczbę wirusologów jest, że umrze tylko 50% zainfekowanych. Wielu wirusologów zgadza się z tą pesymistyczną opinią, że wszyscy zainfekowani wirusem zostaną w końcu przez niego zabici.

3. Wszyscy wirusolodzy zgadzają się, że osoba zainfekowana wirusem AIDS jest potencjalnie zaraźliwa dla innych do końca życia.

C. FIASKO PRZECIWCIAŁ I SZCZEPIONEK OCHRONNYCH

1. U wszystkich ludzi mających przeciwciała wirusa AIDS, niektóre wirusy przetrwają w mózgu i inych komórkach, z których nie można ich usunąć. W przeciwieństwie do większości infekcji wirusowych, przeciwciała lentiwirusa nie dają ochronnej odporności, nie udaje się ich zneutralizować czy wyeliminować.

Choć wiele osób zainfekowanych wirusem AIDS będzie wyglądać i czuć się dobrze przez kilka lat, to niszczenie komórek mózgu i systemu odpornościowego postępuje powoli.

2. Perspektywy udanej szczepionki są ponure. Nie ma żadnej na choroby lentiwirusowe zwierząt. Szukanie szczepionki przeciwko anemii zakaźnej koni przez 8 lat, i przeciwko maedi-visna owiec przez 40 lat, okazało się daremne. Faktycznie kiedy sztucznie produkuje się przeciwciała na lentiwirusa przez szczepienia, zwierzęta giną po kolejnym zarażeniu, duzo szybciej niż nieszczepione. Pomimo wielu udanych szczepionek, powinno się zrozumieć, że w większości chorób wirusowych i bakteryjnych, szczepionki nie działają.

D. PONURE PERSPEKTYWY NA WYLECZENIE

1. Nie będzie żadnego prostego i skutecznego leku na AIDS w przewidywalnej przyszłości, bo kiedy osoba zostaje już zainfekowana, wirusowy kod genetyczny zostaje wstrzyknięty na stałe w kod genetyczny komórek w mózgu i innych tkankach. Wszystkie stosowane do tej pory leki są bardzo toksyczne i kosztowne. Jeśli będzie dostępny tani, pozornie skuteczny lek, zabierze to kilkadziesiąt lat by upewnić się że jest bezpieczny i skuteczny. Niemniej jednak, wiele firm będzie ogłaszać „obiecujący nowy lek i ‚przełom’ w leczeniu AIDS, jedynie z powodów komercyjnych.

2. Zajmowanie się ostatnimi próbami klinicznymi AZT przez amerykański rząd było szczególnie ważne. Amerykańskie Służby Zdrowia Publicznego nalegały by próby zakończono zanim pokaże się jakaś długoterminowa korzyść, i zanim firma je produkująca to zasugerowała, dezinformując w ten sposób opinię publiczną by uwierzyła iż „lek” na AIDS jest już w przygotowaniu. Taka dezinformacja osłabia wolę polityczną wprowadzenia ostrych środków kontroli wymaganych do zatrzymania szerzenia się wirusa.

E. PRZENOSZENIE AIDS – STOSUNEK PŁCIOWY

1.Naukowcy i lekarze wielokrotnie twierdzili jako fakt, że wirus AIDS głównie przenosi się podczas stosunku płciowego, ale jest, na nieszczęście, niekiedy przenoszony we krwi. To jest bardzo błędne, pomimo tego, że publikowane dowody laboratoryjne i epidemiologiczne, i artykuły redakcyjne w czasopismach naukowych i medycznych, były skłonne popierać ten „fakt”.

2. W rzeczywistości, AIDS jest charakterystycznie przenoszoną przez krew infekcją, która przenosi się z trudnością podczas stosunku płciowego, w porównaniu z prawdziwymi przenoszonymi płciowo chorobami, rzeżączką i rzęsistkowicą. Wszystkie wyjątkowe dowody epidemiologiczne zgadzają się z tym poglądem.

3. Oczywiście AIDS przenosi się podczas stosunku płciowego, tak jest grypa, mononukleoza
zakaźna [glandular fever] i świerzb. Stosunek płciowy jest tylko jednym z wielu sposobów w jaki wirus może się przenosić, i na pewno nie jest najbardziej skuteczny.

4. Iluzja, że AIDS jest zasadniczo seksualnie przenoszoną chorobą, pojawiła się po poczatkowych obserwacjach, że AIDS dotyczyła jedynie sodomitów mających wielu partnerów.

Ale sodomia nie jest stosunkiem płciowym w biologicznym znaczeniu tego słowa. Skoro mamy do czynienia z bardzo ważnym wydarzeniem biologicznym, przenoszeniem śmiertelnego pasożyta z jednego człowieka na drugiego, istotne jest by naukowcy używali słów opisujących to przenoszenie z największą dokładnością.

5. W kategoriach biologicznych, stosunek płciowy oznacza związek mężczyzny i kobiety, z którego może wynikać reprodukcja gatunku. U ssaków, to niezmiennie wymaga kontaktu między męskimi i żeńskimi genitaliami. W związku z tym stosunek płciowy między dwu mężczyznami w sensie biologicznym jest niemożliwy.

6. Naukowcy którzy twierdzą, albo tylko implikują, że sodomia jest stosunkiem płciowym bez jakiegoś zastrzeżenia, są nieprecyzyjni i wprowadzają w błąd, celowo czynie.

7. Mężczyźni homoseksualni angażujący się w akty seksualne, często wkładają palce, pięść, penis albo język w dolny odcinek przewodu jelitowego partnerów. Te manewry przenoszą każdego wirusa który występuje we krwi przez miesiące lub lata z niszczącym skutkiem, mimo że nie ma żadnego wirusa ani w spermie, ani w ślinie. To bardzo wyraźnie pokazał wirus zapalenia wątroby typu B, który, w dobrze prosperujących społecznościach, infekuje większość mężczyzn homoseksualnych w ciągu 3 lat od rozpoczęcia aktywności seksualnej, podczas gdy infekcja zapaleniem wątroby typu B jest nadal rzadka wśród heteroseksualnych mężczyzn i kobiet, mimo że często zmieniają partnerów.

F. DEZINFORMACJA ZE STRONY NAUKOWCÓW

1. Wirus AIDS przebywa w stanie zakaźnym (tzn. wirus bezkomórkowy) w poziomie krwi i spermie do 25.000 wirionów/mililitr, jak mówi jedyna opublikowana praca podająca tę niezmiernie ważną informację. Wiriony bezkomórkowe łatwo wykryto w ślinie ponad 2 lata temu, ale badań ilościowych jeszcze nie opublikowano. [24]

2. Nie wykryto żadnego zakaźnego wiriona w spermie, jak mówią dwa jedyne opublikowane badania na ten temat, które razem objęły całkowitą liczbę 3 badanych mężczyzn. U 10% 50 zainfekowanych mężczyzn, jak mówi inny dostarczony mi osobiście raport, ale który dawał mało szczegółów, powiązany z komórką wirus został wykryty w kilku białych komórkach krwi w spermie, ale nigdy w spermatozoa.

3. Wiriony wykryto w wydzielinie pochwowej w błahych ilościach – około 1 ml – wykazując, że ich infekcyjność jest minimalna.

4. Skala oszustwa i dezinformacji jakiej dopuścili się wirusolodzy, pracownicy klinik, redaktorzy czasopism naukowych i medycznych o infekcyjności wydzielin genitalnych, w porównaniu z infekcyjnością krwi, surowicy [osocze] i śliny, była zdumiewająca. W obecności nowego śmiertelnego wirusa szerzącego się wśród ludzi, przeciwko któremu nie widać szczepionki ani leczenia, każdy normalny człowiek zakładałby, że naukowcy pracowali pełną parą nad zweryfikowaniem dokładnie sposobu jego rozprzestrzeniania się.

5. Wręcz przeciwnie, przyjmując z różnych powodów, że AIDS jest chorobą przekazywaną drogą płciową jak kiła lub rzeżączka, nieznaczny wysiłek badawczy włożono w krytyczną kwestię jej przenoszenia. Opublikowano kilka wstępnych prac, a ich wyniki często cytowano jako pokazujące przeciwieństwo tego, co rzeczywiście wykazały. Kiedy wskazuje się na to w listach do redakcji głównych czasopism medycznych i naukowych, ich publikację się odrzuca. Nie starano się, by sprawdzić, ponownie sprawdzić, i jeszcze raz sprawdzić wyniki w innych laboratoriach, i w innych krajach, żeby sprostować publikowane błędy.

6. Jeśli o to chodzi, znikomy wysiłek badawczy w kwestii infekcyjności płynów ustrojowych wskazuje na to, że ślina jest znacznie bardziej zakaźna niż wydzieliny genitalne, a krew i osocze są znacznie bardziej zakaźne niż którykolwiek z nich. W związku z tym pomysł, że prezerwatywy mogą mieć znaczący wpływ na nierozprzestrzenianie się AIDS w kraju, jest zupełnie niedorzeczny.

7. Rządy na całym świecie wydają miliony funtów doradzając swoim obywatelom, żeby
zapobiegali AIDS za pomocą prezerwatyw, w oparciu o świadome wprowadzanie w błąd dowodami naukowymi przedstawianymi przez samych naukowców. [25]

8. Wirus AIDS jest niezwykle stabilny na zewnątrz ciała ludzkiego. Zachowuje prawie całą swoją infekcyjność po 7 dniach w wodzie o temperaturze pokojowej, a czasami po trzymaniu go przez tydzień w stanie suchym. Wirus o takim stopniu stabilności, który utrzymuje się we krwi, i jest wydzielany przez ślinę, nie może nie być przekazywany wielu sposobami, oprócz stosunku płciowego.

G. RÓŻNA EFEKTYWNOŚĆ W METODACH PRZEKAZYWANIA

1. Wirus który utrzymuje się w umiarkowanych ilościach przez wiele lat we krwi i jest wydzielany przez ślinę, przenosi się z dużo większą łatwością jednym sposobem niż innymi.

2. Wstrzykiwanie wirusa przez skórę igłami iniekcyjnymi jest najbardziej pewnym sposobem  jego przenoszenia. Dzieje się tak gdy używa się skażone igły ponownie bez sterylizacji, co jest powszechne wśród narkomanów na Zachodzie i w placówkach opieki zdrowotnej w krajach biedniejszych.Występuje również gdy prowadzi się transfuzję krwi skażonej wirusem i podaje się czynniki krzepnięcia.

3. Męski kontakt homoseksualny palca, penisa lub języka ze ścianą odbytnicy innego mężczyzny bardzo łatwo przenosi wirusa. Aż 70% męskiej populacji homoseksualnej w San Francisco zostało zainfekowanych w ciągu 6 lat od pojawienia się wirusa w mieście, a w Londynie już zainfekowanych jest prawie 30% homoseksualistów. Te procenty rosną
bezlitośnie w dużych miastach w całym świecie zachodnim, nieporuszone oklaskiwaną propagandą o „bezpiecznym seksie”.

4. Skażonych jest grubo ponad 50% nowo narodzonych niemowląt od zainfekowanych matek.

5. Do umiarkowanie skutecznych metod przenoszenia należą usta-usta i kontakt genitalny przed i podczas normalnego stosunku płciowego, doustny kontakt śliny między małymi dziećmi, urazy igłą dla personelu pielęgniarskiego, i okazja kontaktu z ranami albo otarciami z krwią, surowicą krwi i śliną lub plwocinami. [26]

6. Do nieskutecznych metod przenoszenia należą pocałunki towarzyskie, wdychanie aerozoli układu oddechowego wywołanych przez kaszel lub kichanie, i owady wysysające krew. [27]

7. Przekazywanie przez inhalację jest tylko nieefektywne ze względu na stosunkowo niewielką liczbę wirionów wydzielanych przez ślinę i wydzieliny oskrzelowe. Ale jeśli wirion AIDS jest wdychany do płuc, zostaje pochłonięty przez makrofagi jak ameby w wyściółce ‚alveoli’ (pęcherzyki płucne). Wielokrotnie wykazano w laboratorium, że wirus AIDS łatwo zaraża ludzi tą metodą.

8. Zrozumiale, i mądrze, Departament Zdrowia i Usług Społecznych oficjalnie pouczył brytyjskich chirurgów stomatologicznych, by zawsze nosili maski, żeby uniknąć skażenia wirusem HIV kiedy używają wysokiej prędkości wierteł. Te wiertła zamieniają ślinę w aerozol, podobnie jak te produkowane przez kichanie.

9. Przewlekłe limfoidalne zapalenie jelit jest dobrze znaną odmianą zapalenia płuc spowodowaną bezpośrednio przez infekcję płuc wirusem AIDS. Jest to podobne do zapalenia płuc maedi-visna owiec, szczególnie powszechne u dzieci z AIDS. Gdy wiąże się z gruźlicą płuc, bardzo częstym powikłaniem AIDS, nieuniknione jest to, że kaszel będzie produkował pewne aerozole zawierające prątki gruźlicy [tubercle bacilli] i wirusa AIDS. Po wyparowaniu płynu w aerozolu, maleńkie suche płatki zawierające prątki i wirusa AIDS unoszą się w powietrzu w nieskończoność i pozostają zainfekowane przez dni.

10. Normalna droga przekazania lentiwirusa maedi-visna między dorosłymi owcami jest przez aerozole oddechowe, gdy są stłoczone w pomieszczeniach zimowych. Maedi-visna nie jest chorobą owiec przenoszoną drogą płciową.

11. Skuteczność przenoszenia wirusa AIDS przez owady kąszące zależy od ilości wirionów w krwi ukąsanej osoby, anatomicznej struktury części kąszącej owadów, nawyków żywieniowych i innych czynników.
Wirus AIDS, jak wykazano, pozostaje wysoce zakaźny w żołądku pluskwy przez co najmniej 2 godziny. Wykazano, że może infekować komórki owadów, w tym komarów i karaluchów, zarówno w laboratoryjnych hodowlach komórkowych, jak i żywych owadów. Nie udowodniono replikacji wirusa w owadach.

H. NASYCENIE WIRUSEM BRYTYJSKIEJ POPULACJI

1. Jest klucz do oszacowania, jak długo potrwa zanim mieszkańcy Wielkiej Brytanii zostaną nasyceni AIDS, jeśli pozwoli się na jego rozpowszechnianie tak jak obecnie, bez kontroli. Jest to zastosowanie teorii prawdopodobieństwa do znanych faktów na temat wirusa, jego patogenezy, częstotliwości „kontaktu” i skuteczności z jaką różne „kontakty” przekazują wirusa.

2. Podstawowe fakty są takie, że cała populacja jest podatna na infekcję, a kiedy ludzie
są zakażeni, pozostają potencjalnie zakaźni dla innych przez całe życie.

3. Ze wzrostem liczby osób zakażonych, wzrasta również prawdopodobieństwo przenoszenia podczas każdego kontaktu między ludźmi.

4. Na początku wirus sprowadzili do Brytanii z USA homoseksualiści, którzy wkrótce zainfekowali innych poprzez częste, skuteczne „kontakty” – sodomię z nieznajomymi. Ze wzrostem liczby zakażonych homoseksualistów, prawdopodobieństwo zakażenia przesyłane przez jeden „kontakt” z początku wzrasta gwałtownie, ale wtedy osiąga wolniejsze tempo podwojenia do punktu nasycenia w populacji homoseksualnej.

5. Ze wzrostem liczby zakażonych homoseksualistów i narkomanów, rzadko przeprowadzane skuteczne „kontakty”, takie jak transfuzje krwi lub przyjmowanie czynnika krzepnięcia, albo rodzenie dziecka – zaraża się coraz więcej osób.

6. Kiedy już stworzono masę krytyczną ludzi przez bardzo skuteczne „kontakty”, to „kontakty”, które są jedynie umiarkowanie skuteczne, a zdarzają się często, takie jak normalny stosunek płciowy, albo bawiące się razem małe dzieci, będą rozprzestrzeniać wirusa ciągle powiększającymi się kręgami wśród całej populacji.

7. I na zakończenie, bardzo nieskuteczne „kontakty”, ale bardzo częste, takie jak kaszel ‚publiczny’ i ukąszenia przez owady zainfekują wiele osób, bo miliony zakażonych wchodzą w relacje z nie-zainfekowanymi, i nasycenie całej populacji brytyjskiej staje się nie do powstrzymania.

I.GRUPY DEZINFORMUJĄCE OPINIĘ PUBLICZNĄ I ICH MOTYWY

A. Mężczyźni homoseksualni

1. Mężczyźni homoseksualni byli najbardziej zdeterminowani i skuteczni w przekręcaniu prawdy o AIDS.

2. Byli tak skuteczni dlatego, że są rozproszeni wśród wszystkich grup profesjonalistów, naukowców, lekarzy, redaktorów czasopism medycznych, dziennikarzy, prawników, polityków i księży.

3. Początkowy wpływ AIDS na homoseksualistów na zachodzie nieuchronnie wywołał niezwykle wysoką proporcję wśród zajmujących się tą chorobą od czasu pierwszego jej wystąpienia.

Wielu mężczyzn posiadających szczególną wiedzę o AIDS i oddanych jej badaniu, leczeniu, legislacji, publikacji i edukacji, jest homoseksualistami.

4. Większość osób w profesjach daje się zidentyfikować jako homoseksualiści tylko innym mężczyznom o podobnej orientacji, nieliczni „ujawnili się”, a małżonki tych którzy są żonaci zwykle nie znają nawet ich zwyczajów. Dlatego automatycznie tworzą rodzaj tajnego społeczeństwa, nawet nie wysilając się, z szerokimi konsekwencjami przez granice profesjonalne, instytucjonalne i krajowe.

5. Mężczyźni homoseksualni byli nosicielami wirusa w świecie zachodnim, i gdyby nie ich aktywność, bardzo niewiele osób w bogatych krajach zostałoby zainfekowanych. Często powtarzane przez nich twierdzenie, że to oni są głównymi ofiarami wirusa, jest prawdziwe, ale prawdą jest także to, że rozprzestrzeniali między sobą wirus poprzez swoje praktyki, a tym samym wśród reszty społeczeństwa.

6. Wielu nie chce zmierzyć się z rzeczywistością z powodu winy, większość nie chce zmienić

swojego zachowania, a nieliczni widząc przed sobą i przyjaciółmi śmierć i zniszczenie, są zdecydowani zniszczyć ze sobą resztę społeczeństwa.

7. Wszyscy chcą zaprzeczać rzeczywistości, że ograniczenie wolności homoseksualistów do infekowania każdego innego i innych osób jest niezbędne, jeśli nasze społeczeństwo ma nie być niszczone przez wirusa.

B. Naukowcy

1.Każdy naukowiec-biolog, który beznamiętnie badał wirusa i epidemię, wie, że początki wirusa leżą w rozwoju nowoczesnej biologii, tak jak początki bomby atomowej w rozwoju fizyki.

2. Większość naukowców-biologów nie pogodziła się ze straszliwą prawdą, i rozwinęła w sobie różne reakcje neurotyczne by sobie radzić.

3. Wielu rozwinęło w sobie selektywne zaprzeczanie rzeczywistości i naprawdę nie mogą dostrzec tego co się dzieje. Większość, którzy widzą – milczą, ale coraz więcej rozmawia o tym prywatnie, choć wciąż brak im odwagi moralnej by wypowiadać się publicznie. Wciąż mają nadzieję, że jest to koszmar który zniknie z jutrzejszym świtem.

4. Niektórzy z tych którzy bardzo dobrze wiedzą co się dzieje, celowo fałszują dane naukowe żeby odwrócić uwagę od siebie i kolegów-naukowców z ich molekularnego „klubu” biologicznego. [28]

C. Redaktorzy czasopism naukowych i medycznych

1.Przez 5 lat redaktorzy medyczni i naukowi wprowadzali w błąd swoich kolegów o charakterze i surowości epidemii AIDS. Poprzez selektywne akceptacje albo odrzucanie oryginalnych prac i listów, i przez wybieranie autorów do pisania „bezpiecznych” artykułów redakcyjnych i przeglądowych, utrwalali niebezpieczne i błędne przekonania.

2. Kiedy brutalna rzeczywistość o tym co się dzieje stawała się coraz bardziej widoczna, redaktorzy rozwijali w sobie różne reakcje neurotyczne, podobne do tych jakie przyjmowali naukowcy. [29]

D. Lekarze

1. Większość lekarzy nie jest w stanie pojąć skali problemu, bo tylko 300 osób zmarło na AIDS w Brytanii w ostatnich 5 latach, a 20.000 na raka płuc. Więc dlaczego AIDS ma być tak ważna?

2. Epidemiczna choroba powolnego wirusa jest nowością dla nauki medycznej, i jej znaczenie w dużej mierze niezrozumiałe dla lekarzy, ponieważ przekracza zarówno ich praktyczne doświadczenie jak i szkolenie teoretyczne.

3. Epidemie miały zostać wyeliminowane wraz ze starymi szpitalami od gorączki i sanatoriami od gruźlicy 25 lat temu. Trudno jest zmienić cenne przekonania. Zakłada się, że  naukowcy wkrótce będą mieli szczepionkę i AIDS zniknie jak złe epidemie grypy.

4. Lekarze, którzy leczyli wielu pacjentów z AIDS jest głęboko zszokowanych niezdolnością własną i współczesnej medycyny do przywrócenia zdrowia tak wielu młodych pacjentów. Chociaż śmierć zostaje opóźniona, remisje są tymczasowe. Pogorszenie jest tak przewlekłe, trwające często wiele lat, że wielu chorych na AIDS popełnia samobójstwo, jest to ich metoda ucieczki.

5. Wielu młodych lekarzy zajmujący się tylko pacjentami z AIDS, wkrótce sami ulegają depresji. W Ameryce teraz często używane określenie „wypalony AIDSem” jest podobne do wyczerpania walką w czasie wojny.

6. Wielu doświadczonych, starszych lekarzy zajmujących się licznymi pacjentami z AIDS rozwijają w sobie głęboko neurotyczne postawy, które umożliwiają im radzić sobie z pracą, poprzez selektywne zaprzeczanie rzeczywistości. Wspierając pacjentów, dla których tak mało mogą zrobić medycznie, wściekle bronią swojego prawa tajności i wolności stowarzyszeń, całkowicie ignorując odpowiedzialność służby zdrowia by zapewnić, żeby nie zostali zainfekowani inni. Oni regularnie konsultowani sa przez rząd i media i innych lekarzy o sposobie kontrolowania epidemii.

E. Dziennikarze

1.W obliczu śmiertelnej choroby, dziennikarze i redaktorzy mediów są straszeni by  zaprzeczali konwencjonalnej mądrości rozpowszechnianej przez naukowców. Dziennikarstwo śledcze nie podjęło żadnych poważnych prób zbadania bogactwa skandali naukowych wokół AIDS.

2. Często ulegali ogromnej presji ze strony naukowców i homoseksualistów by zaniżali powagę epidemii, i w ostatnich 2 latach skapitulowali wobec żądań, żeby AIDS przedstawiać jako ‚zwykłą’ chorobę weneryczną.

3. Zrozumiale, jak podczas wojny która idzie źle, ogromny rozgłos nadaje się wszelkim informacjom o przełomach w leczeniu i szczepionkach. To usypia polityków i opinię publiczną do stanu śmiertelnej bezczynności.

F. Politycy

1.Czołowi politycy ze wszystkich partii we wszystkich krajach, do niedawna ledwie wspominali publicznie o AIDS. Przyjmując wcześniejsze opinie naukowców iż jest to tylko choroba homoseksualistów, i zmieniony pogląd iż jest to jedynie choroba weneryczna, wiedzą, że poważne podejście do AIDS mogłoby przysporzyć im niewiele głosów.

2. Żaden prominentny polityk nie myślał, że był powód by wątpić w wiele głoszonych przez naukowców i lekarzy z publicznej służby zdrowia odnośnie faktów o AIDS.

J. BOGACTWO DEZINFORMACJI

1.Osoby z AIDS kategoryzuje się jako należące do małej liczby „grup ryzyka”, sprawiając fałszywe wrażenie, że ogromna większość ludzi nie może zarazić się AIDS.

2. AIDS przedstawia się tylko jako chorobę behawioralną wywołaną przez złe zachowanie seksualne i narkomańskie. To pokazuje, że jeśli ktoś zaraża się AIDS, to z własnej winy.

3. Akcent na przekazywanie wirusa podczas stosunku płciowego i edukację jako rozwiązanie dla epidemii mówi, że choroba zniknie dzięki zmodyfikowanemu zachowaniu. To pomija kwestię, że po wybuchu epidemii, infekcja poprzez przypadek, nie-płciowy kontakt, staje się jeszcze bardziej powszechny.

4. Zrównując sodomię ze stosunkiem płciowym, robi się wrażenie, że homoseksualiści jedynie nie mieli szczęścia być zainfekowanymi przed heteroseksualistami. W rzeczywistości aktywność homoseksualna rozprzestrzeniła wirus do całej populacji dużo szybciej niż mógł to zrobić normalny stosunek płciowy.

5. Znaczenie badań krwi w diagnozie infekcji wirusem AIDS jest wielokrotnie pomniejszane przez tych, którzy nie chcą wprowadzenia ich jako obowiązkowe. W rzeczywistości badanie krwi jest niezwykle wiarygodnym instrumentem diagnostycznym.

6. Podkreśla się cierpienia tych z AIDS, a ignoruje cierpienia tych, którzy zostaną skażeni AIDS w przyszłości, jeśli nie podejmie się kroków by ją zatrzymać.

7. Podkreśla się prawa zainfekowanych wirusem, a ignoruje i koloryzuje się prawa niezainfekowanych do ochrony przed infekcją śmiertelnym wirusem. Ochrona życia obywateli jest głównym obowiązkiem państwa.

8. Dezinformację podtrzymują homoseksualiści czynnie utrudniający publikację w prasie faktów i wniosków, które chcą tłumić.

K. METODA KONTROLI

1.Najpilniejszy krok jaki należy podjąć to przełamanie wszechobecnego uchwytu przez homoseksualistów na informacje i dezinformacje, które emanowały przez tak długo z czasopism naukowych i medycznych. Kiedy to się zrobi, inni naukowcy, lekarze i politycy, będą mogli opisać dokładnie realizm sytuacji.

2. Kiedy już pozna się i opublikuje prawdę, staną się oczywiste i mniej kontrowersyjne kroki jakie trzeba podjąć by zatrzymać tę epidemię.

3. Szybkość ma tu ogromne znaczenie, bo każdy stracony dzień zwiększa ludzkie nieszczęście, które i tak będzie ogromne.

4. Stoimy w obliczu katastrofy narodowej niespotykanej w historii naszego narodu. Tu chodzi o życie każdego obywatela. Zgon z powodu AIDS to przedłużony horror nierówny żadnej innej znanej chorobie.

5. Jedyny sposób zatrzymania szerzenia się wirusa jest zidentyfikowanie wszystkich zainfekowanych poprzez obowiązkowe badania. Wtedy rząd będzie musiał podjąć wszelkie kroki by zapewnić to, żeby zainfekowani nie przekazywali wirusa innym.

6. Im dłużej opóźnia się to działanie, tym większe będzie zadanie kiedy w końcu się je podejmie, i tym większe będzie niebezpieczeństwo, że rozprzestrzeniający się wirus będzie wtedy nie do zatrzymania.

7. Oczekiwane od rządu działania są porównywalne do tych jakie się podejmuje w przypadku wojny o przetrwanie.

8. Wojna z AIDS jest wojną o przetrwanie. Jeśli przegramy, to Brytania i jej naród znikną.

Tak kończy się memorandum dr Seala. Wszystko co powiedział odnosi się w takim samym stopniu do Ameryki.

APENDYKS B

We wrześniu 1983, 115 wirusologów z całego świata zgromadziło się na tajną konferencję w Cold Spring Harbor. Nigdy nie opublikowano o niej ani jednego słowa, ale, jak mówią źródła wywiadu, dokładnie omówiono rolę wirusów w relacji do broni biologicznej przeciwko cywilnej populacji. Podkreślano, że organizm tak prosty jak wirus może zagrażać istnieniu wszelkiego ludzkiego życia na ziemi.

Poniżej pierwszy ogólny zarys tego czym potajemnie podzielili się ze sobą ci wirusolodzy w

Cold Spring Harbor w 1983:

Informacja genetyczna HIV zapisuje się w postaci kwasu rybonukleinowego (RNA), przeciwnie do większości innych organizmów, które mają materiał genetyczny zawierający kwas dezoksyrybonukleinowy (DNA). DNA niesie informację, nawleczoną razem jak koraliki cząsteczkowe, które mają krytyczne znaczenie dla organizmu. Naukowcy teraz dowiedzieli się, że cząsteczki są wykonane z materii, której pochodzenia nie mogą wyjaśnić zwolennicy teorii „big-bang”, cząsteczki te są materiałem budulcowym wszechświata.

Sekwencja „koralików” cząsteczkowych jest następnie odzwierciedlona w roślinach i zwierzętach. „Odbiciem” obrazu jest w rzeczywistości RNA, a w nim są kody informacyjne potrzebne do tworzenia białka – życiodajnego komponentu żywych organizmów. Te sznurki [koralików] są następnie „skoralikowane” z mniejszymi cząsteczkami zwanymi aminokwasami. W ten sposób większość organizmów produkuje własne białka, ale to nie zdarza się w przypadku wirusów, które są pasożytami, i do życia potrzebują gospodarza.

Na konferencji w Cold Spring Harbor stwierdzono, że wirusy nie mają żywej [life-like] bakterii, a wirus jest niekompletną komórką, bo jego materiał genetyczny jest niekompletny i jest pokryty twardą skorupą białkową.

Zanim wirus zacznie „żyć”, musi się zamknąć i zaatakować żywe komórki. Kiedy już spenetruje komórkę-gospodarza, staje się żywy i zaczyna się replikować. W przypadku wirusa HIV proces replikacji jest wyjątkowo szybki.

Wirusy HIV-AIDS mają RNA jako swój materiał genetyczny. Poprzez włożenie swojego RNA do komórki gospodarza, komórka zostaje oszukana do przyspieszenia produkcji białek wirusowych. Niektóre z tych białek to enzymy konieczne do syntezy bardziej wirusowego DNA. To właśnie z tego procesu wymyślono termin „retro” (do tyłu/powrót), bo komórka gospodarza jest oszukiwana, jak ptak-matka, która karmi młode kukułki w swoim gnieździe. Komórka gospodarza jest oślepiona by uwierzyła, że musi przekształcić wirusowe RNA z wirusa najeźdźcy, z powrotem w DNA. Zazwyczaj komórka zrobiłaby RNA z DNA, ale tutaj proces jest odwrócony. Trwa to dotąd, aż komórka „rozkwitnie” swoimi zapakowanymi pasożytami HIV, a części składowe wyskoczą do krwiobiegu, infekując go milionami więcej wirusów HIV.

Kiedy wirus HIV spotyka się ze zdrowymi komórkami, receptor HIV łączy się z błonami komórki którą przejmuje. Uwalniany enzym jest znany jako odwrotna transkryptaza. Jest to specyficzne dla retrowirusów i jest całkowicie nieobecne w ludzkich komórkach. Wtedy wirusowa RNA wchodzi i integruje się w DNA przejętej przez niego komórki. Kiedy znajdzie się wewnątrz, DNA wirusa jest w stanie uśpienia, który jest okresem znanym jako okres utajenia. Ten okres utajenia w AIDS, jak wiemy, trwa do 10 lat, ale w przypadku czarnych i Latynosów wirus HIV wydaje się mieć znacznie krótszy okres utajenia, i działa bardziej zjadliwie na komórkę gospodarza. [30]

W pewnym momencie w okresie utajenia wirus zostanie uruchomiony. Rosyjscy naukowcy widocznie udoskonalili technikę za pomocą sygnałów elektromagnetycznych o tej samej fali jak wirus, który po „napromieniowaniu” przez sygnały, ulega ożywieniu. Wirusowy „Mandżurski kandydat” [Manchurian Candidate] – że tak powiem. Za bardziej powszechne przyczyny powracającego występowania zakażeń uważa się takie jak na przykład zapalenie wątroby typu B lub opryszczkę.

Stymulowana jest produkcja białek wirusowych i wirusowego DNA, dwu głównych składników HIV. Następnie pojawia się „kwitnięcie” lub „pączkowanie”. W tym momencie ofiara staje się wielkim ryzykiem i zagrożeniem dla wszystkich, którzy stykają się z nim / z nią. Podczas „pączkowania” wirus HIV zabiera część zewnętrznej błony komórkowej tłuszczowej i jej glikoproteinę (cząsteczki cukru) i je połyka.

W przypadku HIV najbardziej diaboliczne jest to, że on woli atakować te komórki w organizmie ludzkim, których zadaniem jest ochrona organizmu przed wszelkimi obcymi najeźdźcami, tak zwane komórki T-4.

APENDYKS C

Poniżej dość obszerne fragmenty wewnętrznego dokumentu z Cold Springs Harbor i raportu wywiadu rządowego. Pierwszy czyta się jakby napisał go ‚wtajemniczony’ naukowiec w celu szybkiego ‚poinformowania’ niedawno przybyłego nowicjusza, może nowego szefa, o niektórych prowadzonych w laboratorium pracach.

Przypuszczalnie jeden naukowiec do drugiego. Na pewno autor i członek społeczności dobrze znający kompleksowy język naukowy.

Jeśli nie jesteś wirusologiem czy mikrobiologiem, jest to wyjątkowo trudna lektura. Ale warto się pomęczyć.

Jeśli będziesz go uważnie czytał i przyswajał, a następnie ponownie przeczytasz i przyswoisz, to stopniowo będzie wyłaniał się obraz. Raczej jak oglądanie starych samo-wywołujących się zdjęć z Polaroidu. Na początku jest pusty. Następnie są słabe zarysy. A potem wyłania się zdjęcie. Można zobaczyć dokładnie to, co chciałeś (lub w tym przypadku, nie chciałeś), zobaczyć.

Drugi dokument to raport wywiadu, którego część zacytowałem w Rozdziale Trzynastym, mówi sam za siebie. Czytaj i płacz.

Oto co pisali do siebie wiele lat temu w Cold Spring Harbor:

„Prowadzone przez Banga i Koprowskiego prace na makrofagach myszy pokazują czynniki wpływające na zdolność wspomagania replikacji wirusów zapalenia wątroby z odpowiednim szczepem, który zabijał dorosłe myszy. Makrofagi otrzewnowe myszy mogące wspomagać namnażanie wirusa, stwierdzono u niektórych, natomiast makrofagi z odpornej myszy nie, i z tego wynika, że geny odporności idą przez F2 i późniejsze pokolenia, podatność wspomagania replikacji wirusa jest równa podatności makrofagi wspomagania replikacji wirusa. To samo pokazują wirusy przenoszone przez stawonogi, gorączkę zachodniego Nilu i żółtą febrę (grupa B).

„Dlatego szczególnie interesują nas czynniki genetyczne, które objawiają się w komórkach immunokompetentnych, a mianowicie zdolność komórek immunokompetentnych do reagowania na infekcje i zapobiegania jego rozprzestrzenianiu się, lub zapobiegania rozwojowi guzów.

„Prace wykonywane przez inne grupy pokazane są w „Podział / rozmieszczenie ludzkiej krwi i innych polimorfizmów” [The Distribution of Human Blood and Other Polymorphisms] autorstwa A F Mourat. Tu dowiadujemy się, że istnieje korelacja między określoną geograficznie dystrybucją cech immunologicznego znaczenia i podatnością na opór wobec szczególnych chorób. Fy allele* grupy krwi Duffy jest powszechna wśród Murzynów, natomiast występuje bardzo rzadko, jeśli w ogóle, wśród białych.

*Allel – jedna z wersji genu w określonym miejscu (locus) na danym chromosomie homologicznym. [http://pl.wikipedia.org/wiki/Allel]

„Nasze powiązane z wojskiem establiszmenty badawcze monitorują środowisko mikrobiologiczne w każdym miejscu na świecie. Ich archiwa przechowują wirusy i bakterie z każdego miejsca i ze wszystkich krajów, mimo że my to robimy. Tak jak my, ciągle dodają nowe odmiany i szczepy, żeby badać zarówno zachorowalność jak i sposoby transmisji. Oczywiście to należy robić bez zwracania na siebie uwagi. Już wiemy, że nagły wybuch szczepu grypy w 1977, który nigdzie nie istniał od 1951, był przyczyną epidemii w 1977. To mogło być, i prawdopodobnie było, rezultatem prac eksperymentalnych prowadzonych przez takie powiązane z wojskiem placówki badawcze. [31]

„Grupa Zgodności Tkankowej w Światowej Organizacji Zdrowia i Międzynarodowa Unia Towarzystw Immunologicznych [The Histocompatability Group under the World Health Organization and the International Union of Immunological Societies] przeprowadziły wiele badań, które obejmują ogromną zmienność genetyczną w szczegółowej strukturze głównego układu zgodności tkankowej (MHC), co prowadzi do przekonania, że istnieją wirusy, które preferencyjnie infekują ludzi o określonych typach MHC. [32]

„Co zrobiliśmy w Cold Spring Harbor to zbadaliśmy te cząsteczki glikoproteinowe w celu ustalenia, dlaczego odgrywają one decydującą rolę w systemie odpornościowym – rozpoznanie i reakcję na obce ciała wchodzące do organizmu. Wyjątkowa współpraca i współdziałanie w skali międzynarodowej między jeszcze ograniczoną liczbą mikrobiologów i badaczy, dała wiele informacji na temat rasy i położenia geograficznego i ich reakcji limfocytów z normą HL-A w surowicy we wzorach uderzająco innych od komórek rasy kaukaskiej zbadanej do tej pory, co wykryły nasze badania w Nowej Gwinei.

„Obecnie planuje się rozszerzenie tej pracy na znacznie większą skalę, i na pewno zrobimy to w ciągu najbliższych 10-12 lat, w ramach orientacji globalnej. Prace są prowadzone przez takich pionierów w HLA jak J Dausset z Uniwersytetu w Paryżu. Jak wiemy z konferencji, która odbyła się w Evian we Francji w 1972, istnieje ogromna różnica w częstotliwościach i definicjach antygenów HLA w różnych grupach rasowych”. [33]

Oto o czym informowały nasze agencje wywiadu prawie 10 lat temu:

„Na całym świecie uruchomiono ogromny międzynarodowy wysiłek badawczy typu MHC, w szczególności praca skoncentrowała się na roli makrofagów jako barierze dla rozprzestrzeniania się infekcji, a zwłaszcza by dowiedzieć się, dlaczego pewne wirusy są szybko pobierane przez makrofagi. W Cold Spring Harbor celem takich badań jest odkrycie, jak wirus AIDS może wykorzystywać makrofagi do rozprzestrzeniania się na resztę ciała i rozsiewać infekcję.

„Fundusze na ten dość duży wzrost liczby ośrodków badawczych prowadzących badania MHC-HLS przekazują potomkowie tych, którzy byli odpowiedzialni za finansowanie Urzędu Rejestrów Eugenicznych, który rozpoczął eksperymenty już w 1904. Biologia molekularna jest uważana przez te grupy finansowe za przedłużenie eugeniki rasowej rozpoczętej w 1904, a prace w Cold Spring Harbor odzwierciedlają ciągłość szczegółowych i wyrafinowanych badań laboratoryjnych prowadzonych przez mikrobiologów, aby rzucić światło na różnice w rasowych zdolnościach do oporu lub poddania się wywołanym przez wirusy chorobom.

„W 1986 odbyło się kolejne zgromadzenie wtajemniczonych w Cold Spring Harbor, aby usłyszeć prof. W Bodmera z Imperialnego Instytutu Badań Raka, światowej sławy genetyka z Oxford, w wykładzie na temat: „Biologia molekularna homo sapiens” [Molecular Biology of Homo Sapiens]. Za zamkniętymi drzwiami, kilku delegatów wyraziło opinię, że eksplozja populacji była największym zagrożeniem dla stabilności świata, powtarzając słowa Sir Juliana Huxleya na konferencji w Cold Spring Harbor w 1982 – ‚wzrost liczby ludności świata jest najbardziej niepokojącym problemem, i konieczne jest przywrócenie utraty jakości genetycznej’.

„Swoje przemówienie prof. Bodmer rozpoczął tymi słowami: Analiza normalnej różnorodności ludzkiej w rysach twarzy, charakterze i zdolnościach umysłowych, jest z pewnością jednym z prawdziwych wyzwań genetyki człowieka. Teraz, mając dostępne polimorficzne markery DNA, jest dobrze zdefiniowane podejście. Technologia DNA, która jest już dostępna,w odpowiednim czasie powinna być w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście geny kontrolujące rysy twarzy i pewne aspekty zachowania, są ściśle powiązane. Wiedza o całkowitej sekwencji genomu człowieka ma poważne konsekwencje, nie tylko dla analizy, zapobiegania i leczenia choroby, ale również dla lepszego zrozumienia normalnych odmian, a przez to, miejmy nadzieję,wkład w rozwiązywanie szerszych problemów społecznych.

„Za zamkniętymi drzwiami, Bodmer nie pozostawił żadnych wątpliwości swoim słuchaczom, że jednym z największych „szerszych problemów społecznych” było przeludnienie świata przez „niepożądanych”, i eksplozje populacji wśród czarnych narodów pilnie wymagały ograniczenia i w ogóle zatrzymania, a ich populacje drastycznej redukcji.

Treść uwag Bodmera nie pozostawiła wątpliwości wśród słuchaczy, że jedyną nadzieją na osiągnięcie zamierzonego celu są genetycznie zmodyfikowane retrowirusy”.

PRZYPISY

[1] Pandemia AIDS wśród niemowląt zainfekowanych przez matki szybko staje się jednym z najpilniejszych problemów naszego społeczeństwa.

Wyodrębnienie retrowirusów HIV z pozbawionego komórek mleka matki zauważono w każdym przypadku kiedy matka ma AIDS. Przenoszenie wirusa HIV poprzez bezkomórkową frakcję mleka nie często zauważano. Ale Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne (AMA) nie wyklucza całkowicie takiej możliwości:

„Możliwości, że niemowlęta karmione piersią skaziły się HIV od matki za pośrednictwem zainfekowanych leukocytów kolostomii [colostic leukocytes] naprawdę nie można wykluczyć. To dlatego, że są 1.000 do 2.000 x 10 s / l żywotnymi makrofagami, normalnie znajdującymi się w siarze [colostrum] i mleku ludzkim trawionym przez noworodka. Mimo, że przenoszenie matczynych komórek występuje przez przewód pokarmowy niemowląt, nie można było oczekiwać by komórki obce mogły przetrwać przez dłuższy czas w gospodarzu, ale jest prawdopodobne, że komórki obce mogą trwać na tyle długo, żeby przenosić HIV”.

Pomysł, że osesek mógłby zarazić się tylko wirusem HIV pochodzącym z bezpośredniego kontaktu z uszkodzoną lub pękniętą śluzówką, został całkowicie zdyskredytowany. Obecnie wiadomo, że retrowirusy mogą wejść do krwiobiegu przez skórę, kiedy nie ma żadnych otwartych otarć i pęknięć skóry.

[2] Zwykły test na AIDS nazywa się ELISA, a po nim test Western Blot, który jest droższy. (Mierzy sposób w jaki system odpornościowy reaguje na każde z białek zawartych w wirusach HIV.) W testach Western Blot przeprowadzonych w Afryce, coraz większa liczba osób pokazuje profil który jest niekompletny, co można by interpretować jako wykazanie obecności nowszego, jeszcze niezidentyfikowanego wirusa AIDS.

Ten sam raport wywiadu mówi, że procent kobiet zarażających się AIDS w krajach afrykańskich wykazał gwałtowny wzrost. To samo odnosi się do dzieci. „A zatem widzimy pojawiający się wzór, którego się nie spodziewano, ale który, niemniej jednak, wywołał pewne zaskoczenie z powodu tempa z jakim nowy wirus HIV teraz atakuje kobiety w krajach afrykańskich”.

[3] Ważne jest by pamiętać, że nie ma absolutnie żadnych dowodów na AIDS w Afryce przed 1967. Był jeden przypadek brytyjskiego marynarza, który zmarł z nieznanych powodów w szpitalu koło Manchester, Anglia, w 1958, co bardzo wygodnie zdiagnozowano pośmiertnie, wiele lat później, jako AIDS. Oto co się wydarzyło naprawdę: kiedy rozpoczęły się eksperymenty w Fort Detrick, wirusolodzy w Porton Down w Anglii przypomnieli sobie incydent z marynarzem i wysłali tkanki przechowywane w parafinie z ciała zmarłego mężczyzny do analizy w Fort Detrick.

Widocznie wirusolodzy w Fort Detrick ustalili, że marynarz zmarł na skutek jednego z rzadkich wirusów mających zdolność przeskoczenia ze zwierzęcia na człowieka. To mogła być gorączka Lassy [Lasa Fever]. Ale raporty wywiadu pokazują, że ta pojedyńcza próbka była bardzo pomocna dla wirusologów. Korzystając z technologii niedostępnej kiedy marynarz zmarł w 1958, pobrali sekwencje tekstu DNA z jego tkanki, która zapewniła im ogromną ilość nowych informacji na temat produkcji retrowirusów.

Następnie tę opóźnioną autopsję wykorzystali do dalszego ukrywania historii. Ogłosili, że ten marynarz zmarł na AIDS – w 1958.

[4] Amerykańska młoda klasa średnia jest poważnie uszkodzona przez spokrewnione z AIDS choroby, najnowsza z nich to zespół przewlekłego zmęczenia [Chronic Fatigue Syndrome – CFS]. Przeprowadzone przez Wister Institute badania wykazały, że wirusa AIDS – HTLV-II, rzekomo śmiertelnego „śpiocha”, teraz odkrywa się we wszystkich zgłaszanych przypadkach CFS.

Wielu badaczy uważa, że HTLV-II (hairy cell leukemia virus = owłosiona komórka wirusa białaczki) pojawiła się po eksprymentach w Fort Detrick. „Zespół przewlekłego zmęczenia” był rzadkością nieco ponad 10 lat temu, ale pod koniec lat 1980, fala HTLV-II w Ameryce osiągnęła przerażający poziom. Wywiad szacuje, że zainfekowało się kilka milionów młodych Amerykanów. Czy „Zespół przewlekłego zmęczenia” naprawdę pojawił się nagle w ostatnich kilku latach? Niemal na pewno zaczął się 10 lat wcześniej, ale nie został wykryty. Jeden raport wywiadu powiedział: „to mogło być aż 14 lat zanim w testach pojawiły się serokonwersje”.

[5] To że działo się coś bardzo dziwnego – i niebezpiecznego – nie uciekło uwadze pewnych najważniejszych naukowców. Noblista biochemik Joshua Lederburg ostrzegł o niebezpieczeństwie przeciwciał monoklonalnych [monochlonal antibodies], które są białkami rozpoznającymi i wiążącymi się z obcymi substancjami takie jak chore komórki, tworząc w ten sposób krytyczny element w naszym systemie odpornościowym. Te „ożenione” komórki nazywają się hybrydomy [hybridomas]. Lederburga niepokoiło to, że badania w Fort Detrick zajmowały się produkcją przeciwciał w jakościach niemożliwych do stworzenia wcześniej metodami naturalnymi.

Dlaczego to mogło tak niepokoić noblistę? Bo celem eksperymentów w Fort Detrick z hybrydomami było znalezienie sposobów i metod produkcji większej ilości przeciwciał. To tak wirusolodzy i naukowcy z neurofarmakologii w Fort Detrick wykryli, że neurotoksyny przenoszone w broni CAB (chemiczna i bakteriologiczna) można skierować do ataku na system nerwowy i mózg, wywołując błyskawiczną utratę świadomości, a po niej nawet jeszcze szybszy paraliż. Wymieszanie takich substancji z wirusami HIV okazało się być trudnym zadaniem, ale zakończyło się sukcesem.

[6] Amerykański Departament Stanu uczestniczył w wielu tajnych operacjach opracowanych w celu redukcji populacji biednych krajów, zwłaszcza w Kambodży, gdzie projektem nadzorował Thomas Enders, i w Nikaragui Thomas Ferguson, regionalny oficer prowadzący Departamentu Stanu.

[7] Wiele lat później, w 1984, trzech odważnych wirusologów: David Baltimore, Robert Weiss i dr Seale wyrazili opinię, że na początku lat 1970, techniki laboratoryjne i technologia wykreowania nowych zrekombinowanychretrowirusów ookropnej dla ludzkościzjadliwości, już została w pełni rozwinięta. Wszyscy trzej powiedzieli, że poza testami laboratoryjnymi, nigdy nie wiedziano, że rekombinacje retrowirusów występują naturalnie u ludzi.

Znacząca różnica pomiędzy wirusem AIDS-HIV, oraz wszelkimi innymi rekombinowanymi retrowirusami, jest taka, że gdy już są w organizmie ludzkim, komórki zakażonej osoby zostają genetycznie zmienione na zawsze, i replikacja wirusa jest zadziwiająco szybka. Ofiara AIDS ma teraz całkowicie nowy zestaw genów, i odtąd jej jedynym zadaniem, dopóki żyje, jest wytworzenie większej liczby wirusów. Organizm osoby skażonej staje się, że tak powiem, „fabryką” ludzkiego wirusa HIV.

[8] Jeszcze bardziej diaboliczne było ponowne potwierdzenie, że przeciwciała IgA znajdują się w dużych ilościach w błonach śluzowych jamy ustnej i nosa. To jest pierwszą linią obrony organizmu przed groźnymi najeźdźcami. Ta szczególna grupa różni się od krążących przeciwciał IgA, które są cząsteczkami pojedynczymi.

Potwierdzono, że IgA w tkankach było bardziej stężone niż pojedyncza cząsteczka IgA we krwi.
Jakie to miało znaczenie? Polega to na tym, że obce substancje takie jak te przyjmowane doustnie, mogą być łatwiej pokonane przez przeciwciała IgA w błonach śluzowych jamy ustnej, niż obce substancje wprowadzone bezpośrednio do krwiobiegu. A zatem, wstrzyknięte szczepionki okazały się być „znacznie lepsze”. Lepsze w czym? Żeby pomóc choremu wyzdrowieć, czy dalej osłabiać układ odpornościowy? Był przykład rozprzestrzeniania się raka wśród tych, którym zaaplikowano zastrzyki szczepionki przeciwko ospie – i jako bezpośredni skutek.

Zespół w Fort Detrick zaobserwował inny ważny czynnik: że w określeniu szybkości niesprzyjającej reakcji wstrzykniętych substancji obcych, dużą rolę odgrywał wiek. Odkryto, że w eksperymentach na myszach laboratoryjnych, stare myszy dostawały konwulsji i bardzo szybko zdychały po otrzymaniu szczepionek, a bardzo młode myszy prawie w ogóle nie reagowały. Przerażające tu jest to, że choć młode myszy nie zdychały, to zatrzymywały w organizmach wstrzyknięte wirusy przez całe życie, większość z nich w końcu zachorowała na niewydolność nerek.

[9] Rozpoczął także eksperymentalny program z wirusem opryszczki [herpes virus]. Niektórzy agenci wywiadu uważają, że to oznaczało postęp w badaniach Fort Detrick o roli opryszczki w „transaktywowaniu” [transactivating] wirusa AIDS.

[10] Wielu z tych którym wstrzyknięto skażoną szczepionkę teraz płaci zwiększeniem liczby zachorowań na raka, stwardnienie rozsiane [multiple sclerosis] i kto wie jakich innych chorób.

Stwardnienie rozsiane, wcześniej rzadka choroba, szerzy się jak pożar po kampanii szczepień przeciwko polio.

Chociaż nie można się powołać na specyficzne dokumenty, niektórzy badacze uważają, że wzrost zachorowań na raka można prześledzić do wprowadzenia skażonych szczepionek.

[11] Skoro AIDS nie można wykryć w moczu, to jak CDC może wyjaśnić to: 1 sierpnia 1992 wykryto metodę badania AIDS w moczu skuteczną w wyizolowaniu wirusa. Jest stosunkowo prosta i kosztuje 1 / 3 [kosztu] badania krwi.

[12] Kampania bagatelizowania obaw o zarażeniu AIDS odniosła taki sukces, że każdego kto nawet sugerował iż niebezpieczne są deski sedesowe, uważano za wariata. Więc dlaczego wirusolodzy w Fort Detrick prowadzą eksperymenty na kulturach naskórka, by zobaczyć ile wironów AIDS przyciągnęła kultura po wejściu w kontakt z wirusem AIDS, umieszczonym na plastikowej i drewnianej desce klozetowej?

Były to tajne eksperymenty, prowadzone po to by opinia publiczna nigdy o nich się nie dowiedziała. Ale skoro najlepsi naukowcy rządowi chcieli odpowiedzi na pytanie o zarażeniu AIDS i deskach klozetowych, to na pewno opinia publiczna powinna poznać tę odpowiedź.

Jak mówią raporty rządowego wywiadu o tych eksperymentach, wirusy AIDS, które już były na deskach klozetowych przez 4 dni, były potencjalnie zakaźne. „W kulturach znaleziono wystarczającą liczbę wirionów” – czytamy w raporcie – „do skażenia osoby z pryszczem albo wysypką na pośladku, która usiadła na desce klozetowej, na której zdeponowany był HIV. Wszystkie przebadane kultury okazały się pozytywne”.

[13] Dowód na to że te eksperymenty miały miejsce – z tymi przerażającymi skutkami – oczywiście nie zostanie ujawniony. Ci którzy oczekują pokazania przez Fort Detrick „weryfikacji materiału źródłowego”, proszą pracujących nad nimi wirusologów o popełnienie zawodowego samobójstwa, a może czegoś gorszego. Ale pewne wyrywkowe potwierdzenie wyników pojawiło się z zaskakującego źródła w 1991, kiedy dr William Haseltine, zagorzały zwolennik AZT, potwierdził to co nazywał „nowym dowodem” na to, że HIV może przenosić się poprzez ‚nietknięte’ błony śluzowe.

[14] Uznanym faktem jest to, że wirus może przenosić makrofagi przez barierę krew-mózg. Kiedy już znajdzie się wewnątrz mózgu, skażone komórki wydzielają do neuronów enzymy toksyczne i natychmiast rozpoczynają toksyczną reakcję.
W drugim wydaniu „Wirusologii” udowodniono, że wirus HIV infekuje bezpośrednio neurony i komórki glejowe [glial cells] w dokładnie taki sam sposób jak infekuje monocyty i komórki T-4. Ta sama praca pokazuje, że białko GP-120 otoczki wirusa AIDS hamuje wzrost komórek nerwowych.

[15] Badanie Waltera Reeda wykazało, że to było tylko z największą niechęcią i po opóźnieniu do grudnia 1988, że CDC encefalopatię HIV (osoba o seropozytywnym HIV z upośledzeniem zaburzeń poznawczych i / lub dysfunkcją ruchową w przypadku braku warunków innych niż HIV) dodała do definicji przypadku AIDS.

[16] Większość z nas zawsze wyznawała taką ogólną zasadę o karaluchach: jeśli zauważysz je w restauracji, uciekaj. Karaluchy przenoszą 30 różnych gatunków bakterii szkodliwych dla człowieka. Ale teraz te wstrętne insekty są jeszcze bardziej niebezpieczne niż kiedykolwiek. Jak mówią raporty wywiadu mające wiedzę na temat najnowszych badań w laboratoriach CAB, karaluchy mogą także przenosić wirusa AIDS.

W niedawnym eksperymencie w tajnym miejscu (nie mogę tego ujawnić), jako część eksperymentu broni chemicznej i bakteriologicznej, hodowano karaluchy zainfekowane wirusem AIDS. W kontrolowanych warunkach laboratoryjnych, karaluchy głodzono, a następnie uwolniono pośród zaklatkowanych zwierząt. Karaluchy żarłocznie pogryzły zwierzęta. Później wszystkie zwierzęta wykazały się być HIV pozytywne.

Karaluchy gryzą ludzi w czasie snu, więc wyobraźmy sobie co by się stało, gdyby miliony skażonych AIDS karaluchów wypuszczono na biedne dzielnice Trzeciego Świata i getta w USA.

[17] Cold Spring Harbor jest miejscem częstych zgromadzeń naukowej elity. Zobacz Apendyks B, podsumowanie ich konklawe w 1983. Zobacz Apendyks C, przedstawiający jeden z ich wewnętrznych dokumentów i raport wywiadu o ich pracy.

[18] Oprócz tego co wiemy, jest dużo świadomej spekulacji, zbyt wiele by to ignorować, że laboratoria w Cold Spring Harbor są obecnie zaangażowane w badania molekularne w celu stworzenia wirusa o jeszcze większej zdolności zarażania ludzi, którzy mają w skórze najwięcej melaniny. Skóra czarna i „kolorowa” ma znacznie więcej melaniny niż biała. Brytyjscy mikrobiolodzy w placówce badawczej CAB w Porton Downs uważają, że udało się stworzyć wirusa o selektywnej możliwości wynoszącej 90%. Sposoby „sterowania” wirusami HIV, albo jakimkolwiek wirusem, do wybranych grup, jest jednym z programów badawczych prowadzonych w Cold Spring Harbor.

To jest zgodne z polityką MFW, wymuszaniem bardzo obniżonych standardów życia w pewnych biednych krajach, których obywateli Olimpijczycy sklasyfikowali jako „wadliwych”. Pamiętajmy: większość tych krajów ma cenne zasoby naturalne. Kiedy IMF zniszczy standardy życiowe tych „bezużytecznych zjadaczy”, a na ich skórze umieści się wirusa zdolnego atakować ludzi w oparciu o zawartość melaniny w ich skórze, czy należy się dziwić temu, że Afryka obecnie jest prawie całkowicie zniszczona przez AIDS?

Są tak wystarczająco mocne dowody na to, że AIDS wymyślono i wyinżynierowano po to, żeby specyficznie infekowała czarnych, że w lutym 1989 Samuel Evans, prezes Narodowej Rady Audytorów Publicznych [NCPA], wezwał amerykański Senat do przeprowadzenia dochodzenia o broni etnicznej, specyficznej biologicznie dla danej rasy. To oznacza broń mającą na celu eliminację specyficznych grup, łącznie z czarnymi i inymi nie-białymi populacjami w Ameryce.

Evans zarzucił, że płk David Huxoll, wtedy komendant Wojskowego Instytutu Badawczego Chorób Zakaźnych w Fort Detrick, Maryland, otrzymał $60.000.000 na badania nad biologiczną bronią etniczną. Evans prowdopodobnie wiedział o tym, że Fort Detrick jest ważną placówką badającą AIDS, bo rozwścieczy czarnych kongresmenów i działaczy politycznych. Dalej zarzucił, że Ameryka namierzyła Zair na epidemię AIDS, i że w wyniku tego eksperymentu 20-30% jego populacji zainfekowano wirusem AIDS.

[19] Najwybitniejszy brytyjski eugenik z okresu powojennego, który w 1947 zorganizował program „kontroli populacji” ONZ. W 1951 Huxley konsultował Johna D Rockefellera III, gen. Maxwella Taylora, Williama Drapera i innych, i już w 1952 zorganizowano „Radę Kontroli Populacji”. W 1966 nazwę zmieniono na „Komitet Kryzysowy Populacji”. Od 1966 amerykańska polityka zagraniczna podkreślała znaczenie „kontroli populacji”, tak jak Narodowa Rada Bezpieczeństwa, Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

[20] Wiedza rozwinęła się tak szybko, że wynik 8 lat badań nad pochodzącym z płytek czynnikiem wzrostu [Platelet-derived growth factor – PDGF] przeprowadzonych w latach 1970 przez Carla Henrika Heldina z Ludwig Institute for Cancer Research [Instytut Badań Raka] w Uppsala, Szwecja, dzisiaj jest „procesem rutynowym”.

[21] Lord Bertrand Russell lamentował nad nieskutecznością wojen. Są zbyt kosztowne by stać się wykonalną ekonomicznie metodą kontroli populacji. Ale pod koniec I wojny światowej, wybuchła międzynarodowa śmiertelna epidemia: „hiszpańska grypa”, jak ją nazwano, mimo że faktycznie rozpoczęła się pod koniec 1918 pośród wojsk w Afryce północnej, z których większość była czarna albo nie-biała, a potem przeszła na wojska w Europie zachodniej, w której był kontyngent amerykański. W kolejnych kilku latach hiszpańska grypa zabiła miliony ludzi na całym świecie.

Tak jak w przypadku AIDS, nie było żadnego prekursora hiszpańskiej grypy, „pojawiła się nagle znikąd”, cytując ówczesny artykuł w gazecie. Tak jak AIDS, najbardziej zaatakowała młodych dorosłych. Tak jak AIDS, był to retrowirus zdolny do błyskawicznej mutacji. Dokumenty służby zdrowia pokazują, że członkowie tych samych rodzin umierali z powodu różnych szczepów wirusa. Historyk Alfred Cosby napisał:

„Nic innego, żadna infekcja, żadna wojna, żaden głód nie zabiły tak wielu w tak krótkim okresie”.

Epidemia zabiła więcej ludzi niż sama wojna, i w 1 / 4 czasu, i zrobiła to bez żadnych wielkich rachunków za broń i szkody wyrządzone na nieruchomościach. Może hiszpańska grypa była jednym z tych tragicznych wybryków natury, które sporadycznie pustoszą ludzkość. A może, jak teraz uważają pewne społeczności wywiadowcze i naukowe, była to broń opracowana w laboratoriach broni chemicznej i bakteriologicznej jednego z kombatantów I wojny światowej, która „uciekła” i zainfekowała miliony.

W każdym razie słów amerykańskiego chirurga wojskowego, gen. Vaughna, kiedy epidemia osiągnęła swój punkt kulminacyjny, powinno się użyć w odniesieniu do AIDS teraz: „Jeśli epidemia będzie kontynuować swójmatematycznywskaźnikcyrkulacji, to cywilizacja może łatwo zniknąć z powierzchni ziemi”.

[22] Poniżej częściowa lista liderów ruchu „ekologicznego”, który stwierdził, że przeludnienie stanowi główny problem wymagający drastycznych rozwiązań:

—dr Luc Hoffman. Hoffman LaRoche farmaceutyki

—John H London. Były prezes Royal Dutch Shell

—Thor Heyerdahl. Podróżnik, członek Klubu Rzymskiego, kierowników ludobójczego programu Global 2000

—Robert O Anderson. Dyrektor ARCO i założyciel Aspen Institute of Colorado

—Maurice Strong. Prezes Petro-Canada i Aspen Institute

—Światowa Organizacja Zdrowia (WHO)

—Bank Światowy. Wymyślił wyrażenie „odpowiednia technologia”, oznaczające archaiczne metody rolnictwa. Lider w dążeniu do depopulacji Afryki.

Według teoretyków w Wilton Park, The Tavistock Institute, Stanford Research Center i Aspen Institute, kiedy liczba ludzi żyjąca w symbiozie wzrasta, powstaje coraz większa społeczność, konsumująca coraz więcej „ograniczonych zasobów naturalnych”. Jest to najczarniejszy strach dla Olimpijczyków: zbyt szybka konsumpcja zasobów naturalnych przez niezasługujących ludzi. To leży w sercu „ekologii”, która dzięki makiawelicznym metodom Olimpijczyków, stała się dobrze przygotowaną i wykonaną ochroną ich planów, mających na celu ograniczenie populacji na świecie.

[23] W „badania” nad znalezieniem leku na AIDS zaangażowane są następujące firmy:

Biocene, Genentech, Merck/Meddimune, Merck/Repligen, Progenics, UBI i Viogenics.

Firmy zaangażowane w produkcję eksperymentalnych po-infekcyjnych szczepionek „terapeutycznych”: Biocene, Genentech, Immune Response i MicroGene Sys, a zaangażowane w eksperymantalne leki po-infekcji: Abbott, Augouron, Bristol Myers Squibb, Burroughs Wellcome (faktycznie Hoffman La Roche) i Upjohn. Pamiętajmy: wśród nich są korporacje zaangażowane w opracowanie AZT, DDI i DDC.

[24] Dlaczego nie? Jak długo WHO i amerykańskie bractwo medyczne będzie sę upierało przy tym, że całowanie, kiedy miesza się ślina, nie może być metodą przenoszenia AIDS? Ile jeszcze niewinnych ludzi trzeba będzie poświęcić zanim nasze instytucje medyczne zmusi się do ujawnienia prawdy?

[25] To mocne stwierdzenie autorstwa światowej sławy specjalisty od AIDS pokazuje wszystkim zbyt dobrze jedno z największych – i najbardziej śmiertelnych – powtarzanych przez rząd i profesję medyczną kłamstw amerykańskiemu narodowi, o stosowaniu prezerwatyw jako bezpiecznych metod zapobiegających AIDS.

[26] W czasie kiedy dr Seale pisał ten raport, cywilna społeczność medyczna nie miała wiedzy na temat roli komórek dendrytycznychi komórek Langerhansa [Denditric cells i Langerhan cells] w przenoszeniu AIDS. To było nadal tajną informacją w laboratoriach broni chemicznej i bakteriologicznej. Gdyby dr Seale wtedy wiedział to co wiemy teraz, przypuszczalnie uwzględniłby bliski kontakt ze skórą, nawet bez występowania żadnych ranek czy otarć.

[27] Od czasu kiedy dr Seale napisał raport, ustalono z całą pewnością, że narzędzia operacyjne chirurga, takie jak wysoko-obrotowe wiertła, mogą i tworzą z krwi bardzo drobny aerozol.

[28] Co mówi tu dr Seale, bardzo ostrożnie, jest to, że prawda o pochodzeniu AIDS jest dobrze znana naukowcom i wirusologom, ale strach zaszył im usta. Oni są pewni, że wirus AIDS został wytworzony sztucznie, i oni rozumieją tego powód: kontrola populacji.

[29] Pod tym tytułem jest klasyczny przykład, artykuł w American Medical News: „AIDSizm, nowa forma dyskryminacji” [AIDISM, a New Form of Discrimination]. Jego celem było to, żeby zainfekowani AIDS mieli większe prawa niż niezainfekowani i chcący pozostać wolnymi od AIDS.

[30] Zauważmy, że oni dyskutowali ponad 10 lat temu, że wirus HIV atakował czarnych i Latynosów z większą częstotliwością i gwałtownością niż białych. Czy kiedykolwiek widzieliście tę informację w mediach?

[31] Pamiętacie epidemię grypy w 1977? Była na tyle poważna, by potraktować ją jako główną historię w krajowych mediach. Czy zbyt fantastyczna jest sugestia, że epidemia mogła być stworzona w naszych laboratoriach CAB? Nie jest, jeśli pracowałeś w Cold Spring Harbor. Oni wiedzieli co się wydarzyło.

[32] MHC to genetycznie zakodowany zestaw cząsteczek glikoproteinowych umieszczonych na powierzchni komórek systemu odpornościowego – komórek T.

[33] Tylko ta informacja wydawałaby się potwierdzać zarzuty Samuela Evansa w Kongresie, że istnieje szczep wirusa AIDS zaprojektowanego do ataku na czarne i inne „kolorowe” rasy.

Ten autor uważa, że „w ciągu kolejnych 10-12 lat”, zgodność tkankowa [histocompatibility – HLA], która rozszerzy się globalnie okazała się dokładna. Było kilka szczegółowych badań o rasowych i geograficznych rozkładach podatności na wirusy.

Tags : , , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.