Najnowsze

Opublikowano Marzec 13, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

Bogdan Goczyński – Czy sędziowie są ludźmi?

Źródło: http://bogdangoczynski.nowyekran.pl/post/89653,czy-sedziowie-sa-ludzmi

Data publikacji: 12.03.2013

go1

Przez ostatnie trzy miesiące zmieniałem kryminały: Mokotów, Tarnowskie Góry, Służewiec i dodatkowo jeszcze zmieniałem cele. Miałem do czynienia z różnymi osobowościami i to po obu stronach stalowych drzwi cel.

Przez ostatnie trzy miesiące zmieniałem kryminały: Mokotów, Tarnowskie Góry, Służewiec i dodatkowo jeszcze zmieniałem cele. Miałem do czynienia z różnymi osobowościami i to po obu stronach stalowych drzwi cel.

Podczas którejś rozmowy z psychologiem powiedziałem, że normalni ludzi nie trafiają do więzienia, dając do zrozumienia, że mam na myśli personel tego przybytku. Z kolei wychowawca oddziału w Tarnowskich Górach poprosił mnie o wyrozumienie dla sędziów w moich tekstach internetowych – bo to też są ludzie. Uwaga ta była ciekawa. Jak tu prosić o wyrozumienie ofiary dla kata? Bo tak należy rzeczy nazwać. Sędziowie, którzy świadomie wydają wyroki skazujące, oparte na fałszywych oskarżeniach i inni, którzy ich w tym wspierają, nie bardzo zasługują na określenie bycia człowiekiem. Cechą charakterystyczną istot ludzkich jest to, że mają uczucia wyższego rzędu i poczucie przyzwoitości. Przypuszczam też, że normy zachowań przedstawione w dekalogu są naturalne dla większości z nas, w tym oczywiście przykazanie ósme – Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. W polskich sądach natomiast fałszywe zeznania są otwarcie tolerowane i brane za dobrą monetę a prokuratura odmawia w tej sprawie dochodzenia.

Do powyższych uwag warto dodać, że każdy z więźniów myśli o tym, jak najszybciej wyjść, pomimo, że życie na wolności jest znaczne trudniejsze niż w klatce jaką jest cela. Ja też odliczałem ostatnie tygodnie i dni, wiedząc że w moich sprawach po wyjściu będzie kompletny chaos i zajmie mi sporo czasu i wysiłku żeby naprawić to, co organy n-tej RP zniszczyły. Żeby „ułatwić” mi życie po wyjściu oddano mi telefon, zarekwirowany podczas aresztu, tyle że pusty, bez baterii i karty SIM. Moja prośba o zwrot skradzionych części pozostała bez echa.

Dodatkowym aspektem odsiadki jest jej wpływ na zdrowie. Moje ciśnienie krwi regularnie szło w górę i nie były to pojedyncze aberracje lecz powtarzalne pomiary bez dodatkowych, chwilowych czynników stresujących. Pojawiły się też infekcje, których nie miałem od niepamiętnych lat. W dużej mierze jest to zapewne efekt diety więziennej.

Oczywiście „ludzie” wymiaru przygotowują już przeciwko mnie kolejne procesy, przy oskarżeniach tak samo bezsensownych, jak te za które siedziałem. Mimo wszystko, dobrze być z powrotem w domu.

Korzystając jednak z możliwości wypowiedzenia się w Nowym Ekranie, chciałbym podziękować wszystkim, którzy mnie wspierali duchowo i materialnie podczas pobytu za kratami. Wikt więzienny jest kiepski a zrzutka internatów pozwoliła mi zaspokoić podstawowe potrzeby. Szczególne zaś podziękowania kieruję dla Krystyny Górzyńskiej – Rebeliantki i Marka Podleckiego z Monitora Polskiego za ich tytaniczną i profesjonalną pracę włożoną dla nagłośnienia mojej sprawy. Z kolei, dzięki pomocybrata, mój dom przetrwał zimę bezproblemowo.

Dzięki również za listy, które otrzymałem w więzieniu – listy od osób, których wcześniej nie znałem. Nie bardzo mogłem na nie odpowiedzieć. Siedem lat nękania mnie przez niezrównoważonych psychicznie urzędników wymiaru, sprawiły, że ręce odmawiają mi posłuszeństwa i z trudem piszę odręcznie.

Pozostaję w nadziei, że wyeksponowanie mojej sprawy w połączeniu z innymi, pozwoli doprowadzić do zmian w funkcjonowaniu sądów aby takie historie nie miały więcej miejsca.

Bogdan Goczyński

Goczyński przepadł w więziennych lochach. Nikt go nie widział od 17 grudnia.

Twórca Sądu Obywatelskiego – Bogdan Goczyński aresztowany

Bogdan Goczyński z więzienia

Więzień systemu Bogdan Goczyński opuścił dzisiaj areszt na Służewcu

 

 

 

Komentowanie zamknięte.