Najnowsze

Opublikowano Styczeń 2, 2015 Przez a303 W Świat

Biologiczny żyd. Rozdział II

Komentarz: Przed lekturą zapraszamy do zapoznania się z częścią pierwszą (wraz z uzupełnieniem) Biologicznego żyda pod linkiem – kliknij.

a

Autor Eustace Mullins (ur. 1923 – zm. 2010 r.)

ROZDZIAŁ DRUGI

W XX wieku człowiek zaczął zajmować się problemem upadku światowych kultur, wielkich imperiów które osiągnęły punkt zenitu, a potem tajemniczo upadły. Wiemy dlaczego rozkwitały. Dlatego, że naród miał swoją misję, albo rozwijał techniki zapanowania nad środowiskiem. Naród wykorzystuje korzystne warunki, bo ma wolę spełnienia swojej misji. W okresie kiedy naród może kierować swoje energie konstruktywnie, to ten naród zdumiewająco się rozwija w wielkości i potędze, w postępie geometrycznym. Potem nagle zaczyna chorować i umiera.

Jednym takim przykładem była Elżbietańska Anglia, która wypędziła Żydów. Kiedy Oliver Cromwell sprowadził ich z powrotem, naród angielski stracił poczucie kierunku, i choć to momentum nadal wystarczało by wspinać się w górę w okresie Wiktoriańskim, to teraz widzimy, że arystokracja została wywłaszczona, a jej aktywami, choć znacznie zmniejszonymi, zarządzają obcy.

Dwaj uczeni sformułowali teorie, rozwinięte dzięki wieloletnim badaniom, by wyjaśnić ten proces upadku narodów. Pierwszy, Oswald Spengler [1], był niemieckim uczonym posiadającym wyjątkową siłę i energię. Zebrał powiązane ze sobą zapisy o każdej znanej cywilizacji, i przeprowadził zawiłe badania porównawcze, które dzisiaj mógłby zrobić elektroniczny komputer, tak kompleksowe było jego opanowanie łączących się i przeplatających się ze sobą czynników.

Spengler doszedł do wniosku, że cywilizacja jest organizmem jak każdy inny, podlegający prawom rządzącym organizmami naturalnymi. On zobaczył, że cywilizacja miała swoje stadium narodzin, stadium młodości i zdrowia, oraz stadium starości, które uczyniło ją słabą i żerem dla wrogów. Proponując ten biologiczny wzorzec dla cywilizacji, Spengler był na dobrej drodze. Ani nie był wrażliwy na to, że w cywilizacjach rozwijają się problemy wewnętrzne działające jak śmiertelna choroba. Tylko w jednej spawie wydawał się być ślepy, pojmowaniu pasożyta. To nie jest zbyt dziwne, bo Spengler zajmował się przyjemniejszymi aspektami ludzkiej kultury, największymi osiągnięciami człowieka, jego sztuką, muzyką, poezją i architekturą.

Oczywiście badacz o tak wspaniałym umyśle nie chciał zajmować się sprawami degeneracyjnymi, które skradają się i splatają z narządami reprodukcyjnymi i wydalniczymi, tymi organizmami pasożytniczymi które wywołują dyskomfort, chorobę i śmierć.

Późna teoria

Drugim badaczem tej sprawy był Arnold Toynbee, belferski Anglik. Był tak samo niechętny zmierzeniu się z wszechobecnym i nieprzyjemnym faktem biologicznego Żyda. Podjął się ogromnego badania cywilizacji, które zasadniczo zajmowało się tym samym co Spengler, i dodał trochę do odkryć Spenglera. Jego jedynym oryginalnym wkładem była teoria, która natychmiast stała się popularna wśród ówczesnych intelektualistów wagi lekkiej, bo zgadzała się z ich poglądami. Rzucono ją w akceptowanym pseudo-socjologicznym żargonie używanym przez uniwersyteckich przygłupów dla ogłupiania swoich studentów i siebie nawzajem.

[1] Upadek zachodu [The Decline of the West] Oswald Spengler, wyd. angielskie, Knopf, NJ 1926.

Cywilizacje upadają, zadeklarował Toynbee, z powodu „braku nerwu”, w pewnym punkcie w jej rozwoju, cywilizacja, która żyje systemem „bodźca / wyzwania i reakcji”, nie reaguje na jakiś bodziec i upada przed nim.

To mogło odnosić się do biologicznego Żyda, bo pasożyt jest wyzwaniem stałego zagrożenia dla żywiciela. Ale jest to wyzwanie na spotkanie na które gojowski żywiciel nigdy nie był przygotowany. Jest to bakteria którą najlepiej pokonuje się szczepionką, albo higieną osobistą i starannym zwracaniem uwagi na sprawy zdrowotne.

Historii Spenglera o upadku cywilizacji nie da się podtrzymać, bo wzięła pod uwagę oczywisty fakt, że kilka, jeśli w ogóle, cywilizacji zmarło ze starości. Prawie wszystkie zostały zamordowane, w taki czy inny sposób, ale Spengler był zbytnio zajęty sztukami pięknymi, by zainteresować się sprawami zbrodni i choroby.

Natomiast Toynbee nie mógł być detektywem w tej sprawie, bo większość życia spędził na stypendiach od przestępczych klas. Jego lata badań finansowały hojne granty z Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych [RIIA], jednej z sieci organizacji ustanowionych przez międzynarodowych żydowskich bankierów jako pożyteczne pionki w ich operacjach. Siostrzaną organizacją dla RIIA w Ameryce jest Rada Stosunków Międzynarodowych [CFR], którą jako pierwszy zdemaskowałem jako główną, mającą władzę firmę pasożytniczego establiszmentu w tym kraju. W pierwszym wydaniu Mullinsa o Rezerwie Federalnej w 1952, biograficzna notatka na tylnej okładce poinformowała, że pracowałem nad sekwencją książki o Rezerwie Federalnej, która zdemaskuje CFR. Był to pierwszy raz kiedy jakikolwiek amerykański nacjonalista w ogóle publicznie zwrócił uwagę na tę organizację.

Kilka miesięcy później, nowojorski Żyd z Węgier, dr Emanuel Josephson, szybko wydrukował książkę o CFR, która próbowała wykazać, że była ona instrumentem Gojów takich jak Rockefellerowie, a nie frontem dla pasożytniczej wspólnoty żydowskiej. Odwiedziłem go i rozmawialiśmy przez kilka godzin. Było dość oczywiste, że wiedział wszystko co ja wiedziałem o CFR, a która mieściła się tylko kilka drzwi od jego domu, i było oczywiste, że inaczej interpretował swoje odkrycia.

Tak jak Emanuel Josephson nie chciał się zmierzyć z CFR, tak Arnold Toynbee, żyjący z wygodnych grantów od rodziny Rotszyldów, nie znalazł żadnych dowodów na pasożytnicze osłabianie cywilizacji w swojej ogromnej pracy („Badanie historii” – A Study of History, Arnold Toynbee, Oxford, 1934). Zamiast tego Toynbee powierzchownie zbadał wzorce nerwowe kultur, i wpływające na nie czynniki, i nawet raz nie wspomniał o najbardziej wściekłym wrogu układu nerwowego, pasożycie. Kiedy Toynbee mówi. że cywilizacja nie odpowiedziała na wyzwanie, to prosi nas byśmy wierzyli, że człowiek który stoi na rogu ulicy, i który zostaje uderzony od tyłu przez uciekającą ciężarówkę, nie zareagował na to wyzwanie. Fakt jest taki, że on został zabity.

Znaczenie biologii

Czy Toynbee w ogóle słyszał o biologii? Czy w ogóle słyszał o pasożytach? W jego encyklopedycznych badaniach nie znajdujemy na to dowodów. Czy ma jakieś pojęcie o tym, że cywilizacje pozwalają na osiedlenie się pośród nich obcych organizmów, by rozkwitały i działały bez nadzoru i kontroli, niezależnie od tego jak zgubny może być ich wpływ? Jak Toynbee mógł spędzić 20 lat na badaniu starożytnych cywilizacji nie wiedząc o tym, że Żydzi otworzyli bramy Babilonu perskim najeźdźcom, nie wiedząc o tym, ze Żydzi rzucili Rzym na kolana, nie wiedząc o tym jak Żydzi poddawali Rzym strasznej dyktaturze przez 300 lat, aż do chwili kiedy Egipcjanie się zbuntowali i ich wypędzili? Tylko wielki perwert intelektualny, na liście płac pasożytów, mógł ukryć taką informację po wykryciu jej. Porównywalnym czynem byłoby gdyby Pasteur zniszczył notatki o swojej szczeopionce przeciwko wściekliźnie kiedy ją odkrył, albo Jenner ukrył swoją formułę leku na ospę.

Wzorzec pasożyta

Badanie biologicznego pasożyta pokazuje wzorzec, zestaw charakterystycznych i przeplatających się faktów przyrody:

1. pasożyt preferuje zdrowy organizm jako swoje żerowisko,

2. cykl życia pasożyta zależy od znalezienia żywiciela którym może się karmić,

3. zdrowy organizm zaatakowany przez organizm pasożytniczy zostaje nieuchronnie ranny i często umiera na skutek złego wpływu obecności pasożyta. Najczęściej pasożyt powoduje u żywiciela utratę poczucia kierunku, tak że staje się on bezbronny, nie jest w stanie bronić się przed swoimi wrogami wewnętrznymi.

Ten wzorzec obejmuje zestaw czynników, które były powszechne w każdej wielkiej cywilizacji, która nagle zaczynała chorować i umierała. Czy Toynbee, w czasie trwających dziesiątki lat skoncentrowanych badań, nie mógł dopatrzeć się ani jednego? Widocznie odpowiedź jest – tak. Widzimy sytuację w której naród budował, własnym wysiłkiem, wielkie imperium, którego statki handlują z odległymi krajami, którego armie są niepokonane. Ten naród jest silny, pewny siebie i zna swoje zalety. Dlaczego miałby się obawiać kilku brudnych i zamaskowanych obcych, którzy przydryfowali z nieznanych miejsc, i którzy organizują się w centrum miasta tak dyskretnie, że wydaje się jakby tam byli od zawsze? Ci obcy mogą zrobić wszystko, oni wykonują każdy rodzaj brudnych prac, które tubylcy uważają za poniżające. Obcy kupczą ciałami dziewcząt, ustanawiają szulernie, zajmują się skradzionymi rzeczami, pożyczają pieniądze, organizują domy w których można oddawać się każdemu niewyobrażalnemu rodzajowi degeneracji seksualnej, i dostarczają płatnych zabójców.

Nierozerwalny chwyt

Po krótkim czasie obcy znali już każdy sekret o liderach narodu, i trzymali ich za gardło. Kolonia obcych rozmnaża się szybko, i wkrótce zdrowy naród staje się bezradny, bo ich narodowe zalety siły, odwagi i honoru, które uczyniły go wielkim, są bezużyteczne wobec nowo przybyłych. Gospodarz nie rozumie pasożyta, który jest jak kreatura z innej planety, bo on nie ma takich samych celów, ani nie reaguje na ten sam bodziec jak naród-gospodarz. Wydaje się mieć inne wzorce nerwowe. Kiedy zwiększają się jego zgubne wpływy, to demoralizuje się armia, tubylczy liderzy są mordowani lub wypędzani, a bogactwo narodu szybko przechodzi w ręce obcych. Naród ograbiany jest ze wszystkiego, a przede wszystkim z szacunku do siebie. Żaden członek narodu-gospodarza nie może zachować swojego szacunku do siebie czy prywatności, kiedy już dowództwo przejął pasożyt.

Pewnego ranka w porcie pojawiają się statki pełne rywalizującego narodu. W zamian za pewne gwarancje, pasożyty ich witają. Naród-gospodarz nie opiera się, imperium się kończy. Teraz ten proces nie jest typowym wzorcem życiowym kultury a la Spengler, ani nie jest wyzwaniem i reakcją a la Toynbee. Naród-gospodarz mógł odeprzeć każdy atak uzbrojonego najeźdźcy, ale nie mógł walczyć z nawałą ukradkowego pasożyta i nieuchronną zgnilizną jaką ze sobą przyniósł, chorobą która dotknęła i sparaliżowała cały organizm narodu.

Obce organizmy

Teorię o pasożycie biologicznym wyjaśnia po raz pierwszy upadek Egiptu, Babilonu, Rzymu, Persji i Anglii. Prosperujący, zdrowy naród, pozwala obcemu organizmowi ustanowić się pośród siebie. Obcy organizm paraliżuje go i niszczy. Ta nowa koncepcja historii sprowadza obu – Spenglera i Toynbee, do czasów teraźniejszych. Oferuje także cywilizacji, po raz pierwszy, okazję do ucieczki przed zgubnym losem poprzedników.

Poważnego studenta przerażają bardziej odrażające aspekty badania biologicznego pasożyta. Dowiaduje się, że jeden typ ryby w Morzach Południowych ma długie, iglaste ciało, i że ona wchodzi w odwłok większej ryby, i karmi się znajdującymi się tam jej odchodami. Człowiek jest nękany tasiemcem, który wchodzi w jego organizm, zaczepia się w jelicie grubym haczykiem który rozwinął w sobie szczególnie w tym celu, i zaczyna wchłaniać substancje odżywcze z pokarmu jedzonego przez człowieka. Różne formy wszy wydzielają się wokół narządów reprodukcyjnych i wydalniczych człowieka i wywołują skrajny dyskomfort.

Pasożyty dowiadują się, że odpady wydzielane przez ludzi są dla nich żyzną wylęgarnią, bo człowiek jest wyższą formą życia, która zużywa większe ilości pokarmu i większość jego wydziela z nienaruszonymi składnikami pokarmowymi. Te wydaliny dostarczają bogaty pokarm dla pasożyta, ale jego przymocowanie się do niego wywołuje u człowieka problemy zdrowotne. W konsekwencji człowiek próbuje pozbyć się odpadów, by nie stać się wylęgarnią dla różnych nieznośnych form pasożytów. To pasożyt uważa za bardzo okrutne i niesprawiedliwe, i usiłuje się tam dostać każdym sposobem. A jeśli zagrozi życiu człowieka, to co z tego? Muchy na stercie gnoju nie interesuje to czy stanowi zagrożenie dla zdrowia ludzi.

Postawa pasożyta

Jest tak, że pasożyt który ustanowił się na gojowskim żywicielu nie dba o to jak bardzo go zrani. Jego jedynym celem jest prowadzenie pasożytniczego życia kosztem żywiciela, i zwykle jego naturalnym celem są narządy reprodukcyjne i wydalnicze. Na przestrzeni dziejów widzimy, że Żyd wplótł się w narządy reprodukcyjne gojowskiego żywiciela jak pasożytnicza roślina która powoli dusi zdrowe drzewo. Żyd zawsze funkcjonował najlepiej jako alfons, pornograf, mistrz prostytucji, apostoł perwersji seksualnej, wróg panujących standardów seksualnych i zakazów gojowskiej społeczności. Kiedy policyjni śledczy przyznali tytuł „największego pornografa Ameryki”, kim był laureat tego tytułu? Pewien Irving Klaw z Nowego Jorku, który prowadził ogromny biznes handlując nagimi zdjęciami i innymi rzeczami.

Inni Żydzi, o wielkich aspiracjach intelektualnych, stali się pisarzami, przekształcając naszą literaturę w ponure recitale aktów seksualnych, i czyniąc niemożliwym publikację wszystkiego co nie zgadza się z ich standardami deprawacji. Inni intelektualni Żydzi wykreowali nową profesję, tak charakterystyczną dla nich, która jest znana wszędzie jako profesja żydowska. Jest to profesja psychiatry, pochodna obsesji pasożyta na tle zwyczajów reprodukcyjnych i wydalniczych gospodarza. Co jest podstawą „nauki” psychiatrii, jak sformułował ją żydowski założyciel i święty patron, Zygmunt Freud? Podstawą psychiatrii jest teoria „kompleksu analnego”, że obsesja na tle odbytu ma główny wpływ na nasz rozwój emocjonalny. Na ten temat napisano miliony wyrazów, pomimo niesmacznych konotacji, i uczeni wygłaszają mądre przemówienia o kompleksie analnym przed światowymi ciałami naukowymi wybitnych ludzi.

Kompleks analny

Dzięki kompleksowi analnemu ustanawiającemu gustowny ton obsesji pasożyta, Żyd rozwinął inne teorie o procesach ludzkich wydalin. Najważniejszym wpływem w nowoczesnej szkole postępowej edukacji jest nauka zajmująca się załatwianiem się, choć dużo z nowoczesnej sztuki opiera się i jest łatwo rozpoznawalne co do pochodzenia, na kompleksie kupy, albo zajmowania się kupą przez dzieci przedszkolne. Inne ważne wkłady żydowskiej myśli psychiatrycznej, które uznano za główny rozwój intelektualny ogromnej głębi i zakresu, są zbyt brudne by je tu powtarzać.

Kiedy zastanawiamy się nad spektaklem w wielkim holu, wypełnionym dobrze ubranymi i wykształconymi mężczyznami i kobietami z wielu krajów, którzy z uwagą słuchają, i okazjonalnie oklaskują małego Żyda w smokingu wygłaszającego mądrą rozprawę na temat zwyczajów analnych i wydalniczych ludzkości, zdajemy sobie sprawę z jeszcze innego aspektu Żyda. Nieważne co on robi, Żyd jest tak fantastyczny, że staje się postacią komiczną.

Kiedy były francuski premier Mendes-France ogłosił, że jego kraj oddawał ogromne inwestycje francuskie komunistom w Wietnamie, nie wiadomo było czy śmiać się czy płakać, jak komiczny był obraz handlarza szmatami z wyłupiastymi oczami i czarnymi policzkami wyjącego na ulicach „staaaareeeeszmaaaaaty”.

Kiedy poeta Ezra Pound kiedyś powiedział mi, że kiedy zaczął sugerować ludziom iż Żydzi sprawowali niezasłużoną władzę w gojowskim świecie, nikt nie potraktował tego poważnie, bo każdy wiedział, że Żydzi byli jedynie błaznami. Jak zwykle, Żyd wykorzystał to wrażenie do ustalenia swojej pozycji u gojowskiego gospodarza. Charlie Chaplin, rasowo charakterystycznymi gestami wykorzystywał swoje typowo obsceniczne ruchy by niestrudzona żydowska klaka okrzyknęła go wielkim komicznym geniuszem. Zarobił miliony dolarów kręcąc tyłkiem na publiczność, drapiąc się frenetycznie po pośladkach, i pokazując zwykłe odwieczne zainteresowanie pasożytów narządami reprodukcyjnymi i wydzielania.

Zygmunt Freud sam w sobie jest nawet większym komikiem niż Charlie Chaplin, bo teorie freudiańskie o zachowaniu człowieka, jak przypomniał wielki gojowski psycholog Carl Jung, opierają się na olbrzymich miskoncepcjach biologicznych pasożytów o charakterze gojowskiego gospodarza, i teorie Freuda są jeszcze bardziej komiczne niż wygibusy Charliego Chaplina. Ale my śmiejemy się z Chaplina, i poważnie studiujemy teorie Freuda.

Pasożyty w wielu innych dziedzinach życia

Inną obsesją pasożyta jest to, że musi się przedrzeć do każdej dziedziny egzystencji gospodarza. Nie może znieść myśli o grupie Gojów dyskutującej o czymś bez pasożyta, bez jednego z jego szabezgojów obecnego by wszystko notować. Dlatego Żyd prowadzi kampanie by dostać się do każdej organizacji gojowskiej, czy to społecznej, religijnej, prywatnej szkoły, klubu, albo lokalnej, wszędzie gdzie mogą się zbierać Goje i omawiać rzeczy o których Żyd chce wiedzieć.

Ta obsesja bierze się stąd, że Żyd nigdy nie zaznał żadnego bezpieczeństwa w ciągu swojej pasożytniczej egzystencji. Żyje z dnia na dzień z okropnym strachem, że jego gospodarz go wyrzuci, a nawet jeśli zdobył kontrolę na każdym szczeblu życia Goja, Żyd nadal czuje się zagrożony. Jeśli Gojowi uda się trzymać go z dala od wszystkiego, to Żyd szaleje ze złości.

Sprawa Dreyfusa

Ta obsesja na punkcie bezpieczeństwa stanowiła prawdziwą siłę za wściekłością w sprawie Dreyfusa we Francji w ostatnim stuleciu. Żydowi zwanemu kpt Dreyfus udało się spenetrować wcześniej w całości gojowskie francuskie wysokie dowództwo. Wkrótce potem został oskarżony o sprzedaż francuskich tajemnic wojskowych temu kto zapłaci najwięcej. Choć to była prosta sprawa, jak zwykle Żydzi rozpoczęli furiacką międzynarodową kampanię o jego uwolnienie. Wydawało się dziwne by robić tak wielki hałas o jednego francuskiego oficera, ale teoria o biologicznym pasożycie tłumaczy tę tajemnicę. Pasożyt spenetrował jeden z ostatnich bastionów gojowskiego gospodarza. Teraz poznał wszystkie tajemnice wojskowe, i mógł również poinformować swoich ludzi, gdyby armia miała się zaangażować w działania przeciwko obecności pasożytów. Ale pasożyta aresztowano i oskarżono jako zdrajcę, którym był, bo jego główna lojalność była do pasożytniczej społeczności. Tragedią nie jest to iż go skazano, ale to że Żydzi stracili swojego człowieka w radzie bezpieczeństwa kraju. Natychmiast cała pasożytnicza społeczność zaczęła go bronić, wykazując przerażający strach i gniew. To odrzucenie czy wykluczenie jest losem który prześladuje pasożyta, bo dla niego jest to sprawa życia i śmierci. Jeśli zostaje odrzucony przez gospodarza, nie może prowadzić pasożytniczej egzystencji i umiera. Stąd wielka złość z powodu sprawy Dreyfusa.

Nasze własne sprawy Dreyfusa

Demokratyczne rządy w USA miały mnóstwo spraw Dreyfusa w ostatnich latach, w których pasożyt który zakopał się w radach bezpieczeństwa kraju został oskarżony o nielojalność. Jednym z nich był dr Oppenheimer, Żyd, którego krąg społeczny składał się z oddanych komunistycznych agentów, z których większość znani byli jako tacy kiedy pracowali w najbardziej znaczących tajemnicach obronnych. W końcu odmówiono mu certyfikatu bezpieczeństwa, z uwagi na alarm publiczny z powodu jego pochodzenia, i w międzynarodowej wspólnocie żydowskiej podniósł się straszny jazgot, który trwał przez wiele lat. Nadal nie wiemy ile szkód wyrządził narodowi.

Słynniejszym przypadkiem był Żyd pochodzenia rosyjskiego, Walt Rostow. On jest tylko człowiekiem kierującym naszym bezpieczeństwem narodowym! Ale kilka lat temu lojalni pracownicy Departamentu Stanu odmówili Rostowowi certyfikatu bezpieczeństwa, nie raz, a trzy razy, z powodu jego niesławnych powiązań. Ale kiedy prezydentem został J F Kennedy, mianował go na szefa naszego bezpieczeństwa narodowego!

Ostatnio Drew Pearson ujawnił, że to ten Żyd podjął osobistą decyzję zaangażowania amerykańskich wojsk w dużej liczbie w Wietnamie, jedno z największych zwycięstw dla komunizmu od 1917. Kiedy Amerykanów mordowano w Wietnamie, Rosja mogła siedzieć i obserwować nas wykrwawiających się na śmierć nie osłabiając w ogóle komunistycznego świata. W tej sprawie Dreyfusa Żydzi wygrali każdą rundę, zad Goj który go zdemaskował, Otto Otepka, nadal jest ścigany przez „nasz” rząd.

Gojowscy oportuniści

We Francji kilku sprytnych Gojów wyczuło w którą stronę wiał wiatr w sprawie Dreyfusa, mimo że nie rozumieli teorii o pasożytach. Niejasny pismak o nazwisku Emil Zola napisał jakieś płomienne artykuły, takie jak „J’Accuse”, żądające uwolnienia Dreyfusa, i międzynarodowa żydowska machina propagandowa natychmiast zaczęła przechwalać Zolę jako wielkiego pisarza. Przez resztę zycia cieszył się wielką sławą, choć jego powieści teraz się ignoruje.

Pompatyczny mały prawnik Clemenceau również zrobił karierę na sprawie Dreyfusa. Interweniował w imieniu Dreyfusa, i Żydzi uczynili go premierem Francji. Drogę szabezgoja można wygładzić.

Groźba odrzucenia zawsze wzbudza w pasożycie lawinę strachu. Ten autor spotkał się z tym kilka razy kiedy nabył używany materac w Jersey City. Późno tej samej nocy obudziła go niepożądana obecność. Zapalił światło i na brzuchu miał małą pluskwę, napuchniętą od jedzenia, i nie chciała opuścić swojego żywiciela nawet kiedy ja zobaczył. Kiedy zapaliło się światło, pluskwa wydała wściekły okrzyk gniewu, i zniknęła z widoku. Jednocześnie autor nie skojarzył tego epizodu z teorią o biologicznym pasożycie, ale później zastanowił się, że ten gniew pluskwy, która dalej pracowała, był zrozumiały. Nie możemy oczekiwać by Żyd doceniał wysiłki gojowskiego gospodarza by go odsunąć od pokarmu i się go pozbyć. To dlatego pracuje w dzień i w nocy by temu zapobiec.

Konieczność kontroli

To dlatego Żyd MUSI kontrolować nasze komunikowanie się, to dlatego Żyd MUSI kontrolować naszą edukację, to dlatego Żyd MUSI kontrolować nasz rząd, i najważniejsze, dlatego MUSI kontrolować nasza religię. Jeśli tego nie będzie robił, narazi na niebezpieczeństwo swoją dalszą egzystencję jako biologicznego pasożyta. Nawet w Związku Sowieckim, z jego idealistycznym sloganem „Od każdego według możliwości, każdemu według potrzeb”, pasożyt zdobywa kontrolę nad gojowskimi robotnikami i każe im wytwarzać towary które on sprzedaje, i osiąga zyski. Grubi Żydzi i ich blond kochanki wychodzą na spacery ze swoich luksusowych willi nad M Czarnym, kiedy dogmatyczni gojowscy komisarze tacy jak Michail Suslow siedzą na Kremlu próbując desperacko wymyślić system, którego Żyd nie będzie mógł przekręcić na swoją korzyść. Im nie może się to udać, bo pasożyt zawsze był krok przed nimi.

Agresja

Kiedy w 1948 Żydzi agresją przejmowali ziemię spokojnych arabskich gospodarzy, wielu Gojów na całym świecie uważało, że zaczęła się nowa era. Goje zapewniali się wzajemnie, że teraz będą mieć kraj dla siebie, Żydzi tam wyjadą i przestaną nas eksploatować.

Zamiast tego pasożytnicze wspólnoty we wszystkich częściach świata nasiliły eksploatację swoich gojowskich gospodarzy żeby spełnić swoje ogromne potrzeby nowego państwa Izrael. Krawcy w notorycznych nowojorskich warsztatach, większość z nich murzyńskie i portorykańskie kobiety i dzieci miały odliczane duże części zarobków przez zimnokrwistego Żyda, Dawida Dubinskyego, faszystowskiego dyktatora związku zawodowego krawców. Te fundusze wysyłano do państwa Izrael.

To pokazuje łatwość Żyda bycia po każdej stronie, i zawsze po stronie wygrywającej.

Chaim Weizmann, założyciel państwa Izrael, cytuje często powtarzane powiedzenie swojej matki, w autobiografii „Proby i błędy” [Trial and Error, Harper, Nowy Jork, 1949, s 13]: „Niezależnie od tego co się stanie, zawsze będzie mi dobrze. Jeśli Shemuel (syn rewolucjonista) ma rację, to będziemy szczęśliwi w Rosji, a jeśli rację ma Chaim (syjonista), to zamieszkam w Palestynie”.

Budżet pasożyta

7 kwietnia 1950 New York Times poinformował, że ujawniono roczny budżet państwa Izrael. Składał się w 70% z dotacji z zagranicy i 30% ze sprzedaży izraelskich obligacji, które nigdy nie będą mieć wypłacalnej wartości, i które zostaną tylko uznane za wkłady. Żaden inny kraj na świecie nie mógłby nawet sobie wyobrazić takiego budżetu, bo nawet Indie, wieczny żebrak wśród narodów, ze swoją wielką, skundloną populacją, może zdobyć tylko 1% budżetu z zagranicy, i to w całości dotują USA. Ale państwo Izrael śmiało wyobraża sobie krajowy budżet w przyszłości składający się z darowizn i handlu wątpliwymi papierami. To jest budżet kraju pasożytów, nadal zależny od gojowskich gospodarzy.

Skłonność do degeneracji

Dziwaczna, niezdrowa egzystencja pasożyta, z jego skłonnością do degeneracji i jego gnijącym układem nerwowym, umieszcza go poza każdym znanym systemem moralności i ludzkiej przyzwoitości. Teraz doprowadził do perfekcji piekielną bombę, którą grozi zniszczeniem gospodarza, jak również samego siebie. Kiedy Alechsander Sachs z międzynarodowej żydowskiej firmy bankowej Lehman Brothers, Nowy Jork, i Albert Einstein, “zasugerowali” prezydentowi Rooseveltowi by zainwestował setki milionów dolarów w produkcję piekielnej bomby, jak Roosevelt mógł odmówić?

Teraz dla swojego projektu potrzebowali gojowski front. O szefowanie projektowi poprosili gen. Leslie Grovesa, ale kiedy ten dowiedział się, że większość naukowców była żydowska, poprosił o wybaczenie, mówiąc iż według niego w tej sytuacji żydowski dyrektor będzie bardziej skuteczny.

„Wcale nie” – zapewniano. „Potrzebujemy Goja jako rzekomego szefa projektu. Nie martw się, my zajmiemy się całą odpowiedzialnością”.

Wiemy, że Goj nigdy nie może oczekiwać żadnej litości od Żyda. Wystarczającym na to dowodem jest praktyka mordu rytualnego. Mord rytualny gojowskich dzieci poprzez wykrwawianie ich na śmierć i picie ich krwi jest najważniejszą symboliczną rewelacją o teorii biologicznego pasożyta.

Symbol zwycięstwa

Prymitywny człowiek niekiedy pił krew zabitego wroga jako symbol zwycięstwa, i po to by przejąć pewną siłę wroga, ale inna praktyka picia krwi, ta rytualnego mordu, jest jedyną która przetrwała do czasów współczesnych. Ta religijna ceremonia picia krwi niewinnego gojowskiego dziecka jest podstawą całej żydowskiej koncepcji jego istnienia jako pasożyta, życie na krwi żywiciela. To dlatego odmawia porzucenia tego zwyczaju, mimo że on wiele razy doprowadzał go blisko do wymarcia.

Kiedy Żyd nie może symbolizować swojej roli poprzez porwanie perfekcyjnie zbudowanego gojowskiego dziecka, dostarczając go do synagogi, i rytualnie dźgając jego ciało w miejscach w których, jak się przechwalali, ranili Ciało Chrystusa, i pijąc krew umierajacego dziecka, to zgodnie z żydowską religią, jest stracony. Jego prorocy ostrzegli go, że kiedy nie będzie można wykonywać tego zwyczaju, chwyt żydowskiego pasożyta na gospodarzu się poluzuje, i zostanie wyrzucony.

Mimo że ta ceremonia jest tak straszna iż większość Żydów nie chce w niej uczestniczyć, i wszyscy zaprzeczają tej praktyce, to nadal jest ostateczną metodą przez którą żydowscy liderzy zaznaczają i zachowują swoją kontrolę nad tym narodem. Gdyby zaprzestali praktykowania mordu rytualnego, może byłoby możliwe by Żyd oduczył się swojej historycznej roli biologicznego pasożyta, i stał się konstruktywnym członkiem społeczności gojowskiej, odwracając się od rekordowych 5.000 lat rozlewu krwi, zdrady i mordu, które stanowią całą jego historię. Mówimy może, bo nie wiemy.

Wzorzec biologiczny

Patrząc na ten prospekt z punktu widzenia realiów biologicznych, wydaje się nieprawdopodobne by Żyd mógł wyrzec się swojej przeszłości i dołączyć do gojowskiego społeczeństwa jako członek uczestniczący. Na pewno nie widzimy żadnych tego dowodów w pismach samych Żydów, nawet teraz. Od najbardziej religijnych z nich do najbardziej materialnych, ich postawa wobec gojowskiego gospodarza jest taka sama, zacięta dozgonna nienawiść.

Zastanówmy się nad tym co ma do powiedzenia arcykapłan nowoczesnych intelektualistów żydowskich, Susan Sontag, w żydowskim organie Partisan Review w 1967:

„Biała rasa jest rakiem historii. To biała rasa i tylko ona – jej ideologie i wymysły – niszczy autonomiczną cywilizację wszędzie gdzie się rozprzestrzenia”.

Te 22 wyrazy to pigułka zawierająca olbrzymią ilość informacji o relacji gospodarz – pasożyt. Po pierwsze, jest to wyraz dozgonnej nienawiści jaką pasożyt żywi do swojego gospodarza białej rasy. Po drugie, ujawnia to że Żyd nigdy nie uważał się i nie będzie się uważał za część białej rasy, którą uważa za odrębny gatunek. Po trzecie, ten fragment przypisuje zdziczenie tylko białej rasie – a nie krwiopijczym plemionom z Kongo, ani masowym mordom w Chinach, ani nikomu innemu poza wysoko rozwiniętą cywilizacją Europy północnej w Europie i Ameryce. I po czwarte, Susan Sontag ujawnia całą postawę w wyrażeniu „autonomiczna cywilizacja”. Co ma na myśli przez cywilizację autonomiczną? Ma na myśli pasożytniczą wspólnotę, która żąda całkowitej swobody przyczepienia się do gospodarza, żeby rządzić goispodarzem, i uniemożliwić gospodarzowi wyrzucenie go. I mówi tutaj, że biała rasa, z powodu swojej przeszłej reakcji przeciwko „cywilizacji autonomicznej” żydowskiego pasożyta, jest totalnie dzika i zła.

http://snippits-and-slappits.blogspot.com/2009/06/biological-jew-pt-1-by-eustace-mullins_20.html

Eustace Mullins, tłum. Ola Gordon.

Tags :

Komentowanie zamknięte.