Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 26, 2013 Przez a303 W Bliski Wschód

Bilans syryjskiej krzywdy

Wojna domowa w Syrii wkracza w nową fazę. Oto podsumowanie zniszczeń i strat zadanych temu krajowi dotychczas:

Konflikt w Syrii trwa od marca 2011 roku. To, co początkowo wydawało się tylko ruchem obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec dość represyjnego i hermetycznie kastowego reżimu przerodziło się w otwartą niszczycielską wojnę. W Syrii jeden klan zagarnął całą władzę tak jak w monarchiach, i wywodząc się z niepopularnej mniejszości alawitów zbudował sobie poparcie w postaci cichej konfederacji pozostałych mniejszości (szyitów, chrześcijan, druzów, Kurdów itp.) jako przeciwwagi dla sunnickiej większości. Zainspirowani „arabską wiosną”,   podburzeni do wystąpień przez agenturę i wsparci z zewnątrz  przez monarchie z Półwyspu Arabskiego i Turcję z jednej strony, a Zachód z drugiej,  sunnici wszczęli rebelię, którą szybko opanowały radykalne ugrupowania islamskie i do której dołączyli obcy ekstremiści i najemnicy z zewnątrz. W rezultacie spokojny i względnie zamożny kraj sprzed kilku lat,dziś stanowi  obraz chaosu i ruiny.

a

a

Najważniejsze są zawsze straty w ludziach. Jak dotąd w wyniku wojny śmierć poniosło ok. 100 000 obywateli, a ponad pół miliona odniosło rany i często zostało kalekami. Swój dom w Syrii musiało porzucić już ponad 4,5 miliona osób. Można ich podzielić na trzy kategorie, z grubsza podobne co do liczebności. Jedni, zwłaszcza mający małe dzieci i liczne rodziny przenieśli się zawczasu z miejsc zagrożonych do innych miejscowości i dzielnic, przeważnie do krewnych, gdzie teraz mieszkają w zagęszczeniu i „na kupie”, ale przynajmniej czują się bezpieczniej i są wśród swoich. Ocenia się że jest ato około półtora miliona ludzi. Dotyczy to przede wszystkim alawitów i chrześcijan, a wynika głównie z etniczno-sekciarskiej natury walk, a zwłaszcza pogromów i czystek, jakich dopuszczają się rebelianci. Druga kategoria to ci, którzy domy musieli opuścić nagle, masowo i w pośpiechu, zwykle zaskoczeni w trakcie walk i pod ostrzałem, którzy znaleźli przejściowe schronienie w obozach dla uchodźców. Jest ich około 2 milionów i dotyczy to głównie sunnitów. Mają dużo gorszą sytuację materialną, cierpią głód, chłód, brud i lęki, wielu wśród nich jest rannych i chorych, i najczęściej całkowicie zależą od pomocy z zewnątrz. Trzecia kategoria, to ci którzy uszli przez granicę do innych krajów. Według danych ONZ, liczba takich uchodźców osiągnęła 1,7 miliona osób. Na największe niebezpieczeństwo w Syrii narażone są mniejszości – chrześcijanie wszystkich wyznań i szyici. Chrześcijanie, którzy do wybuchu wojny stanowili ok. 10% ludności Syrii emigrują w największej liczbie, przeważnie uciekając przez Liban. Do Libanu ucieka też sporo Druzów. Do obozów w Turcji i Jordanii uchodzą przeważnie sunnici, którzy albo boją się zemsty armii rządowej za wcześniejsze popieranie bojówkarzy, albo uciekają przed walkami poszczególnych band i formacji ekstremistów. Bardzo silnie przemieszczają się alawici, którzy stanowiąc mniejszość silnie związaną z władzą są narażeni na eksterminacje w przypadku zwycięstwa rebeliantów. Nie mając dokąd uciec zagęszczają się w zamkniętych enklawach, zwłaszcza na syryjskim pomorzu (Latakia, Tartus), gdzie przygotowują sobie reduty ostatniej obrony. Rzecz jasna, zawczasu wypędzają stamtąd inne grupy wyznaniowe, co jeszcze bardziej powiększa chaos i poczucie krzywdy. Silnie przemieszczają się ostatnio także Kurdowie, wypędzani z terenów opanowanych przez ekstremistów, którzy w północnej Syrii chcą założyć własne państwo islamskie. Tak wielka liczba uchodźców rodzi potrzebę pomocy humanitarnej. ONZ ogłosiła, że do końca roku na pomoc humanitarną dla Syrii potrzeba ponad 5 miliardów dolarów. Jest to największa suma, o którą ONZ kiedykolwiek prosiła.

Dwa lata konfliktu zbrojnego doprowadziły także syryjską gospodarkę na skraj bankructwa. Uszkodzenia infrastruktury gospodarczej w Syrii szacuje się na 15 miliardów dolarów (według innych źródeł na 27,3 miliardów dolarów). PKB, jak się szacuje, spadło o ponad jedną trzecią, o 35-40%. Bezrobocie wzrosło co najmniej pięciokrotnie. Waluta osłabiła się o 600%. Ceny w kraju wzrosły o 36%. a–Rezerwy walutowe Narodowego Banku Syrii spadły z 18 miliardów dolarów do 2 miliardów dolarów. Straty z powodu sankcji międzynarodowych wyniosły 4 miliardy dolarów, co doprowadziło do powszechnego deficytu artykułów pierwszej potrzeby.  Gdyby nie kredyty i doraźne zapomogi z Iranu, Rosji i Chin rząd w Damaszku nie miałby środków walutowych na zakup najpilniejszej żywności i paliw. Wydobycie ropy naftowej i dochody z jej sprzedaży spadły trzykrotnie. Tu warto zauważyć, że Unia Europejska zniosła embargo na zakup syryjskiej ropy dopiero wtedy, gdy większość złóż naftowych na wschodzie kraju przejęli rebelianci. W czasie walk w Aleppo i wokół miasta, które było gospodarcza stolicą Syrii, rebelianci obrabowali około 1000 fabryk i przedsiębiorstw w samym tylko centrum handlowo-przemysłowym Aleppo. Około 10 milionów Syryjczyków zamieszkiwało obszary wiejskie i 80% z nich utrzymywało się z rolnictwa. Wojna obróciła wsie w centralnej Syrii w perzynę. Nastąpił gwałtowny wzrost cen, uszkodzenia maszyn i magazynów, zagrożenia i ucieczka rolników – większość plonów albo zniszczono, albo nie było ich komu zebrać. Stan większości gospodarstw rolnych jest opłakany, ziemia leży odłogiem, pogłowie zwierząt gospodarskich spadło o ponad połowę. Oprócz rozmaitych zorganizowanych formacji zbrojnych pojawiły się też bandy maruderów i zwykłych kryminalistów, którzy szukają co by jeszcze dało się zrabować.

Inter arma silent Musae. Syria to jeden z najstarszych ośrodków kultury na świecie i szkody wyrządzone w tej dziedzinie są szczególnie dotkliwe, zwłaszcza że dotyczą dziedzictwa całej cywilizacji i że asą wyrządzane przez popieranych przez Zachód rebeliantów z iście barbarzyńską premedytacją . Kilka przykładów:  (1) W 2012 roku rebelianci użyli materiałów wybuchowych do wysadzenia historycznej cytadeli w Aleppo; (2) Suk Al-Madina, ogromny kryty bazar w Aleppo – unikalny zabytek, największy zadaszony bazar na świecie, obiekt wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, został w połowie zniszczony przez umyślnie podłożony pożar; (3) Słynny na cały świat Meczet Umajjadów z 706 roku, obowiązkowy cel wszystkich wycieczek do Syrii, jedna z głównych atrakcji turystycznych kraju, został doszczętnie zniszczony i splądrowany. Znajduje się on na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Na terenie meczetu znajdowały się bezcenne eksponaty, zabytki historyczne i pamiątki religijne. (4) Starożytne zabytki w mieście Palmyra są zagrożone zniszczeniem i grabieżą szabrowników. Miasto jest w rękach armii rządowej, ale garnizon jest słaby i w przypadku ataku zamknie się w centralnym forcie wojskowym, a wtedy miasto niechybnie zniszczą fanatycy islamscy, bo jest ono pełne pamiątek z pogańskiej przeszłości. (5) W murach słynnej twierdzy krzyżowców Krak des Chevaliers, jednej z najbardziej znanych i najlepiej zachowanych fortec średniowiecznych, widać  otwarte dziury po ostrzale artyleryjskim; (6) Muzea i cmentarze w Dolinie Umarłych zostały całkowicie splądrowane i zniszczone; (7) W mieście Alamijja wysadzono w powietrze i zniszczono antyczne kolumny z czasów Aleksandra Wielkiego. Itp. itd.

Operacje wojskowe w Aleppo, którego starówka jest w całości objęta ochroną  Światowego Dziedzictwa Kulturowego od 1986 roku, wywołują ogromny niepokój kierownictwa UNESCO. Aleppo, podobnie jak Damaszek, jest jednym z kilku najstarszych miast na świecie, o nieprzerwanej ciągłości zamieszkania od przynajmniej 3000 lat. Miasto zachowało liczne zabytki m.in. monumentalnej architektury, odzwierciedlające następczość różnych cywilizacji i kultur na przestrzeni tysięcy lat. Wśród nich byli Hetyci, Asyryjczycy, Grecy, Rzymianie, Umajjadzi, Ajjubidzi, Mongołowie, Mamelucy i Osmanie. W warunkach wojny domowej nadzwyczajne zaniepokojenie UNESCO wywołuje zagrożenie grabieżami i plądrowaniem obiektów dziedzictwa kulturowego. Wszyscy pamiętają, że w czasie inwazji USA na Irak splądrowano, zniszczono i obrabowano większość muzeów, bibliotek, świątyń, stanowisk archeologicznych i innych obiektów utrzymywanych i chronionych przedtem przez rząd. Niby zrobili to miejscowi, ale dziwnym zbiegiem okoliczności wiele kolekcji i eksponatów znalazło się wkrótce potem w rękach prywatnych posiadaczy na Zachodzie, głównie w USA.

Najgorsze jednak jest to, że to dopiero bilans pierwszego okresu wojny. Ponieważ USrael jest zainteresowany przedłużającym się chaosem i dalszym niszczeniem Syrii i w tym celu dostarcza coraz więcej broni i dosyła zaciężne posiłki ekstremistom,  przed Syrią jest jeszcze długa droga dalszych cierpień, śmierci i zniszczenia.  (BJ)

Za: http://jeznach.neon24.pl/post/99250,bilans-syryjskiej-krzywdy

a

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.