Opublikowano Listopad 23, 2012 Przez Jan W Bez kategorii

Bijące serce Platformy ( refluks )

Źródło: http://macgregor.nowyekran.pl/post/80720,bijace-serce-platformy-refluks

Data publikacji: 22.11.2012

Miała swoje bijące serce PZPR w postaci ZOMO, ma swoje bijące serce Platforma, w postaci supernowoczesnych RoboCop-ow.

Nie mogę przejść do porządku dziennego nad obrazkiem z 11.11.2012, na którym oddział kobiecych RoboCop-ów strzela na oślep w tłum legalnych manifestantów z karabinów gładkolufowych.
Widziałem różne rzeczy, widziałem policje tłumiącą prawdziwe rozruchy w Londynie, widziałem filmy na żywo z przeróżnych zajść i regularnych potyczek z policja, ale nigdzie nie widziałem, żeby przez nikogo nie niepokojony oddział policji, uzbrojony jak w filmie sci-fi, strzelał do ludzi, w tym kobiet i dzieci, jak do kaczek.
Jedyne historyczne porównanie, jakie przychodzi mi na myśl to masakra pod Peterloo pod Manchesterem ( por. Peterloo Massacre ) – tam tez władza bała się upodmiotowienia szerokich mas społeczeństwa, ale na Boga, to było w 1819 roku.
Inny aspekt, to nazywanie świętujących odzyskanie niepodległości Polaków faszystami. Tu na myśl przychodzą manifestacje Bundu z 1905 roku, pod hasłami „precz z białą gęsią” czy „precz z krzyżem” – jak widać, taka tradycja w tym  narodzie.
( Przy okazji, zawsze warto uporządkować terminologie. Faszysta ma tak naprawdę dwa znaczenia: jedno, historyczne, oznaczające zwolennika włoskiej statolatrii Benito Mussoliniego, a drugie, tożsame z “zaplutym karłem reakcji”, oznacza każdego przeciwnika komunizmu czy neokomunizmu. W tym drugim, powszechnie dziś stosowanym przez fejginięta sensie, faszysta jest każdy katolik, moher, Polak etc ).
Pan Michalkiewicz powiedział przed laty, ze jeśliby spojrzeć “pełnymi nienawiści” ( jak u Tośka Macierewicza ) oczyma na Polskę z lotu ptaka, zobaczylibyśmy tłum rodaków z wyjątkowo żwawo na czele kroczącymi Umiłowanymi Przywódcami. I pojawia się wątpliwość: czy owi przywódcy tak pędzą, bo wiedzą, jak doprowadzić naród do świetlanej przyszłości? A może oni nie prowadza, tylko uciekają, bo boja sie narodu wiedząc, ze go zdradzili?
Dziś nie mamy już żadnych złudzeń: zdrajcy i zaprzańcy boją się polskiego narodu i – za przeproszeniem – srają w gacie ze strachu. I stąd najnowocześniejsza w Europie “riot police”, stad broń gładkolufowa, pałki teleskopowe, paralizatory i gaz ze starych niemieckich zapasów.
Boja się i srają w gacie i pocą się jak Zbycho Chlebowski przed kamerami, bo wiedzą, że z chwilą utraty władzy w normalnym kraju czekałby ich stryczek, zaś w kraju safandułów, naiwniaków i moherów czeka ich infamia i utrata konfitur. I bedą jak ten przekręt z Ewangelii św. Łukasza ( 16, 3 ): “Co ja pocznę ( … )? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę”.
I dlatego tak pędza, żeby zdążyć wyprzedać co się da, zadłużyć choćby na sto lat do przodu, a samemu skryć się na czas pod niemieckimi skrzydłami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentowanie zamknięte.