Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 14, 2013 Przez stophasbara W Bez kategorii

Bardzo przebiegły mister „P”

źródło: http://shturmnovosti.com/view.php?id=54499

a11

przygotował: Pluszowy Miś

Co robi przebiegły przestępca, nazwijmy go warunkowo “P”, zasiadający na szczytach władzy, którą sobie przywłaszczył, kiedy niezadowoleni obywatele tracą cierpliwość i zmęczeni, dość już mają ciągłych kłamstw, zaczynają bezpośrednio wskazywać fakty, że jest on przestępcą?

Pierwsza reakcja – odrętwienie, lęk, obietnice sypiące się, jak z karabinu maszynowego, a następnie zaczyna dochodzić do siebie i brać się w garść. Po konsultacji z towarzyszami z tej samej branży, pamiętając zasadę mafijną “La vendetta è un piatto che si serve freddo” (zemsta to potrawa serwowana na zimno), bierze głęboki wdech i czyni niczym niewzruszoną przerwę, całym sobą pokazując naokoło, że nic się nie stało i nic nie słyszał (wygrywa w ten sposób czas na oddech). Następnie przechodzi do planowania zemsty.

Po otrzymaniu instrukcji od zakulisowej komisji nadzorczej, zbiera grupkę wypróbowanych i powiązanych z tematem współpracowników, plan nadzorców wypełniony zostaje konkretną treścią. Im sprawca zajmuje wyższy urząd w państwie, zaś machina państwowa to pięknie stworzona przez nasz personel grupa przestępcza, tym bardziej plan zemsty wypełniony zostaje różnymi aspektami. To jest jak plan bitwy, tylko wróg – to są wciąż ci sami niezadowoleni obywatele, którzy nie chcą być idiotyzowani i nie chcą być trybikami tej zorganizowanej grupy przestępczej.

Jednym z obszarów tej zemsty – to ustawodawstwo, pakiet ustaw zakazujących chodzenia, mówienia, wskazywania palcem, oddychania, palenia papierosów. Jak ktoś się wychyli – wsadzać, karać, można nawet rozochocić się poumieszczaniem ich w specjalnie wyznaczonych na ten cel „apartamentach”. (Zawsze mnie dziwi, że niezadowoleni obywatele, którzy zamierzają obić ryja bandyckiej grupce, jaka przechwyciła władzę, powinni poprosić tę bandycką grupkę o to, czy „można przywalić wam w ryja w taki-to-a-taki dzień i  w takim-to-a-takim miejscu”). Na szczęście, w tym kraju ponownie stworzona została parodia opriczniny, pod wodzą starosty “B” oraz prokuratura i sądy – bo to są ci sami członkowie gangu. Najważniejsze, aby zrobić tak, że wszyscy wyrażają oburzenie, gdy tylko on przemówi.

Drugi kierunek to pranie mózgów. Ponieważ media są w pełni kontrolowane przez zorganizowaną grupę przestępczą, nie ma problemu, aby spełniły każdą jej zachciankę. Front medialny gangu i tak doskonale daje sobie radę z tym zadaniem. W ogóle w tej wojnie grupy przestępczej  z narodem, media odgrywają kluczową rolę. W związku z tym, są one pod ścisłą kontrolą personelu mister “P”. Zwrot K. Prutkova “Człowiek – to jest kiełbasa, czym zostanie nafaszerowany, to w sobie nosi i tym jest” – to jest główna zasada mister “P” w kierowaniu działalnością mediów. Obywateli napełnia się niekończącymi się serialami z wiecznie zielonymi osiedlami zamieszkałymi przez szczęśliwych „osiedlowców”, niekończącymi się opowieściami o okropnościach minionego czasu, różnymi show do sprawdzenia stopnia obecności społeczeństwa przy odbiornikach. Na tym tle z pedantyczną okresowością pojawiają się wytwory stworzone przez twórców obrazu (image’u), z twarzą wyrażającą spokojną pewność, męża stanu, który rzekomo nieomylnie prowadzi swój kraj między rafami, których obywatele w ogóle nie są świadomi. (Jest to, jak wiadomo, aktorstwo, ponieważ wszystkie ruchy mister “P” rozpisane zostały przez zakulisową komisję nadzoru).

Ale to nie wystarczy. Plan zemsty stawia dodatkowe zadania przed mediami. Jakie – powiemy później. Teraz najważniejsze. Kierunek zemsty obrócić należy w głównego przeciwnika, czyli należy wyciągać gwóźdź wbity w pośladki przestępczego mister “P” – co oznacza konieczność zdyskredytowania najbardziej aktywnych “rozsierdzonych obywateli”.

Aby to zrobić, naczelnik “B” otrzymuje rozkaz (uwaga, sprawa kluczowa) – musi wykazać się uzyskaniem odpowiedniego wyniku. Efekt – zorganizowanie wielkiego procesu w sprawie spisku i zamachu w podnoszącym się z kolan państwie, kierowanym przez niezmiennego mister “P”.

Rzekomy spisek i zamach niby planowany był w porozumieniu z pochodzącymi z  zagranicy importerami rewolucji. O ile zakulisowej komisję nadzoru tykać nie wolno, to rolę importera odgrywa gruziński brat duchowy Borysa Abramowicza. Związek mścicieli z z obiektywną rzeczywistością jest co najmniej na bakier, to jednak wymyślono prosty, powiedziałbym przeciętny rodzaj planu (nadal sądy znajdujące się pod kontrolą zorganizowanej grupy przestępczej wszystko umiejętnie strawią i zrobią, jak należy).

Za określoną cenę, zamówiona zostaje produkcja filmu wyjaśniającego i kompromitującego, w którym rozgrywa się akcja śledcza (co wcześniej jest zainscenizowane, jak w programie “One to One”), że w jakimś obcym pomieszczeniu rzekomo planuje się zamach. Na filmie pojawią się wyraźne momenty montażu i sceny nierealistyczne. Ale czasu brakuje, więc pójdzie tak, jak jest. I jakby na podstawie zamówionego przez nich filmu rozpoczyna się dochodzenie w celu wszczęcia procesu. Czasami ludzie są aresztowani, których nie było wśród niezadowolonych obywateli, ale nic to, las rąbią to przecie wióry lecą, sądy kontrolowane przez zorganizowaną grupę przestępczą, i tak zrobią to, co zostało w nich zamówione. Bardzo silny, według naczelnika “B” kurs – na znalezienie prowokatora, który został złapany na jakimś nadużyciu finansowym. Obiecano mu, że nie będą go ciągać, a nawet otrzyma finansową gratyfikację, a on “zaświadczył” wszystko, co było potrzebne.

“P” wzywa do pośpiechu, koniecznie latem, a maksymalnie na jesieni należy zakończyć proces spiskowców, którzy rzekomo specjalnie podburzyli obywateli, aby zwrócili swe działania przestępcze przeciw mister „P”, a teraz trzeba zwrócić ich działania na stałe postępy pod niekwestionowanym przywództwem “P” w kierunku uczynienia z naszego państwa poważnego dodatku do globalnego kapitalizmu. “P” lubi wysyłać sygnały. Do aktywnych – nie wychylać się, albo zasada „siekierka-głowa”. Pozostałych trzeba upewnić, że spisek  naprawdę miał miejsce.

Właściwie “P” osobiście nic nie obchodzi, co ludzie myślą o nim, zdaje sobie sprawę, że opcja “kraj – szpital psychiczny” nie działa. Obywatele sobie zdają sprawę, że ich kraj od dawna stał się dodatkiem do globalnego kapitalizmu, że ten kraj jest po uszy uwikłany w korupcji, a lwia część funduszy z rabowanych bogactw naturalnych wpływa na rachunki przyjaciół z Moneybags, że działa sprawny system łapówek, że przemysł jest zniszczony, a środki państwowe służą temu globalnemu kapitalizmowi, że ciągłe obietnice reform są tylko przykrywką dla działalności grupy przestępczej. Najważniejsze, aby zastraszyć i siać apatię, żeby każdy obywatel myślał “nieważne ile będę narzekać – i tak w tym sensu nie ma”.

A jeśli nagle coś wywoła wybuch tego wrzoda?

Są jeszcze inne opcje – siłowe wsparcie południowych rubieży, które mister “P” zawczasu ułaskawiał przy pomocy pieniędzy. Cóż, a jeśli to nie zadziała? W tym przypadku mister “P” ma w ciągłej gotowości samolot, który uniesie go daleko, aż do zdobytych niewąskim trudem kapitałów. Przecież on jest przebiegły, ten mister “P”.

Komentowanie zamknięte.