Opublikowano Marzec 19, 2012 Przez a303 W Bliski Wschód

Atak na Iran: powody dlaczego tak się nie stanie

Należy wziąć pod uwagę, że autorem tekstu jest izraelski Żyd. Argumenty przeciwko wojnie z Iranem są jak najbardziej sensowne, m.in. dlatego do wojny jeszcze nie doszło. Jednak czy możemy pokładać ufność w siłę argumentów przeciwko tejże wojnie, podczas gdy zakulisowi władcy świata kierują się od setek lat dewizą ordo ab chao – porządek z chaosu? W dzisiejszym świecie trzeba mieć oczy szeroko otwarte i być gotowym na wszystko.

Źródło: http://www.counterpunch.org

12/03/2012

Autor: Uri Avnery, tłum.wMordechaj

Izrael nie zaatakuje Iranu. Na razie.

Stany Zjednoczone nie zaatakują Iranu. Na razie.

Stany Zjednoczone nie zaatakują. Ani w tym roku, ani w ciągu najbliższych lat. I to z powodu znacznie ważniejszego niż kombinacje wyników wyborów lub niedostatki wojskowe. Stany Zjednoczone nie zaatakują, ponieważ atak wywołałby narodowy kataklizm w USA i ogólną katastrofę na całym świecie.

“Jeżeli chcesz zrozumieć politykę mojego kraju, popatrz na mapę” powiedział Napoleon. Parę minut po ataku, Iran zamknie szczelnie Cieśninę Ormuz, przez którą przechodzi prawie cały ładunek ropy naftowej eksportowanej przez Arabię Saudyjską, Emiraty Arabskie, Kuwejt, Katar, Bahrajn, Irak i Iran – 40 % światowego wydobycia ropy z dna morskiego przepływa przez cieśninę. Kilka minut później, cena ropy poszybuje w górę, urośnie dwukrotnie, potem trzykrotnie albo od razu czterokrotnie – a USA i światowa gospodarka runie w ślad za tym.

Takie malutkie detale nie niepokoją umysłów generałów, komentatorów wojskowych i innych mądrali, którzy nie patrzą na świat szerzej niż tylko w granicach „bezpieczeństwa” zakreślonego przez klapki, jakie mają na oczach.

Zamknięcie Cieśniny byłoby niezwykle łatwą operacją militarną. Kilka rakiet wystrzelonych albo z morza albo z lądu, załatwia sprawę. Ażeby ją odblokować nie wystarczy posłać na paradne loty lotnictwa z potężnych lotniskowców US Navy. Stany Zjednoczone musiałyby dokonać podboju dużych obszarów Iranu, aby Cieśnina była poza zasięgiem rakiet irańskich. Iran to kraj znacznie większy od Niemiec, Francji, Hiszpanii i Włoch razem wziętych. To byłaby długa wojna, coś w skali i dramaturgii Wojny Wietnamskiej.

Dla Iranu nie ma różnicy między atakiem izraelskim a atakiem amerykańskim. Zostaną z pewnością potraktowane jako jedno i to samo. W obydwu przypadkach skończy się to zablokowaniem Cieśniny i wojną na dużą skalę.

Wszystko to oddzielnie i razem wzięte stanowi wystarczający powód, aby USA nie zaatakowały oraz zabroniły Izraelowi atakowania.

Mija 56 lat od kiedy Izrael rozpoczął wojnę bez powiadomienia amerykanów i uzyskania na to ich zgody. Gdy Izrael ją rozpoczął w 1956 r., prezydent Eisenhower odebrał im wszystkie zdobycze wojenne, aż do ostatniego milimetra. Przed wszczęciem Wojny Sześciodniowej oraz tuż przed wszczęciem Pierwszej Wojny Libańskiej, rząd izraelski wysyłał specjalnych emisariuszy do Waszyngtonu, aby uzyskać niedwuznaczną zgodę. Jeżeli tym razem wykonają atak wbrew woli Amerykanów, to kto ponownie napełni arsenały IDF? Kto zajmie się obroną miast izraelskich, które zostaną wystawione na atak wielu dziesiątków tysięcy rakiet z Iranu i z innych miejsc? Nie wspominając o fali antysemityzmu, jakiej wybuchu z wielką siłą można się spodziewać, gdy amerykańska opinia publiczna dowie się, że to Izrael i tylko Izrael jest winny ich narodowej katastrofie.

Amerykańska presja dyplomatyczna i gospodarcza byłaby wystarczającym środkiem, aby powstrzymać pęd ajatollahów do posiadania Bomby. To zadziałało w przypadku Libii Kaddafiego (i jak wiemy nie wyszło to Kaddafiemu na dobre/admin), a teraz zdaje się kruszyć opór Kima w Korei Północnej. Persowie są narodem kupców i być może dałoby się z nimi poukładać deal, który wart byłby ich uwagi.

A to jest sprawa problematyczna, ponieważ kilka lat temu Neokonserwatyści w Waszyngtonie wdali się w żwawą dyskusję o tym, jak to łatwiutko byłoby zająć Iran, co z pewnością przekonało Irańczyków, że muszą dostać w ręce ostateczną broń odstraszającą. A co my byśmy zrobili na ich miejscu?

A zatem co się może wydarzyć? Jeśli nie dojdzie do ubicia interesu, Iran wytworzy broń nuklearną. To nie koniec świata. Jak wskazywała część naszych co bardziej odważnych szefów bezpieczeństwa, nie jest to zagrożenie egzystencjalne. Będziemy żyć w stanie równowagi zagrożeń. Tak samo jak Ameryka i Rosja podczas Zimnej Wojny. Czy tak jak teraz Indie i Pakistan. Nie będzie komfortowo, ale również nie będzie zbyt przerażająco.

Iran nie atakował innych państw w ciągu tysiąca lat. Ahmadinejad mówi jak natchniony, dziki demagog, ale przywódcy irańscy naprawdę stąpają bardzo rozważnie. Izrael nie zagrozi żadnemu interesowi irańskiemu. Wspólne narodowe samobójstwo nie jest żadną opcją.

Minister Edukacji Gideon Sa’ar wyskoczył z sensacją, w sumie słuszną, że Netanyahu starał się odciągnąć uwagę całego świata od Palestyńczyków, żeby skupić ją na problemie z Iranem. No to naprawdę, znaczące osiągnięcie. Obama w odpowiedzi na to, może rzec: Ok, idźcie się dalej bawić w budowanie osiedli, ile tylko dusza zapragnie, ale Iran zostawcie dla dorosłych.

Uri Avnery, pisarz izraelski i pokojowy aktywista ruchu Gush Shalom. Współtwórca książki „The Politics of Anti-Semitism”.

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.