Opublikowano Sierpień 21, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

Arytmetyka wg yiddish

autor: prof. Revilo P. Oliver, styczeń 1986

prof. R.P.Oliver

Jak wiadomo powszechnie, najwcześniejsze sekty chrześcijańskie, były wyznawcami żydowskiego ukrzyżowańca nazywanego Jezus, który chociaż spartaczył swą próbę rewolucji i został stracony, to jednak złożył obietnicę, że powróci z zastępami niebiańskimi w przyszłych latach i wywróci do góry nogami cały wszechświat.

Poszli oni oczywiście za regułą, którą prawem uczynił Jezus i, jaka została zachowana w “Nowym Testamencie” („Mateusz.” 15.27; „Marek.” 7.28), i która albo ograniczała swe członkostwo do żydów albo nadawała „nawróceńcom” spośród znienawidzonych „gojim” status „ujadających psów” u stóp swych panów. Sekty owe znane były pod nazwami: Nazareńczyków i Ebionitów.(1)

Żydów interesowały wyłącznie rzeczy pewne, i od zawsze oni denuncjowali i przeklinali tych, którym sie nie udało, np. Szymon ben Koshbah, znany jako „bar Kokhba”. Gdy Jezus z “Nowego Testamentu” zawiódł, aby zrobić coś dobrego ze swych przechwałek, wiara w niego naturalnie runęła, chociaż niewielkie i nie mające żadnego znaczenia grupy tych chrześcijańskich żydów można było spotkać w Azji Mniejszej aż do wieku IV naszej ery.Gdy tylko Chrześcijaństwo odniosło sukces w procesie kolportowania go do wśród łatwowiernych „gojów”, zaczęło w znaczący sposób służyć interesom żydów w kwestii odseparowania się żydów od chrześcijan tak bardzo, jak to tylko było możliwe. W ten sposób mogli oni oskarżać sekty „gojim” o różnego rodzaju próby rewolucyjne, aby dokonać przewrotu i obalenia Imperium Rzymskiego, takie same, jak żydowskich bolszewików zwanych „Krestianie”(„Chrestiani”)(2), którzy, gdy ich aresztowano, przyznawali się do prób podpalenia Rzymu w 64 r. n.e, i bez wątpienia byli winni wielu innych aktów terrorystycznych przeciwko cywilizacji. Ponadto, żydzi, wskutek potępiania Chrześcijaństwa i fingowania rzekomej nienawiści względem niego, ogromnie wspomagali rozwój kultu wśród pospolitego ludu, który oczywiście nienawidził żydów, którzy na nim żerowali. Część żydów z pewnością służyła swej rasie przez podszywanie się pod chrześcijan i tak, jak marani tworzyli oni tylko wrażenie, gdy w istocie sekta chrześcijan wiedziona była przez podstępnych Ojczulków Kościoła taszczących „Stary Testament”, aby robić wrażenie na „gojim”, że żydzi byli przez bożka Wybraną Rasą.

Chociaż niektóre sekty chrześcijańskie mogły zaakceptować krzyż jako swój symbol, użycie tego symbolu nie stało się zjawiskiem powszechnym przed IV wiekiem n.e. (3). Gdy Ojcowie Kościoła podjęli udaną próbę wzięcia w swoje ręce władzy świeckiej i zaczęli eksterminację innych chrześcijan, krzyż, prawdopodobnie reprezentujący ich ukrzyżowanego bożka, stał się powszechnym symbolem kultu, całkowicie wyrugowującym rybę, jaka była używana z powodu liter zawartych w greckim słowie „ryba”, i jakie zostały stąd zaczerpnięte jako słowa magiczne, przedstawiające akronim greckiego wyrażenia, który identyfikował Jezusa jako Zbawiciela i Syna Bożego. Krzyż miał tę przewagę, że był podobny do egipskiego „ankh,” dla Egipcjan symbolu życia wiecznego.

Krzyż stał się tym samym dla żydów symbolem głupoty znienawidzonych „gojim”, i w swoim czasie, prawdopodobnie nie później niż w III wieku n.e., stało się religijnym obowiązkiem żydów pluć na krzyże wszędzie, gdzie tylko je zauważyli i gdzie mogli spluwać na niego w bezpieczny sposób. Ta reguła wciąż obowiązuje ortodoksyjnych żydów, a teraz przeżywa w Izraelu swój zadziwiający rozkwit.

Z artykułu Israela Shahaka, prof. chemii na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie, dowiedziałem się, że w Izraelu, pobożni żydzi widząc konwencjonalny symbol dodawania w arytmetyce, znak ( + ), uważają go za krzyż. A to oczywiście rodzi kryzys. Dzieci żydowskie w szkołach, które uczą się arytmetyki z podręczników, w jakich stosuje się znak +, albo (a) przyzwyczajają się do widoku krzyży bez spluwania na nie, a w ten sposób osłabiają swą rasową bogobojność, albo (b) mogą „wypluć” go ze swych podręczników i mogą się nie nauczyć, w jaki sposób dodawać do siebie różne sumy pieniędzy. Dlatego dekretem rządu, znak + został wyeliminowany ze szkolnych książek i został zastąpiony przez odwrócone T, tym samym zabezpieczając Prawdziwą Wiarę we Własnego Bożka.

Artykuł prof. Shahaka został przedrukowany przez „Christian News” (16 grudnia 1985). On uważa, że plucie, tak jak wiele innych czynności w Izraelu, jest aktem barbarzyńskim, i dochodzi do wniosku, że „amerykańscy podatnicy, którzy w przeważającej większości są chrześcijanami i finansują izraelski budżet co najmniej w połowie, w taki bądź inny sposób, finansują również w ten sposób spluwanie na krzyż”. Zauważa on, że obca prasa w USA i wszelkie pozostałe kanały publicznej informacji są w spisku, aby Amerykanie byli nieświadomi tego, co rzeczywiście dzieje się w Izraelu. Sądzi on również, że płacące ciężary podatkowe przeróżne zwierzęta mogą stać się oporne w tym dziele, gdy dowiedzą się jakie są fakty. Jest on większym optymistą ode mnie, jeśli chodzi o przyszłość Amerykanów i swą własną przyszłość w Izraelu.

To samo wydanie „Christian News” zawiera małą wzmiankę (str. 9, kol. 1), jaka informuje o obserwacjach turystów amerykańskich w Palestynie, którzy widzieli żydowskie buldożery równające z ziemią Palestyńskie miasteczko, z którego mieszkańcy zostali wyrzuceni siłą tak nagle, że pozostawiali oni swoje ubrania porozwieszane do suszenia na sznurach. Więc, jeżeli nie aprobujesz sposobu, w jaki Boska Rasa Władców traktuje semickich mieszkańców Palestyny, musisz stać się „antysemitą”! A to czyni z ciebie „Neo-nazistę”, który winien zostać wyeliminowany, aby mógł przetrwać Pokój na Ziemi. Co więcej, niedługo po tym, jak żydzi i ich pomocnicy w Senacie w Waszyngtonie zatwierdzą „Traktat w sprawie Ludobójstwa”, tak właśnie się stanie.

==============================UWAGI==============================

(1) Związek tych sekt z Krestianami wymienionymi poniżej jest sprawą problematyczną.

(2) Ci bolszewicy nazywani “Krestianami” z tego samego powodu, jak współcześni im odpowiednicy zwali się Marksistami, wzięli swą nazwę od przypuszczalnie istniejącego żyda, który sformułował zasady ich polityki. Żyd czczony przez prastarych bolszewików, otrzymał imię, albo zakładano że tak się właśnie stało, od greckiego imienia Chrestos; jego prawdziwe imię pozostało nieznane.

(3) Święci mężowie chrześcijańscy są bezustannie w stanie gotowości w celu zdobycia  każdego skrawka dowodu, jaki mógłby zakłócić proces udowadniania mocy sprawczej zabobonów, jakimi szafują. Na ścianie domu w Herculaneum, jaki uległ zniszczeniu podczas erupcji Wezuwiusza w 79 r.n.e., jest odcisk w tynku w kształcie krzyża, prawdopodobnie służący tam za wsparcie dla statuetki albo dla małej półki przymocowanej do ściany małego pokoju czynszowego. Chrześcijanie naturalnie starali się rozszyfrować datę jako „dowód” na potwierdzenie swego kultu, i zrobili wokół tej sprawy tak wiele szumu, że Joseph Jay Deiss, w swej znakomitej małej książeczce p.t. „Herculaneum” (drugie wydanie, New York, Harper & Row, 1985), dodał zdjęcie tej ściany (str.96) i poczynił spekulacje, że lokator tego pokoiku mógł być „uczestnikiem miejskiego kultu żyda Chrestusa, … radykalnego w doktrynie i niemal rewolucyjnego w implikacjach tego wyznania”. Miesza on tutaj pojęcia “Krestianie” („Chrestiani”) z późniejszym “Chrześcijanie” i mówi, że “większość władz” sądziła, iż ten odcisk służył za utrzymywanie się poglądów na temat istnienia tam chrześcijańskiego krzyża. On sam przyznaje jednak, że ten pogląd „wcale nie jest jednomyślnie akceptowany”, np. archeologowie, którzy nie mają zobowiązań wynikających z chrześcijaństwa nie zgadzają się z tą tezą, dodaje również, że innego podobnego dowodu istnienia chrześcijan nie odnaleziono w popiołach ani Herculaneum ani Pompejów. Potem jednakże mówi nam: „Apostoł Paweł wylądował nieopodal Puteoli” w 61 r.n.e – historyjkę, na poparcie której w ogóle nie ma żadnych wiarygodnych dowodów do tej pory. Herculaneum było niedużym, bogatym miasteczkiem, a zatem było w naturalny sposób zanieczyszczone przez nieznaną liczbę żydów, z których jeden wydrapał swoje imię na ścianie ( graffiti pokazane jest na str. 96). Nie ma żadnego rzetelnego powodu na wysuwanie twierdzenia, że bolszewicy mogliby stosować krzyż jako symbol, albo że w Italii byli jacyś chrześcijanie przed 79 rokiem, albo że chrześcijanie mogliby używać krzyża jako symbolu w tamtym czasie.

Komentowanie zamknięte.