Najnowsze

Opublikowano Luty 20, 2014 Przez Jan W NWO

Apel do Żydów całego świata; chcemy być z Ukraińcami!

Apel do Żydów całego świata; chcemy być z Ukraińcami! 

Na Maj­dan wy­szli nie tylko Ukra­iń­cy, lecz także Ro­sja­nie, Or­mia­nie, Bia­ło­ru­si­ni, krym­scy Ta­ta­rzy. I my, Żydzi. Chce­my być dziś razem z Ukra­iń­ca­mi, a nie obok nich.

a17

Trzy­krot­nie w ostat­nim mie­sią­cu na wier­nych ki­jow­skiej sy­na­go­gi na Pa­do­le [dziel­ni­ca mia­sta] do­ko­na­no na­pa­dów. Dwa były nie­uda­ne, w jed­nym ob­ra­że­nia od­niósł stu­dent je­szi­wy. Spo­sób dzia­ła­nia i oko­licz­no­ści nie po­zo­sta­wia­ją wąt­pli­wo­ści co do ich au­tor­stwa. Spon­ta­nicz­ny wy­buch agre­sji „an­ty­se­mi­tów z Maj­da­nu” jest tu wy­klu­czo­ny. Dziś na Maj­da­nie świa­do­mie taką akcję pla­no­wać może tylko pa­cjent szpi­ta­la psy­chia­trycz­ne­go, gdyż ozna­cza­ło­by to roz­myśl­nie po­grze­ba­nie wszel­kiej na­dziei na pomoc Za­cho­du.

REKLAMA

Ale jeśli idzie o stro­nę prze­ciw­ną… Po pierw­sze, mamy tu bez­czel­ność i po­czu­cie cał­ko­wi­tej bez­kar­no­ści. Za­trzy­ma­ny przez wier­nych z sy­na­go­gi „ob­ser­wa­tor”, który szki­co­wał w no­te­sie „trasę ruchu” słu­cha­czy je­szi­wy, cał­kiem spo­koj­nie udał się na mi­li­cję, gdzie znikł. Po dru­gie, mamy tu samą mi­li­cję, która ni­ko­go nie zna­la­zła (a są­dząc po jej dzia­ła­niach, chyba nawet nie szu­ka­ła). To zresz­tą ty­po­wy dla dzi­siej­sze­go Ki­jo­wa ob­ra­zek: wy­na­ję­ta ło­bu­ze­ria pod ochro­ną „stró­żów prawa” pod­pa­la auta, roz­bi­ja szyby wy­staw, na­pa­da na prze­chod­niów i roz­pły­wa się w mroku nocy…

Kal­ku­la­cja jest pro­sta. Albo Żydzi stwier­dzą, że stali się ofia­rą „ban­de­row­ców” i za­żą­da­ją od rządu i spo­łecz­no­ści mię­dzy­na­ro­do­wej po­ło­że­nia kresu „skan­da­lom” na Maj­da­nie, albo zro­zu­mie­ją, że stali się obiek­tem za­stra­sza­nia przez wła­dzę, i… tym bar­dziej będą żądać „za­mknię­cia” Maj­da­nu, żeby nie wy­szło jesz­cze go­rzej…

***

My, ukra­iń­scy Żydzi, przy­szli­śmy na tę zie­mię dawno temu. Gminy ży­dow­skie na Kry­mie ist­nie­ją ponad 2000 lat. Po raz pierw­szy o Ki­jo­wie wspo­mi­na się w li­ście pi­sa­nym po he­braj­sku.

Ale nasza no­wo­żyt­na hi­sto­ria na zie­miach ukra­iń­skich za­czę­ła się le­d­wie 500 lat temu. Były w tych dzie­jach okre­sy różne: wiel­kie i nędz­ne, szczę­śli­we i strasz­ne. „Złoty wiek” i cha­sy­dyzm, sy­jo­nizm i Ha­ska­la [Oświe­ce­nie ży­dow­skie], po­gro­my i Ho­lo­kaust, ko­mu­nizm i „walka z ko­smo­po­li­ta­mi” – wszyst­ko to tutaj prze­ży­li­śmy. I tak się zło­ży­ło, że przez cały ten czas ży­li­śmy obok Ukra­iń­ców, lecz bar­dzo rzad­ko razem z nimi. A to dla­te­go, że zie­mia ta na­le­ża­ła do wszyst­kich, tylko nie do nich sa­mych. Litwa, Pol­ska, Tur­cja i Rosja, Au­stria i Węgry, Ru­mu­nia i Cze­cho­sło­wa­cja, ZSRR i III Rze­sza. Im­pe­ria i re­pu­bli­ki, mo­nar­chie i ty­ra­nie, wszyst­kie po­dob­ne były w jed­nym: naród tej ziemi miał po­zo­stać mil­czą­cym i po­kor­nym.

A my, pcha­ni przez in­stynkt sa­mo­za­cho­waw­czy, za­wsze sta­ra­li­śmy się stać po stro­nie sil­nych, po stro­nie wła­dzy. Czyli – nie po stro­nie Ukra­iń­ców. Ale to ozna­cza­ło też, że przy każ­dej pró­bie zrzu­ce­nia ob­ce­go jarz­ma sta­wa­li­śmy się jed­nym z pierw­szych obiek­tów ży­wio­ło­wej nie­na­wi­ści lub ce­lo­wej pro­pa­gan­dy. I znów zwra­ca­li­śmy się po pomoc do władz, i znów wpa­da­li­śmy w za­klę­ty krąg. Być może gdyby choć jedna próba od­zy­ska­nia przez Ukra­iń­ców nie­pod­le­gło­ści skoń­czy­ła się dla nich po­myśl­nie, nasze sto­sun­ki uło­ży­ły­by się ina­czej.

***

Ponad 20 lat temu to się jakby stało. Na ru­inach ostat­nie­go im­pe­rium Eu­ro­py po­wsta­ły i od­ro­dzi­ły się nie­pod­le­głe pań­stwa, wśród nich Ukra­ina. Przez te lata młode pań­stwo z tru­dem szu­ka­ło swej drogi i swego miej­sca w ro­dzi­nie wol­nych na­ro­dów. Kra­jom bał­tyc­kim udało się: zo­sta­ły od razu przy­ję­te do ro­dzi­ny eu­ro­pej­skiej. Moł­da­wia­nom i Gru­zi­nom na­rzu­co­no bra­to­bój­cze wojny, które roz­bi­ły ich pań­stwa. Ukra­iń­cy oka­zy­wa­li nie­zwy­kłe po­kła­dy spo­ko­ju i cier­pli­wo­ści, bez roz­le­wu krwi wy­cho­dząc z ko­lej­nych kry­zy­sów po­li­tycz­nych.

Dziś jed­nak na­de­szła chwi­la praw­dy. Siły od­we­to­we im­pe­rium, dzia­ła­ją­ce z ze­wnątrz oraz we­wnątrz Ukra­iny, otwar­cie po­sta­wi­ły na Wik­to­ra Ja­nu­ko­wy­cza – naj­bar­dziej od­py­cha­ją­ce­go po­li­ty­ka obozu pro­so­wiec­kie­go, który łączy w sobie prze­szłość drob­ne­go kry­mi­na­li­sty, brak wy­kształ­ce­nia i pro­win­cjo­nal­ne ho­ry­zon­ty. W ciągu nie­speł­na trzech lat swych rzą­dów zdą­żył zdo­być ogrom­ne bo­gac­two i wiel­ką licz­bę wro­gów, grze­biąc go­spo­dar­kę kraju i jego na­dzie­je na in­te­gra­cję eu­ro­pej­ską.

Dwa mie­sią­ce temu oby­wa­te­le Ukra­iny, któ­rzy w ciągu tych 20 lat po­czu­li po­wiew wol­no­ści, wy­szli na ulice z jed­nym tylko żą­da­niem: po­wstrzy­mać sta­cza­nie się kraju w stro­nę dyk­ta­tu­ry i przy­wró­cić na­dzie­ję na lep­szą przy­szłość. Odtąd stoją na Maj­da­nie ki­jow­skim i licz­nych maj­da­nach w in­nych mia­stach. Wśród nich są nie tylko Ukra­iń­cy, lecz także Ro­sja­nie, Or­mia­nie, Bia­ło­ru­si­ni, krym­scy Ta­ta­rzy. I Żydzi.

Prze­ciw nim rzu­co­no siły spe­cjal­ne mi­li­cji, woj­ska we­wnętrz­ne, wy­na­ję­tych dre­sia­rzy i za­stra­szo­nych pra­cow­ni­ków sfery bu­dże­to­wej. Wszyst­kich tych, w któ­rych jesz­cze tkwi so­wiec­ki obo­jęt­ny sto­su­nek do losu wła­sne­go pań­stwa i strach o ka­wa­łek czer­stwe­go chle­ba, rzu­co­ne­go im pań­skim ge­stem przez wszech­wład­ne­go urzęd­ni­ka.

***

Dziś moje i wasze słowo bar­dzo dużo zna­czy dla tych ludzi i dla ca­łe­go świa­ta. Dzię­ki krwi i po­pio­łom Ho­lo­kau­stu uzy­ska­li­śmy prawo do tego, by mówić i by nas usły­sza­no. Nie­ste­ty, dziś wielu z nas znów stara się wy­cią­gnąć z tej sy­tu­acji swoją ko­rzyść lub po­zo­stać z boku. Tak już czę­sto było w hi­sto­rii. Lecz dziś na­stał czas, by przy­po­mnieć sobie, że swoje prawo do nie­śmier­tel­no­ści naród nasz otrzy­mał trzy i pół ty­sią­ca lat temu, zo­bo­wią­zu­jąc się nie tylko do tego, że bę­dzie wy­peł­niać przy­ka­za­nia Naj­wyż­sze­go, lecz rów­nież że bę­dzie prze­ka­zy­wać wszyst­kim na­ro­dom wie­dzę o Nim.

Dziś 45 mi­lio­nów ludzi w kraju, skro­pio­nym ob­fi­cie rów­nież naszą krwią, prosi za­le­d­wie o Spra­wie­dli­wość i Mi­ło­sier­dzie. Dwie rze­czy, na któ­rych Pan zbu­do­wał ten świat.

Czy mamy prawo im tego od­ma­wiać?

Prze­ło­ży­ła Bo­że­na Zin­kie­wicz-To­ma­nek

  • WITALIJ NACHMANOWYCZ jest ukraińskim Żydem, historykiem, pracownikiem Muzeum Historii Miasta Kijowa, sekretarzem Społecznego Komitetu Upamiętnienia Ofiar Babiego Jaru (w 1941 r. Niemcy zamordowali tam kilkadziesiąt tysięcy Żydów). Autor artykułów o historii Żydów, Holokauście, II wojnie światowej, judaizmie i problemach etnicznych Ukrainy. Ekspert Kongresu Społeczności Narodowych Ukrainy. Tekst ukazał się we lwowskim piśmie „Ji”.

Za: http://gazetawarszawska.com/2014/02/20/apel-zydow-calego-swiata-chcemy-byc-z-ukraincami/

Data publikacji: 20.02.2014

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.