Najnowsze

Opublikowano Październik 25, 2014 Przez a303 W Bliski Wschód

O antysemityzmie

Mówienie o antysemityzmie, i oskarżanie o antysemityzm, dla wielu osób jest kwestią bardzo wrażliwą, niemniej ja czuję potrzebę pokazania kilku ważnych punktów:

Jako Palestynka i jako muzułmanka, spotykająca się z rasizmem czy tu w Anglii czy w okupowanej Palestynie, rozumiem co znaczy go doświadczać, więc sympatyzuję z tymi, którzy cierpią z powodu dyskryminacji rasowej, z tymi, którzy są znieważani słownie, fizycznie i emocjonalnie, oraz bez żadnego innego powodu poza tym, że są ‘inni’.

Nahida Izzat

Nahida Izzat

Rozumiem również to okropne uczucie kiedy podlega się zręcznym rasistowskim spojrzeniom i uwagom, które odbierasz tylko ty, a nie osoby wokół ciebie.

Jednakże widzę ogromną różnicę między rasistowską uwagą skierowaną na osobę lub grupę osób ze względu na ich religię, rasę czy cokolwiek czym mogą się różnić, między burczeniem, drwiną lub sarkazmem, oraz okupującym kryminalnym podmiotem zwanym ‘Izraelem’ i jego społeczeństwem za ich zbrodnie.

Nie wolno nie rozróżniać wściekłości i gniewu spowodowanych bezradnym obserwowaniem przez dziesięciolecia ponurych nie do powstrzymania i nie osądzanych zbrodni, i ślepej nienawiści na tle rasowym, która nadal istnieje wśród niewielkiej mniejszości, która, z natury, będzie nienawidzić każdego kto jest inny.

Poza tym, ten okupujący podmiot o nazwie ‘Izrael’ (słowo, które nienawidzę nawet wymawiać i generalnie unikam używania go) nie jest podmiotem istniejącym w teorii, ani nie działa w próżni, to nie jest ani pojęcie abstrakcyjne, ani hipotetycznie nieważne.

To podmiot rządzony przez LUDZI

LUDZI podejmujących decyzje

LUDZI wybierających polityków

LUDZI służących w barbarzyńskiej armii

LUDZI stosujących rasistowskie wierzenia, opinie i działania

LUDZI którzy napadli na ziemie innych, pozbyli się ich i siłą zagarnęli

LUDZI zamykających w więzieniach dzieci i strzelających w serca niemowląt

LUDZI niszczących światowe dziedzictwo

LUDZI kradnących wodę, ziemię, morze i niebo

LUDZI zabijających nadzieję, życie, piękno i uśmiech

LUDZI budujących swoje kolonie na krwi i gruzach innych

To państwo LUDZI, 94% których głosowało za atakami w Gazie

To państwo LUDZI, 71% których chce by USA zaatakowały Iran.

http://www.haaretz.com/hasen/spages/860903.html

To państwo LUDZI wrogich wobec WSZYSTKICH swoich sąsiadów

To państwo LUDZI żyjących na ukradzionych ziemiach przez ponad 60 lat, bez oznak wstydu, żalu, wyrzutów sumienia, bez woli do przyznania się lub naprawienia wyrządzonych przez nich krzywd.

a

Każdy normalny człowiek z odrobiną współczucia skrzywiłby się z obrzydzeniem i odrazą słysząc o państwie lub ludziach dokonujących tak odrażających czynów.

Jest mi trudno zrozumieć, że reakcja na takie odrażające zbrodnie – kiedy słyszę ‘Izrael’ lub ‘izraelski’ – jest uznawana za rasizm (antysemityzm).

I jeszcze jedna sprawa; my Palestyńczycy nie czujemy się odpowiedzialni za zbrodnie holokaustu (holoszwindlu/a303), ani też nie czujemy się obciążeni za europejski rasizm wobec żydów.

I co więcej, nie widzę różnicy między jakimkolwiek rodzajem rasizmu, łącznie z rasizmem przeciwko żydom uważanym za inny rodzaj rasizmu, który chce byśmy zaakceptowali rasistowski nonsens ‘żydowskiej wyjątkowości’. Rasizm to rasizm, z różnych powodów, ale o takich samych skutkach.

Tak więc nie widzę cierpienia żydów (choć było okropne) jako unikalny rodzaj cierpienia, które musi być czczone i uważane za diametralnie inne od cierpienia innych ludzi.

Nasuwają mi się pytania:

Dlaczego nam, Palestyńczykom – ciągle przypomina się zbrodnie holokaustu, kiedy nie mieliśmy z nim nic wspólnego?

Dlaczego my, Palestyńczycy, mamy cierpieć tak samo jak ofiary holokaustu z rąk tych, którzy bez przerwy i na całym świecie zabiegają, by ‘nigdy się nie powtórzył’?

Dlaczego ONZ chce zmusić do nauki historii okupantów i najeźdźców – o holokauście – słabnące dzieci w obozach dla uchodźców, których sami, razem z rodzicami i dziadkami byli ofiarami – czystek etnicznych, zaplanowanych i dokonanych przez tych, którzy powinni darzyć ich sympatią?

a

Dlaczego jest tak, że jesteśmy nieustannie oskarżani o antysemityzm, podczas gdy przez 60 lat (a raczej stulecie), poddawani jesteśmy cierpieniu przez najgorszy rasizm (czystki etniczne stopniowo stają się formą ‘ostatecznego rozwiązania’) zadawanemu przez całą populację syjonistycznych rasistów? (i zupełnie szczerze, muszę wam powiedzieć, że są chwile kiedy wyobrażam sobie, że byłoby łatwiej i mniej bolało gdyby nas zagazowano i zabito, niż ta polityka katowania nas powolną śmiercią, której doświadczamy przez ponad sto lat).

 Jak może świat prosić nas o uznanie ‘człowieczeństwa’ osadnika, który przychodzi z żoną i dziećmi, uzbrojony po zęby, i trzymając palestyńską rodzinę na celowniku, wyrzuca ją z domu, a jej cały dobytek na zewnątrz, i wprowadza się?

Co to za ‘człowieczeństwo’?

A co najważniejsze, dlaczego jest tak, że jesteśmy stale proszeni o współczucie wobec naszych najeźdźców, którzy nieustannie mordują i upokarzają nas, którzy próbują zniszczyć nas i naszą historię, i dlaczego, w jakim celu, jesteśmy proszeni by zauważyć ich „człowieczeństwo”, podczas gdy ich nóż wbija się głęboko w nasze serca?

W końcu nie mogę mówić w imieniu wszystkich Palestyńczyków, ale jeśli chodzi o mnie, muszę przyznać, że ostatnie wydarzenia w Strefie Gazy przepełniły czarę goryczy, która przetrąciła kręgosłup wielbłąda, choć wcześniej myślałam, że jest nadzieja, ci LUDZIE pewnego dnia obudzą w sobie swoje „człowieczeństwo”, i będą żałować za zło, które uczynili, ale, niestety, im częściej ich widzę, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że ta nadzieja i marzenie to złudzenie.

W ciągu ostatnich kilku lat, czytałam i debatowałam z wieloma z tych „miękkich” syjonistów z tzw. „obozu pokoju”, i przekonałam się, że są niezwykle arogancką grupą ludzi, którzy są niezdolni do zrozumienia, przyznania się, lub nie chcą skorygować zbrodni, których dokonali.

Oni są zainteresowani jedynie „pokojem” w celu ochrony swoich interesów i dalszego zabezpieczenia w swoich rękach skradzionej ziemi.

Ponadto, bardzo niedawno, i przez czysty przypadek, natknęłam się na okropną informację o nasileniu się zgniłej moralności i braku człowieczeństwa wśród tych syjonistycznych rasistów – których fanatyzm ideologiczny i szowinizm przewyższają wszystko inne, co trzymało mnie w stanie szoku przez wiele dni, płacz, drżenie, duszności, kołatanie serca i ból na skutek ciężkiego ataku paniki. Mam nadzieję i modlę się, że nadejdzie dzień, kiedy będę w stanie napisać o tej okropnej rzeczywistości, która spowodowała taki wielki ból, strach i zszokowała mnie do głębi.

Niewątpliwie, społeczność światowa powinna pozwolić ofiarom, by mogły zadecydować jak postępować z tymi przestępcami w przyszłości. Tylko ofiary mogą badać kruche zaułki umorzenia lub karania. Poszkodowani powinni mieć ostatnie słowo, niezależnie od tego, jaki może być wydany wyrok, nie powinni być oczerniani, oskarżani lub moralizowani, ponieważ doświadczyli ponad miarę.

Przebaczenie i pojednanie wymaga pewnych warunków:

1) zaprzestania zbrodni

2) przyznania się do winy

3) prośbą o ułaskawienie

4) naprawienie krzywdy.

Żaden z tych warunków nie jest nawet traktowany jako opcja wśród tego potężnego, chorego i rasistowskiego społeczeństwa.

Nie mam upoważnienia by mówić w imieniu wszystkich Palestyńczyków, ale mogę stwierdzić z całą szczerością, ja nie chcę syjonistycznych morderców, tych którzy byli bezpośrednio lub pośrednio zaangażowani w masakry, kradzież ziemi, panowanie i ucisk, by pozostali w Palestynie po jej wyzwoleniu spod okupacji. Z wyjątkiem oczywiście niewielu dobrych spośród nich ludzi, gdyż nikt nie powinien ponosić odpowiedzialności za kogoś innego – nie chcę by okupant, lokator i rasista pozostał w Palestynie, ziemi nieustannie gwałconej, niszczonej i zniekształconej, ani nie pragnę ich jako swoich sąsiadów.

Wykazali, że nie mają szacunku, ani uznania, ani miłości do tej ziemi i jej ludu.  Oni nie zasługują na to, by tu mieszkać.  Ale to tylko moje własne uczucia, i wiem, że decyzja w tej sprawie nie należy do mnie.

Więcej o antysemityzmie

Jest kilka punktów, na które chciałabym zwrócić uwagę:

1) „Izrael” nazywa się państwem żydowskim, i twierdzi, że działa na rzecz wszystkich żydów, przez żydów. Nadal cieszy się moralnym i finansowym wsparciem większości społeczności żydowskiej na świecie. Brak powszechnego oburzenia ze strony większości światowego żydostwa, sprawia, że trudno jest nie obwiniać żydów syjonistów, którzy mieszkają poza okupowaną Palestyną za ich winy i współudział, ich czynny lub bierny związek z nimi albo przez milczenie albo udzielanie wsparcia i utrzymywanie przestępców.

2) „Izrael” w dalszym ciągu korzysta z ochrony „Rady Bezpieczeństwa”, z prawem weta USA w dowolnej rezolucji ONZ odnośnie sankcji wobec ‘Izraela’, i jego listy niekończących się przestępstw i naruszeń prawa międzynarodowego, a „izraelscy” przestępcy nadal poruszają się bezkarnie, wolni od oskarżeń przez jakiekolwiek sądy. Ta nie do zniesienia sytuacja nieuchronnie wywołuje dalszą wściekłość i gniew przeciw podwójnym standardom i specjalnemu traktowaniu przyznanemu żydowskiemu państwu.

3) nadmierne używanie terminu „antysemityzm”:

a) przez syjonistycznych żydów, oskarżając wszystkich nie-syjonistów
b) przez ‘miękkich’ żydów syjonistów, oskarżając żydów anty-syjonistów
c) przez żydów anty-syjonistów , oskarżających kolegów syjonistów i nie-żydów o antysemityzm, kiedy tylko odważą się badać judaizm krytycznym okiem, krytykując niektóre jego aspekty, przekonania, postawy i zachowania.

Wszystko to ma udział w tworzeniu poczucia stłumienia wolności słowa, a niewątpliwie także poczucie bycia przedmiotem poddawanym zastraszaniu i kontroli myśli.

To także rozmydliło znaczenie słowa antysemityzm, czyniąc go praktycznie pozbawionym jakiegokolwiek znaczenia. Obecnie jest używane do znudzenia, ad absurdum, ograniczone do prostych retorycznych sztuczek, rzucane w twarz każdego, kiedy tylko pojawi się najmniejsza kontrola stanu faktycznego. Obawiam się, że słowo to traci swoją skuteczność w ujawnianiu form rasizmu. Im częściej słyszymy niewłaściwie jego użycie, tym więcej obojętności spowoduje w przyszłości. Co gorsza, to może nawet, nie daj Boże, przyczynić się do odbicia… historia Boy Who Cried Wolf jest zbyt dobrze znana.

Stąd więc moje rady z głębi serca, dla wszystkich moich żydowskich przyjaciół, którzy są naprawdę zainteresowani w zapobieganiu ponownego pojawienia się prawdziwego ” antysemityzmu”, a także do „Izraelczyków”, w których zostało trochę człowieczeństwa, oto ona:

1) Zamiast tracić czas na szukanie „człowieczeństwa” u „izraelskich” kryminalistów, koncentrujcie swoją energię na zwalczanie i ujawnianie „izraelskich” zbrodni i brak człowieczeństwa,

2) odetnijcie się całkowicie od nich i ogłoście tę separację głośno i wyraźnie,

3) odrzućcie myślenie, że antysemityzm jest „specjalną” formą rasizmu; potraktujcie każdy rasizm jednakowym i jednoznacznym potępieniem,

4) Spróbujcie spojrzeć na sytuację z punktu widzenia nie-żydów, którzy ani nie zaakceptują, ani nie zrozumieją wyjątkowości żydowskich cierpień, jakie świat widział od zakończenia II WŚ – masakry milionów i milionów nie-żydów. Świat jest rozpalony nienawiścią wobec muzułmanów, a nie przeciwko żydom,

5) Z miłością w sercu, uczuciami szczerymi i czystymi, chciałabym zaapelować byście zajrzeli wewnątrz i poszukali przyczyn, dlaczego uważacie, że świat powinien przyjąć rasizm przeciwko wam jako jakoś gorszego lub innego, jak również dlaczego czujecie, że wasze cierpienie jest wyjątkowe i niepodobne do cierpień innych, ponieważ nie tak widzi je świat. Wszystkie cierpienia mają taką samą wartość dla tych, którzy ich doznają, i cały rasizm ma takie same skutki, oraz musi być wykluczany z taką samą wściekłością,

6) Ci z nas, którzy są zaangażowani we wsparcie sprawy palestyńskiej, nieuchronnie będą oskarżani o antysemityzm, co nie robi nas antysemitami w żadnym kształcie ani formie, bo wiemy dobrze, że nie jesteśmy, więc, fałszywe etykiety i fałszywe zarzuty, nie powinny nas ani przestraszyć, ani zniechęcić, ani odciągnąć, ani zmniejszyć naszej determinacji by robić to, co naszym zdaniem jest słuszne,

7) I wreszcie, proszę, nie dąsaj się, kiedy ludzie zwracają uwagę na pewne aspekty judaizmu i kultury żydowskiej, których mogą nie lubić, lub uważają za niezgodne z człowieczeństwem, równością i sprawiedliwością, w końcu zawsze było to akceptowane przez inne religie, przekonania i kultury, i o to chodzi w kwestii wolności myśli i wypowiedzi, ludzie mają prawo patrzeć na różne ideologie, analizować je, krytykować ich i odsiewać to, co wydaje się utrudniać rozwój moralny człowieka, tak długo jak wszystko to odbywa się w sposób nie obraźliwy, bez oszczerstw i nadużyć, lecz w pełnym szacunku, naukowym, prawdziwym i w dobrych zamiarach poszukiwaniu prawdy.

PS: Wiem, że to, co powiedziałam może wydawać się zbyt mocne, nieznane, lub bolesne dla ucha, ale mogę mówić tylko o tym, co mam w sercu, ponieważ wierzę, że zaufanie można budować tylko dzięki otwartości i uczciwości..

Jest takie powiedzenie w arabskim; “sadeequka man sadaqak, wassaddaqak”

صديقك من صدَقك و صدّقك

 “Prawdziwym przyjacielem jest ten, który jest uczciwy wobec ciebie, i który ci ufa” 

a

Uczciwość po arabsku: sidq

przyjaciel: sadeeq

Nahida Izzat, tłumaczenie Ola Gordon.

palestinethinktank.com/2009/10/07/the-first-word-war-second-battle-nahida-izzat-adib-s-kawar-and-kissa-online/

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.