Opublikowano Październik 21, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii, Dziennikarstwo śledcze

Amnesty International jest częścią Departamentu Stanu USA

źródło: http://www.hangthebankers.com/amnesty-international-is-us-state-department-propaganda/

Z witryny: Amnesty International USA, “Free Pussy Riot.” “Pomóż Amnesty International wysłać Putinowi solidną porcję kominiarek”. Ta dziecinna impreza błazenady Gene’a Sharpa finansowanej przez amerykański departament stanu zazębia się idealnie z celem departamentu stanu poderwania pozycji rządu Rosji poprzez wędrowne trupy „opozycyjnych aktywistów”, w tym “Pussy Riot.”Amnesty promuje agendę US State Department i jest dosłownie kierowana przez ten dział rządu w osobie Suzanne Nossel.

Błędnie uważane przez wielu, jako ostatnią instancję w obronie praw człowieka na świecie, Amnesty International, co może być zaskoczeniem, jest w rzeczywistości największą przeszkodą w prawdziwej obronie praw człowieka na Ziemi. W swym raporcie z 2012 roku

(strona 4, .pdf), Amnesty powtarza jedno z największych kłamstw, jakie rutynowo opowiada wszem i wobec:

“Amnesty International finansowane jest głównie z opłat członkowskich i publicznych darowizn. Nie są przyjmowane ani nie zabiega się o środki finansowe rządów w celu badania i prowadzenia kampanii przeciw nadużyciom wobec praw człowieka. Amnesty International jest niezależne od rządów, ideologii politycznej, interesów gospodarczych i religii”.

To, co tu jest napisane to kategorycznie fałsz. Amnesty international w rzeczywistości jest nie tylko finansowane przez rządy, lecz również sowicie przez interesy korporacyjno-finansowe, i nie tylko jest całkowicie uwikłane w polityczną ideologię oraz interesy gospodarcze, lecz jest podstawowym narzędziem używanym do podtrzymywania i wzmacniania tych interesów.

Finansowanie Amnesty International

 

Szukanie informacji finansowej na stronie Amnesty International jest celowo utrudnione – szczególnie po to, żeby ochraniać mit, że organizacja jest „niezależna”. Jak każda inna działalność przestępcza, w przypadku Amnesty dokonuje się oddzielenia i ukrycia kompromitujących związków finansowych poprzez serię manewrów prawniczych i podstawionych organizacji. Witryna Amnesty stwierdza:

“Działalność organizacji odbywa się poprzez międzynarodowy sekretariat Amnesty International, jaki zorganizowany jest w dwóch podmiotach mających osobowość prawną, a ich funkcjonowanie jest zgodne z prawem UK. Są to Amnesty International Limited (“AIL”) oraz Amnesty International Charity Limited (“AICL”). Amnesty International Limited prowadzi działalność charytatywną w imieniu Amnesty International Charity Limited, zarejestrowanej organizacji charytatywnej”.

To tutaj właśnie, w Amnesty International Limited, łączą się zakulisowe działania rządów i interesów korporacyjno-finansowych. Na stronie 11 raportu Amnesty International Limited z 2011 roku z działalności finansowej (.pdf) stwierdza się:

„Zarządzający organizacją są bardzo wdzięczni za pomoc udzieloną przez the John D. and Catherine T. MacArthur Foundation, the Oak Foundation, Open Society Georgia Foundation, the Vanguard Charitable Endowment Programme, Mauro Tunes and American Jewish World Service. The UK Department for International Development (Governance and Transparency Fund) nadal finansuje 4-letni program edukacyjny w zakresie praw człowieka w Afryce. The European Commission (EuropeAid) hojnie nagrodziła nas wieloletnim grantem w zakresie pracy edukacyjnej Amnesty International na temat praw człowieka w Europie”.

Wyraźnie zatem widać, że Amnesty bierze pieniądze zarówno od rządów, jak też korporacyjno-finansowych interesów, z których jeden jest szczególnie napiętnowany złą sławą, mowa o Open Society, który jest kierowany przez finansowego kryminalistę, George’a Sorosa. W marcu 2012 r. w informacji od Bloomberg’a: “Soros Loses Case Against French Insider-Trading Conviction”, wskazno że apelacja oparta na naruszeniu “praw człowieka” wniesiona przeciw spekulantowi z Wall Street, George’owi Sorosowi została oddalona przez “European Court of Human Rights” (Europejski Trybunał Praw Człowieka).

Soros, którego Open Society finansuje także Human Rights Watch oraz plejadę innych zwolenników obrony “praw człowieka”, dosłownie próbował użyć praw człowieka ukutych w definicje na Zachodzie do obrony siebie przed oskarżeniami o finansowe oszustwo, co stanowi przejrzystą ilustrację, jak działa proces wymuszenia rozbójniczego przy posługiwaniu się nimi.

Soros, który został uznany winnym i skazany na grzywnę za operacje na giełdzie z użyciem poufnych informacji (insider trading) w 2002 r. w sprawie zakupu przez niego akcji francuskiego banku Société Générale (1988 r.), zbudował sobie imperium celem zaciemnienia obrazu jego własnej działalności kryminalnej w oparciu o tzw. „obronę praw człowieka”. Jego poparcie, jak też rządów brytyjskiego i innych państw europejskich powoduje, że  Amnesty International działa wyłącznie w celu pogłębienia tego zaciemnienia.

Kierownictwo Amnesty International

Kierownictwo Amnesty również mówi samo za siebie w sprawie swego prawdziwego celu. Suzanne Nossel, dyrektor wykonawczy Amnesty International USA, wzięła się na tym stanowisku prosto z departamentu stanu USA, co krańcowo przeczy twierdzeniom Amnesty, że jest „niezależne” od rządów i interesów korporacji. Nossel w nowym miejscu nadal zajmowała się promowaniem amerykańskiej polityki zagranicznej, tylko zmieniła trybunę z nowym logo, logo Amnesty International. Witryna Amnesty International szczególnie akcentuje rolę Nossel w sprawie rezolucji ONZ (wymuszanych przez department stanu USA) dotyczących Iranu, Syrii, Libii i Wybrzeża Kości Słoniowej.

te same kłamstwa, inna trybuna. Suzanne Nossel dawnej pracownik the US State Department, obecnie dyrektor Amnesty International USA. Jej zasadnicza funkcja to ubieranie w ładne piórka aspiracji do światowej hegemonii korporacji i banków jako „popieranie praw człowieka”. Taka była jej rola poprzednio i to się nie zmieniło.

Udokumentowano w wielkim zakresie, jak te zagadnienia ewoluowały w wieloletnim planie zaprojektowanym przez interesy korporacyjno-finansowe, aby dzielić, niszczyć i psuć te narody, które są postrzegane jako przeszkody dla hegemonii światowej. W przypadku Syrii dowiedziono, że aktualna katastrofa w sferze „praw człowieka” bierze swój początek w roku 2007, od celowego, podłego spisku przedstawionego przez dziennikarza New Yorkera, Seymour Hersh, w jakim wzięły udział USA, izrael, Arabia Saudyjska, aby celowo sfinansować, uzbroić i wysłać tajnych sekciarskich ekstremistów do Syrii w celu obalenia rządu tego kraju, przy czym od razu zakładano, że spowoduje to ludzką tragedię, która teraz ma tam miejsce.

“Wkład” Nossel ma zatem na celu zwyczajne zamaskowanie gołych faktów o agresji zbrojnej na to państwo oraz dążenie do narzucenia hegemonii światowych korporacji i finansów pod pretekstem walki o „prawa człowieka”.

Rzut oka na AmnestyUSA.org daje dowód na to, że na każdym froncie departament stanu USA pracuje obecnie nad sprawami, jakie obecnie są również priorytetami Amnesty International. Są to demonstracje i kampanie wsparcia dla finansowanych przez departament stanu USA rosyjskich grup opozycyjnych (obecnie skupione na sprawie “Pussy Riot“), podkopywanie pozycji syryjskiego rządu, obalanie rządu Białorusi, wspieranie „opozycjonistki” (faworytki bankierów z Wall Street i Londynu), Aung San Suu Kyi z Myanmar (jaki w nomenklaturze Imperium Brytyjskiego i samej Suu Kyi nazywa się Birma).

Amnesty International zdradza prawdziwe ideały obrony praw człowieka

 

Amnesty w rzeczywistości ukrywa sprawy, jakie są priorytetowe dla amerykańskiej polityki zagranicznej, dosyć przewinąć ich stronę do końca i doczytać do końca ich raporty. Tak samo, jak korporacyjne media, raporty wybiórczo dobierają zagadnienia, jakie przypadkowo pokrywają się z interesami, podczas gdy inne sprawy są albo zaledwie wspomniane albo w ogóle nie znajdują ich zainteresowania. Jest tak dlatego, że Amnesty zajmuje się niby całą problematyką praw człowieka, ale wybiórczo kładzie nacisk na te, jakie sprzyjają interesom korporacyjno-finansowym, co czyni z Amnesty narzędzie wadliwe i jedną z największych przeszkód w autentycznej obronie praw człowieka na Ziemi.

sztuczny ruch dysydencki. “Free Pussy Riot”. FIDH jest bezpośrednio finansowane przez Department Stanu za pośrednictwem organizacji neoconów, National Endowment for Democracy oraz organizację George’a Sorosa – Open Society. “Russia: Stop Arms Transfer to Syria!”. Gdyby chciał tego Department Stanu USA, na pewno użyłby swojej Amnesty International do wzniecenia fali demonstracji, a niezależnie od wielkości lub legitymacji prawnej tych demonstracji, spodziewać się trzeba, że korporacyjne media zrobiłyby z tego nagłówki wiadomości.

Zwykli obywatele otrzymują fałszywe wrażenie, że “jest ktoś, kto czuwa” nad sprawą nadużyć w kwestii praw człowieka, gdy w rzeczywistości, wszelkie organizacje typu Amnesty czy inne, mają za zadanie kierowanie postrzeganiem publicznym w sposób wybiórczy, skupianie uwagi na wybranych aspektach, fabrykowanie i manipulowanie w wielu przypadkach, aby dopasować je do agendy wielkich korporacyjno-finansowych interesów. Można do zobaczyć we wszystkich raportach Amnesty czy Human Rights Watch, jakie składają się z “doniesień naocznych świadków”, którzy wchodzą w skład wspieranych przez USA grup opozycyjnych.

W bardzo rzadkich wypadkach, raport zawiera odniesienia do prawdziwych zdjęć, filmów czy udokumentowanych zdarzeń, jak w przypadku raportu Human Rights Watch z 2011 r., p.t.

“Descent into Chaos”.  Zwykle w sposób zamierzony używa się w nich oszukańczego języka wraz z techniką usuwania dużych części cytatów, aby wybiórczo przedstawiać i wspomagać nie tylko zachodnie media korporacyjne, które ze swej strony promują tę organizację i ogromną rzeszę innych fałszywych NGO finansowanych i kierowanych przez sponsorów Amnesty International i Human Rights Watch. Raport  – The Descent into Chaos dotyczy Tajlandii i był od chwili jego opracowywania silnie manipulowany przez finansowaną przez departament stanu USA „lewą” organizację typu NGO („obrońcę praw”), Prachatai.

Gdy ludzie błędnie wierzą, że są to wiarygodne organizaje i zajmują się one „obroną praw”, stają się nie tylko usatysfakcjonowani, ale lekceważyć zaczynają również kwestię swych własnych zobowiązań względem obiektywnego badania potencjalnych nadużyć i zapominają o mówieniu głośno swojego sprzeciwu. Interesy korporacji i finansów z Wall Street i Londynu wypełniły próżnię – jaka powinna być zajęta przez ich największych przeciwników – i jaka winna być wykorzystywana do prawdziwej obrony, zamiast wielkiego popierania działalności oszukańczej swego własnego projektu. Takie organizacje „własnego chowu” nie tylko dają wolną rękę w nadużyciach praw człowieka na całym świecie, ale w rzeczywistości używają swej kontrolowanej opozycji do atakowania swoich przeciwników.

Jasne jest, że Amnesty International w żaden sposób nie jest „obrońcą” praw człowieka, lecz raczej obrazą dla występowania w interesie praw człowieka. Nie ma nawet co wypowiadać się w sprawie tego, że należy je bojkotować w celu wyrzucenia jej z naszej przestrzeni publicznej, a chociażby napiętnowania jej jako bezprawnej i fałszywej organizacji, od sposobów jej finansowania aż po skompromitowane kierownictwo.
Dodatkowo, my naród musimy przeciwdziałać prawdziwym naruszeniom praw każdego z nas u samych podstaw, ponieważ jest całkowitą głupotą wierzyć, że powiązane ze sobą organizacje, finansowane przez korporacje i światowe finanse, powtarzające jak echo agendę rządów napędzaną przez interesy specjalne, mają na względzie nasz najlepszy interes i nasze prawa.

Sham – pozór, lipa

Komentowanie zamknięte.