Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 28, 2015 Przez a303 W NWO

Amerykańskie plany błyskawicznego globalnego uderzenia

Wojskowa dominacja USA w zakresie konwencjonalnych systemów bojowych oraz możliwość natychmiastowego uderzenia w dowolny punkt na Ziemi sprawiają, że nie muszą się one uciekać do użycia broni jądrowej, aby osiągać swoje strategiczne cele.

a

Przewaga wojskowa nad światem bez broni jądrowej

Wojnę można wygrać bez jej prowadzenia. Takie zwycięstwo można osiągnąć, gdy przeciwnik wie, iż jest podatny na natychmiastowy i niewykrywalny, miażdżący atak bez możliwości obrony przed nim i dokonania odwetu.

To co ma zastosowanie do jednego kraju, ma również zastosowanie do wszyst­kich potencjalnych adwersarzy na świecie.

Istnieje tylko jeden kraj dysponujący odpowiednim wojskowym i naukowym po­tencjałem, który otwarcie zadeklarował zamiar osiągnięcia takiej zdolności. Ten kraj jest, jak określił go w grudniu ubiegłego roku jego obecny przywódca, „jedy­nym światowym wojskowym supermocarstwem”,1 które aspiruje do miana jedynego w historii państwa cieszącego się pełną wojskową dominacją na lądzie, morzu, w po­wietrzu oraz w przestrzeni kosmicznej i jest w stanie utrzymywać i powiększać bazy wojskowe, bojowe grupy lotniskowców i strategiczne bombowce na niemal wszyst­kich długościach i szerokościach geograficznych, a wszystko to za sprawą rekordo­wego po drugiej wojnie światowej budżetu wojennego na przyszły rok w wysokości 708 miliardów dolarów. Uzyskawszy taki status, głównie dzięki byciu pierwszym państwem, które opracowało i użyło broni jądrowej, Stany Zjednoczone są obecnie w stanie umocnić swoją globalną supremację rezygnując z nuklearnej opcji.

W okresie niespełna czterech lat (1999-2003) Stany Zjednoczone prowadzi­ły trzy szeroko zakrojone wojny – przeciwko Jugosławii, Afganistanowi i Irakowi – rzucając do boju we wszystkich trzech przypadkach po uderzeniach z powietrza i atakach rakietowych od dziesiątków do setek tysięcy żołnierzy. Pentagon założył we wszystkich tych trzech strefach wojennych bazy wojskowe i mimo iż na tych trzech obszarach wciąż utrzymuje się skażenie zubożonym uranem i bombami ka­setowymi, oddziały amerykańskie nie musiały borykać się z napromieniowanym krajobrazem. Wyprowadzenie ataku jądrowego w sytuacji, gdy konwencjonalny spełnia to samo zadanie, byłoby zbędne i pod wieloma względami zbyt kosztowne.

8 kwietnia prezydenci Stanów Zjednoczonych i Rosji, Barack Obama i Dmitrij Miedwiediew, podpisali w stolicy Czech, Pradze, nowy Traktat w sprawie Reduk­cji Broni Strategicznych (Strategie Arms Reduction Treaty; w skrócie START), który przewiduje redukcję arsenałów jądrowych i środków ich przenoszenia obu krajów (traktat musi być jeszcze ratyfikowany przez senat Stanów Zjednoczonych i rosyjską Dumę Państwową). Trochę wcześniej, w tym samym tygodniu, Stany Zjednoczone ogłosiły „Przegląd stanowiska jądrowego” („Nuclear Posture Review”; w skrócie NRP), w którym po raz pierwszy pojawia się rezygnacja z użycia broni jądrowej w pierwszym uderzeniu.

Mroczna nuklearna chmura, która od 65 lat wisi nad głową ludzkości, zdaje się rozwiewać, mimo iż Stany Zjednoczone wciąż zachowują 1550 rozlokowanych głowic jądrowych i dodatkowo 2200 (niektórzy uważają, że 3500) w magazynach oraz triadę lądowych, powietrznych i podwodnych środków przenoszenia.

Bardziej zwłowrogie jest jednak to, że Waszyngton dąży do zamiany nuklear­nego miecza i tarczy, wykorzystywanych do szantażowania i odstraszania, na nienuklearny model mogący naruszyć dotychczasową „równowagę strachu” będącą kryminalnym koszmarem od sześciu dekad, która uchroniła nas jednak od wiel­kiej rakietowej wojny.

Nowy miecz lub włócznia ma związek z planowanym systemem pierwszego uderzenia siłami konwencjonalnymi z wykorzystaniem tej samej triady lądowych, powietrznych i morskich składników uzupełnionej siłami kosmicznymi, przy czym tarczę stanowi sieć rozmieszczonych na całym świecie rakietowych pocisków prze­chwytujących. Pentagon chce mieć możliwość bezkarnego pierwszego uderzenia.

Nienuklearny arsenał służący do unieszkodliwiania i niszczenia obrony powietrz­nej i strategicznej potencjalnie wszystkich głównych sił militarnych innych krajów będzie składał się z międzykontynentalnych pocisków balistycznych, w tym wystrzeliwanych z łodzi podwodnych, hipersonicznych pocisków samosterujących i bombowców oraz niewykrywalnych bombowców strategicznych zdolnych do ominięcia obrony naziemnej i napowietrznej.

Wszelkie rakiety krótkiego, średniego i dalekiego zasię­gu będące w posiadaniu kraju będącego celem uderzenia zostaną w teorii zniszczone zaraz po starcie przez przechwy­tujące pociski kinetyczne typu „hit-to-kill” („uderzyć, aby zabić”). Gdyby tak zneutralizowane pociski zawierały ładu­nek jądrowy, doszłoby do radioaktywnego opadu nad kra­jem, który je wysłał, lub nad wybranym przez Stany Zjedno­czone przyległym obszarem wód bądź krajem.

Oddziaływanie pomiędzy pierwszym uderzeniem i syste­mem rakiet przechwytujących trafnie opisuje rosyjski ko­mentarz sprzed trzech lat: „Ktoś może inwestować w rozwój prawdziwie efektywnego ABM [anti-ballistic missile – sys­tem rakiet antybalistycznych] i w bronie pierwszego uderze­nia, na przykład, w konwencjonal­ne systemy wysokiej dokładności.

Ostatecznym celem jest osiągnię­cie zdolności rozbrojenia środków pierwszego uderzenia (jądrowych, niejądrowych lub mieszanych) znajdujących się w strategicznym jądrowym arsenale nieprzyjaciela.

ABM wykończy wszystko, co prze­trwa pierwsze uderzenie”.2

W długo opóźnianym „Przeglądzie stanowiska jądrowego z kwietnia 2010 roku czytamy, że Pentagon planuje „utrzy­manie wiarygodnego nuklearnego odstraszania i wzmocnie­nia regionalnych struktur bezpieczeństwa środkami obrony rakietowej…” (str. iv)

Znajduje się tam również potwierdzenie, że dodanie „nienuklearnych systemów odstraszania i zabezpieczenia celów Stanów Zjednoczonych będzie osiągnięte poprzez uniknięcie ograniczeń w obronie antyrakietowej i zachowa­nie możliwości zastosowania ciężkich bombowców i syste­mów rakietowych dalekiego zasięgu w ich konwencjonal­nych zadaniach” (str. 25).3

6 kwietnia na konferencji prasowej poświęconej „Prze­glądowi stanowiska jądrowego” z udziałem sekretarza obrony Roberta Gatesa, szefa Połączonego Kolegium Sze­fów Sztabów admirała Michaela Mullena, sekretarza stanu Hillary Clinton i sekretarza energii Stevena Chu, Gates oświadczył, że „utrzymamy nuklearną triadę opartą na ICBM-ach [intercon- tinental ballistic missile – międzykontynentalny pocisk balistyczny], samolotach zdolnych do przenoszenia broni jądro­wej i balistycznych rakietach przenoszo­nych przez łodzie podwodne” oraz „bę­dziemy kontynuowali opracowywanie i ulepszanie niejądrowych możliwości, w tym regionalną obronę antyrakietową”. Mullen mówił o „obronie wital­nych interesów Stanów Zjednoczonych oraz naszych partnerów i sojuszników poprzez bardziej zrównoważoną miesza­ninę jądrowych i niejądrowych środków, jakimi obecnie dysponujemy”.4

„Raport w sprawie przeglądu obrony przed rakietami balistycznymi” („Ballistic Missile Defense Review Report”) Penta­gonu” z 1 lutego głosi, że „Stany Zjedno­czone będą kontynuowały stopniową adaptację do obrony an­tyrakietowej” i „rozwijały jej mobilność i zdolność relokacji” (str. vi). Dalej czytamy: „Administracja jest zaangażowana we wdrożenie nowego Europejskiego Etapowego Podejścia Adaptacyjnego w kontekście NATO. W Azji wschodniej Sta­ny Zjednoczone starają się usprawnić obronę antyrakietową w ramach serii bilateralnych stosunków. Stany Zjednoczone dążą również do umocnienia współpracy z szeregiem partne­rów ze Środkowego Wschodu”.

„Czteroletni przeglądowy raport obrony” („Quadren- nial Defense Review Report”)6 z lutego 2010 roku mówi o podobnych planach. Raport ten „wysuwa dwa wyraźne cele. Pierwszy to dalsze równoważenie zdolności amery­kańskich sił zbrojnych umożliwiające przewagę w obecnie prowadzonych wojnach przy jednoczesnej budowie zdolno­ści niezbędnych do radzenia sobie z przyszłymi zagrożeniami” (str.iii). Mówi się tam, że „Stany Zjed­noczone są jedynym krajem zdol­nym do podejmowania i prowadze­nia rozległych szeroko zakrojonych operacji na duże odległości” (str.iv) przy liczącym „400.000 osób per­sonelu wojskowym USA… stacjo­nującym lub rotacyjnie rozlokowy­wanym na całym świecie” (str. xiv), który jest „uaktywniany przez cybernetyczny i kosmiczny potencjał oraz wzmacnia­ny zdolnością USA do uniemożliwiania przy pomocy obro­ny antyrakietowej realizowania celów przez adwersarzy…” (str. v). Jednym z jego kluczowych celów jest „rozszerzenie przyszłych dalekosiężnych zdolności uderzeniowych” (str. 33) oraz promowanie „szybkiego wzrostu środków obrony antyrakietowej rozlokowanej na morzu i lądzie” (str. 39).

Stany Zjednoczone intensyfikują również rozwój progra­mów wojny cybernetycznej i kosmicznej do potencjału umoż­liwiającego całkowite zdławienie zdolności innych państw do prowadzenia działalności wywiadowczej, obezwładnienie ich ośrodków dowodzenia, kontroli, telekomunikacji, syste­mów komputerowych i wywiadowczych oraz uczynienie ich bezbronnymi na każdym kluczowym poziomie taktycznym.

Albuquerque w Nowym Meksyku gości bazę sił powietrznych Kirtland oraz wielu kontrak- torów programu „Gwiezdnych Wojen" z zakresu techniki lotniczej i kosmicznej, takich jak Northrop Grumman. Miejscowi aktywiści nieustannie podkreślają rolę Albuquerque w planach przeniesienia wyścigu zbrojeń w kosmos. (Źródło: www.space4peace.org)

Albuquerque w Nowym Meksyku gości bazę sił powietrznych Kirtland oraz wielu kontrak- torów programu „Gwiezdnych Wojen” z zakresu techniki lotniczej i kosmicznej, takich jak Northrop Grumman. Miejscowi aktywiści nieustannie podkreślają rolę Albuquerque w planach przeniesienia wyścigu zbrojeń w kosmos. (Źródło: www.space4peace.org)

 Zdolność do natychmiastowego konwencjonalnego globalnego uderzenia

Program, w ramach którego Waszyngton rozwija bro­nie konwencjonalne jako uzupełnienie swojej pierwotnej strategii nuklearnej, nosi nazwę Natychmiastowe Global­ne Uderzenie (Prompt Global Strike; w skrócie PGS) lub Konwencjonalne Natychmiastowe Globalne Uderzenie (Conventional Prompt Global Strike; w skrócie CPGS).

2 kwietnia magazyn Global Security Newswire podał w sprawie proponowanego układu redukcji zbrojeń strate­gicznych START II: „Członkowie rosyjskich elit politycz­nych obawiają się tego, co traktat mówi i czego nie mówi o obronie Stanów Zjednoczonych przed rakietami balistycz­nymi i o systemach «natychmiastowego globalnego uderzenia»…”7 Sukcesor START I nie wspomina w rzeczywistości o amerykańskiej rakiecie przechwytującej i systemach kon­wencjonalnego pierwszego uderzenia. To oznacza, że nowy traktat nie będzie ich ograniczał ani nie będzie miał na nie żadnego wpływu.

8 kwietnia, po ceremonii podpisania traktatu w Pradze, Departament Stanu USA opublikował dokument w sprawie Natychmiastowego Globalnego Uderzenia, w którym czyta­my: „Nowy traktat START nie zawiera żadnych ograniczeń w sprawie obecnych lub planowa­nych konwencjonalnych możliwo­ści natychmiastowego globalnego uderzenia”.

W ramach ogólnej informacji oraz w celu ustanowienia ram dla bieżącej strategii wojskowej Sta­nów Zjednoczonych dokument ten podaje: „Wzrost dających przewa­gę konwencjonalnych możliwości militarnych Stanów Zjednoczo­nych wpłynął na naszą zdolność redukcji roli broni jądro­wej w zakresie odstraszania przed niejądrowymi atakami… Departament Obrony bada obecnie pełny zakres technik systemów służących do Konwencjonalnego Natychmia­stowego Globalnego Uderzenia, które dałyby prezydentowi Stanów Zjednoczonych bardziej niezawodne i technicznie odpowiednie opcje umożliwiające radzenie sobie z nowymi i rozwijającymi się zagrożeniami”.8

Opisując w komunikacie dla prasy składowe części PGS, Departament Stanu podaje również: „Obecnie sprawdzane są trzy koncepcje: pojazdy hipersoniczne, rakiety konwen­cjonalnego uderzenia i zaawansowana broń hipersoniczna. Przedsięwzięcia te są realizowane przez Agencję Zaawan­sowanych Obronnych Projektów Badawczych (Defense Advanced Research Projects Agency; w skrócie DARPA), Ośrodek Przestrzeni i Rakiet Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych (US Air Force Space and Missile Center) oraz Dowództwo Obrony Powietrznej i Antybalistycznej Sił Lądowych USA (US Army Space and Missile Defense Command)… Pułap liczby głowic [określony w START II] umożliwia realizację wszelkich planów, jakie Stany Zjedno­czone mogą opracować w czasie obowiązywania tego ukła­du, dotyczących rozlokowywania konwencjonalnych gło­wic bojowych umieszczonych na rakietach balistycznych”. W typowym dla Departamentu Stanu niedwuznacznym języku komunikat mówi: „Nowy START zapewnia Stanom Zjednoczonym możliwość opracowywania i rozmieszczania środków Konwencjonalnego Natychmiastowego Globalne­go Uderzenia. Traktat nie zabrania w żaden sposób Stanom Zjednoczonym budowy lub rozmieszczania konwencjonal­nie uzbrojonych rakiet balistycznych…”9

Departament Obrony „rozważa Konwencjonalne Na­tychmiastowe Globalne Uderzenie w kontekście swojego portfela nienuklearnych środków uderzeniowych dalekiego zasięgu, w tym systemów rozlokowanych na lądzie i morzu oraz wystrzeliwanych i kierowanych z bombowców…” Nienuklearne pociski rakietowe, o których mowa, są przeznaczone do uderzenia w dowolny punkt na Ziemi w czasie nie dłuższym niż sześćdziesiąt minut, jednakże główny orędownik Natychmiastowego Globalnego Uderze­nia, wiceszef Połączonego Kolegium Szefów Sztabów, gene­rał James Cartwright, przechwalał się ostatnio, stwierdzając: „W najlepszym przypadku” uderzenie może być wykonane w ciągu „300 milisekund”.10 Mówiąc o siłach powietrznych jako o trzecim składniku triady PGS – samosterujących pociskach dalekiego zasięgu z głowicą jądrową wystrzeli­wanych z bombowców 5-52, bezzałogowych pojazdach po­wietrznych X-51 zdolnych do lotu z prędkością 5000 mil/h [8050 km/h], „samolocie kosmicznym” Blackswift – Cartwri­ght oświadczył również, że obecne konwencjonalnie uzbro­jone bombowce są „zbyt wolne i zbyt intruzyjne” z punktu widzenia wielu „globalnych misji uderzeniowych”.11

21 stycznia zastępca sekreta­rza obrony, William Lynn, wezwał do umieszczenia Departamentu Obrony „na stałym fundamencie umożliwiającym zwalczanie kon­fliktów o małej intensywności oraz utrzymanie dominacji w powietrzu i zdolności do uderzenia w dowolny cel na Ziemi w dowolnym czasie… Kolejnym priorytetem Pentagonu w wojnie powietrznej jest opraco­wanie następnej generacji zdolnych do głębokiej penetracji środków uderzeniowych, które będą potrafiły pokonać za­awansowaną obronę powietrzną…”12

W analizie Global Security Network zatytułowanej „Cost to Test U.S. Global-Strike Missile Could Reach $500 Million” („Koszt testu globalnego uderzenia rakietowego Sta­nów Zjednoczonych może dojść do 500 milionów dolarów”) jej autorka Elaine Grossman pisze: „W roku fiskalnym 2011 administracja prezydenta Obamy zażądała 239,9 miliona dolarów na badania i rozwój związane z Natychmiastowym Globalnym Uderzeniem… Jeśli poziom finansowania pozo­stanie na takim poziomie, jaki jest przewidywany w nadcho­dzących latach, to, jak wynika z dokumentów budżetowych dostarczonych w ubiegłym miesiącu na Wzgórze Kapitolskie [Kongres Stanów Zjednoczonych], Pentagon wyda do koń­ca roku fiskalnego 2015 na program Natychmiastowego Globalnego Uderzenia około 2 miliardów dolarów”.13

Będące lądowym składnikiem Natychmiastowego Glo­balnego Uderzenia międzykontynentalne rakiety bali­styczne Minuteman z konwencjonalnymi ładunkami wybu­chowymi „początkowo wystrzelą w przestrzeń jako rakiety balistyczne, po czym wyekspediują «hipersoniczne pojazdy testowe», które poszybują w kierunku zaprogramowanego celu, którego położenie może być w czasie lotu zdalnie ak­tualizowane lub zmieniane”.14

Kolejne plany Pentagonu w sprawie precyzyjnych broni

22 marca 2010 roku tygodnik Defense News zamieścił ar­tykuł „US Targets Precision Arms for 21st-Century Wars”

(„Stany Zjednoczone nastawiają się w XXI wieku na pre­cyzyjne bronie”), w którym znalazł się następujący akapit: „Aby przeciwstawić się… obronie powietrznej. Pentagon chce zbudować wiele precyzyjnych broni zdolnych do ude­rzenia w każdy cel z odległości tysięcy mil. Znane jako rodzina systemów, bronie te mogą obejmować wszystko, co się Siłom Powietrznym USA zamarzy, jak na przykład ich kolejny bombowiec, nowy zestaw pocisków samosterujących, a nawet, w przyszłości, bronie hipersoniczne opraco­wane w ramach programu Natychmiastowego Globalnego Uderzenia, które dadzą konwencjonalnej głowicy prędkość i zasięg ICBM [intercontinental ballistic missile – między- kontynentalny rakietowy pocisk balistyczny]”.15

8 kwietnia gazeta Washington Post opublikowała raport w sprawie PGS, w którym czytamy, że rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow ostrzega: „Państwom trudno będzie pogodzić się ze zniknięciem broni jądrowych, zwłaszcza w sytuacji gdy w rękach pewnych członków międzynarodowej społeczności pojawią się nie mniej destabilizujące bronie”.16 To samo źródło dodało: „administracja pre­zydenta Obamy… postrzega pociski rakietowe jako jeden z elementów zestawu defensywnych i ofensyw­nych broni, które mogłyby w osta­teczności zastąpić broń jądrową”, i zacytowało wypowiedź generała Cartwrighta z Pentagonu, który potwierdził, że: „Odstraszanie nie może już dotyczyć wyłącznie broni jądrowej. Musi mieć szersze znaczenie”.17

Następnego dnia brytyjski Independent opublikował ar­tykuł, który powinien rozwiać złudzenia każdego, kto miał nadzieję, że waszyngtoński „ponuklearny świat” będzie choć trochę bezpieczniejszy, o czym przekonują poniższe cytaty. Odnosząc się do międzykontynentalnych rakiet bali­stycznych PGS z konwencjonalnymi – przynajmniej w teorii – głowicami, autor artykułu ostrzega: „…Kiedy już zostaną wystrzelone, ustalenie, czy są one wyposażone w głowice konwencjonalne, czy jądrowe, może być bardzo trudne, co może z kolei wywołać ze strony Rosji lub innego podob­nie uzbrojonego mocarstwa nuklearny odwet”.

„Kolejne niebezpieczeństwo polega na tym, że wycofa­nie z użycia broni jądrowej będzie kusiło amerykańskich do­wódców wojskowych do bardziej rycerskich zachowań, czyli zarządzania uderzeń, przy czym dopóki nie będzie można w pełni polegać na danych wywiadu, będzie istniało duże ryzyko uderzeń w niewłaściwe cele”.18

Przedstawiciele Stanów Zjednoczonych rozważali moż­liwość wystrzeliwania takich pocisków na niższych wysoko­ściach od tych, na jakich przemieszczają się ICBM-y z głowi­cami jądrowymi, ale wymagałoby to niemal nieograniczonego zaufania lub wręcz naiwności ze strony rosyjskich lub chiń­skich wojskowych specjalistów, aby uwierzyć w zapewnienia Amerykanów, że ich ICBM-y lecące w kierunku lub w pobli­żu terytorium Rosji lub Chin nie zawierają broni jądrowej.

Reakcje na inicjatywę Natychmiastowego Globalnego Uderzenia

W roku 2007, rok po ogłoszeniu przez Pentagon swoich planów w sprawie Natychmiastowe­go Globalnego Uderzenia, rosyjski analityk Andriej Kisliakow napisał, że „Amerykanie nie martwią się zbytnio o swój nuklearny arsenał” i „dokładnie skalkulowali praw­dziwe zagrożenia dla swojego bez­pieczeństwa, tak by być gotowym do prawdziwej wojny, jeśli zajdzie taka potrzeba”, po czym dodał: „Dwudziesty wiek był świadkiem dwóch wojen świato­wych, a trzecia wisi w powietrzu i wydaje się, że będzie duża. Mimo wyraźnego zagrożenia dla cywilizacji Stany Zjedno­czone mogą wejść wkrótce w ramach planu Natychmiasto­wego Globalnego Uderzenia w posiadanie broni orbitalnych, co da im możliwość dokonania konwencjonalnego uderzenia dosłownie w każdy punkt na Ziemi w ciągu godziny”.,19

1 lipca ubiegłego roku Elaine Grossman napisała: „Po po­cisku konwencjonalnego uderzenia, kiedy już zostanie skon­struowany, należy spodziewać się, że połączy rakietowe bu­stery z szybko latającym «pojazdem dostarczającym ładunek wybuchowy» zdolnym do uwolnienia energii kinetycznej pocisku u celu. Jak utrzymują urzędnicy resortu obrony, w momencie zbliżenia się do punktu przeznaczenia pocisk rozdziela się w dziesiątki zabójczych fragmentów, potencjal­nie zdolnych do niszczenia ludzi, pojazdów i budowli…”20

Nie mniej przerażający opis skutków ataku broni PGS z pokładu morskich środków przenoszenia w stycznio­wym numerze z 2007 roku przedstawił Popular Mechanics: „Na Pacyfiku wynurza się łódź podwodna klasy Ohio z na­pędem jądrowym gotowa wystrzelić na rozkaz prezydenta pocisk. Kiedy nadchodzi rozkaz, łódź wystrzeliwuje ważący 65 ton pocisk balistyczny Tridentll, który wznosi się nad oce­anem w niebo, ponad atmosferę, z prędkością ponad 20000 stóp na sekundę [22000 km/h]. U szczytu parabolicznej tra­jektorii, już w przestrzeni kosmicznej, oddzielają się czte­ry bojowe głowice i rozpoczynają z przeraźliwym jazgotem opadanie w dół ku ziemi. Przemieszczające się z prędkością 20000 stóp na sekundę głowice są wypełnione prętami wy­konanymi z dwukrotnie twardszego od stali wolframu. Tuż nad celem głowice wybuchają, pokrywając teren deszczem tysięcy prętów, z których każdy jest dwunastokrotnie bar­dziej niszczący niż kula kalibru 0.50. Wszystko, co znajdzie się w zasięgu 3000 stóp kwadratowych [280 m2] tego wirują­cego metalicznego sztormu, zostanie unicestwione”.21

7 kwietnia 2010 roku były szef Połączonego Kolegium Szefów Sztabów Sil Zbrojnych Rosji, generał Leonid Iwaszow, napisał artykuł zatytułowany „Jądrowa niespodzianka Obamy”. Komentując przemówienie prezydenta Stanów Zjednoczonych wygłoszone rok temu w Pradze zatytułowa­ne „The existence of thousands of nuclear weapons is the most dangerous legacy of the Cold War” („Istnienie tysię­cy ładunków jądrowych to najniebezpieczniejsza spuścizna zimnej wojny”) i podpisanie przez niego 8 kwietnia w tym samym mieście układu START II, generał Iwaszow napisał:

„W historii minionego stulecia brak jest przykładów ofiar­nej służby elit Stanów Zjednoczonych na rzecz ludzkości bądź mieszkańców innych krajów. Czy oczekiwanie od afroamerykańskiego prezydenta zasiadającego w Białym Domu zmia­ny filozofii tego kraju tradycyjnie ukierunkowanej na zdoby­cie globalnej dominacji jest uzasadnione? Ci, którzy wierzą, że coś takiego jest możliwe, powinni zastanowić się, dlaczego Stany Zjednoczone dysponujące militarnym budżetem więk­szym od sumy budżetów wszystkich pozostałych krajów świata nadal wydają ogromne sumy na przygotowania do wojny”.22

Komentując plany Natychmiastowego Globalnego Ude­rzenia, generał Iwaszow zwrócił uwagę na następujące szczegóły:

„Koncepcja Natychmiastowego Globalnego Uderzenia przewiduje skoncentrowane uderzenie przy użyciu kilku ty­sięcy precyzyjnych, konwencjonalnych broni w ciągu 2-4 go­dzin, co pozwala całkowicie zniszczyć kluczowe elementy infrastruktury kraju będącego celem ataku i w ten sposób zmusić go do kapitulacji”.

„Koncepcja Natychmiastowego Globalnego Uderzenia ma na celu utrzymanie monopolu Stanów Zjednoczonych w dziedzinie militarnej i zwiększenie przepaści dzielącej je od reszty świata. System ten połączony z rozlokowaniem obrony antyrakietowej ma rzekomo uchronić Stany Zjed­noczone przed uderzeniem Rosji i Chin. Natychmiastowe Globalne Uderzenie przekształci Waszyngton w globalnego dyktatora”.

„Nowa nuklearna doktryna Stanów Zjednoczonych jest elementem pierwotnej strategii bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, którą można bardziej określić jako dąże­nie do całkowitej bezkarności. Stany Zjednoczone windują swój wojskowy budżet, spuszczają ze smyczy NATO jako globalnego żandarma i planują rzeczywiste ćwiczenia w Ira­nie, których celem będzie sprawdzenie skuteczności Na­tychmiastowego Globalnego Uderzenia w praktyce. W tym samym czasie Waszyngton mami świat wizjami uwolnienia go od broni jądrowej”.23®

O autorze:

Rick Rozoff jest stałym współpracownikiem GlobalResearch.ca, internetowego ramienia mieszczącego się w Montrealu w Kanadzie Centrum Badań nad Globalizacją (The Centre for Research on Globalization). Prowadzi blog zamieszczony pod adresem http://ric- krozoff.wordpress.com. Kieruje międzynarodową e-mailową listą informacyjną Stop NATO, która zajmuje się śledzeniem ekspansji NATO (http://groups.yahoo.com/group/stopnato). Z autorem skontaktować się można poprzez jego blog.

Przełożył Jerzy Florczykowtski

Źródło: Nexus

Przypisy:

  1. „Obama Doctrine: Eternal War For Imperfect Mankind” („Dok­tryna Obamy: Wieczna wojna z niedoskonałą ludzkością”), Stop NATO, 10 grudnia 2009, http://rickrozoff.wordpress.com/2009/12/ll/obama- doctrine-eternal-war-for-imperfect-mankind.
  2. Aleksander Chramczychin, „The MAD situation is no longer the- re” („Sytuacja MAD już nie istnieje”), Rosyjska Agencja Informacyjna Novosti, 29 maja 2007. MAD (Mutual Assured Destruction – wzajemne zniszczenie) to wojskowa doktryna, zgodnie z którą pełne zastosowanie broni jądrowej przez obie pozostające w konflikcie strony ostatecznie doprowadza do zniszczenia zarówno atakującego, jak i broniącego się.
  3. „Przegląd stanowiska jądrowego” („Nuclear Posturę Review”; w skrócie NRP), Departament Obrony Stanów Zjednoczonych, kwie­cień 2010, defense.gov/npr/docs/2010%20Nuclcar%20Posture%20 Review%20 Report.pdf.
  4. Departament Obrony Stanów Zjednoczonych, agencja informa­cyjna American Forces Press Service, 6 kwietnia 2010.
  5. Departament Obrony Stanów Zjednoczonych, 1 lutego 2010, comw.org/qdr/fulltext/l 002BMDR.pdf.
  6. Departament Obrony Stanów Zjednoczonych, luty 2010, „Czte­roletni Przeglądowy Raport Obrony” („Ouadrennial Defense Review Report”), defensc.gov/qdr/QDR%20as%20of%2026JAN 10%20 0700.pdf.
  7. Global Security Newswire, 2 kwietnia 2010.
  8. Departament Stanu USA. 9 kwietnia 2010.
  9. Jak wyżej.
  10. Defense News, 4 czerwca 2009.
  11. Jak wyżej.
  12. Defense News, „U.S. Extends Missile Buildup From Poland And Taiwan To Persian Gulf” („Stany Zjednoczone poszerzają rakietowe bazy od Polski i Tajwanu po Zatokę Perski}”), Stop NATO. 3 lutego 2010, http://rickrozoff.wordpress.com/2010/02/03/u-s-extends-missile- buildup-from-poland-and-taiwan-to-persian-gulf.
  13. Global Security Network, 15 marca 2010.
  14. Jak wyżej.
  15. Defense News, 22 marca 2010.
  16. Washington Post, 8 kwietnia 2010.
  17. Jak wyżej.
  18. The Independent, 9 kwietnia 2010.
  19. Andriej Kisliakow, „Defense budget: nuclear or conventional?” („Budżet resortu obrony – jądrowy czy konwencjonalny?”), Rosyjska Agencja Informacyjna Novosti, 20 listopada 2007.
  20. Global Security Newswire, 1 1 ipca 2009.
  21. Noah Shachtman, „Hypersonic Cruise Missile: America^ New Glo­bal Strike Weapon” („Hipersoniczny samosterujący pocisk – nowa broń amerykańskiego globalnego uderzenia”), Popular Mechanics, styczeń 2007.
  22. Fundacja Strategicznej Kultury (Fond Strategiczeskoj Kultury), 7 kwietnia 2010.
  23. Jak wyżej.

Tags :

Komentowanie zamknięte.