Opublikowano Wrzesień 4, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

Ambicje Francji: instalacja bazy wojskowej w Libii dla rekolonizacji tego kraju?

źródło: http://www.lexpressiondz.com/actualite/159636-vrombissement-de-reacteurs-a-nos-frontieres.html

Podobnie, jak w Iraku, i tutaj widzimy podział kraju: użyteczne obszary Libii będą chronione, a reszta tego państwa będzie pogrążona w niestabilności. To prawdziwy dramat widzieć, jak mocarstwa zachodnie chcą podtrzymywać stan ciągłej wojny w Libii. Od roku informacja o instalacji bazy wojskowej na zachodzie Libii powtarzana jest rozmyślnie. A dzięki powtarzaniu tego samego, w końcu kategorycznie przyznajemy, że tak właśnie jest. Z racji tego, że przybyli na Natowskich czołgach, a więc są zobowiązani, nowi libijscy przywódcy znaleźli się pod presją zainstalowania bazy wojskowej na ziemi libijskiej bez oglądania się na reakcję narodu i krajów sąsiednich, jak Algieria, z którymi Libia dzieli prawie tysiąckilometrową granicę.

Rozpowszechnianie reklam i tworzenie sprzeczności przedstawia prognozę ryku silników na południwych rubieżach. W ostatnim wydaniu, Brother Arabic Ennahar donosi, że francuscy specjaliści są obecni w Libii I badają możliwości utworzenia francuskiej bazy wojskowej w tym państwie. Te dane wskazują na lokację obiektu w tej samej okolicy, koło Syrty i Lahnout Rass, dwóch regionów bogatych w źródła węglowodorów. Delegacja francuska przybyła do Libii 27 sierpnia. W odpowiedzi na tę informację, wyższy stopniem oficer armii libijskiej skomentował, że misja Francuzów ma ograniczony zasięg i sprowadza się do szkolenia wojskowego oraz wkładu w poprawę sytuacji powojennej. Pierwotnie to Nato miało mieć swoje miejsce w Libii dla składowania części swego arsenału militarnego. 27 stycznia, francuska gazeta internetowa Mediapart doniosła w oparciu o źródło w postaci emisji telewizyjnej “Russia Al Youm” o tym, że Nato zamierza zbudować swą bazę wojskową w Benghazi albo w Trypolisie. To samo źródło stwierdziło, że wniosek ten postawili Amerykanie. Doktryna wojskowa Pentagonu oparta na zasadzie długotrwałej wojny nie zawraca sobie głowy takimi duperelami, jak poszukiwania ropy. Kilka dni po tym oświadczeniu w sprawie Nato, media doniosły o przygotowaniach do instalacji izraelskiej bazy wojskowej. Informacja pochodziła z oficjalnego libijskiego kanału tv, Al Jamahiriya, a opublikowała ją izraelska gazeta Yediot Aharonot.

Oba raporty mediów donoszą o poufnym dokumencie dotyczącym podpisania porozumienia między National Transitional Council (NTC) – Tymczasową Radą Narodową) a Izraelem w sprawie instalacji bazy wojskowej w Jebel Akhdar (Zielona Góra) opodal algierskiej granicy. Jako kraj sąsiedni, Algieria byłaby pierwszym krajem, jaki powinien zacząć się niepokoić możliwą realizacją tych projektów budowy obiektu wojskowego. Jak sugerowali eksperci wojskowi, w tym Szwedzi, naczelną misją tego typu obiektu jest ochrona Libii przed zagraniczną agresją. Lecz jakie zagrożenie stanowi Algieria wobec Libii? W istocie, prawdziwym powodem wykonania tego projektu jest stworzenia sytuacji ciągłego napięcia w regionie i utrzymywanie podziału w sercu libijskiego społeczeństwa.

Po pierwsze, regionalne napięcia z sąsiednią Algierią byłyby podsycane przez wszechobecne zagrożenie ze strony armii zachodniej. Obecność tych wojsk powodowałaby ciągły stan alarmu w Algierii w sprawie swej narodowej suwerenności, i czyniłaby z niej sprawę bezustannej troski.

Jeśli zaś chodzi o dokonanie i podtrzymywanie stanu podziału wewnętrznego, byłby on utrzymywany przez stworzenie rywalizacji między zwolennikami i przeciwnikami obecności obcych wojsk na libijskiej ziemi. Dla części Libijczyków, istnienie jakiejś bazy wojskowej na ich terytorium będzie synonimem słabości i braku suwerenności. A więc, doprowadzi to do powstania dwóch obszarów Libii: jednego, który będzie pod ochroną, gdzie leżą pola naftowe i obiekty wydobywcze, potrzebne surowce. Będzie również drugi obszar – reszta kraju, oddana na pastwę niestabilności, ataków terrorystycznych, uzbrojonych grup oraz wybuchów.  Libia stanie się kopią Iraku. Dzisiejszy Bagdad zalany jest bombami i wybuchami, podczas gdy jednocześnie Kirkuk, leżący na obfitym w ropę północnym obszarze tego kraju, kwitnie w dobrodziejstwie zupełnego bezpieczeństwa. Taki właśnie jest świat.

Komentowanie zamknięte.