Najnowsze

Opublikowano Styczeń 16, 2014 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze

Agresja Izraela na Polskę – Obrady Knesetu w Polsce

Trudno nawet o tym pisać.  Ale nie dlatego że trudno w ogóle, albo że temat niewygodny. Taka zresztą moja ułomność że nie ma dla mnie tematów niewygodnych.

Trudno o tym pisać, ponieważ nie piszą o tym wszystkie tzw. prawicowe i patriotyczne media, nie piszą też katolickie, ale przede wszystkim nie piszą też najbardziej znani blogerzy. Nie spełniają więc swojego zadania.

Poza wymienionymi opinia publiczna, nawet ta w Internecie, nie widzi problemu, lub widzi go w znikomym stopniu. Widać to po nielicznych artykułach dotyczących obrad Knesetu w Polsce. z tego co odnotowałem poruszały go tylko dwie osoby stawiając wyraźnie problem: Krzysztof Cierpisz i Eugeniusz Sendecki (a także Rafał Gawroński/a303), tenże jednak jako nie tylko pojedyncza osoba, ale reprezentant ugrupowania, który wykonuje jakieś konkretne działania.

Ale o co chodzi? Zapyta ktoś. Czy to rzeczywiście taki problem?  Czy uzasadnione jest nazwanie tego agresją Izraela na Polskę?

I jak to ma wyglądać. I nazwanie czego, agresją Izraela na Polskę?

Więc o co chodzi zapyta ktoś?  Przede wszystkim nie powinien zapytać. Bowiem nie powinno być takiej sytuacji. Każdy Polak, przynajmniej ten który nie ogląda tvn – u etc.  wiedzę  pozyskuje z mediów reprezentujących inny system wartości, powinien to wiedzieć z Naszego Dziennika, Radia Maryja i  TV Trwam, innych mediów katolickich (RM to judeoKATZolickie medium/a303) przede wszystkim. No  a jeszcze bardziej z internetu, czyli o tej sprawie powinni pisać wszyscy bardziej rozpoznawalni tzw. prawicowi blogerzy. Jest to nienormalne gdy idzie o konkretnie o Izrael, zwłaszcza w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. Ale o tym krótko później.

Wydawałoby się że protesty w sprawie obrad parlamentu Izraela w Polsce powinny być sprawą oczywistą i powszechną.

Informacje są oficjalne. Na przykład tvn 24. Podawane jest nawet że to wydarzenie bezprecedensowe. (oczywiście w tonacji pozytywnej).

Rzeczywiście nigdy w historii państw nie było tak aby parlament jednego suwerennego państwa toczył obrady na terenie innego suwerennego państwa.

Za wyjątkiem stanów wyższej konieczności, w przypadkach szczególnych, na przykład wojny, jak to znamy z własnego przykładu, czyli sytuacji rządu emigracyjnego w czasie II wojny. Było to po pierwsze uzasadnione, po drugie uzgodnione specjalnymi traktatami.

Informacje podawane są różne, takie by zmylić i uśpić, ale nie ma też zaprzeczeń. Nie chodzi jednak o zaprzeczenia dotyczące tego że w ogóle jacyś członkowie Knesetu przyjadą sobie do Polski i w ramach akcji Żydzi, Oświęcim, holocaust  coś tam sobie będą nieformalnie obgadywali, obradowali nawet.

Nie ma też zaprzeczenia i podawana jest jako jedna z wersji z siłami związanymi z samymi sprawcami. Że obrady odbędą się wymaganą większością połową głosów plus jeden. Czyli przyjechać ma połowa parlamentu Izraela plus jeden. Obrady zostaną formalnie otwarte i będą ważne.

To jest właśnie niesłychana agresja jednego państwa na drugie państwo.

Jest to wbrew zwyczajom międzynarodowym, stosunkom międzynarodowym, polskiej konstytucji.

Żaden uczciwy Polak nie zbagatelizuje tego faktu, jeśliby z początku w normalnej rozmowie w realu, twarzą w twarz z rozmówcą nie wiedział czy tu jest jakiś problem to po pobieżnym tylko przyjrzeniu się zobaczy że jest i to bardzo duży. Piszę też o tym że względu na komentarze, które mogą bagatelizować problem. To nie będą komentarze uczciwych Polaków.

Oprócz aspektów suwerenności, i naruszenia zwyczajów międzynarodowych oraz prawa polskiego jest też kwestia poniżenia Polaków.

Oczywiście to nie wszystko i nie jest to rzecz, która pojawiła się nagle gdy idzie o państwo Izrael i jest to tylko sprawa jednostkowa. To materiał na inne publikacje (nie liczcie jednak że one będą z mojej strony. Nie ma jakiegokolwiek wsparcia, nie ma często możliwości pisania) zresztą wolę jeśli chodzi o czas konkretnie pojechać do Oświęcimia bronić krzyża i protestować jeśli chodzi o obrady. Oczywiście to jeśli chodzi  o poświęcony czas. Bo w tym przypadku są jeszcze dodatkowe koszty.

Nie wszystko ponieważ od lat (by wymienić tylko niektóre) mamy niezgodne z prawem uzyskiwanie eksterytorialności przez Izrael na terenie państwa polskiego przy okazji tzw marszów żywych. Nie dawno zaś opinia publiczna w większym zakresie mogła dowiedzieć się na szczęście Z RM/Trwam z ust pani Barys że polskie dowody osobiste robiła izraelska spółka. (W przestrzeni publicznej, w internecie nie widzieliśmy reakcji na tę informację. Jeśli poza jedną (moją) były, to śladowe.

Jak pisałem wyżej wydawać by się mogło że napisanie obiektywnego artykułu o obradach Knesetu w Polsce nie powinno być problemem przez media, które oficjalnie przynajmniej bronią suwerenności Polski i reprezentują katolicko- patriotyczny system wartości. W Europie Zachodniej nie od dziś Izrael jako państwo ma złą passę. Oto w telewizji publicznej, niemieckiej telewizji publicznej nadawany jest reportaż w którym krytycznie pokazani są Izraelczycy, którzy robią sobie piknik i w ramach rozrywki rodzinnie obserwują jak terytorium Palestyńskie obrzucane jest bombami co jest miłym urozmaiceniem do rodzinnego obiadu w plenerze. Komentarz niemiecki nawet nie stara się nie być mocno uszczypliwym.

A przecież Niemcy to równocześnie kraj który zdawałoby się włazi Izraelowi w cztery litery. Sprzedaje mu na przykład lotniskowce za pół ceny. Polska niczego nie sprzedaje Izraelowi za pół ceny, przynajmniej oficjalnie. A przecież Żydzi nigdy krzywdy Niemcom nie robili. Nie chcieli likwidacja państwa niemieckiego, albo przynajmniej powstania oficjalnego tworu państwowego JudeoGermanii, tak jak lansowali oficjalny twór państwowy Judeopolonię.

W tej sytuacji oczywisty powinien być nacisk obywateli na media, czyli niby na swoje media. Nacisk obywateli reprezentujących katolicko  – niepodległościowy punkt widzenia na media reprezentujące katolicko – niepodległościowy punkt widzenia.

To że media katolickie, oraz katolicko –niepodległościowe jak „Nasz dziennik” (KATZolicko, autor jest tu niedoinformowany/a303), Radio Maryja i Trwam same z siebie nie poruszają tego problemu wydaje się być niesłychanie dziwne, a tak naprawdę jest straszne. Telewizja Trwam nie od dziś stara przypodobać się Żydom. Takiego chwalstwa państwa Izrael nie ma nawet w telewizji publicznej. Po prostu takich programów nie nadaje.

Nie wiem jednak czy nie równie straszna jest bierność obywateli. Ich obowiązkiem jest monitować media.

Wczoraj zadzwoniłem do „Naszego dziennika”.  Dowiedziałem się że artykułu na temat obrad Knesetu w Polsce w „Naszym dzienniku” nie było. W tym celu osoba odbierająca telefon podeszła jak zrozumiałem do sekretarza redakcji  Na moje pytanie dlaczego takiego artykułu nie było osoba odbierająca telefon moja rozmówczyni przekazała mi informację że nie uzyskała wyjaśnienia, nie ma wyjaśnienia dlaczego takiego artykułu nie było. Krótko nakreśliłem sytuację, na pytanie podałem, datę kiedy to miałoby mieć miejsce (27 stycznia) i zaapelowałem mimo wszystko o to aby taki materiał powstał pokazujący choćby tylko w łagodny sposób „dziwność” sytuacji z punktu widzenia prawa międzynarodowego czy zwyczajów międzynarodowych z pomocą eksperta do którego się zwrócą.

Miałem jednak problem z zaapelowaniem. Ano dlatego że jak się zapytałem byłem jedyną, pierwszą osobą , która do nich w tej sprawie zadzwoniła.

No kochani, jak sobie pościelicie, tak się wyśpicie.

Nie wiadomo czy w tej sytuacji śmiać się czy płakać.

Gdyby co dziennie do tego czy innych mediów dzwoniło codziennie kilkadziesiąt osób i byłyby te media pod obostrzeniem to musiałyby się jakoś do tego ustosunkować. Ponadto w takiej sytuacji nie mogą się potem tłumaczyć że nie wiedziały o sprawie , albo że czytelnicy nie oczekują na taką interwencję dziennikarską.

Świetnie że jestem taki elitarny ale mimo kulturalnej rozmowy na poziomie byłem tak zdenerwowany tym brakiem że wszystkiego mi się odechciało i dwie godziny po telefonie miałem z głowy.

Mniej więcej dwa dni wcześniej na blogu Sendeckiego na Neon 24 zaapelowałem aby dzwonić do Redakcji i próbować się dodzwonić do rozmów niedokończonych do RM i poruszyć to i żądać nagłośnienia sprawy przez RM. Podobnie gdyby tylko kilkadziesiąt osób dzwoniło to prawie na pewno ktoś w czasie jednej audycji by się dodzwonił.

Oczywiście wśród czytelników zero zainteresowania konkretnym działaniem, które jest de facto łatwiejsze i mniej pracochłonne niż pisanie internetowych artykułów.

Od razu pojawia się głos: Nie wpuszczą na antenę. Jakoś ja dwa razy dostałem się na antenę z niewygodnymi słowami, z informacją, która jest tabu. Po pierwszej miałem zablokowany przez RM numer komórkowy. Po drugiej stacjonarny. Teraz zaś mam inny numer, ale to z zupełnie innego powodu.

Podobnie zresztą było na blogach smoleńskich szczególnie FYM –stosowna audycja w RM, pisze by dzwonić. Co tam tu się przebijamy,  tu mnogo nas, tu gorąco u FYM komentujemy.

Gdy pisałem o ulotkach, jeszcze w 2010 roku na temat Smoleńska, brak zainteresowania. Ta sama inteligentna osoba poświęcająca czas na setki komentarzy nie chce go poświęcić na zredagowanie ulotki i rozkolportować choćby anonimowo w ilości 100 egzemplarzy, gdzie można się zmieścić w kwocie 4 złotych.

Nawet JR Nowak dziwił się powielając moje prywatne zdziwienie od dawna (jeszcze lata przed 10. 04. 2010) że nie ma protestów pod redakcjami gazet. Bo nie ma i nie było nawet pod redakcjami tych oficjalnie kłamliwych.

NA blogu Liberty pojawił się w 2012 gdy dała wpis o Sikorskim tajemniczy osobnik, który przyznał że 10. 04. 2010 było inscenizacją na Siewierny a zarazem zamachem w Polsce. Wobec dociekań że Smoleńsk sypie się jego planistom napisał że wszystko idzie w jak najlepszym kierunku ,a my jesteśmy jak owce prowadzone na rzeź, pokrzyczymy i rozejdziemy się do domów. Wobec tak jawnego, choć anonimowego, przyznania się Liberta stwierdziła że sprawa powinna być skierowana do prokuratury. I ja i jeszcze ktoś uznaliśmy że wpis ten jest autentyczny i że osoba ta zdecydowała się na to będąc pod wpływem narkotyków, dobrych narkotyków. Świadoma ,ale powiedzmy trochę rozluźniona. Zaraz potem Macierewicz skierował sprawę do prokuratury przeciw Sikorskiemu.

Niezależnie od tego czy ten wpis dał autor poczuwający się do bycia  grupie sprawców, planistów, czy po prostu należący tylko do tych sił w ramach Judeo NWO, czy była to prowokacja uważam że głosi prawdę. To tak jak z protokołami Mędrców Syjonu. Nawet jak są falsyfikatem to głoszą prawdę.

Cyprian Polak

Źródło: http://cyprianpolak.salon24.pl/560418,agresja-izraela-na-polske-obrady-knesetu-w-polsce

a

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.