Najnowsze

Opublikowano Grudzień 25, 2015 Przez NS W Żydomasońska rewolucja w "Kościele katolickim"

Agentura wpływu – V kolumna w Tradycji katolickiej

Pierwszy List św. Jana 2, 18-20

Synaczkowie! ostateczna godzina jest; a jako słyszeliście, iż Antychryst idzie, i teraz Antychrystów wiele się stało: skąd wiemy, iż jest ostatnia godzina. Z nas wyszli, ale nie byli z nas; bo gdyby z nas byli, wżdy by z nami byli wytrwali; ale odbiegli, aby sie okazali, iż wszyscy z nas nie są. Lecz wy pomazanie macie od Świętego i wiecie wszystko.

a999

Zło trzeba nazwać złem. Tym bardziej, iż nasi przeciwnicy, wrogowie Kościoła świętego, często mogą spokojnie prowadzić swoją działalność tylko dlatego, ponieważ „profani i goje nie czytają, jeśli czytają – to zapominają, jeśli coś pamiętają – to zachowują to dla siebie i nic z tego nie wynika”.

Agentura wpływu.

Do napisania tego wpisu skłoniła mnie lektura książki „Montaż” Vladimira Volkoff’a. Autor, były oficer wywiadu francuskiego, z pochodzenia biały Rosjanin, opisuje techniki wywierania na społeczeństwa wpływu, które opracowane zostały po II wojnie światowej przez Synagogę szatana w Związku Radzieckim.

Głównym bohaterem powieści Volkoff’a jest wydawca literacki mieszkający we Francji, z pochodzenia biały Rosjanin. Już w szkole średniej zostaje on zwerbowany przez KGB. Komunistyczne służby organizują jego karierę, od wyjazdu do USA gdzie kończy Uniwersytet, potem już we Francji, gdzie zakłada biuro literackie i przez sieć kontaktów agentury komunistycznej szybko staje się literackim autorytetem. Co najważniejsze w tej historii, główną działalnością naszego bohatera – agenta wpływu pracującego dla KGB – jest… wydawanie antykomunistycznych książek i zwalczanie komunizmu. Jako autorytet w środowisku białych Rosjan, działając jako wydawca, publikuje książki autorów opisujących zbrodnie komunizmu, demaskujące propagandę komunistyczną itp.

Szczególnie wymowna jest jedna scena: gdy nasz bohater otrzymuje rękopis książki o bolszewickich zbrodniach, rozmawiając z autorką tej książki czyni jej jedną tylko uwagę. Zgodnie z instrukcjami otrzymanymi z centrali KGB, książka zostanie przez niego wydana wtedy, gdy autorka zgodzi się zmienić mały szczegół – mianowicie aby zamiast o „doktrynie Lenina” pisać o „doktrynie Stalina” – chodziło o to, aby „Lenina” zastąpić „Stalinem”. Centrali w Moskwie zależało na tym, aby imię Lenina nie było szargane; ze Stalina postanowiono zrobić kozła ofiarnego. Oczywiście wydawca – agent wpływu – nie mówi autorce prawdy, iż jest to zalecenie z centrali KGB. Zamiast tego podaje wiele różnych, kłamliwych argumentów. Gdy tylko autorka zgadza się dokonać tej, wydawało by się, kosmetycznej zmiany — książka zostaje wydana. Tyle Volkoff.

Apostołowie diabła.

Nawrócenie to odwrócenie się od kłamstwa i równoczesne zwrócenie się człowieka ku prawdzie. Agent wpływu ma za zadanie odwrócić człowieka od prawdy i zwrócić ku kłamstwu. Apostołowie posłani przez Chrystusa działali jawnie. Agent wpływu zawsze jest utajony. Agent wpływu jest fałszywym apostołem posłanym przez Synagogę szatana. Szatan jest ojcem kłamstwa – stąd jego apostołowie posłani są szczególnie do tych osób, które znajdują się blisko prawdy. Gdy tylko zwiedziony chrześcijanin orientuje się, iż wierzył w kłamstwo – wtedy zadaniem agentury wpływu jest zwrócenie takiej osoby ku kolejnemu kłamstwu – tak aby z jednego kłamstwa wpadła w kolejne kłamstwo.

Aby móc skutecznie wywierać wpływ – odwracać od prawdy i zwracać ku kłamstwu – agent musi działać z pozycji autorytetu prawdziwego apostoła. Maurice Pinay w swojej książce „Żydowska V kolumna wśród duchowieństwa” tak pisze o takich wilkach w owczych skórach:

„Dlatego obrońcy religii czy swojego zagrożonego kraju muszą pamiętać, że niebezpieczeństwo pochodzi nie tylko ze strony tzw. lewicy lub żydowskich grup rewolucyjnych, lecz z samego łona religii, albo z kręgów prawicowych, od nacjonalistów i patriotów, zawsze zależnie od sytuacji; bo tysiącletnia polityka żydowska polega na tym, żeby potajemnie przedostawać się zwłaszcza do tych sektorów i instytucji religijnych, by poprzez dobrze zorganizowane szkalujące intrygi, wyeliminować prawdziwych obrońców kraju czy religii, a przede wszystkim tych, którzy dlatego, że znają żydowskie niebezpieczeństwo, mogą mieć możliwość ocalenia sytuacji. Tymi metodami eliminują obrońców i zastępują ich fałszywymi apostołami, którzy sprowadzają klęskę na obrońców religii, czy ich kraju i umożliwiają zwycięstwo wrogom ludzkości, jak otwarcie nazwał żydów św. Paweł”.

Żydowska V kolumna.

Zakon masoński posiadł tę mądrość, że może spokojnie egzystować dopiero wtedy, gdy sam zorganizuje własnych przeciwników – i odpowiednio nimi pokieruje. To, z czym obecnie w przypadku Kościoła mamy do czynienia, to piramidalna struktura kłamstwa, której zadaniem jest ukrycie katolickiej prawdy tak głęboko, aby zniknęła ona z powierzchni ziemi. Ta piramida jest skonstruowana w taki sposób, iż w momencie gdy zwiedziony chrześcijanin orientuje się, iż wierzy w kłamstwo — wtedy zostaje przez apostołów diabła/agenturę wpływu nakierowany na kolejne kłamstwo, tak, aby do prawdy nie dotarł, ale został skanalizowany w kolejne oszustwo lucyfera. Ostatecznym tego celem jest, aby chrześcijanin nie został włączony do Mistycznego Ciała Chrystusa — aby nie został członkiem Kościoła katolickiego.

Heretyk jest papieżem – zostań więc wolnomyślicielem.

Pierwszym poziomem żydowskiej dezinformacji szerzonej wśród wiernych jest twierdzenie, jakoby „papież” głoszący błędną naukę był prawdziwym następcą św. Piotra. Takie założenie jest całkowicie sprzeczne z istotną Kościoła katolickiego. Fundamentem działalności Kościoła założonego przez Chrystusa jest forma rządów, która Bóg ustanowił osobiście w swoim Kościele. Ta forma rządów to z jednej strony obowiązek głoszenia nauki Chrystusowej przez Kościół nauczający, z drugiej strony obowiązek przyjęcia tej nauki przez Kościół słuchający. Jak Ojciec posłał Syna aby „dał świadectwo prawdzie” (J 18,37), tak Syn posłał swoich Apostołów aby prawdę objawioną głosili na całym świecie: „Idąc na wszystek świat, opowiadajcie Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16, 15).

Misja ta, zapoczątkowana przez Apostołów, ma być kontynuowana przez ich prawowitych następców. Następcy Apostołów – hierarchia Kościoła – działają zatem w mocy tego samego autorytetu, który posiada Bóg Ojciec: „Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał” (Łk. 10, 16).

Zatem podstawą do przyjęcia głoszonej przez Kościół nauki jest autorytet Boga, który daje gwarancję o jej prawdziwości i nieomylności. Taką wiarę nazywamy wiarą boską lub wiarą teologiczną. Do takiej wiary, jako katolicy, jesteśmy zobowiązani:

Sobór Watykański. 1869 r. Konstytucja dogmatyczna o wierze katolickiej Dei Filius.

Wiarą boską i katolicką należy wierzyć w to wszystko, co zawiera się w słowie Bożym spisanym lub przekazanym, i jest do wierzenia przedkładane przez Kościół – albo uroczystym orzeczeniem, albo zwyczajnym i powszechnym nauczaniem – jako objawione przez Boga.

Przeciwieństwem wiary boskiej jest wiara protestancka, w której podstawą do przyjęcia głoszonej nauki jest tzw. wolnomyślicielstwo — swój własny autorytet, prywatny osąd — własne rozumowe rozeznanie, czy głoszona nauka jest prawdziwa czy też fałszywa, czy jest zgodna z Tradycją, czy może jest herezją modernizmu. W wierze protestanckiej każdy wierny indywidualnie decyduje o tym w co wierzyć, co z głoszonej przez Kościół nauki przyjąć, a co odrzucić.

Mając powyższe na uwadze zobaczmy w jaki sposób działa żydowska agentura wpływu w Kościele. Osoba powszechnie uważana za papieża, oraz hierarchia pozostająca w jedności z tym „papieżem” głoszą herezję modernizmu. Aby ukryć przed wiernymi prawdę, iż posoborowi „papieże” oraz cała posoborowa hierarchia nie są członkami Kościoła katolickiego, a tym samym posoborowy kościół nie jest Kościołem katolickim, agentura wpływu naucza, iż „papież-heretyk”, pomimo tego, iż naucza błędu, jest prawdziwym papieżem. Wiernym mówi się, iż z nauki „papieża-heretyka” trzeba odrzucać to, co jest herezją, a przyjmować to, co jest zgodne z Tradycją katolicką. Takie przesiewanie jest konieczne do tego, aby nie utracić „skarbu wiary” i być prawdziwym katolikiem „wiernym nieomylnemu magisterium”.

Z punktu widzenia Kościoła katolickiego takie założenie jest całkowicie absurdalne. Jest to odejście od wiary boskiej na rzecz wiary protestanckiej. W takim ujęciu każdy wierny jest sam dla siebie autorytetem, który decyduje o tym w co wierzyć — co z głoszonej przez żywe Magisterium nauki przyjąć, a co odrzucić. W praktyce oznacza to, iż aby zostać „katolikiem tradycji” i zachować „prawdziwą wiarę Kościoła” trzeba stać się wolnomyślicielem – katolikiem liberalnym, który odrzuca autorytet Boga działającego przez Kościół.

Zapewniam, iż nikt, absolutnie nikt kto zna doktrynę Kościoła katolickiego, kto poznał podstawy apologetyki i dogmatyki, nie może głosić podobnych absurdów. Przyjęcie założenia, iż legalni następcy Apostołów głoszą błędną naukę to jak stwierdzenie, iż Chrystus posłał w świat fałszywych Apostołów i nakazał przyjąć ich błędna naukę pod groźba utraty zbawienia.

A przecież w środowiskach Tradycji katolickiej w Polsce widzimy całą masę autorytetów, które właśnie taką, najzupełniej przeciwną nauce katolickiej, doktrynę głoszą. Osoby te, świadomie czy nie, kanalizują wiernych w kolejne oszustwo lucyfera — wierny odrzucając modernizm ląduje w „wolnomyślicielstwie Tradycji katolickiej”.  Nie twierdzę, iż wszystkie te osoby są żydowskimi agentami wpływu. Twierdze natomiast, iż działając z pozycji autorytetu w środowiskach Tradycji katolickiej siłą rzeczy muszą znać naukę Kościoła katolickiego, a mimo to, z jakichś powodów, przeciwstawiają się tej prawdziwej nauce i głoszą naukę jej przeciwną.

Co więcej, osoby takie często organizują zjazdy i kongresy, są zapraszane na wykłady, nagrywają filmy na YT – w których dzielnie zwalczają błędy modernizmu, demaskują masonerię, głoszą prawdy wiary katolickiej, promują Tradycję katolicką — oczywiście przy całej tej działalności dowodząc, iż „papież-heretyk” jest papieżem, a soborowy kościół jest Kościołem katolickim.

Bowiem antykomunistyczną książke można wydać, ale tylko pod warunkiem, że „Lenina” zamienimy na „Stalina”.

Drugi List św. Jana, 8-10

Patrzcie samych siebie, żebyście nie stracili, coście urobili, ale żebyście zupełną odpłatę wzięli. Wszelki, który odstępuje, a nie trwa w nauce Chrystusowej, Boga nie ma. Kto trwa w nauce, ten i Ojca i Syna ma. Jeśli kto przychodzi do was, a tej nauki nie przynosi, nie przyjmujcie go do domu, ani go pozdrawiajcie.

Szymon Klucznik

Za: https://katolikintegralny.wordpress.com/2015/12/23/agentura-wplywu-zydowska-v-komulna-w-polsce/

Data publikacji: 23.12.2015

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.