Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 22, 2014 Przez polonuska W Świat

Agenci wpływu, żydowscy bankierzy, ropa, gaz – teatr dla ubogich

euro_2012_putin_w_lozy_768x0_rozmiar-niestandardowyPosiadłem rzadki dar inspiracji i od razu wykorzystuję prezent z pełnym podnieceniem. Dowiedziałem się dzięki stałemu Czytelnikowi (lubię i szanuję), że gruntuje się pewna myśl przewodnia, na którą łatwo wpaść i co gorsze jeszcze łatwiej jej zawierzyć. Ludzie skupieni wokół JKM sprzedają gawiedzi bajeczkę, że Władimir Władimirowicz Putin stanął sam jeden przeciw całej żydowskiej nawałnicy. Prawdę powiedziawszy na taką interpretację rzeczywistości łatwo się nie tyle nabrać, co pójść za nią na ślepo, bo żydowska finansjera strzyże gojów brutalnie i osiąga sukcesy. 

Jednakowoż zalecam ostrożność i uważne przyglądanie się sprzedawanym towarom. Pamiętam ze szczegółami, jak wielu buntowników biło brawo Putinowi za Chodorowskiego, ale jakoś zapominali o Abramowiczu i całym składzie Gazpromu, gdzie trudno o takich, którzy świętują w niedzielę. Prócz składu osobowego w kluczowych miejscach trzeba jeszcze pamiętać o nowojorskich macherach. Proszę sobie wyobrazić taką oto sytuację, że jakiś watażka wschodni sieje popłoch wśród narodu wybranego i to jest jego jedyny cel. Nie dajmy się zwariować agentom wpływu, a za takiego z całą pewnością i odpowiedzialnością uważam Janusza Korwina Mikke, chociaż swoje zadania wykonuje z niejakim wdziękiem, na poziomie „Jurka”. Mamy ten nasz świat ułożony dość jasno i dlatego sprzeciwiam się komplikowaniu rzeczy prostych. Jego „błogorodie” Władimir Putin nie przetrwałby chwili, gdyby był realnym przeciwnikiem narodu wybranego i tak pada na twarz każda oryginalność. Ropa i gaz nakręca niebieską planetę, każdy może sobie sprawdzić w Google, że moglibyśmy jeździć samochodami na wodę i to takimi, które praktycznie są bezawaryjne, czyli śmiertelnie zagrażają wymianom olejów i przeglądom okresowym na ropę oraz paliwa pochodne.

Putin dał niejeden koncert, w którym grał pierwsze skrzypce „homofoba”, „tyrana”, „antydemokraty”, ale jakoś nie spadł mu włos z łysiny. Przypadek? No chyba nie. Nowojorscy macherzy dysponują takimi narzędziami, które mogłyby Putina położyć na glebę i potem kopać dla zabawy, ale Putin w najlepsze stoi i w dodatku uchodzi za cwaniaka walczącego z żydowskim spiskiem. Młody jestem, 42 lata, i całe życie przede mną, ale jednocześnie przeżyłem wystarczająco dużo dekad, żeby się nie nabierać na wspaniałomyślność narodu wybranego. Cuda fajnie się ogląda na kartach starych ksiąg, współcześnie wszystko jest polityką i interesem. Stawiam milion orzechów przeciw miliardowi dolarów, że Putin nie jest żadnym przeciwnikiem finansowych faryzeuszy, ale dobrze zakamuflowanym przedstawicielem handlowym światowych interesów. Technicznie USA nie mogą się podzielić gazem i ropą? Oczywiście, że mogą i to z zyskiem na POZIOMIE 100% razy codzienny współczynnik giełdowy. Tylko dlaczego „Indianie” mieliby to robić, skoro nie robiąc nic utrzymują marżę na poziomie 500% plus podkręcanie współczynnika giełdowego „napiętą sytuacja polityczną”? Mówimy o miliardach, jeśli nie o bilionach i pozostaje zapytać dlaczego Reaganowi opłacało się ścigać militarnie z ZSRR? Były inne czasy i inne biznesy, plus realne zagrożenie dla USA, czytaj Nowego Jorku. Dziś teatr zastąpił zagrożenia.

USA pierwszego czarnego Obamy wybranego przez Hollywood udają, że Putin jest ich wrogiem, Putin udaje, że brzydzi się lichwą i notowaniami światowej giełdy. Całość opłacają gołodupcy z Ukrainy i z pozostałych nieistotnych państw, wśród których niestety jest Polska. Krym, Afganistan, Iran, Syria, Egipt itp., itd., to są zarzynane baranki na ołtarzu ropy i gazu. Cała diaspora, bez względu na to, jakim się posługuje tubylczym językiem bierze w tym udział, co widać po głównych bohaterach. Putin skończyłby jak Kaczyński albo każdy inny polityk, który usiłuje w swoim kraju budować kraj dla sowich. Tymczasem Władimirowi nic się nie dzieje, tak naprawdę jest kochany na zachodzie i tylko Charlie Chaplin po śmierci Stalina przekazał pałeczkę Depardieu, żeby kolejny pożyteczny idiota wielbił współczesnego Jakowa Dżugaszwili. Dzień, w którym skończą się dyktatorskie surowce będzie dniem rozpoczęcia trzeciej wojny światowej, do tego czasu będzie panował pokój, chociaż szarym masom sprzeda się parę teatrów wojennych. Ci sami ludzie pociągają Putina i Obamę, tak samo należy czytać WTC, jak Dubrowkę, za te same pieniądze udzielają kredytów ci sami lichwiarze i tylko frajerzy kupują „antysemickie” felietony. Morał? „Narodowcy” i oryginały „do Synaju”.

Za:http://kontrowersje.net/agenci_wp_ywu_ydowscy_bankierzy_ropa_gaz_teatr_dla_ubogich

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.