Najnowsze

Opublikowano Maj 26, 2016 Przez NS W Polska

ABW po was też przyjdzie

Kiedy do biura partii Zmiana w Warszawie 18 maja włamali się funkcjonariusze ABW, skradli z jego pomieszczeń m.in. partyjne materiały propagandowe, ulotki, bannery, plakaty, transparenty, partyjne flagi, ale również i flagi Polski.

a33

Ostatni raz zabierano nam flagi naszego kraju podczas II wojny światowej i robili to równie smutni panowie w skórzanych płaszczach i tyrolskich kapelusikach.

Dziś w telewizji usłyszałem, jak Ryszard Petru, prezes partii bankierów, mówił — „nie pozwolimy sobie zabrać biało-czerwonych flag”.

Cóż, Ryszard może nie wie, ale Zmianie te flagi już zabrano. Im też zabiorą.

Proamerykańska partia PiS, znana w Polsce jako agentura wpływu Waszyngtonu, z biało-czerwonej oczywiście nie rezygnuje. Stara się ją sobie raczej przywłaszczyć. W czasach, gdy proobamowska partia PiS coraz wyżej wciąga na polski maszt amerykańską flagę, występowanie jej przeciwników pod kolorem biało-czerwonym staje się dla niej kłopotliwe. Warto je więc może skonfiskować? Wszak amerykańska flaga też zawiera biel i czerwień, to po co nam ta biało-czerwona?

Kolejny, 51 stan USA, oddalony od centrum Imperium bardziej niż Alaska, nie zasługuje raczej na swoją własną gwiazdkę na tym płótnie.

Komparadorska „polska” elita specjalizująca się w miłości oralnej do Wielkiego Brata zza Oceanu, a będąca jedynie ekspozyturą amerykańskich interesów nad Wisłą, zadowoli się tłumaczeniem, że ostatnie dwa biało-czerwone paski symbolizują kraj, w którym Amerykanie umieścili swe wojska.

Kilka dni temu Prezydent Polski (jeszcze Polski?) podpisał ustawę, która amerykańskim wojskom w Polsce daje takie same uprawnienia jak wojskom krajowym. Serwilizm tej władzy nie ma precedensu. Nawet w czasach, gdy na naszej ziemi stacjonowały wojska radzieckie, takich uprawnień nie posiadały.

Żołnierze radzieccy siedzieli głównie w koszarach w zachodnich województwach Polski i czy się komuś to podoba, czy nie, mimo że ich tu na dłuższy pobyt nikt nie zapraszał, to w pierwszych latach po wojnie były gwarantem przynależności zachodnich ziem do naszego kraju. Bez obecności tych wojsk Zachód bez najmniejszych wątpliwości odzyskałby te ziemie dla Niemiec.

Z amerykańskimi wojskami jest trochę inaczej. Pierwszy raz od czasów Konrada Mazowieckiego, który sprowadził na Ziemię Dobrzyńską Krzyżaków, okupanci dostają naszą ziemię z nadania tych, którzy dziś zarządzają Polską. Konrad Mazowiecki sprowadził Krzyżaków dla obrony Mazowsza przed atakami Prusów, Żmudzinów, Jadźwingów i Litwinów. Krzyżacy Prusów wycięli, ale niecałe dwa wieki później dogadaliśmy się z Litwinami, by razem bronić się przed tymi, co rzekomo mieli nas bronić, bo opuścić naszej ziemi już nie chcieli.

Dziś rząd Beaty Szydło sprowadza do Polski Amerykanów, by ci „bronili” nas przed Rosją, z którą jeszcze wczoraj nie mieliśmy żadnych konfliktów.

Dwa lata temu, po inspirowanych przez CIA wydarzeniach na ukraińskim Majdanie i oskarżeniach Zachodu wobec Rosji o agresję na Ukrainę, gdy społeczeństwa Donbasu i Krymu wypowiedziały posłuszeństwo banderowskim puczystom w Kijowie, Donald Tusk postraszył — „nie wiadomo, czy nasze dzieci 1 września pójdą do szkoły”.

1 września, data napaści Hitlera na Polskę, to data kojarząca się w Polsce jednoznacznie z wojną. 1 września 1939 roku polskie dzieci też nie poszły do szkoły. Tym razem Tusk miał na myśli to, że napadnie na nas Rosja. W 2014 roku słowa te wywoływały w Polsce raczej zdumienie niż realny strach. Ludzie pytali sami siebie — co ten człowiek bredzi?

Po dwóch latach opowiadania podobnych bredni i coraz bardziej agresywnej retoryki wojennej ze strony polskich władz nikt już nie pyta — O co chodzi? Jaka wojna z Rosją? A jak ktoś zapyta, to otrzyma odpowiedź — Nie wiesz?! Przecież Tusk już 2 lata temu o tym mówił!

Stara dobra zasada Goebbelsa, że kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą, nadal działa.

Przez dwa lata byliśmy przygotowywani tworzeniem atmosfery strachu na to, co miało miejsce tydzień temu — uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego pod jankeską bazę w Redzikowie. Pierwszym miejscu w naszym kraju, które lada moment będzie stanowiło terytorium USA.

Znając historię, wiemy, że podobnie jak w przypadku Państwa Krzyżackiego ziemię tę możemy odzyskać wyłącznie wtedy, gdy amerykańskie Imperium się w końcu rozpadnie, albo my podniesiemy przeciw niemu bunt.

To z Rosjanami można się było dogadać, że już dziękujemy im za opiekę nad naszymi zachodnimi granicami, by oni stąd wyszli.

Amerykanie znikąd nigdy dobrowolnie nie wychodzą.

Do dziś, 70 lat po wojnie, okupują Niemcy i Japonię. Siedzą też nadal w Korei, choć tam wojna zakończyła się 60 lat temu. W krajach tych od czasu do czasu wybuchają protesty, w których ich mieszkańcy domagają się opuszczenia przez Imperium ich krajów, ale nikomu to się jeszcze nie udało. Jak gdzieś wchodzą, to niczym Krzyżacy nigdy dobrowolnie nie wychodzą.

Znany jest tylko jeden wypadek, że Amerykanie opuścili jakiś kraj. To Wietnam, z którego po przegranej przez USA wojnie Wietnamczykom udało się ich po prostu wyrzucić. Koszt tego był ogromy — 2 miliony wietnamskich ofiar amerykańskiej agresji i całkowita ruina kraju.

W państwie rządzonym przez waszyngtońską agenturę wpływu jedynym odważnie i konsekwentnie występującym podmiotem przeciwko obecności Polski w agresywnym i szkodliwym dla naszego kraju Sojuszu i jego militarnej obecności na naszej ziemi jest Zmiana.

Zmiana opowiada się za dobrosąsiedzkimi stosunkami z wszystkimi sąsiadami Polski, w tym także z Rosją, bo tylko tak można zapewnić trwały pokój i korzyści płynące z wymiany gospodarczej i kulturalnej z naszymi sąsiadami. Z tego powodu określana jest przez władzę i usłużne jej media prorosyjską, mimo że nie proponuje w przeciwieństwie do PiS, by sprowadzać do naszego kraju nie tylko rosyjskie, ale jakiekolwiek obce wojska.

Dziś służby specjalne, na czele których stoi uznany wyrokiem przez polski sąd za przestępcę, a ułaskawiony przez Prezydenta Mariusz Kamiński (następny fakt bez precedensu w Europie), rozpoczęły polowanie na członków partii, oskarżając jej lidera o szpiegostwo na rzecz Rosji, Chin i… Iraku.

Samą partię zaś oskarżą, że powstała z inspiracji FSB.

Stanowi to zapewne wstęp do jej delegalizacji, by zlikwidować jakikolwiek opór wobec militaryzacji kraju i dążeń do wojny z Rosją. Delegalizacja może być o tyle trudna, że tzw. „demokratyczna” III RP Zmiany nadal nie zarejestrowała. Od półtora roku odmawia się jej rejestracji, zachowując pozory państwa prawa, sąd wymyśla coraz to nowe przeszkody.

W „demokratycznym państwie prawa” jest podobnie jak w czasach PRL. Wtedy też mimo braku formalnego zakazu tworzenia partii politycznych tych niechcianych przez władzę utworzyć nie można było. Można było utworzyć partię… ale nie taką, jak chcieli wnioskodawcy. Władza odpowiadała: Jesteście robotnikami i chcecie założyć partię? Ale po co? Przecież jest już PZPR! Chłopom odpowiadała, że jest już ZSL, demokratom, że mają SD, a i katolicy mieli swój PAX.

Również oskarżany przez opozycję o prorosyjskość PiS (z wzajemnością, bo stało się to w ostatnim czasie najgorszą inwektywą) chce się rozprawić ze Zmianą, by udowodnić swym amerykańskim protektorom, że on proputinowski nie jest.

W obliczu wzmagających się w Polsce represji politycznych, na co składa się już: zatrzymanie naczelnego jednego z nielicznych niezależnych polskich tygodników, nienależącego jeszcze do amerykańskiego czy niemieckiego kapitału jak reszta „polskiej” prasy; skazanie na dotkliwe kary ograniczenia wolności członków KPP za same ich poglądy; aresztowanie Mateusza Piskorskiego za inną wizję Polski, polskiej racji stanu i poglądów na nasze interesy geopolityczne, możemy się spodziewać ich kontynuacji.

I naprawdę, póki Amerykanów tu jeszcze nie ma, nie jest dziś problemem to, czy polskie dzieci 1 września pójdą do szkoły, ale groźba tego, że po 25 latach znów nie zobaczą Teleranka.

Jarosław Augustyniak, polski publicysta, Warszawa
Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji [Sputnika].

Za: http://pl.sputniknews.com/opinie/20160525/2917361/ABW-tez-po-was-przyjdzie-Jaroslaw-Augustyniak.html#ixzz49grJp4kg

Data publikacji: 25.05.2016

Tags : , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.