Opublikowano Sierpień 4, 2017 Przez a303 W Rosja

Aborcje w Rosji – kontynuacja carozabójstwa. Michaił Soczejkin

„Jezus im odpowiedział: Czy myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie”. (Łk.13,2-3)

a

ABORCJA – NIELUDZKIE DZIECIOZABÓJSTWO

CO SIĘ DZIEJE?

Początek akcji:

2/15 marca 1917 roku ( „Precz z samowładztwem!”).

Aktorzy i wykonawcy wyrzucenia Władzy Carskiej z ciała Rosji: zwykli ludzie, politycy, wojskowi, inteligencja, członkowie Świętego Synodu i inni duchowni, żydomasoni.

W poczekalni, z głową w dłoniach, opierając się na kolanach, siedzi mężczyzna. Czasem wstaje i chodzi po poczekalni, o czymś w napięciu myśli. Nagle jego twarz czerwieni się, na czole pojawia się pot i mężczyzna znowu wyczerpany opada na krzesło. Przypomina, jak oboje z żoną zdecydowali się na to, aby żyć w samotności, bez dziecka. Przypomina, jak przekonywali ich krewni, aby jeszcze pożyć dla siebie, z dzieckiem jest wiele kłopotów. I lekarze też radzili.

Wreszcie wychodzi żona, blada, osłabiona, podchodzi do męża i trochę z brawurą mówi: „Cóż, wykonała się Wola Boża!”. Ale natychmiast spuściła oczy i powiedziała cicho: „Chodźmy”.

Nagle otworzyły się drzwi gabinetu ginekologicznego. „Proszę przyjść jeszcze – powiedział, uśmiechając się lekarz, – jesteśmy do Państwa dyspozycji.”

Po przyjściu do domu, długo siedzieli milcząc, nie mając odwagi spojrzeć sobie w oczy. Potem mąż wstał, podszedł do żony i klęknął przed nią, mówiąc: „To nie była wola Boża, to nasza z tobą wola.” Ona zakryła twarz rękoma, pokiwała w odpowiedzi głową i wycedziła przez usta: „Ale teraz jest już za późno.”

Dajemy czytelnikowi możliwość, aby sam przypisał role w popełnieniu zbrodni Carozabójstwa: kto z wymienionych na początku aktorów i wykonawców był mężem, kto żoną, a kto ginekologiem.

Ciąg dalszy akcji:

Od 1917 roku dokonano w Rosji aborcji około 500 000 000 dzieci !!!

KTO JEST WINIEN?

Jak my, prawosławni ludzie rosyjscy, spojrzymy na tę tragedię, jak odpowiemy na postawione pytanie, i co odpowie nam nasze sumienie?

Kto z tych trojga nieszczęśliwych jest winien: Mąż? Żona? „Lekarz”? Odpowiedź dla ludzi, którzy nie stracili sumienia jest jasna – wszyscy troje.

Stopień winy – udział w grzechu – u wszystkich jest inny, ale grzech jest jeden: dzieciozabójstwo. Zarówno mąż i żona i lekarz powinni przyznać, że popełnili przestępstwo. Dziełem Boga jest określenie, kto jest bardziej winien (a winnych może być jeszcze więcej, bo ktoś namawiał do aborcji, ktoś mógł przekonać, aby nie robić aborcji, ale tego nie zrobił, ktoś wiedział i milczał, a ktoś miał złośliwą satysfakcję).

Cóż powinni zrobić ci trzej współuczestnicy? Wszyscy Chrześcijanie się zgodzą, że trzeba żałować za grzech i przynieść owoce nawrócenia.

Za co będzie żałować żona? Przecież ona sama nie zabijała dziecka. Za co będzie żałował mąż? On w ogóle był daleko od miejsca morderstwa i do tego jeszcze cierpiał, mając wyrzuty sumienia. Za co będzie żałował „lekarz”? On powie, że ma taką pracę. A więc wychodzi, że winnych nie ma?

Jednak, czy sumienie w duszy każdego człowieka nie mówi, za co żałować? – Za grzech dzieciozabójstwa.

A więc nawrócenie, skrucha. Skrucha przed Bogiem, który tylko Jeden może przebaczyć i wszystko naprawić. Zrobić to nigdy nie jest za późno, ale, oczywiście, im szybciej, tym lepiej, lżej dla duszy.

Zadajmy sobie pytanie. Na kim pozostanie krew dziecka, jeśli nie wszyscy się nawrócą? Odpowiedź znów jest prosta do nas – na tym, kto się nie nawróci, nie będzie żałował. Ponieważ przez nawrócenie oczyszczamy się i uwalniamy się z więzów naszych przestępstw.

I jeszcze jedno pytanie: dlaczego ten grzech jest tak rozpowszechniony w Rosji, wśród Rosjan, ochrzczonych, ludzi, uważających się za prawosławnych?

Odpowiedź na to pytanie da porównanie grzechów dzieciozabójstwa i Carozabójstwa.

Najpierw Rosja została boleśnie oderwana od autokratycznej władzy jako takiej, a następnie nie odpokutowany grzech Carozabójstwa przyniósł straszne owoce dzieciozabójstwa w Rosji. Ten grzech w Rosji został po rewolucji zalegalizowany.

Zabicie bezgrzesznego dziecka w łonie matki jest obrazem, skutkiem i kontynuacją zabicia Pomazańca Bożego – pierwszego syna Ojczyzny i najlepszego, podobnego do Chrystusa Cara Rosji. Jak guz nowotworowy rozprzestrzenił się ten grzech w ciele narodu, przerzutami dzieciozabójstwa zarażając wszystkie zdrowe członki, wszystkie komórki. Po zamordowaniu Cara naród rosyjski stał się samobójcą, powtarzając niemal w każdej rodzinie to przestępstwo przeciwko Prawu Boga i prawom ludzkim.

Stało się to wszystko zgodnie z przewidywaniem patriarchy Tichona: „Powinniśmy, okazując posłuszeństwo nauczaniu Słowa Bożego, potępić tę sprawę, inaczej krew rozstrzelanego spadnie na nas …”. Nie potępili, obojętnym milczeniem aprobując egzekucję Rodziny Carskiej i późniejsze kpiny nad Ich pamięcią. Teraz się usprawiedliwiamy, że myśmy tylko dopuścili, a zabijali cudzoziemcy, nie jesteśmy winni. Tak samo kobieta w ciąży sama nie dokonuje aborcji – „tylko dopuszcza”. Nawracać się i pokutować ona będzie z samego grzechu dzieciozabójstwa bez względu na narodowość, do której należał „lekarz” – ginekolog i jakiego rytuału przestrzegał. I potrzebne jest nam nie usprawiedliwienie siebie, ale skrucha za grzech Carozabójstwa, uświadamiając sobie duchowo – dziedziczny, a nie przestępczo – rytualny udział w nim. Wtedy pojawią się siły, aby oprzeć się złu, czego niektórzy bardzo się boją, pobudzając nas, którzy obrazili Boga i nie odpokutowali, do potrząsania pięściami.

Dowodem nawrócenia jest poprawa, a matkę Rosję nadal dręczy grzeszny upadek narodu i masowe składanie ofiar, głównie w postaci rosyjskich dzieci. Krew rozstrzelanego spadła i na nas, nastąpiło zwyrodnienie narodu, noszącego Boga, okaleczonego grzechem carozabójstwa (w ślad za upadłą ojczyzną nieszczęsne matki oddają na śmierć swój środek – możliwość swego zbawienia i sens życia, ponieważ „kobieta zbawia się przez prokreację, rodzenie dzieci”!).

KAMIEŃ OBRAZY (ros. – КАМЕНЬ ПРЕТКНОВЕНИЯ)

To smutne, gdy się słyszy od ludzi, którzy uważają się za patriotów – chrześcijan, świeckich, a nawet duchownych, że nie ma potrzeby, aby pokutować za grzech Carozabójstwa, ponieważ naród rosyjski nie zabijał Cara. Opisany powyżej przykład uwidacznia ten problem dla nich.

W czasie spowiedzi kapłan mówi: „A co jeszcze ukrywasz przede mną, masz jakiś szczególny grzech?” Ukrywa się ten grzech w narodzie i zwielokrotnia. Ci, którzy się sprzeciwiają, też sami pociągają tym sprzeciwem innych, obawiając się domniemanego „grzechu obcego” i jakiegoś przekleństwa za ten grzech, a w rzeczywistości okazują usługę nie Bogu, a Jego przeciwnikowi. Samo słowo „grzech” oznacza „pudło, chybienie, nie trafienie do celu”. Nie rozumiejący istoty skruchy popychają ludzi w rękę, aby w tej sprawie „nie trafili w cel”, a tym samym dokonali jeszcze jednego szczególnego grzechu, o którym ostrzegał kapłan: „A co jeszcze ukrywasz przede mną …”.

a

Co jest potrzebne, aby „trafić w cel”? Dla wojownika – strzelca – to pełna koncentracja i pewność. Dla wojownika Chrystusa – pełne nawrócenie, skrucha i wiara. Po celnym strzale cel jest trafiony. Wszyscy prawosławni chrześcijanie są powołani, aby być snajperami w nawróceniu, skrusze.

Ci, co nie chcą nawrócenia narodu rosyjskiego z grzechu duchowego Carozabójstwa potykają się na przypadku ze Starego Testamentu z królem Dawidem, który rozkazał zabić młodzieńca nawet za rzekomy udział w zabójstwie króla Saula. Zuchwały młodzieniec myślał o nagrodzie od króla i skłamał mu. A Pan Bóg nakłonił serce Dawida do ukarania bezczelnego, ponieważ „nie pozostanie nawet najmniejszy udział w takim grzechu bez ukarania”. (Św. Ioann Szanghajski (Maksimowicz)). Jedynym warunkiem przebaczenia – jest żal za krzywoprzysięstwo.

Pismo Święte objawia nam dla porównania inny przypadek z królem Dawidem, kiedy wysyła on swojego dowódcę na śmierć w celu wzięcia w posiadanie jego żony. Pan Bóg przez proroka Natana powiedział mu: „Żonę Uriasza wziąłeś sobie, a jego samego zabiłeś mieczem Ammonitów.”

Dawid zrozumiał, jakie zło uczynił: „Zgrzeszyłem wobec Pana”. Dawid długo żałował i Pan Bóg wybaczył mu, choć i ukarał, ale nie za pokutę, a za grzech.

Inny prorok Daniel, nie wiedząc o żadnym swoim złu, modlił się do Pana Boga za swój naród, bardzo surowo osadzając siebie, mówiąc: „Zgrzeszyliśmy, postąpiliśmy bezprawnie.”

Pobożny prorok Jeremiasz płakał nad niegodziwością swego narodu na ruinach miasta: „Uznajemy, Panie Boże, nasze niegodziwości, nieprawości ojców naszych, ponieważ zgrzeszyliśmy przeciw Tobie” (Jer. 14, 20).

I jeszcze o tym samym (Lam. Jer. 5, 2-5, 7-16) :

– „Dziedziczny nasz dział przypadł obcym, cudzoziemcom – nasze domy.

– Staliśmy się sierotami, nie mamy już ojca, a matki nasze jak wdowy.

– Własną wodę za srebro pijemy, za własne drewno płacimy.

– Pędzą nas z jarzmem na szyi, pracujemy i nie mamy wytchnienia.

– Ojcowie nasi zgrzeszyli – ich już nie ma, a my dźwigamy karę za ich grzechy.

– Słudzy panują nad nami i nikt nas nie ocali z ich ręki.

– Z narażeniem życia od miecza za chleb płacimy w pustyni.

– Skóra nasza poczerniała jak piec od straszliwego głodu.

– Na Syjonie hańbią kobiety, a dziewice w miastach Judy.

– Rękami [wrogów] wieszani są książęta, nie ma szacunku dla starszych.

– Młodzieńców biorą do obracania młyna, chwieją się chłopcy pod ciężarem drewna.

– Starcy nie siedzą już w bramach, młodzieńcy – nie śpiewają.

– Znikła z serc naszych radość, w żałobę przekształciły się nasze tańce.

– Diadem spadł z naszej głowy, biada nam, bośmy zgrzeszyli”.

W sumie, wszyscy jesteśmy grzeszni, ale Pan Bóg ma litość nad skruszonymi. Prorokowi Jonaszowi Pan Bóg rozkazał, aby szedł do pogańskiego miasta Niniwy, stolicy asyryjskiego królestwa i głosił mieszkańcom tego miasta, że Pan Bóg zniszczy ich, jeśli się nie nawrócą. Cały dzień chodził po mieście i głosił wszystkim, mówiąc: „ Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zniszczona”. Mieszkańcy uwierzyli jego słowom. Wraz z królem podjęli post, zaczęli się modlić i pokutować za swoje grzechy. A Pan Bóg ulitował się nad nimi: „Czyż mogę nie oszczędzić Niniwy, wielkiego miasta, w którym jest ponad sto dwadzieścia tysięcy osób, które nie mogą rozróżnić ich prawej ręki od lewej i mnóstwo bydła?” Oto jest to „trafienie w cel”!

Straszna jest kara dla tych, co nie żałują za grzechy. Sprawiedliwy Noe przez sto dwadzieścia lat wzywał do nawrócenia ludzi, ale oni nie tylko nie poprawili się, ale stali się jeszcze gorsi. I Bóg ukarał potopem niepoprawnych.

Wróćmy teraz do młodzieńca, na którym potykają się Chrześcijanie, którzy nie widzą winy narodu rosyjskiego w Carozabójstwie. Ze skruchą, jak ci prorocy lub mieszkańcy Niniwy, przyszedł on? Nie, on się chwalił swoim współudziałem w strasznym grzechu i dostał to, na co zasłużył.

Jednak w rzeczywistości, co naprawdę przeszkadza w nawróceniu, okazaniu skruchy? Czy nie strach za nawrócenie?

Ten strach miał i Adam, który bał się przyznać Bogu w uczynionym grzechu, zwalając winę na Ewę, a nawet na samego Boga, który dał mu żonę.

Strach nie pozwolił Kainowi przyznać się Bogu, że to on zabił swego brata Abla. I strach przed karą tak i pozostał z nim przez całe życie i również u jego potomków. Nie było u Kaina skruchy. Kainici – to są ludzie, którzy boją się odwetu za skruchę. Fałszywy strach.

Strach, że talmudyczny judaizm zostanie usprawiedliwiony i krew zabitych męczenników spadnie na nas, jeśli nie będziemy żałowali za grzech Carozabójstwa, – to jest ten sam strach.

Strach jest również i od tego tragicznego wydarzenia, kiedy Żydzi krzycząc: „Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go” i „Krew Jego na nas i na dzieci nasze” wydali Zbawiciela na straszna śmierć.

Historia pokazała, że jak prosili, tak i otrzymali, ich dom okazał się pusty. Rozsiani są oni po całej ziemi. Nie było w nich nawrócenia, skruchy. Do tej pory Żydzi boją się przyznać do winy w zabójstwie Króla Żydowskiego. Ze strachu są oni gotowi zniszczyć całą ludzkość, żeby tylko udowodnić swoje i nie słuchać prawdy.

U Rosjan nie było strachu za skruchę. To nowe w historii narodu rosyjskiego. Skąd się wziął ten starotestamentowy Kainowy strach? Co za tym stoi?

Stoi za nim prawo Starego Testamentu: krew za krew, oko za oko, ząb za ząb.

W Liście do Hebrajczyków w rozdziale 9, wiersz 18-22 czytamy: „W związku z tym nawet pierwszy Testament był zatwierdzony bez krwi. Albowiem Mojżesz po ogłoszeniu przed całym narodem wszystkich przykazań według Prawa, wziął krew cielców i kozłów z wodą i szkarłatną wełną i hyzopem i pokropił zarówno samą księgę jak i cały lud, mówiąc: „to jest krew przymierza, które Bóg wam nakazał”. Ponadto pokropił krwią zarówno przybytek jak i wszystkie naczynia, przeznaczone do Służby Bożej. I prawie wszystko oczyszcza się krwią według Prawa, a bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia grzechów.”

Tak było według Prawa Starego Testamentu.

Ale potem Św. Paweł mówi w Liście do Hebrajczyków rozd. 9, 24-28: „Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni, zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej [świątyni], ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, nie po to, aby się często miał ofiarować jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą. Inaczej musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków na zgładzenie grzechów przez ofiarę z samego siebie. A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują”.

Również w tym Liście w rozd. 10, 8-10 czytamy: „Wyżej powiedział: ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną (ofiarę – Stary Testament), aby ustanowić drugą (Nowy Testament)”.

Od teraz „ofiara Bogu – duch skruszony” i „chcę miłosierdzia, a nie ofiary”.

W Liście Apostoła Pawła do Hebrajczyków, rozdz. 10 ; 15-18: „Daje nam zaś świadectwo Duch Święty, skoro powiedział: Takie jest przymierze, które zawrę z nimi w owych dniach, mówi Pan: dając prawa Moje w ich serca, także w umyśle ich wypiszę je.

A grzechów ich oraz ich nieprawości więcej już wspominać nie będę. Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam już więcej nie zachodzi potrzeba ofiary za grzechy”.

Dlatego „pomóżmy, w miarę możliwości, światu w nawróceniu, żeby przyjąć błogosławieństwo Boże” (Starzec Paisij z Góry Athos).

A więc, kto krzewi skruchę, idzie do Chrystusa. Kto sprzeciwia się skrusze, ma za plecami prawo Starego Testamentu. Którzy, jak celnik, proszą miłosierdzia od Boga, otrzymają je. Kto szuka dla siebie usprawiedliwienia, ten zabiera od Boga sąd. Jest to wielka bezczelność: „Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i prawdy w nas nie ma. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, to Bóg jako wierny i sprawiedliwy odpuści nam grzechy i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą, a Jego słów nie ma w nas.”

(1 J. 1, 8-10).

Po przyjściu na ziemię w narodzie Izraela, Pan Bóg nie znalazł w nim skruchy. „Oto wasz dom zostanie pusty.” Nie daj Boże, żeby tak się stało w Rosji, z narodem rosyjskim.

Bóg karze za czyn niezgodny z jego Przykazaniami, a nie za skruchę, nawet za to, czego nie popełnił skruszony.

„Albowiem jak sprawiedliwi są zwykle skromni i po dobrych uczynkach, tak źli – zarozumiali są po grzechu” (Ioann Złotousty). Nie daj Boże, abyśmy okazali się źli.

CO ROBIĆ?

Po zabójstwie świętej Rodziny Carskiej, a w ich osobach autokratycznej władzy, zostało wydane prawo, zezwalające na zabijanie dzieci.

Przed rewolucją w Rosji nie było takiego prawa. Rzeźnia lub składanie ofiar siłom satanistycznym, wynoszące co roku siedem milionów niemowląt, zamaskowana została bezczelną obłudną nie – rosyjską nazwą – „aborcja”, co oznacza „poronienie” (ros. – „выкидыш”). W rzeczywistości, jest to „wycinanie”. Wycinanie z macierzyńskiego łona brutalnie rozczłonkowanego niemowlęcego ciałka i dopiero potem następuje „poronienie” – wyrzucenie na śmietnik bez pogrzebu i nabożeństwa nad trumną (podobnie jak zostały „wycięte” z łona państwowego rozczłonkowane ciała Carskich Męczenników).

Legalizacja aborcji – „wycinania” obala wszystkie kodeksy moralne i prawne, których celem jest ochrona życia ludzkiego.

Płód, jako osoba ludzka, potrzebuje ochrony i nie może być niszczony, tym bardziej, że aborcja jest jednym z rodzajów nieludzkich morderstw, szczególną zbrodnią przeciwko Bożemu i ludzkiemu prawu, przeciwko rodzinie i małżeństwu, przeciwko samej naturze ludzkiej, przeciwko własnemu narodowi. Zabijanie dzieci – to skrzep pychy, okrucieństwa, tchórzostwa i hipokryzji.

Oto jakie straszne konsekwencje przyszły do naszego narodu rosyjskiego, w większości nie rozumiejącego, kim był dla Rosji Pomazaniec Boży – Car.

Krew Carskich Męczenników, jak i krew zamordowanych dzieci, nie obmyta przez skruchę, przekształci się w ognistą rzekę, który oddzieli w wieczności zabójców od Boga.

Co jest potrzebne przede wszystkim Narodowi Rosyjskiemu do jego odrodzenia? Moim niewykształconym zdaniem potrzebne są:

1. Soborowa ogólno – cerkiewna skrucha za grzechy Caro – i dzieciozabójstwa.

2. Zaprzestanie zabijania swoich dzieci.

3. Modlitwy, akatysty, pokuty, przyrzeczenia (śluby), modlitwy na stojąco podczas nabożeństw i Świętej Liturgii, procesje religijne itp.

Owocem naszej skruchy i nawrócenia powinno być przerwanie aborcji w Rosji: rosyjskie dzieci na rosyjskiej ziemi – owoc skruchy, nawrócenia za ten grzech. Żadnego odrodzenia Rosji nie może być z obowiązującym prawem, pozwalającym na dzieciozabójstwo.

Jeśli jedna dusza jest droższa niż wszystkie bogactwa ziemi, to jaka jest cena za 500 milionów dzieci (aniołów), naszych dzieci, których zabił naród, tworzący państwo? Wszystkie pozostałe problemy, nieporządki, sprzeczności wielu rosyjskich patriotów przy tym nieszczęściu wydają się być zabawą w piaskownicy, gdzie jedno niemądre dziecko nagle depcze babkę z pisku drugiemu, a ono odpowiada mu tym samym. W wyniku jest kłótnia, obraza i zamykanie się w sobie. Jeśli to nieszczęście nie zjednoczy nas, to co może zjednoczyć zimne, bezduszne, okrutne, dumne serca?

 Autor Michaił Soczejkin

Źródło:

АБОРТЫ В РОССИИ – ПРОДОЛЖЕНИЕ ЦАРЕУБИЙСТВА. Михаил Сочейкин

http://3rm.info/publications/15149-aborty-v-rossii-prodolzhenie-careubijstva-mixail.html

1 sierpnia 2017 roku

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

4.8.2017 r.

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.