Najnowsze

Opublikowano Styczeń 10, 2017 Przez NS W Apokalipsa

Aborcja – rzeź nienarodzonych

Film jest fragmentem kazania na temat aborcji i chrześcijańskiego punktu widzenia na zabijanie nienarodzonych.

a5

a7

„Aborcja jest demoniczną kpiną Antychrysta z Eucharystii. Dlatego właśnie używa tych samych świętych słów: „To jest moje Ciało”, w bluźnierczym znaczeniu” – Peter Kreeft

——————————————————————————————————————————

John Fullerton MacArthur, Jr (ur. 19 czerwca 1939), amerykański pastor ewangeliczny chrześcijanin i autor, znany z międzynarodowego programu radiowego Grace to You. Popularny autor i mówca konferencyjny, służy jako pastor-nauczyciel w Grace Community Church w Sun Valley, w Kalifornii od 09 lutego 1969, a także służy jako rektor w The Master’s College w Newhall, i The Master’s Seminary w Sun Valley, w Kalifornii. Jako nauczyciel jest najbardziej wpływowym i popularnym głosicielem fundamentalnego podejścia do Słowa Bożego.

Oryginalny tytuł kazania: Abortion and the Campaign for Immorality
Kazanie dostępne na stronie www.gty.org

a6

„Wartości rodzinne” w judaizmie – aborcja

„Rabbi Elliot Dorjf, rektor i wykładowca filozofii na University of Judaism mówi, że w tradycji żydow­skiej płody młodsze niż 40-dniowe traktowane są jako «zwykła woda». (…) Rabbi Yitzchok Adlerstein, wy­kładowca prawa żydowskiego w Loyola Law School i zarazem rabin, nie zgadza się z twierdzeniami ludzi, którzy uważają badania nad komórkami macierzystymi za wkraczanie w kompetencje Boga. «Teza, że nie mamy prawa ingerować w Boże dzieło stworzenia jest zasadniczo anty-żydowska»104. „Jedną z kluczowych koncepcji w obrębie judaizmu jest «rodef». Idea ta opiera się na twierdzeniu, że w obliczu zagrożenia posiadamy prawo do obrony. Słowo rodef oznacza dosłownie prześladowcę. Rabini, którzy uważają usu­wanie ciąży za dopuszczalne, postrzegają płód właśnie jako prześladowcę 105.

„(…) Sondaże wykazały, że wśród wszystkich wspólnot religijnych i etnicznych w USA to właśnie Żydzi w największym stopniu popierają prawo do aborcji oraz wyrok w precedensowej sprawie Roe v. Wade. (…) Roni Berkowitz, prezes Chesapeake Jewish Reconstrucionist Federation powiedział: «Nie jest to kwestia wyboru. Talmud uczy nas, że są sytuacje, w których dokonanie aborcji jest obowiązkiem.”

Rashi, szacowny XII-wieczny żydowski interpreta­tor Biblii i Talmudu tak pisze o płodzie: „lav nefesh hu – nie jest on osobą”. Rabbi Meir Abulafia stwierdzał:’ „Tak długo, jak płód pozostaje w łonie, nie jest on ne­fesh, a Tora nie okazuje mu żadnych [szczególnych] względów”. Znany żydowski znawca prawa rabbi Isaac Schorr pisał: „Talmud naucza, że płód nie jest osobą” (Responsa, Koah Schorr, 20). Sam Talmud zawiera stwierdzenie: „ubar yerech imo” – płód jest niejako częścią matki, tj. ma by traktowany jako część ciała ciężarnej kobiety. Grecki filozof Arystoteles traktował nienarodzone dziecko w pierwszych siedmiu dniach jego istnienia jako „wydzielinę” (ekrysis). W prawie rabinicznym status „wydzieliny’ rozciąga się na pierwszych czterdzieści dni ciąży. W judaizmie kobie­ta nie jest traktowana jako ciężarna, zanim dziecko w jej łonie nie osiągnie czterdziestu dni[42].

Wbrew tym tradycjom judaizmu Bóg nie powie­dział bynajmniej, że płód jest istotą ludzką dopiero po okresie czterdziestu dni, ale że jest nią zanim jeszcze dziecko zostaje uformowane w łonie matki (Jer 1, 5). Oczywiście rabini uważają, że znają się na tym lepiej i ustanowili termin czterdziestu dni – przy czym należy pamiętać, że jest on warunkiem niezbędnym do uzna­nia samego faktu ciąży i nie pociąga za sobą automatycznie uznania człowieczeństwa nienarodzonego dziecka.

Sprawa nie kończy się jednak na tym. Znane nam już rabiniczne wybiegi prawne dostarczają pretekstów do przerwania ciąży w dowolnym jej okresie z każde­go niemal powodu, jakikolwiek by on nie był dzi­waczny i arbitralny. Na przykład jeśli po dokonanej aborcji stwierdzi się, że płód nie wygląda jak dziecko, wówczas nie jest on w ogóle postrzegany jako istota ludzka[43].

Od decyzji Sądu Najwyższego w sprawie Roe v. Wade z roku 1973 standardowa amerykańska procedu­ra aborcyjna jest w znacznym stopniu talmudyczna, ponieważ Talmud uczy, iż jeśli nienarodzone dziecko uzna się za rodef, może zostać ono rozczłonkowane w dowolnym czasie:„Rozczłonkowują oni dziecko w jej łonie”[44].

Uprzedzimy tu replikę ze strony mistrzów oszu­stwa, którzy powiedzą zapewne: „Hoffman wyrywa ten ustęp z kontekstu. W całości brzmi on: «Skoro jednak większa jego część wyszła, nie ruszają go, gdyż nie odrzucają jednego życia ze względu na inne».

Jednak owa „większa część” jest zazwyczaj inter­pretowana jako główka dziecka. Mishnah Ohalot 7, 6 mówi, że nienarodzone dziecko uważane za rodef mo­że zostać poddane aborcji, byle nie przez poród czę­ściowy. Jeśli nawet przyjmiemy to twierdzenie za dobrą monetę, w dalszym ciągu autoryzuje ono mor­derstwo nienarodzonego dziecka, które zostało odczłowieczone jako rodef, o ile jego „większa część” (główka) nie wyłoniła się już z kanału rodnego – co czyni zapewnienie „nie odrzucamy jednego ze względu na inne” całkowicie bezwartościowym.

Prawo rabiniczne dopuszcza cały szereg okolicz­ności, w których nienarodzone dziecko może zostać poddane aborcji. Komentarz o nie odrzucaniu jednego życia dla innego, będący szczytem hipokryzji ze względu na fakt, że odnosi się to jedynie do aborcji przez poród częściowy, umieszczany jest w tekstach rabinicznych na wypadek, gdyby goje dotarli do wspomnianego fragmentu lub studiowali nieocenzu­rowaną wersję Talmudu, którą to okoliczność przewi­dzieli „mędrcy” dawnych wieków.

Nie obznajomiony z zawiłościami prawa talmudycznego nie-żydowski badacz nie może wiedzieć, iż słowa – „nie odrzucamy jednego życia ze względu na inne” – są oszustwem — jednak rabbonim z pewnością są tego świadomi, ponieważ pełny sens Mishnah Ohalot 7, 6 zrozumiały jest jedynie w kontekście Halachy dotyczącej rodef. Kontekst ów jest kluczem absolutnie niezbędnym do rozszyfrowania tego ustępu.

Najbardziej charakterystycznym aspektem praw­nym koncepcji dotyczącej rodef jest fakt, że rodefza­bijany jest bez właściwego procesu, bez procedury dowodowej, bez wysłuchania i możliwości apelacji. W prawie rabinicznym rodef jest złoczyńcą najgorszego rodzaju. Sama natura rodefwyklucza miłosierdzie dla „większej części” dziecka wydobywającego się przez kanał rodny i uniemożliwia odnoszenie do niego wzniosłej retoryki o równej wartości życia wszystkich istot.

Jeśli wiemy cokolwiek na temat halachicznego sta­tusu rodef wiemy również, że zgodnie z prawem rabinicznym dotyczącym „prześladowców” rodef może zostać zabity bezkarnie w każdym czasie i przy użyciu wszelkich koniecznych środków – a akt taki traktowa­ny jest jako wielka mitzvah. W takim przypadku nic nie może złagodzić przerażającego statusu nienaro­dzonego dziecka, które zostało sklasyfikowane jako „prześladowca”. Jakakolwiek zmiana kwalifikacji „czynu” czy złagodzenie wyroku są nie do pomyśle­nia. W ortodoksyjnym judaizmie „prześladowca” nie posiada prawa do życia. Kropka.

Jak to możliwe, by jakakolwiek religia traktowała niewinne nienarodzone dziecko z takim okrucień­stwem? Zobaczmy teraz, do jakiego stopnia ta rabiniczna Halacha wpłynęła na amerykański system prawny od czasu wyroku w sprawie Roe v. Wade.

Rozważając tę sprawę w świetle prawa talmudycznego zauważamy natychmiast uderzające podobień­stwa pomiędzy rozporządzeniami rabinicznymi, a prawami dotyczącymi aborcji, wdrożonymi w USA po 22 stycznia 1973. Według Issera Untermana, Naczel­nego Rabina Izraela (1964), w stosunku do płodu za­klasyfikowanego jako rodef.

a77

Isser Unterman, Naczelny Aszkenazyjski Rabin Izraela: „Płód przed narodzeniem nie musi podlegać ochronie, a jego status nie czyni aborcji morderstwem”

——————————————————————————————————————————

A oto, jak mistrzowie kłamstwa i oszustwa inter­pretują okrutne twierdzenie rabbiego Untermana na użytek gojów: „Rabbi Unterman trzyma się ściśle tra­dycji Majmonidesa (…) «Prawicowe» stanowisko [w tej kwestii] opiera się na twierdzeniu, wyrażonym [również] przez Untermana, że aborcja «podobna jest do morderstwa» i dozwolona jest jedynie w przypad­kach odpowiednio poważnych, takich jak ratowanie życia matki. Odchodzą oni [tj. konserwatyści – przyp. tłum] następnie od tego jednoznacznego stanowiska, wprowadzając szerszą interpretację w kwestii sytuacji ratujących życie [matki]”.

Interpretacja ta jest rzeczywiście nadzwyczaj „szero­ka”! Jednak talmudyczny apologeta zatrzymuje się w tym miejscu i nie zagłębia się dalej, pozostawiając szanujących „wartości rodzinne” goyim w przekonaniu, że rabbi Unterman opowiadał się w istocie za życiem i był skłonny odejść od tego jasnego stanowiska jedynie w okolicznościach, w których zagrożone byłoby życie mat­ki. Jego stanowisko jest więc dla konserwatywnego judeochrześcijaństwa akceptowalne – choć wniosek taki jest oczywiście całkowicie błędny. Większość z nas nie posiada stosownej wiedzy, by zrozumieć w pełni zwod­niczą naturę judaizmu, jego nieograniczoną zdolność do przeinaczania słów, wykorzystywania wieloznaczności i kruczków prawnych. Dajemy się mu zwodzić, ponieważ dla większości z nas jest rzeczą niepojętą, by przywódcy religijni mogli wprowadzać w błąd w sposób tak bez­czelny i arogancki, z pełną premedytacją.

Uwaga poczyniona przez apologetę, iż „odchodzą oni [konserwatyści] następnie od tego jednoznacznego stanowiska, wprowadzając szerszą interpretację w kwestii sytuacji ratujących życie [matki]” jest klasycz­nym przykładem tego, w jaki sposób działa rabiniczny system zwodzenia. Zobaczmy, jak wygląda to w prak­tyce, w nauczaniu Naczelnego Rabina Sefardyjskiego (1939)Bena Zion Meira Ouziela:

a777

„Oczywistym jest, że nie jest dozwolona aborcja bez [uzasadnionego] powodu. Byłoby to niszczenie i tłumienie nowego życia. Jeśli jednak powód istnieje„ nawet jeśli jest on blachy (ta’am kalush) (…) wówczas mamy pretekst i prawo, by na nią zezwolić”. Twier­dzenie rabbiego Uziela przypomina zapewnienia poli­tyków pro-aborcyjnych, że mimo iż „osobiście są przeciwni aborcji”, szanować należy prawo kobiety do „wyboru”. Od roku 1973 miliony amerykańskich ko­biet zdecydowały się na aborcję swych nienarodzo­nych dzieci z zaprawdę „błachych powodów”, niekiedy jedynie dla wygody. Jak zaraz zobaczymy, ich „prawo do wyboru” potwierdzają tak znakomite i szanowane autorytety żydowskie jak Rashi, Talmud oraz Naczelni Rabini Izraela.

Rashi, „wybitny komentator Talmudu’’’ twierdził, że nienarodzone dziecko nie jest istotą ludzką i nie posia­da duszy (nefesh). Daniel Schiff pisze: „Tak więc we­dług Rashiego, przyznawanie pierwszeństwa życiu matki nie jest wynikiem arbitralnej decyzji, ale wynika Z podrzędnego statusu płodu, który może zostać do­wiedziony w oparciu o prawa logiki: jako pozbawiony nefesh, mógł on zostać uśmiercony ze względu na potrzebę posiadającej wyższy status osoby obdarzonej nefesh” .„Wyjaśnienie [Rashiego] (…) bierze pod uwagę zagadnienie, czy mogą istnieć warunki, w któ­rych inne, mniej ekstremalne, fizyczne lub emocjonal­ne cierpienia matki, mogłyby również zezwalać na aborcję płodu. Jeśli status matki, jako istoty posiada­jącej nefesh oznacza, że jej prawo do życia ma priory­tet wobec nie posiadającego tego statusu płodu, czy nie oznaczałoby to również, że jej prawo do zdrowia i dobrego samopoczucia przeważa nad prawem do życia płodu? Stanowisko dotyczy takiej właśnie okoliczności.” (Daniel Schiff, Abortion in Judaism, 2002, s. 59.)

Pomimo, że Schiff przedstawia tę kwestię dość precyzyjnie, czyni to jednak z naiwnością, typową dla nacechowanej poprawnością polityczną postawy ludzi, którzy odważają się podjąć te drażliwe i potencjalnie „obraźliwe” dla judaizmu tematy. W rzeczywistości nietrudno jest znaleźć odpowiedź na pytanie, czy po­gląd Rashiego na status nienarodzonego dziecka pozo­stał jedynie w sferze dociekań. Odpowiedź znaleźć można w praktykach judaizmu: prawda jest taka, że traktowane przez Rashiego jako „możliwość” odczłowieczenie płodu dawno już przybrało formę praktycz­ną: aborcja z najbardziej nawet trywialnych powodów stała się w judaizmie normą. Dowodem na to jest gło­śna sprawa Roe v. Wede i będąca jej owocem zorien­towana na aborcję kultura „wygody”. Wywody Schiffa pełne są sprzeczności, sugeruje on m.in., iż wprowa­dzona przez Majmonidesa definicja rodef przyczyniła się do zmiejszenia liczby aborcji, przeoczając przy tym fakt, że kategoria rodef jest tak szeroka, iż w isto­cie zezwala na to samo, co dopuszczał Rashi, jednak pod bardziej konserwatywnym pretekstem, z odrobiną kamuflażu, niezbędnego do podtrzymania prestiżu judaizmu.

Dotykamy tu ważnego faktu, że poganie jako ca­łość traktowani są przez ortodoksyjny judaizm jako„pozbawieni nefesh” – nie posiadający Neshama HaElyonah, w przeciwieństwie posiadających wyższy status Żydów. Poganie, podobnie jak płód, mogą być zabijani „w imię nadrzędnej potrzeby osoby posiada­jącej pełny status nefesh”. Tak właśnie było w przy­padku rosyjskich i wschodnioeuropejskich chrześcijan, mordowanych przez reżim bolszewicki oraz palestyń­skich i libańskich Arabów, zabijanych przez Izrael­czyków, choć jak do tej pory nie powstały żadne organizacje obrony praw człowieka zajmujące się kwestią osób pozbawionych nefesh, nie powołano też do życia żadnych kompetentnych w tej dziedzinie in­stytucji, które porównać możnaby do nieskończonego szeregu organów mających na celu analizę zjawiska „antysemityzmu”. Nie-Żydzi, którzy zabici zostali z tego tylko powodu, iż nie posiadali statusu nefesh, są zaiste najnędzniejszymi z nędznych, historia nie zachowała bowiem w pamięci ani ich śmierci, ani dowo­dów wskazujących na talmudyczną inspirację, która do tych zbrodni popychała. W tym sensie, odczłowieczenie ich i uznanie za pozbawionych duszy zostało po­twierdzone in extremis.

„(…) poganie są powszechnie traktowani przez ortodoksyjny judaizm jako «pozbawieni nefesh» – nie posiadający Neshama HaElyonah, który posiadają obdarzeni wyższym statusem Żydzi. Poganie, podobnie jak płód, mogą być zabijani «w imię nadrzędnej po­trzeby osoby posiadającej pełny status nefesh»”.

Majmonides ograniczył rygorystyczne (chomer) prawo Rashiego dotyczące aborcji interpretując je w kontekście koncepcji rodef, nie zmieniając go jednak w sposób zasadniczy: „(…) Płód jest jak rodef, co uprawnia ją do jego zabicia (…) Dozwolone jest roz­kawałkowanie w niej płodu, czy to przez lekarstwa czy też zabieg chirurgiczny (…)”.

Szanujący „wartości rodzinne” konserwatyści mo­gą odwoływać się do wyrwanych z kontekstu, pozor­nie bardziej umiarkowanych (kal) tez Majmonidesa, podczas gdy zwolennicy aborcji na życzenie czerpać mogą odpowiadające im argumenty z całości nauki rabinicznej, obejmującej również pisma Rashiego. Judaizm posiada niezwykłą zdolność, dzięki której potrafi zadowolić obie strony konfliktu, zajmujące w istocie diametralnie sprzeczne stanowiska.

Uprawiana przez poskim dialektyka kal va chomer poprzedzała o całe wieki dialektykę heglowską. Tak właśnie wyglądają „wartości rodzinne”, które konser­watywni republikanie dzielą ze swymi rabinicznymi braćmi w janusowej ohydzie, znanej jako „tradycja judeochrześcijańska”.

To, że liczni aborcjoniści w USA, Kanadzie oraz Europie nie są Żydami, nie pomniejsza bynajmniej znaczenia faktu, że niektóre z najbardziej dochodo­wych i najgłośniej reklamujących się klinik aborcyj­nych kierowane są przez ludzi, będących pod wpływem tradycji judaizmu.

aa

Przykładem może być tu aborcjonista żydowski dr Henry Morgentaler (jego zdjęcie powyżej), który jesz­cze w roku 2007 był właścicielem sześciu lukratyw­nych klinik aborcyjnych w Kanadzie. Czytelnicy mogą być ciekawi, ile nienarodzonych dzieci człowiek ten zabił osobiście. W roku 1998„Canadian Jewish News” podał informację, że Morgentaler „od roku 1968 usunął około 20 tysięcy ciąży (…) Morgentaler twierdzi, że inspiracją do zapewnia tej usługi było dla niego połączenie wszystkich elementów filozofii huma­nistycznej z «tym, co najlepsze w tradycji żydowskiej (…)». Morgentaler rozpoczął studia medyczne w Niemczech (…) pomimo swej antypatii do przedstawi­cieli tego narodu. Niechęć ta pozostała w nim do dziś. (…) «Mam głęboką niechęć do kontaktów z Niemcami. Traktuję ich jednak na równi z innymi mymi pacjenta- mi» (…) Otrzymywał również wiele antysemickich listów. «Otrzymywałem listy w rodzaju: ‘Ty nieczysty Żydzie, zabijasz chrześcijańskie niemowlęta’». Czy wpłynęło to na niego w jakiś sposób? «Oczywiście było to dla mnie uciążliwe. Dla osoby, która przeżyła Holokaust, listy te musiały budzić skojarzenia z prze­mocą. Podjąłem jednak decyzję, że się nie ugnę. Wie­rzę w słuszność mojej sprawy. Nie jestem już bezsilnym Żydem, który mógłby zostać unicestwiony przez nazistowską machinę wojenną». (…) Morgentaler, któremu jego towarzyszka życia Arlene Leibovitch niedawno urodziła czwórkę dzieci, odrzuca oskarże­nia, że jest mordercą niemowląt. «Kocham dzieci» – powiedział prowadzącemu z nim wywiad dziennika­rzowi”’13. W roku 2005 Morgentaler otrzymał doktorat honoris causa na University of Western Ontario i wy­głosił mowę dla absolwentów.

*********************************************

„”Wartości rodzinne” w judaizmie – aborcja” – Jest to krótki fragment wybitnego, czterotomowego, dzieła Pana Michaela Hoffmana pt. „Judaizm zdemaskowany”, dzieła obnażającego prawdziwy charakter judaizmu, którego fundamentem nie jest Stary Testament ale starożytne religie satanistyczne. Po przeczytaniu tego dzieła rozsypuje się w proch kłamliwe twierdzenie o jakimkolwiek związku judaizmu z Bogiem Starego Testamentu. Za: (https://www.nwo.report/nwo/sa-wspolczesni-zydzi-michael-hoffman.html). Książka do nabycia w Wydawnictwie „ANTYK” (www.ksiegarnia.antyk.org.pl – telefon (+48) 22 7580359)

SUPLEMENT O AKCENCIE NADWIŚLAŃSKIM – WSPANIAŁOŚĆ NARODU POLSKIEGO !!!

a1

a111

a2

a22

a222

a2222

a3

a33

a333

a3333

a4

CREDO SZATANA NA TLE PAŁACU KAŁ-TURY IM. JÓZEFA STALINA. DIABEŁ NAD WISŁĄ NIE PRÓŻNUJE, ZWŁASZCZA W NADWIŚLAŃSKIM MIEŚCIE STOLCOWYM ZAMIESZKANYM PRZEZ ELITARNĄ, BITĄ ŚMIETANĘ STARSZYCH  I MĄDRZEJSZYCH…

a66

Opracowanie na podstawie materiałów zebranych w internecie.

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.