Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 5, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

95% SPOŁECZEŃSTWA ROSYJSKIEGO CZUJE SIĘ OKUPOWANA

Źródło: http://www.shturmnovosti.com/view.php?id=38213

Data publikacji: 31.05.2012

Tłum. RX

W ostatnim numerze gazety „Priezidient” w artykule „Ankieta: czy Rosja jest okupowana?” opublikowaliśmy wyniki ankiety. Przypomnijmy ją jeszcze raz. W ankiecie udział wzięło 1052 osoby a głosy ich rozłożyły się następująco:

Tak, Rosja jest pod okupacją – 91%

Rosja jest okupowana częściowo – 4%

Rosja chyba nie jest okupowana – 3%

Nie wiem – 0%

Rosja nie jest okupowana – 2%

Oznacza to, że 95% ludności kraju uważa, że Rosja jest pod okupacją i znaczy to także, że prawie wszyscy obywatele Rosji o tym wiedzą, czują to na sobie, tylko władza i „społeczność międzynarodowa” udają, że żadna okupacja Rosji nie istnieje. Spójrzmy bliżej na tę kwestię.

Prawo międzynarodowe uważa za okupację czasowy pobyt wojsk jednego państwa na terytorium innego państwa w warunkach trwania wojny pomiędzy nimi. Złożoność powstałej sytuacji polega na tym, że na ulicach rosyjskich miast jakby nie było żadnej armii obcego państwa. Jednakże nie wyciągajmy pochopnych wniosków. Tak jak różne są państwa tak i różne są ich armie. Na przykład USA to bardzo świecki kraj i dlatego ich armia jest także odpowiednio świecka. A to oznacza, że jeżeli Amerykanie okupowaliby Rosję to na ulicach miast rosyjskich widzielibyśmy amerykańskich żołnierzy. Tak jest, na przykład, w Afganistanie, który jest pod okupacją Amerykanów. Ale jest i inna forma państwa a mianowicie państwo religijne. W takim państwie główną siłą militarną nie jest armia ale „zwykły” naród uzbrojony w odpowiednią religijną ideologię. Ideologia taka, sama w sobie, jest bronią atakującą inny etnos do którego ta broń jest wprowadzona przez wyznawców obcej religii. Tak się stało w średniowiecznej Rusi podczas jej chrztu. Bizancjum, które nie mogło pokonać Rusi za pomocą swej armii, wprowadziło do dusz najbardziej skorumpowanej części narodu ruskiego bombę religijną pod nazwą „chrześcijaństwo” i syn powstał przeciwko ojcu, córka przeciwko matce, brat przeciwko siostrze a siostra przeciwko bratu. Wojna ta przekształciła się dla Rusi w wojnę domową, której celem było zniszczenie najlepszej części narodu ruskiego w pełnej zgodności z „Księgą Estery”. Dzisiaj jednym z takich państw jest społeczność muzułmańska. Muzułmanie zademonstrowali swoją armię kiedy 90-cio tysięcznym tłumem zapełnili „Prospiekt Mira” w Moskwie. Ich muzułmańska armia jest uzbrojona i całkowicie bezkarna, okupuje rosyjskie miasta i czyni na ich ulicach wszystko co uważa za stosowne i miłe Allachowi. Wszyscy pamiętamy rażący przypadek ekstremizmu kiedy niedawno islamski adwokat obiecał zalać krwią ulice rosyjskich miast jeśli władze nie ustanowią szariatskich sądów. A to jest jedno z głównych znamion okupacji bo „podczas okupacji władza okupowanego kraju przestaje praktycznie działać a administracyjne zarządzanie terytorium okupowanego kraju prowadzone jest przez dowództwo sił okupacyjnych”.

Sądy szariatskie i inne analogiczne sądy w państwach typu religijnego są organami władzy i organami zarządzania administracyjnego. Jest to wprowadzanie sądów szariatskich czyli bezpośredniego czynnika okupacyjnych sił islamskich w celu zniszczenia działającej rosyjskiej władzy i ustanowienia w zamian jej religijnej, międzyislamskiej, okupacyjnej administracji. Czas już żeby Kreml podjął odpowiednie działania o ile nie działa ręka w rękę z islamistami. Wśród najbardziej zacofanych narodów na Ziemi jest jeszcze jeden typ państwa religijnego. Jest to średniowieczne albo nawet przedpotopowe pseudopaństwo Izrael. Należy zauważyć, że tutaj nie jest rozpatrywana religia jako prywatne prawo każdego człowieka ale struktury religijne i wojskowe, których działanie jest objęte prywatnym prawem wiary a w rzeczy samej ukierunkowane na prowadzenie działań terrorystycznych w stosunku do innych państw. Przewodnikami takiego totalnego terroryzmu są wyznawcy judaizmu, czy chcą tego czy nie, czy zdają sobie, że centrum ich wykorzystuje, czy nie. Większość wyznawców zdaje sobie sprawę ze swojego zaangażowania w centralną doktrynę i czyni wszystko czego wymaga od nich centrum religijne. Obejmuje to prowadzenie agresywnej polityki w stosunku do państwa rosyjskiego. Oto żywy przykład rozwoju takich stosunków.

W artykule „W Rosji pojawiły się sądy rabiniczne?”, jego autorzy, Michaił Alieksandrow i Anton Błagin (www.rodvzv.com) szczegółowo opisują postęp żydowskiej okupacji w Rosji chociaż postawili znak zapytania na końcu tytułu. Autorzy zapewniają, że „w dziesiątkach rosyjskich miast nagle pojawiły się „sądy rabiniczne” czyli religijne sądy państwa Izrael”.

Szełomow i Berl Lazar, po prawej, dla jasność.

Główny sąd rabiniczny znajduje się w moskiewskiej synagodze. Ogólnie takie sądy istnieją w 60 miastach Rosji. Centralne biuro sądu „rabinicznego” znajduje się pod adresem: 127018, Moskwa, 2 Wysziesławciew Pierieułok, dom nr 5a. Sąd ten pracuje pod kierownictwem Głównego Rabina Rosji, Berla Lazara, i w jego skład wchodzą także rabini: Isroel Barenbaum, Schneor-Zalman Kaan, Josef-Icchak Marzel i Levi-Icchak Mondschein.

W swojej książce „Byt’ jewriejem” (1990 i trzy następne wydania w Rosji) rabin Chaim Donin wyjaśnia, że „Tora pisana jest konstytucją żydowskiego narodu. Innej konstytucji Izrael nie ma”. I dalej: „Tora pisana nakazuje karę śmierci za niektóre przestępstwa. Chociaż Tora w pierwszej kolejności skierowana jest do narodu żydowskiego to zawiera ona także wskazówki dla całej ludzkości. Prawa Tory obejmują całe spektrum indywidualnego i społecznego zachowania się”. Istnienie w obrębie ram prawnych Federacji Rosyjskiej „sądów rabinicznych” jest rażącym pogwałceniem Konstytucji Federacji Rosyjskiej. Przypomnijmy, że zgodnie z ustępem 1, artykułu 1 Konstytucji Federacji Rosyjskiej „Federacja Rosyjska- Rosja jest demokratycznym, federacyjnym państwem prawa z republikańską formą rządów” i nie ma w niej miejsca na jakiekolwiek „sądy” jakichkolwiek religii i nie ma miejsca na żadne organy władzy jakichkolwiek państw, nawet tych w których zamiast konstytucji jest „prawo mojżeszowe”. Obecność takich „sądów” na obszarze Rosji jest pogwałceniem jej konstytucji.

Tak więc ustęp 1, artykułu 3 Konstytucji Federacji Rosyjskiej stanowi, że „nosicielem suwerenności i jedynym źródłem władzy w Federacji Rosyjskiej jest jej wielonarodowy lud”.

Ponadto, ustęp 2 tegoż artykułu mówi, że „lud sprawuje swoją władzę bezpośrednio i za pośrednictwem organów władzy państwowej i organów władzy samorządu terytorialnego”.

Artykuł 2 Konstytucji Federacji Rosyjskiej określa wyraźnie, że „Człowiek, jego prawa i wolności są wartością najwyższą. Uznawanie, przestrzeganie i obrona praw i wolności człowieka i obywatela jest obowiązkiem państwa”.

To samo dzieje się i w przypadku trzeciego skrzydła religii abrahamowej czyli chrześcijaństwa. Pytanie jest podobne. Czy sądy cerkiewne są pogwałceniem Konstytucji Federacji Rosyjskiej? Przypomnijmy, że ustęp 9, rozdziału 1 Statutu Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej z roku 2000 zakazuje „osobom na stanowiskach i pracownikom jednostek kanonicznych a także duchownym i świeckim odwoływania się do organów władzy państwowej i do sądy cywilnego w sprawach związanych z życiem wewnętrznym Cerkwi, włącznie z kanonicznym zarządzaniem, cerkiewną organizacją, liturgią i działalnością pasterską”. Zwykle odpowiada się niewłaściwie, że działanie Statutu i Sądu Cerkiewnego Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej dotyczy tylko duchowieństwa i pracowników Cerkwi.

Jednakże tacy obrońcy zapominają, że „prawo mojżeszowe” określa życie nie tylko żydów ale i chrześcijan a także muzułmanów. Właściwie dlatego te wszystkie trzy religie nazywają się religiami abrahamicznymi. Oceniając z punktu widzenia prawa fakt istnienia „sądów rabinicznych”, „sądów szariatskich” i „sądów cerkiewnych” na terytorium Rosji, powinno się w pierwszej kolejności sięgnąć do Konstytucji Federacji Rosyjskiej, ustęp 4, artykułu 3, który wyraźnie określa granice naruszania Konstytucji: „Nikt nie może uzurpować władzy w Federacji Rosyjskiej. Przejęcie władzy lub uzurpacja prerogatyw władzy będzie ścigane na mocy prawa federalnego”. Oznacza to, że działalność religijnych armii innych krajów powinna być ścigana z mocy prawa. Ale w szeregi egzekutorów prawa rosyjskiego już przeniknęli ludzie wierzący, to znaczy tacy, którzy sami należą do tych armii, które powinni oni z mocy prawa ścigać zgodnie z Konstytucją Federacji Rosyjskiej. Czy będą to czynić?

Jak widać nie! Prawo międzynarodowe uważa okupację za czasowy pobyt wojsk jednego państwa na terytorium innego państwa w warunkach trwania wojny pomiędzy nimi. Złożoność powstałej sytuacji polega na tym, że na ulicach miast rosyjskich jakby nie ma żadnej armii obcego państwa. Ale „sądy szariatskie”, „rabinackie” i „cerkiewne”, naruszając prawo uzurpują sobie uprawnienia struktur rządowych i działają. Armie innych państw stacjonujące w rosyjskich miastach przebierają się za działaczy religijnych i są ideologicznie uzbrojone po zęby pod okryciem swoich szat.

Andriej Tiuniajew, redaktor naczelny gazety „Priezidient”

Komentowanie zamknięte.