Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 9, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

Oficjel żydowski ciska się w sprawie wizyty w Auschwitz

http://www.thelocal.de/national/20120604-42939.html

04/06/2012

tłum. PolskieMedium

Szef Niemieckiej Rady żydów oskarżył Niemiecki Związek Piłki Nożnej (DFB) o “kolosalną znieczulicę” okazaną poprzez wysłanie tylko trzech piłkarzy na odwiedziny obozu w Auschwitz.

Delegacja złożona z trzech piłkarzy drużyny narodowej – kapitana Philippa Lahma, urodzonych w Polsce Miroslava Klose oraz Lukasa Podolskiego, a także trenera Joachima Löwa, managera zespołu, Olivera Bierhoffa i szefa DFB, Wolfganga Niersbacha.

Lecz Graumann, przemawiając na spotkaniu społeczności żydowskiej w Centralnej Radzie w Hamburgu, oskarżył Bierhoffa o „kolosalną znieczulicę i brak poczucia gustu”. Potępił on fakt, że nie udało się zorganizować wizyty całej drużyny, mimo że Anglikom się to udało.

Zdaniem poniedziałkowego wydania Die Welt, Bierhoff, były zawodnik, który obecnie pełni rolę rzecznika i faceta od PR drużyny niemieckiej, uzasadniał niewielką liczbę ekipy składającej wizytę w obozie koniecznością uniknięcia cyrku medialnego.

My tu jesteśmy od grania, a nie od pajacowania

DFB zadbało, aby piątkowa wizyta odbyła się w powściągliwy sposób, a zawodników poinstruowano by nie udzielali wywiadów prasie, natomiast zamiast tego wpisali się do księgi gości muzeum. „Również dla futbolu Auschwitz przedstawia sobą konieczność oddania cichego hołdu i ponad wszystko konieczność mówienia”, taki wpis pozostawili w księdze.

Najwidoczniej próba ta została uznana za bagatelizowanie należnego hołdu i wnerwiła Graumanna, który lamentował nad straconą szansą „dotarcia tym gestem do setek tysięcy młodych ludzi”. Szczególna pogarda zarezerwowana została dla Bierhoffa, którego Graumann nazwał winnym „niewypowiedzianej szkody”.

Ten spór jest zwykłym, chociaż najświeższym epizodem z długotrwałego sporu, jaki toczy się pomiędzy Graumannem a DFB.

Dieter Graumann – Hau, Hau!! Hau, Hau!!

Turniej Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie, jaki rozpoczyna się w piątek, jest pierwszą edycją kontynentalnego show futbolowego we wschodniej Europie i to wydarzenie sprowokowało niewygodne pytania pod adresem hierarchii futbolowej Niemiec, w jaki sposób najlepiej przyznać się do swej własnej trudnej historii.

W marcu, Graumann powiedział, że DFB “wyśle światu nieludzki sygnał”, jeśli niemieckie odwiedziny w Polsce i na Ukrainie przejdą bez echa publicznego aktu pamięci.

To z kolei wnerwiło Bierhoffa, który odebrał decyzję Graumanna o upublicznieniu jego pretensji jako próbę odebrania drużynie niemieckiej szansy na to, aby mogła podjąć w tej sprawie własne decyzje.

Odparował więc te uwagi: “wizyta jest już w fazie planowania. Oczywiście omówimy z zawodnikami temat Holocaustu, może w formie wykładu albo Kamingespräch (pogawędka przy kominku)”.

Ten dwugłos spowodował, że Graumann zinterpretował skromną delegację jako akt „brutalnej zemsty” Bierhoffa wobec wcześniejszych uwag krytycznych. Potępił on również użycie terminologii – Kamingespräch – jako “okaz nietolerancji”, mówiąc że wywołuje to doświadczenie pamięci o gigantycznych krematoriach używanych w obozie koncentracyjnym.

Tak jak Niemcy i Anglicy, również drużyny z Holandii i Włoch palnują odwiedzić muzeum w Auschwitz w czasie trwania turnieju. 3 ostatnie wymienione drużyny mają bazę w Krakowie, 50 km od współczesnego miasta Oświęcim, jak teraz nazywa się miejsce, gdzie był Auschwitz.

Niemiecka drużyna narodowa nie jest jedyną instytucją sportową, wobec której obrócił się gniew Graumanna podczas przemówienia. Odniósł się on także do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, który ostatnio ogłosił, że nie będzie minuty ciszy podczas ceremonii otwarcia Igrzysk w Londynie dla uczczenia izraelskich sportowców zabitych w czasie Olimpiady w Monachium 40 lat temu.

Komentowanie zamknięte.