Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 22, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

21-26 września 1944 r., gen. Sosabowski i jego żołnierze

21 września skakała pod Driel pierwsza część brygady wraz z dowódcą. Reszta później  lądowała pod Grave. Transport i zrzut został tak przygotowany przez Brytyjczyków, że polscy spadochroniarze zostali tylko z bronią osobistą w ręku, bez artylerii czy zapasów. Tę część wyposażenia nasi „sojusznicy” wysłali pod Arnhem, aby tam walczyła u ich boku. Oddział gen. Sosabowskiego od razu wpadł w zasadzkę i został okrążony pod Driel. Nasi rodacy, głównie dzięki swojej zawziętości i nadziei drzemiącej w sercach każdego bijącego się tam Polaka, że robi to, aby iść na pomoc walczącej Warszawie, sprawiła, że polscy spadochroniarze nie tylko odparli ataki Niemców, ale generał Sosabowski poprowadził ich do ataku i nasi forsowali dwukrotnie Ren.

W ostatniej fazie bitwy operacji znanej jako Market Garden – nocą z 25 na 26 września – właśnie Polacy osłaniali odwrót niedobitków brytyjskich spadochroniarzy z 1 dywizji powietrzno-desantowej.  Straty Samodzielnej Brygady Spadochronowej były ogromne, prawie 40 % stanu osobowego jednostki.

Dyshonor, jaki dotknął tę wielką postać naszej historii, to hańba nie dla generała, który nie miał się czego wstydzić, ale tych, którzy starali się obciążyć go winą za własną głupotę.

Komentowanie zamknięte.