Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 24, 2013 Przez a303 W Świat

10 przeszkód na naszej Drodze do Wolności

źródło: http://diggerfortruth.wordpress.com/2013/04/09/10-obstacles-in-our-way-of-freedom/#more-5553

przygotował: Pluszowy Miś

 [Wszystkie są nierozerwalnie ze sobą połączone]

1 /. zachłanność

Jeszcze jeden. I jeszcze. I jeszcze coś, żeby móc się zaspokoić. Bezpośrednio związana z pragnieniem. Zadowalaniem zmysłów. Głęboko zakorzenione poczucie niepewności. Niepewność i zmysłowe przyjemności przeciwko duchowemu zadowoleniu.

2 /. Egoizm

Ja, ja, ja. To jest moje, chcę, potrzebuję. Muszę. Do diabła ze wszystkimi innymi. Życie toczy się wokół moich potrzeb i mojego chcenia. Mój dom, mój samochód, mój pies, mój kraj, moja rasa, moja rodzina, moje środowisko. Śmiertelna nowoczesna choroba społeczna egoizmu.

3 /. Ego

Prestiż, szacunek, pycha. Moje Ja. Niepewność. Co inni (nawet zupełnie obcy) o mnie myślą? Potrzeba uzyskania dobrej oceny. To stały pat bycia w odwrocie. Brak poczucia własnej wartości. Prawdziwej miłości do samego siebie – czyż nie. Pan i Pani Ego zawsze ingerują w nasze życie.

4 /. Fałszywa tożsamość

Śmiertelną choroba JA JESTEM-izmu. Tego, kim naprawdę jesteśmy. Przechodnimi/przemijającymi etykietami i tytułami. Społecznymi szufladkami. Opisywanie siebie i innych określeniami.

5 /. Separatyzm

Zabójcza choroba separatyzmu. Bezpośrednio związana z naszymi niezliczonymi fałszywymi tożsamościami. Jesteś tym, a JA JESTEM tamtym. To nie jest tak, że przestępcza organizacja żydowska jest w tak wielkiem stopniu bandą suprematystów i rasistów, ale bardziej polega to na tym, że sączą oni w nas śmiertelną chorobę separatyzmu. Nie jesteśmy tacy sami, jak oni i nigdy nie będziemy.

6 /. Przywiązanie

To jest moje. Jestem właścicielem tego. To jest mój dom. A ty porysowałeś mój samochód. I trzeba gromadzić swoje kosztowności. Muszę chronić swoje mienie. I ciągle muszę się strzec przed każdym i przed wszystkim, co może odebrać mi moje rzeczy materialne. Muszę mieć wszystkie moje rzeczy i wszystko inne poubezpieczane. A co, jeśli stracę moje rzeczy? Co będzie, jeśli stracę moją tożsamość? Co, jeśli stracę moją rodzinę? Co się stanie, gdy stracę swoje zdrowie? Co, jeśli stracę swoje umiejętności? Co, jeśli stracę mój dom? Co, jeśli stracę moją pracę?

7 /. Żądza

Seks, seks, seks i więcej seksu. Kolejna abstrakcja, nawet dziwaczny seks. Podglądactwo, ocean zmysłowych rozkoszy. Pornografia, kluby stripteasu, seksualna perwersja. Nie ma znaczenia, jak to zdobyć – ja tego chcę, muszę to mieć. Nowe pojęcia normalności. Nowy formy inżynierii społecznej. Koszerne warunkowanie. W dzisiejszych czasach, przechodzi już wszystko – ale to wszystko to tylko dla zabawy …. czyż nie?

8 /. Pragnienie

Chcę, chcę, chcę. Coraz więcej i więcej. Nigdy nie osiągnę zadowolenia, nigdy nie zaspokojony tym, co już mam. Gdybym tylko miał. Materialistycznie napędzana wizja świata. Niekończąca się – zbiorowisko nigdy nie kończących się pragnień.

9 /. Gniew

Związany bezpośrednio z agresją. Przecież wszyscy wkurzamy się tym, co się dzieje. Ale czy nie powinniśmy, możliwie jak najbardziej, skierować naszej energii ku sprawiedliwemu oburzeniu (?) Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić, gdy mamy do czynienia z tym całym szaleństwem, lecz musimy próbować.

Gniew = zachowanie reaktywne – niesymetryczne bezmyślne działanie. Słuszne oburzenie = odpowiadanie – indywidualnie regulowane, odpowiedzialne działanie.

10 /. Nienawiść

Związana z pragnieniem zemsty (i przejawami gniewu). Inne trudne zagadnienie, powstrzymać tę bestię, oddzielić ją od wyrównywania rachunków. Ale to konieczne. To jest ich biznes – nie nasz. To oni są tą ciemną niską energią niszczenia, podczas gdy my mamy być energią Światła, pozytywną energią tętniącego życia. Ogromna różnica. Musimy się starać, aby nie wpaść w tę ich ciemność.

Tree_Roots

Wszystkie te cechy wynikają z tej samej podstawowej przyczyny:

Niepewności opartej na strachu

Ta forma niepewności nie jest czymś naturalnym. Została nam narzucona. Przez „nich” – przez tę ciemną moc. Jest to potężny mechanizm kontroli. I czyż to nie działa! Wystarczy spojrzeć na nas samych. Bieganie w kółko w naszym skupionym na sobie samym świecie doświadczenia pogoni za nagrodą Pawłowa, korzyścią osiąganą kosztem innych, aby w jakiś sposób dokonać rekompensaty naszego całkowitego braku duchowego bezpieczeństwa. To wszystko właśnie nas spotkało. Zostaliśmy manipulowani do tego poziomu przez te narzędzia kontroli umysłu.

Więc to jest diagnoza – a co z rozwiązaniem?

Rozwiązanie

W skrócie. Sekret nie wpadania w te wszystkie pułapki jest stary, jak świat. To wypróbowany sposób oddzielania się od tej piramidy pułapek, odłączanie się, zrywanie związków, ucianie więzi.

Po pierwsze, aby to zrobić musimy dokonać wielu wyrzeczeń w naszych codziennych staraniach, aby móc postawić opór tym pułapkom. Gdy przejawiamy zamiar pójścia w przeciwnym kierunku, wtedy ta siła zechce nas z powrotem zawrócić na swoją stronę. Metodą  najmniejszych kroczków, potykając się regularnie i po prostu wracać trzeba ponownie do podejmowania kolejnych prób. Znowu i znowu, z zamiarem dokonania wreszcie samodzielnego rozwoju. Praktyka, praktyka, praktyka.

Po drugie, musimy mieć coś innego, na czym będziemy mogli się oprzeć, coś w rodzaju metaforycznych kijków do chodzenia. Pochodzi to z dwóch zasad fundamentalnych prawdziwej duchowości:

ans7_walkingpoles

Świadomości Duszy

Pełnego uchwycenia prawdy, że nie jesteśmy ciałem. Jesteśmy duszami mającymi ciało, a nie ciałami, jakim dano duszę. To jest absolutna zasada duchowego zrozumienia. Że nasze istnienie (doświadczenie) na tym świecie jest przemijające i ulotne. Nosimy sobie przeróżne zabawne kształty, niektóre barwione są sztuczną tożsamością na podobieństwo duszy. Następnie przechodzimy w inne kształty. To właśnie jest naszą duchową szansą. Sprawdzian, jak podczas wielu innych testów. Nasz staż na uczelni świadomości duszy.

Na poziomie podstawowym wszyscy jesteśmy pięknymi duszami. I tylko wskutek tych przeróżnych warstw zasklepionej fałszywej tożsamości skupionej wokół świadomości ciała, zaczynamy coraz bardziej stawać po stronie separatyzmu, a to z kolei wiedzie nas ku egoistycznym pragnieniom.

Maya (Iluzja)

Starać się zobaczyć, że wszystko w naszym świecie jest energią. Wszystko jest energią – wszystko. Każdy człowiek, każdy dźwięk, każdy obiekt – cała energia postrzegana jako materia. Materia jest tylko składem atomów, [protony (+ dodatni) neutrony (neutralny) i elektrony (- negatywny)]. Atomami wirującymi z różnymi prędkościami, jakie dają obraz, „wygląd” (złudzenie), że każdy obiekt jest stały. Super szybkie wirowanie energii atomowej daje możliwość postrzegania drewnianego stołu, a lekko wirujące atomy dają wrażenie ulotnej tkaniny. Czysta nauka – czysta energia.

I że my też składamy się z tej energii atomowej. I w duchowej rozmowie słowem używanym na określenie tej energii atomowej jest po prostu świadomość. Materia jest świadomością, życie jest świadomością – wszyscy jesteśmy świadomością.

Każdy doświadczenie zmysłowe, że czujemy, widzimy, słyszymy, wąchamy, smakujemy; mamy do czynienia z doświadczaniem za pomocą naszego umysłu poznawczego – z naszym doświadczeniem świadomości. Nasze życiowe doświadczenia są po prostu widoczne, na naszych osobistych ekranach, dzięki naszej świadomości. Ponieważ wszystko jest świadomością. Jak mogłoby być inaczej?

Nie ma czegoś takiego, jak materia. Cała materia powstaje i istnieje jedynie dzięki sile, która pozwala doprowadzić cząstkę atomu do stanu wibracji i utrzymuje ten stan trwającego minutę układu słonecznego tego atomu razem. Musimy przyjąć, że za tą siłą stoi istnienie umysłu świadomego i inteligentnego„.

~ Max Planck (twórca teorii kwantowej)

Zatem na zakończenie – jesteśmy duszami, które posiadają ponadczasowe złudne doświadczenie w energetycznej matrycy świata świadomości – które stworzyliśmy w naszych umysłach. Stworzyliśmy każde doświadczenie w naszym istnieniu. I to jest prawdziwa duchowa odpowiedzialność.

Dlatego właśnie wszyscy duchowi mistycy, święci i prorocy głosili wciąż i wciąż i wciąż na nowo, każdy na swój sposób – że Królestwo Boże jest w naszym zasięgu, że nasze rozwiązania na wszystkie nasze problemy znajdują się w środku, w nas samych…i że

tylko dzięki duchowej świadomości, możemy zmienić nasze (fizyczne) życie.

matrixreloaded460

Filtry Prawdy

źródło: http://diggerfortruth.wordpress.com/2012/08/31/truth-filters/

przygotował: Pluszowy Miś

10 stopni przemiany z zombie w pełnoprawnego głosiciela prawdy

Na pewno to trudne, żeby spowodować wyjście prawdy na jaw, a jeszcze trudniejsze, aby sprawić, żeby ktoś, kto utkwił w znieczulonym typie myślenia członka ludzkiego stada, wyszedł z tej skorupy i stał się pełnoprawnym, aktywnym członkiem ruchu prawdy.

Wszyscy popełniamy ten sam błąd raz po raz, błąd arogancji, że gdy tacy ludzie również otrzymają te informacje, to ruszą do przodu. Oczywiście wiemy już, że tak się nie dzieje. Naprawdę, zrobili znakomitą robotę w „obrabianiu” nas. My naprawdę żyjemy w masowym projekcie sterowania i kontroli umysłowej.

Oto niektóre filtry, przez które ludzie muszą przejść, jeśli mają się kiedyś stać częścią zespołu, częścią walki.

Większość ludzi, z którymi się stykamy, niestety zostało całkowicie zjudaizowanych. Na ogół są otumanieni, znieczuleni, zahipnotyzowani, zaprogramowani, są uwarunkowanymi zombie – trzeba sobie z tego jasno zdawać sprawę. Zajmują się oni powtarzaniem bez krztyny własnego myślenia tego, czym byli karmieni. Wielu z nas do pewnego stopnia, była kiedyś taka sama, w tym samym miejscu – musimy sobie to przypomnieć. Zatem mimo tego, że to frustrujące, jest w nich potencjał.

Jednak są pewne poziomy, które muszą przejść, zanim naprawdę złapią piłkę w ręce i będą umieli z nią pobiec.

Część problemu

Poziom 1 Obojętność

Większość ludzi, którym przedstawiasz prawdę, natychmiast reaguje odrzuceniem. To reakcja zaprogramowana. Znaczna część jest również zbyt zajęta zajmowaniem się swoimi egoistycznymi pobudkami, aby to do nich dotarło. Oni po prostu nie potrafią zwrócić na to uwagi, mają to gdzieś. Są również obojętni na cokolwiek innego, co znajduje się poza ich normą. Po prostu nie chcą zmienić swoich rutynowych działań i niczego nie chcą dostrzegać.

To jest wspólne połączenie lęku i apatii. Ale na tym poziomie, to jest coś więcej niż apatia/ lenistwo.

Poziom 2 Przeczenie

Te osoby wykazują pewne zainteresowanie, ale od razu przechodzą do defensywy. Do tego stopnia, że wykazują zainteresowanie tym, co dzieje się poza ich własnym życiem, ale proces warunkowania przeniknął tak bardzo głęboko. Trzeba uważnie przyjrzeć się tym ludziom; oni nigdy nie chcą sytuacji, gdy zostaje dowiedzione, że są w błędzie.

Ich monolog na temat różnych wydarzeń, jakim byli karmieni kropla po kropli, jest JEDYNĄ wersją opowieści, inne są fałszywe. Będą się angażować w dyskusję, ale zawsze w trybie przeczenia.

Zawsze trzeba z nimi walczyć, starając się pokazać im samym, jakimi dźwiękami i odpowiedziami ich zaprogramowano. Trudna orka i prawie nadaremna. To, na co możesz liczyć najwyżej, to tyle, że  może właśnie zasiałeś ziarno na jakimś poziomie podświadomości ….. pod warunkiem, że byłeś cierpliwy i nie uraziłeś ich cennej dumy.

Poziom 3 Rozrywka

Ci ludzie jakoś prześliznęli się przez te dwa etapy i przynajmniej wzięli do ręki literaturę/ DVD i faktycznie się z tym zapoznali. Jednak nie ma z ich strony zwrotnej odpowiedzi. Dla nich to była po prostu rozrywka.Równie dobrze możesz dać im zwykłe płyty DVD ze sklepu wideo. Nigdy nie będą potrzebować więcej lub śledzić informacje, aby wniknąć w to głębiej.

To prawie strata energii. Nigdy nie będą dzielić się informacjami z innymi. Oni nie mają więcej zainteresowania tym tematem, gdy już się czegoś dowiedzieli, i po prostu osuwają się z powrotem do świata matriksu.

Poziom 4 Pobieżne zainteresowanie

Ci ludzie mają lekkie zainteresowania większością spraw, spędzą trochę czasu, aby obejrzeć witryny lub filmy, jakie im pokażesz, ale mają umiarkowanie łagodny entuzjazm. Są dobrymi słuchaczami i często kiwają głowami, wyrażając zgodę. Będą nawet oglądać jeszcze więcej rzeczy, JAKIE TO TY IM POKAŻESZ, ale nie wykazują żadnego zainteresowania własnego, aby samodzielnie wyjść poza materiał, jaki im pokazałeś. Są niemal stratą czasu i energii.

Poziom 5 Dekoncentracja

Ci ludzie okazują większy poziom ciekawości. Zaczynają śledzić nieco więcej informacji, niż ty sam im dałeś, co jest zachęcające, ale tworzą z nich papkę, łączą te informacje z kręgami w  zbożu, z UFO, z potworami z Loch Ness, itp. Są oślepieni całą mnogością teorii spiskowych.

Człowieka dusza boli, gdy widzi, jak bardzo są oderwani od rzeczywistych problemów. Dali się złapać i wciągnąć w rozumienie rozrywkowe tego całego bajzlu. To jest po prostu alternatywa dla telewizji. Jest jakaś nadzieja, że ​za ​jakiś czas mogą dojrzeć do tego, żeby wrócić na tor. Ale czas działa przeciwko nam i to może być za późno.

Poziom 6 Przeglądanie bez końca

Ci ludzie są naprawdę bardzo ciekawscy i są bardziej skoncentrowani na poznaniu prawdy. Są dostatecznie wymagający, aby umieć odfiltrować śmieci i mają dość intuicji, żeby uświadomić sobie, że poprowadziłeś ich po właściwej ścieżce. Angażują się w inteligentną rozmowę i zadają odpowiednie dokładne pytania. Oni też czytają podobne, dostarczające wiedzy o żydach, witryny i filmy. Mają wiedzę, o co chodzi. Niestety, przekształcili się w „przeglądarki prawdy” (Truth browsers). Nie są wiele bardziej przydatni dla Prawdy, niż ci na poziomie 3, bo to wszystko jest samolubną rozrywką dla nich.

Przeglądanie, przeglądanie, przeglądanie, tak bez końca. To wszystko, na co ich stać, są zaledwie poszukiwaczami prawdy. Mogą opowiedzieć o tym bratniej duszy w pubie czy w pracy, czy komuś na siłowni, mogą świsnąć kilka e-maili do jednego lub dwóch swoich przyjaciół, ale to wszystko, co leży w zakresie ich działań dotyczących Prawdy. To wstyd widzieć, jak zastygli na poziomie hobbystów Prawdy.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Część rozwiązania

To jest tak, że dopóki ludzie nie przebrną przez ten poziom 6 filtrowania, to sprawy nie pójdą naprzód. To naprawdę jest linia decydującego podziału. To zdecyduje, jakimi są charakterami. Tylko ten, kto osiąga ten etap, staje po stronie prawdy. Ponieważ na tym poziomie podejmuje świadomą decyzję, aby zrobić coś z problemem, a przestać być tylko  wiecznym obserwatorem.

Poziom 7 Aktywność

Ci ludzie mają ten ogień w trzewiach, że po prostu nie potrafią stać z boku i być widzem. W chwili pożaru, złapią wiadro i pomogą gasić, robią, co się da.

To naprawdę pierwszy etap bycia aktywnym głosicielem prawdy i choć nie są one poziomami dynamicznymi, to ten stanowi dopiero początek. Oni wychodzą z siebie i na swój sposób dzielą się informacjami. Rozpowszechniają wokół wiele wątków i nic nie poradzą na to, lecz entuzjastycznie opowiadają to wszystko każdemu.

Poziom 8 Stawianie oporu

Jak na poziomie 7, ale tym razem ludzie dorastający do tego poziomu zaczynają tworzyć jakieś ulotki, naklejki, nagrywają płyty CD/DVD z informacjami. Ci ludzie również angażują się na niektórych poziomach oporu, by nie płacić podatków albo nie przestrzegać wszystkich narzuconych nam przepisów. Mają znacznie więcej ducha walki. Aktywnie korzystają z każdego znanego im sposobu,  aby nieść słowo się w każdych warunkach. Spędzają swój wolny czas i wydają pieniądze, aby sprawić, żeby inni się obudzili.

Poziom 9 Wielbiciel/poświęcenie Prawdzie

Kolejny stopień w górę po drabinie Prawdy. Ci ludzie idą krok dalej z propagowaniem Prawdy. Zakładają blogi, lokalne koła dyskusyjne, piszą artykuły, tworzą małe grupy prawdy. Głowią się nad najbardziej wydajnymi sposobami na to, by Prawda wyszła na jaw. Prawda to duży kawał ich życia i naprawdę oni są wielbicielami Prawdy. Mają tendencję do wspięcia się na poziom 10.

Poziom 10 Przywódca

Cóż, ci ludzie pokonali wszystkie przystanki na swojej drodze. Umieli ocenić swoje życie i uświadomić sobie, jak ważne jest, aby dojść do Prawdy, ponad niemal wszystkie przeszkody. Ci ludzie mają w sobie o wiele mniej strachu i są niezwykle społecznie świadomi, są osobami bezinteresownymi. Są bardzo produktywni w propagowaniu Prawdy. Założyli swoje audycje, robią wywiady, piszą książki, dają wykłady i seminaria, robią gruntowne badania i prezentują Prawdę w profesjonalny sposób. Są to silne postacie i naturalni przywódcy. Są błyskotliwym przykładem dla nas wszystkich. Co byśmy zrobili bez tych ludzi (?)

4 kamienie milowe

źródło: http://diggerfortruth.wordpress.com/2013/05/27/4-cornerstones/

przygotował: Pluszowy Miś

Uważam, że jako zorientowany duchowo ruch oporu powinniśmy opierać swe działanie na tych czterech podstawowych filarach:

1 / opór – mówić “NIE” i rozumieć, co to oznacza.

2 / propagowanie – szukać nowej krwi, poza naszym kręgiem.

3 / mieć definitywnie ukształtowany sposób działania – zorganizować się na najniższym poziomie, nie koniecznie online, i być niezwykle ostrożnym na próby różnych infiltracji.

4 / wprowadzenie duchowej samodyscypliny – z dojrzałą decyzją skierowaną na zdobywanie świadomości. Posprzątaj wnętrze, oczyść się i wniknij.

Dodatkowe uwagi na temat rozwiązań

To zupełnie niesamowite, że sporadycznie otrzymuję komentarze mówiące: “Tak, ale co z rozwiązaniami – nie oferujesz żadnych rozwiązań?” Zatem należy odnieść się do tego tematu z pomocą tych trzech punktów.

1/. Jestem cieślą

Żeby zarobić na życie macham młotkiem. Jestem stolarzem, który wraca do domu z pracy wykończony i robi wszystko, aby spróbować znaleźć rozwiązanie tych poważnych problemów; stukam w klawisze komputera, mając trociny we włosach i pył na rękach. To wszystko. To wszystko, co mogę zrobić.

Nie mam zaplecza finansowego, gruntownego wykształcenia, międzynarodowych układów. Mam zerowe doświadczenie w politycznym komentowaniu wydarzeń i jestem ograniczony w zakresie umiejętności komunikacyjnych. Ale jestem po prostu zmuszony to robić i iść dalej. Większość moich postów to po prostu górnolotne narzekanie z powodu mojego oburzenia na widok tego, co się dzieje. TO JEST ZACHOWANIE NORMALNE.

Gdybym nie był tym oburzony, byłbym po prostu osobą wybrakowaną. Oczywiście, że będę wygłaszał tyrady o tych morderczych zbrodniarzach, oczywiście, że nie przestanę krzyczeć o tych zdradzieckich Gojach sprzedawczykach, którzy bezpośrednio pomagają swym żydowskim panom w zamian za otrzymanie nagród Pawłowa. Oczywiście, że mam zamiar nadal wrzeszczeć na wszystkich wokół mnie, którzy nie zwracają na to uwagi, albo mało ich to obchodzi. Ponieważ te poważne problemy nie dają mi spokoju. Po prostu, wygłaszam je w  naturalny sposób – nawet jeśli tylko ma to służyć celom polepszenia bytu czy katharsis. Ten obłęd na świecie musi być co najmniej udokumentowany. A ja jestem zwyczajnie kolejnym głosem, który próbuje to badać i mówić o tym.

2 /. Przestań być leniwy

Ciągle proponuję rozwiązania. I tylko dlatego, że ci ludzie są zbyt głupi lub leniwi, nie potrafią dostrzec, że moja strona poświęcona jest ROZWIĄZANIOM. Nawet są linki zatytułowane “Proponowane rozwiązania” [“Suggested Solutions”] (link poniżej). Trzeba tylko krótki rzut oka na górę strony, aby go zobaczyć.

Nie mówię, że to jest doskonałe, lub że wszystko zawiera lub jest końcem wszystkiego, ale nie wiem, co jeszcze mogę zrobić . Mój cały blog jest napakowany rozwiązaniami. Przedstawiam rozwiązania i podpowiedzi na temat rozwiązań w całej kolekcji postów. Bez końca wskazuję PRZYCZYNĘ problemów, a zatem również rozwiązanie. I wielokrotnie powtarzam konieczność zwrócenia się w kierunku duchowych rozwiązań z różnych pism duchowych. Potrzeba nam oczyścić się, stać się duchowo zdyscyplinowani, wniknąć w środek, wspiąć się ku wyżynie doskonałości.

Wchodzę również w bardzo szczegółowe rozważania o metodach pracy fizycznej na głoszeniem Prawdy – znowu poświęcona jest temu cała strona (link poniżej). Nawet mówię o sprzęcie, o ubraniu do noszenia, gdy wychodzisz na ulicę, niosąc nasze wiadomości, najlepsze wskazówki na temat tego, co mówić, a czego nie podczas komunikowania się. Omawiam

psychologię interpretacji naszego przesłania, działającą na różne typy osobowości, z jakimi mamy do czynienia. Mówię o sposobach odpowiadania na sytuacje i na działanie tego programu, jako coś przeciwnego reagowaniu.

Poświęciłem także całą stronę na analizę pragmatycznego podejścia do oporu przed prawem wynikającym z przepisów zobowiązań na podstawie the Freeman/woman-on-the-land.

Strona jest zatytułowana FMOTL (link poniżej). Starając się pomóc ludziom przebrnąć przez zawiłości systemu prawnego i jak się temu oprzeć. Z książek, stron internetowych, forów, wzorów pism, laminowanych kart do przenoszenia, studiów nad casusami, wykładów, artykułów, grupy kontaktów itp., itd.

I tak dalej i dalej, można opowiadać o metodologii i problemach podejścia do nich, często  próbowałem bezskutecznie pomóc (nigdy nie twierdziłem, że jestem ekspertem). Po prostu staram się pomóc. Dzielę się moim wieloletnim doświadczeniem w dziedzinie aktywizmu. Robię tylko swój mały kawałek.

Więc może ci leniwi idioci zechcą mi wyjaśnić, jakim to sposobem nie próbowałem zajmować się rozwiązaniami??

3 /. Beczenie owiec

W dzisiejszych czasach każdy, kto beczy taką frazę: “Chcę rozwiązań – daj nam rozwiązania” jest zupełnie żałosny. Dlaczego zawsze musimy za kimś/czymś podążać? To dlatego, że byliśmy beczącymi owieczkami, które szły krok w krok za kimś/czymś, to teraz jesteśmy w tym bałaganie.

To oczywiste, co musimy zrobić – rażąco wręcz oczywiste. Wszystko, co musisz zrobić, to zrobić dokładne przeciwieństwo tego, do czego cię zmuszają.

Chcą, abyśmy jedli śmieci w fast foodach – więc my na to – nie.

Chcą, abyśmy korzystali z pornografii – więc my na to – nie.

Chcą, żebyśmy się ogłupiali alkoholem – zatem przestajemy pić.

Chcą, abyśmy spadli do zera i byli apatyczni od prochów – zatem przestajemy ćpać.

Chcą, abyśmy robili zakupy w koszernych supermarketach – nie robimy, kupujemy w lokalnych niezależnych sklepach i udzielamy wsparcia rolnikom.

Chcą wymusić na nas przestrzeganie orwellowskich bezprawnych przepisów – mówimy im, gdzie mogą je sobie wsadzić.

Chcą, żebyśmy oglądali ich telewizję – możemy rozbić telewizory i wyrzucić je na śmietnik.

Chcą, abyśmy odwrócili się od duchowości i samodyscypliny – więc robimy wszystko, aby obrać kierunek na duchowy styl życia.

Robimy wszystko, co się da, aby iść w przeciwnym kierunku do tego, jaki ci demoniczni maniacy chcą nam narzucić. Jak bardzo prostsze musi jeszcze być rozwiązanie?

Dlaczego potrzebujemy kogoś innego, aby powiedział nam, że to właśnie jest tak oczywiste??

Każdy, kto beczy “Pomóż mi, pomóż mi” jest już straconą owieczką i nie wiem, czy jest jakaś nadzieja dla takich ludzi.

Jeśli jesteś dostatecznie wściekły – mam na myśli naprawdę naprawdę wkurzony …… wtedy nie zadawałbyś pytań i nie prosiłbyś innych, żeby szukali rozwiązań dla ciebie. Bo wtedy wiedziałbyś dokładnie, w głębi serca, co zrobić.

Wszelkie rozwiązania są w nas, w każdym wypadku. Spójrz w swoje wnętrze. Królestwo Boże i wszystkie nasze odpowiedzi są w środku.

Moja propozycja dla takich ludzi brzmi: idź sobie, dołącz do klubu tenisa stołowego. Lepiej, żebyś dołączył do społeczności, z którą coś cię trzyma. Bo jesteś niebezpieczny dla naszego  ruchu, włócząc się po internecie, zaśmiecając forum i wrzucając głupie komentarze, bez skrawka myśli o tym, na jaki temat się wypowiadasz. Więc odejdź, dalej nieś swój własny ciężar, ciężar swojej własnej uciążliwości.

Posty powiązane:

no you don’t

http://diggerfortruth.wordpress.com/2013/05/27/no-you-dont/

Suggested Solutions (page)

http://diggerfortruth.wordpress.com/suggested-solutions/

Truthing (page)

http://diggerfortruth.wordpress.com/truthing/

FMOTL (page)

http://diggerfortruth.wordpress.com/fmotl/

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.