Najnowsze

Gdy rządzą ofiary roz. II cz. X

Gdy rządzą ofiary to unikalny zbiór 2000 stron danych, zawierający około 10 tys. cytatów z około 4 tys. źródeł bibliograficznych (117 stron źródeł, głównie ze środków masowego przekazu, książek naukowych oraz etnicznych żydowskich źródeł medialnych) omawiających żydowską rzeczywistość.

www.jewishtribalreview.org/open.htm

Wcześniejszych części proszę szukać na górnym panelu. Za przetłumaczenie monumentalnego dzieła podziękowania dla Oli. Admin

Tłumaczenie: Ola Gordon

Gdy rządzą ofiary roz. II cz. X

„W języku Borough Park,” mówi Klein Halevi, odnosząc się do społeczności ortodoksyjnej, w której dorastał, „‘uniwersalista’ było synonimem zdrajcy… Inni mogą uważać ludzkość za coś oczywistego; ale Żydzi, przynajmniej w Borough Park, byli pewni wyłącznie swojej żydowskości.” [Halevi s. 75] „Podtrzymywanie więzi jednego Żyda z drugim Żydem,” mówi Susan Schneider, „jest częścią judaizmu, obok idei, że bycie Żydem wymaga utrzymywania czystości i / lub jedności żydowskiego narodu.” [Schneider s. 323]

Arnold Eisen w kontekście amerykańskim zauważa wynikowy dylemat nowoczesnych żydowskich liberałów w przeformułowaniu żydowskiego światopoglądu na użytek Gojów:

„Pojęcie żydowskiej [specjalnej] misji wobec [innych narodów] było problematyczne, gdyż sugerowało, że jeden naród posiadał prawdę, a każdy inny mógł tylko cierpliwie czekać by ją otrzymać. Takie hierarchiczne idee nie wydawały się odpowiadać żadnemu społeczeństwu, które forsowało egalitaryzm; gdyby wszyscy byli stworzeni jako równi, to dlaczego pozostali potrzebują Żydów po to, by otrzymać prawdziwą wiedzę o Bogu? Poszukiwanie sposobów pogodzenia pluralizmu i wyboru stało się pilnym zadaniem żydowskich apologetów.” [Eisen s. 21]

Jednym ze sposobów w jaki zwichrowani apologetycy chcą zdystansować się od rasizmu i nieuchronnej wrogości Gojów jest głośne wyrażanie zachwytu o specjalnym powołaniu żydowskim, jak robi to Reuven Bulka, który w tym przypadku również to przyciemnia:

„Pojęcie wybraństwa jest… zwodnicze i pełne niebezpieczeństw, gdyż sugeruje pewne nieodłączne genetyczne lub biologiczne cnoty, które są jedynie zrządzeniem losu. Bycie wybranym jest końcowym wynikiem wybraństwa, w taki sam sposób, jak wybór panny młodej zgadzającej się z prośbą pana młodego by się z nią ożenić, opiera się na domniemaniu, że ją już wybrano, założeniu tkwiącym w pytaniu-prośbie pana młodego.” [Bulka s. 17]

Ale jak pisze żydowski autor Monford Harris o takich wymysłach żydostwa jak „wybranie” narodu:

„Idea o Żydach jako ‘narodzie wybranym’ jest przyćmiona. Lecz jest to tak ważne w klasycznej myśli żydowskiej, że nie mogłoby być w całości zlikwidowane. W konsekwencji poddano je reinterpretacji … [Jeden] sposób reinterpretacji idei narodu wybranego oznacza, że Żydzi są „wybierającym narodem.” Od dnia hitlerowskiej idei o rasie panów, mówi się, że idea narodu „wybranego” jest etycznie nie do przyjęcia, i że jest lepiej postrzegać Żydów jako naród wybierający, czyli że Żydzi byli jedynym starożytnym narodem uznającym prawdziwego Boga. Właśnie to czego stara się uniknąć, jest tym czego to pojęcie staje się ofiarą. Mówienie, że Żydzi są wybierającym narodem to zapewnianie mu pozycji takiej arogancji, jak naruszanie kanonów dobrych manier, nie wspominając o względach etycznych. Twierdzenie, że tylko nasi przodkowie byli na tyle mądrzy, na tyle dobrzy, by dokonać słusznego
wyboru, a innym narodom brakowało albo mądrości albo szczerości by to zrobić, jest równe nazistowskiemu rasizmowi.” [Harris M., 1965, s. 89]

W sferze apologetycznej, jest interesujące by zauważyć szlachetną moralną nagrodę przyznawaną współczesnemu judaizmowi w popularnej kulturze amerykańskiej poprzez pokazywanie ponad-ludzkich, uniwersalistycznych fragmentów z religijnych źródeł żydowskich, z których jedno rzekomo mówi: „Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat.” (Jest to potwierdzony motyw, np. podczas sceny zapalania świec, początek bajecznie popularnego filmu Stephena Spielberga o Żydach pod okupacją hitlerowską, Lista Szindlera). Nawet przyjmując to „ratujące życie” oświadczenie za dobrą monetę, to jednak jest to przedmiotem interpretacyjnej manipulacji. Niektórzy żydowscy obserwatorzy zauważyli, że „to talmudyczne powiedzenie, brane dosłownie, tworzy ideologiczną podstawę amoralnego przetrwania,” czyli ocalania „jakiegoś” życia jest tylko samo-przetrwaniem. [Cheyette s. 233]

Ale ten niby szlachetny refren jest przyćmiewany nawet bardziej. W talmudycznej Misznie, Sanhedryn 4:5, jego oryginalna wersja brzmi: „Kto zniszczy jedno żydowskie życie, Pisma uważają jakby zniszczył cały świat.” Jest to dość osobliwe pod względem zakresu, tzn. dba tylko o Żydów, samo-przetrwanie czy nie. Niemniej jednak, ten przyziemny fakt w każdym razie nie przeszkadza wielu ortodoksyjnym żydowskim apologetom w uniwersalizowaniu tego tak szowinistycznego cytatu. „Większość Żydów których studia nad Miszną,” mówi Jakub Petuchowski, „ograniczają się do jej standardowego wydania, nadal blokują to powiedzenie szczególnym ograniczeniem, podczas gdy niewielu uczonych zajmujących się krytyką tekstu zdaje sobie sprawę z szerszego uniwersalistycznego zakresu oryginalnego powiedzenia.” [Petuchowski s. 8] Kiedy usunie się z niego wyraz „żydowskie,” upierają się tacy jak Petuchowski, otrzymuje się „prawidłowy tekst.”

„Talmudyczny epigraf Listy Szindlera Stephena Spielberga,” dodaje żydowski uczony Peter Nowik, ‘Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat,’ z pewnością odzwierciedla uniwersalistyczne wartości liberalnego judaizmu, jak to ewoluowało w ciągu ostatnich stuleci. Człowiek spostrzegawczy wiedział, że tradycyjna wersja, nauczana we wszystkich ortodoksyjnych yeshivot [szkoły religijne], mówi ‘kto ratuje życie Izraela.’” [Nowik P., 1999, s. 182-183] Apologetyczny rabin Izar Skorsz wykonał werbalną gimnastykę by poprawić sekwencję czasu tego „skruszonego” żydowskiego rasizmu:

„[Żydowska] ksenofobia zatruwa jedno z najpiękniejszych wyrażeń uniwersalizmu w Misznie. Przed składaniem zeznań w ważnym procesie, świadków ostrzega się przed konsekwencjami ich wypowiedzi. ‘Każdego kto ratuje jedną osobę uznaje się za tego, kto ratuje całą ludzkość.’ (Miszna Sanhedryn 4:4) Szkoda, że w niektórych rękopisach i tekstach drukowanych wyraz ‘osoba’ zastąpiony jest wyrazem ‘Żyd.’” [Skorsz I., 4-30-99]

Ten rodzaj współczesnego rewizjonizmu stworzył scenę ostrej – i wzmagającej się – walki międzynarodowego żydostwa o serce i znaczenie judaizmu między wyznawcami ortodoksyjnymi tradycyjnej religii i liberalizującymi rewizjonistami, którzy w znacznym stopniu tuszują fakty historyczne własnej historii religijnej. W ostatnich latach liczne ortodoksyjne grupy zadeklarowały, że ich ideologiczni rywale – Żydzi którzy gołosłownie deklarują idee uniwersalistyczne – nie są nawet Żydami. „W debatach wewnątrz społeczności żydowskiej,” mówi Gordon Lafar, „zarówno uniwersaliści jak i szowiniści twierdzą, że mówią w imieniu tradycyjnych wartości żydowskich.” [Lafar s. 180]

„W mojej młodości,” powiedział Meir Tamari w 1987 roku, „judaizm był równoznaczny z socjalizmem. Były ortodoksyjne religijne związki zawodowe i religijne ortodoksyjne partie socjalistyczne. W judaizmie reformowanym było to wielką sprawą. I my dosłownie przekręciliśmy żydowskie źródła – i czuję się winny dlatego, że wprowadzając w błąd wielu młodych, wyjaśniając im, że Tora i socjalizm były równoznaczne.” [Jewish Week, 5-15-87, s. 28] „Po około 50 latach świadomych badań,” napisał prof. Paul Lauter, działacz w zakresie Praw Obywatelskich lat 1960, „w końcu do mnie dotarło, że moje utożsamianie żydowskości z postępową działalnością społeczną jest tak samo konstrukcją historyczną jak mesjańska nietolerancja [rasistowski żydowski ruch mesjański] Gush Emunim.” [Lauter s. 45]

Izraelski uczony Ammon Rubenstein, odnotowując głupotę twierdzenia, że judaizm jest religią „uniwersalną,” przytacza następujące kluczowe fragmenty Tory (Starego Testamentu) o faworyzowaniu przez Boga Żydów:
„Jeśli będziecie posłuszni głosowi memu, i strzec mojego przymierza, to będziecie moim skarbem wśród wszystkich narodów „.

„Będziecie święci we mnie, jak ja, Pan, jestem święty i oddzielę was od innych narodów, i będziecie moi.”

„Te dobrze znane fragmenty,” mówi, „wyjaśniają dlaczego z tradycyjnego punktu widzenia jest niemożliwe oddzielenie pojęcia wybraństwa, ‘narodu skarbu,’ od pojęcia przymierza i przestrzegania żydowskich praw religijnych, oraz jak fałszywe jest odnoszenie tych paradygmatów religijnych do świeckich wartości. Nie ma sensu przeszczep biblijnych nakazów na kontekst świecki i wspieranie go przez odwoływanie się do „uniwersalnych” wizji proroków o sprawiedliwości społecznej i pokoju między narodami.” [Rubinstein A., s. 34-35]

Zasadę „równości między ludźmi” Rubinstein przypisuje „chrześcijańskiemu monoteizmowi” i rewolucji francuskiej. [Rubinstein A., s. 36]

Inny Izraelczyk, Bernard Awiszai, mówi, że lewicowi Izraelczycy „kulą się ze strachu kiedy słyszą tych samych ludzi [„żydowskich intelektualistów amerykańskich”] mówiących o ‘żydowskim powołaniu etycznym’ czy, gorzej, uświadamiają Izraelczyków o tym jak judaizm uwierzytelnia szczególnie otwartą duchem moralność, poczucie historii.” [Awiszai B., s. 350] Jak pisze Stuart Swonkin:

„Praca żydowskich historyków jasno pokazuje, że jest kilka dostrzegalnych związków między przed-współczesną tradycją żydowską i współczesnymi ideałami sprawiedliwości społecznej. Liberalne uniwersalne percepcje które [tacy jak były szef ADL Benjamin] wyliczał Epstein miały niewiele powiązań z judaizmem historycznym; ich pochodzenie jest znacznie bardziej aktualne… dokładnie pokrywały się z podstawowymi… zasadami powojennego amerykańskiego liberalizmu. Program ADL międzygrupowych stosunków był zatem głoszony na twierdzeniu – historycznie niedokładnym ale retorycznie mocnym –
że te same „koncepcje demokracji” informowały zarówno judaizm jak i „amerykańskie kredo” o wolności i równości. One odnowiły, jeśli mityczne „żydowskie nauki.” [Swonkin S., 1997, s.20]

W Izraelu, społeczeństwu dla Żydów i kontrolowanym przez Żydów, nie ma żadnej potrzeby uniwersalizowania apologetyków nad istotą tradycyjnego judaizmu. Charles Liebman i Steven Cohen mówią, że
„Wielu lewicowych świeckich postrzega judaizm jako tak nieprzyjazny dla liberalnych wartości, że odcięli swoje z nim związki. Podczas gdy ich poprzednicy utrzymywali, że można być humanistą socjalistycznym, i równocześnie być oddanym żydowskości, intelektualiści w tym nowym kręgu w rzeczywistości odchodzą z walki o polityczne znaczenie judaizmu. Postrzegają judaizm jako tak bardzo konserwatywny, nacjonalistyczny i partykularny, że nie może być zreformowany. W tym kontekście jedyną nadzieją dla izraelskich liberałów jest zdelegalizowanie judaizmu.” [Liebman / Cohen s. 118]