Najnowsze

Gdy rządzą ofiary roz. II cz. IX

Gdy rządzą ofiary roz. II cz. IX

Ten podział na Jakub-Ezaw stanowi następne głębokie źródło żydowskiego rasizmu i elitaryzmu za ich rzekomy geniusz w przechytrzaniu innych. Historia Jakuba i Ezawa pochodzi z biblijnej Ks. Rodzaju. Byli to dwaj bracia (bliźniacy) synowie Izaaka (syna patriarchy Abrahama) i Rebeki. W tradycji żydowskiej Jakub jest uważany za jednego z pierwszych patriarchów żydowskiego rodu przodków, Ezaw nim nie jest. Ezaw jest przodkiem Gojów. A Tora (Ks. Rodzaju 25:21-23) stwierdza, że Bóg powiedział ciężarnej Rebece: „Dwa narody są w twym łonie, z ciebie wyjdą dwie narodowości. I jeden będzie silniejszy od drugiego -. starszy będzie sługą młodszego.” „Młodszym” oczywiście był Jakub, przodek Żydów. „Jeśli zawiedziesz Jakuba”, zauważa tradycyjny folklor jidysz, „pomagasz Ezawowi.” [Kumove S., 1985, s. 81]

Albert Lindemann pisze o późniejszym rozwoju bajki o tym bracie:

„Według Biblii Jakub z matką Rebeką spiskuje by przechytrzyć Ezawa w otrzymaniu błogosławieństwa starego i ślepego ojca – Izaaka. Ezaw, pierwszy syn, już nierozważnie oddał swoje prawo pierwszeństwa Jakubowi za miskę soczewicy. Ale Ezaw pozostał ulubieńcem Izaaka… Ezaw był wściekły kiedy odkrył, że on i ojciec zostali oszukani, że Jakub udawał starszego brata [wobec ślepego ojca] i uzyskał błogosławieństwo Izaaka… Wszelkiego rodzaju antysemici z bajki o Jakubie-Ezawie otrzymali dowód na niepoprawną chytrość i korupcję moralną Żydów w historii… Nawet w latach 1990, pojęcie jakiegoś nie do pokonania rozłamu między Ezawem i Jakubem, Gojem i Żydem, jest centralnym punktem tradycyjnych żydowskich perspektyw (‘Ezaw zawsze nienawidzi Jakuba,’ „Mesjasz nie nadejdzie zanim nie wyczerpią się łzy Ezawa’)” [Lindemann Ezaw, s. 4-5]

„Oszustwo [Jakuba],” mówi Szlomo Riskin, „zorganizowała jego matka, być może nawet nakazane przez Boga, ale nigdy nie opuszcza go poczucie winy.” [Riskin S., s. 5B] Ezaw, mówi Natan Ausubel, „nadał nazwę ‘nikczemnemu’ w folklorze żydowskim, jest przedstawiany jako zawzięty wojownik i myśliwy, zajęty walkami i gonitwą. Jakub, z drugiej strony, pokazywany jest jako szlachetny uczony, zawsze przebywający w Domu Nauki w poszukiwaniu boskich instrukcji.” [Ausubel s. 28] Ale Jakub, w oryginalnej opowieści, był perfidnym bratem. Żydowski obserwator, Hugh Blumenfeld, odnotował z przerażeniem, że brat który był prawy moralnie, jest tak bardzo potępiany w żydowskiej legendzie. „To mnie przeraża,” Blumenfeld powiedział żydowskiej gazecie, „ponieważ to on wybacza swemu bratu, który próbuje naprawić krzywdę pod koniec historyjki.” [Katz-Stone, 1999, s. 47]

Rabin Izrael Jaaikov Klapholz opisuje tradycyjne talmudyczne postrzeganie dysputy Ezaw (Goje) – Jakub (Żydzi):

„Rebeka była ciężarna z bliźniętami… Ezaw powiedział Jakubowi: ‘Jeśli nie pozwolisz mi wyjść jako pierwszy, zabiję matkę opuszczając jej brzuch.’ Jakub powiedział: ‘Ten złoczyńca jest mordercą nawet zanim się urodzi’… Jeden [syn] będzie zdobił Torę, drugi opowiadał o swoich grzechach. Obaj będą nienawidzeni przez inne narody i obaj będą rządzić światem. Ale ostatecznie potomkowie waszego sprawiedliwego syna będą sprawować najwyższą władzę. Po rządach Ezawa, nie będzie rządził żaden inny naród tylko Izrael. B-g [Bóg] ujawnił Rebece, że on kocha Jakuba i gardzi Ezawem… Rebeka nazwała jednego syna Jakub, drugiego Ezaw. Ezaw urodził się cały czerwony, jak włochaty płaszcz, jego czerwony kolor wskazywał na morderczy charakter… Ezaw … odmawiał obrzezania do końca życia. Jakub, z drugiej strony, urodził się obrzezany.” [Klapholz s. 14-16]

Jeden z rozdziałów napisanej przez rabina Klapholza książki zatytułowany jest Jacob’s Innocence and Essau’s Cunning (Niewinność Jakuba i cwaniactwo Ezawa). „Ludzie zobaczyli czyny dwóch młodzieńców,” mówi Klapholz, „i powiedzieli: ‘Ezaw jest ciernistym krzewem, a Jakub pachnącym kwiatem.’ Cwany Ezaw zawsze planował coś złego.” [Klapholz s. 17]

Samuel Heilman, antropolog i ortodoksyjny Żyd, zauważa, ze zwykłego żydowskiego martyrologicznego punktu widzenia, problem Jakub-Ezaw w społeczności chasydzkiej:

„Jakub i Ezaw byli przeciwnościami,’ jak rabin Szlomo Halberstam (1848-1906) z Bobowa, Polska, ujął to w powszechnie słyszanych określeniach, które widziały Żydów i Gojów symbolizowanych w dwóch biblijnych braciach, ‘i jest nie do pomyślenia, by w ogóle istniały między nimi jakieś związki.’ Jeśli wiele z 2.000 lat diaspory doprowadziło do żydowskich prześladowań i poniżania, ci Żydzi odpowiedzieli kategoryzowaniem każdego kto nie był Żydem jako coś niższego.” [Heilman S., 1992, s. 19]

W całej tradycji żydowskiej, pochodzenie nienawiści odwiecznych żydowskich wrogów jest najbardziej prymitywnego rodzaju: animozje są zakorzenione w waśniach klanowych. Pogardzani mają rzeczywiście więzy krwi ze wspólnymi, nie tak bardzo odległymi, przodkami. Jak już wspomniano, izraelicki patriarcha Abraham miał dwóch synów: Izaaka i Izmaela. Współcześni Żydzi uważają Izaaka za reprezentanta żydowskiego rodowodu; Izmael, nawet według tradycji islamskiej, był ojcem Arabów. W żydowskim drzewie genealogicznym, synami Izaaka byli Jakub i Ezaw: Ezaw jest rodzajem symbolicznego patriarchy wszystkich Gojów. Tylko dzieci Jakuba uważane są za kontynuatorów linii żydowskiej. Ezaw był ojcem Elifaza, który z kolei był ojcem Amaleka, najbardziej znienawidzonego wroga w żydowskiej tradycji. [Więcej o Amaleku później. Teraz wystarczy dodać – choć to brzmi szokująco – że Stary Testament nakazuje Żydom ‚wyrzucić go z pamięci’ poprzez wymordowanie wszystkich jego potomków. Stąd Amalek nie jest tak bardzo odległy od żydowskiego rodowodu: był pra-pra-wnukiem Abrahama.

Joszua Cohen opisuje tradycyjny żydowski punkt widzenia historii Amaleka:

„Talmudyczni mędrcy mówią nam, że żydowscy ojcowie – Abraham, Izaak i Jakub – odrzucili propozycję [matki Amaleka] konwersji i to odrzucenie spowodowało nienawiść Amaleka do Izraela… W taki sposób ten [talmudyczny] midrash mówi o pochodzeniu tego uprzedzenia, które zachodnia tradycja później nazwie antysemityzmem… Amalekici… byli pierwszymi wrogami Żydów jako pełnoprawnego narodu po wyjściu z Egiptu … Nie tylko Żydzi i Amalekici dzielą wspólnych przodków; żydowskie człowieczeństwo i amalekicki fanatyzm były zakodowane w tym samym nasieniu.” [Cohen J., s. 296-297]

Izraelici / Żydzi pozostali na separatystycznym kursie, choć uzbrojeni w koncepcje, ofiarami bezsensownego fanatyzmu, jak to postrzegali, na przestrzeni dziejów.
Zanim przejdziemy dalej, musimy jednak ponownie wspomnieć wpływowego mędrca Majmonidesa, którego wypowiedzi jeszcze znajdują szeroko rozprzestrzenioną wierzytelność w kulturze żydowskiej (szczególnie wśród współczesnych ortodoksów). Według Majmonidesa, mówi Eugene Korn:

„Tylko poprzez popełnianie ciężkich grzechów znikoma mniejszość Żydów traci udział w nadchodzącym świecie. Odwrotna propozycja wydaje się być prawdziwą dla Gojów: Nieśmiertelność dla nie-Żydów będzie wyjątkiem, dostępnym dla niewielkiej mniejszości. W ten sposób docieramy do bezwzględnej nierówności, istoty niesprawiedliwości,” [Korn s. 270]

Niektórzy współcześni i wpływowi rabini jak Rav Velvel Solovejtczik interpretują takie opinie Majmonidesa do najbardziej złowieszczego stopnia. „Nie tylko racjonalna i autonomicznie moralna [nie-żydowska] osoba pozbawiona jest mądrości i udziału w przyszłym świecie,” mówi Eugene Korn” … ale okrada wszystkich niewierzących i ich kultury z wszelkiej wartości intelektualnej, religijnej, czy nawet ludzkiej.” [Korn s. 281] „Według nowoczesnych standardów,” mówi Lenni Brenner, „judaizm jest fałszywy w swoim etnicznym i religijnym szowinizmie, oraz skrajny i sprzeczny w swojej etyce społecznej, realnej i idealnej.” [Brenner s. 41]

Izrael Szahak, obywatel Izraela i ocalony z holokaustu, podkreśla że rasizm, pochodzący z koncepcji żydowskiego Wybranego Narodu, jest istotny dla ortodoksyjnej wiary żydowskiej. „Rabini,” pisze, „a nawet gorzej, apologetyczni ‘badacze judaizmu’ znają to bardzo dobrze i z tego powodu nie próbują spierać się z takimi poglądami wewnątrz żydowskiej społeczności; i oczywiście nigdy nie wspominają o nich na zewnątrz.

Między sobą oczerniają każdego Żyda, który porusza takie sprawy w zasięgu słyszalności Gojów i wydają podstępne zaprzeczenia, w których sztuka ta osiąga szczyt dwuznaczności. Na przykład mówią, używając ogólnikowych określeń, że znaczenie, jakie judaizm przywiązuje do miłosierdzia; ale o czym zapominają to zwracanie uwagi na to, że zgodnie z halacha [żydowskie prawo religijne] „miłosierdzie” oznacza miłosierdzie wobec Żydów.” [Szahak s. 96]

Rozważmy, na przykład, apologetykę prof. Roberta Pois, który, jak wielu innych, przekształca zwykłe udawania o „selektywnej interpretacji” Talmudu w implikacje, że tylko naziści i ich pobratymcy mogliby mieć negatywną opinię na temat tej ważnej żydowskiej pracy religijnej:

„Selektywne grzebanie w źródłach talmudycznych… było przez jakiś czas tradycyjnym podejściem antysemitów. Tak, w Talmudzie są złe anty-pogańskie (czyt. anty-chrzescijańskie) komentarze. Ale … 63 sekcji tego zbioru żydowskiego prawa mówionego i folkloru… nie poznawano przez systematyczną teologię. Były to dosłownie objaśnienia. Jednym słowem, był to wachlarz opinii o takich czy innych sprawach religijnych i społecznych… Oczywiście, jeśli ktoś chce przedstawiać Talmud jako konsekwentnie anty-gojowski, konieczna jest wielka selektywność. Ta występowała w tej tradycji w pracach Houstona Stewarta Chamberlaina i Alfreda Rozenberga.” [Pois R., 1998]

Chamberlain i Rozenberg, oczywiście, byli wybitnymi ideologami nazistowskimi. Pois tutaj wywodzi, że w celu zbadania zapewnień o żydowskim rasizmie w swoich świętych dziełach, może być tylko w interesie nazistów.

Szowinistyczne poglądy żydowskie, które występują w tej książce wiele razy, mają swoje początki, znowu, w tradycyjnym żydowskim pojęciu o sobie jako przez Boga „wybranym narodzie”. Idea ta, napisał J O Hertzler, jest „dosłownie i żywo podtrzymywana… w bardzo zdecydowanym judeocentrycznym pojmowaniu historii i świata.” [Hertzler s. 70] Często mówi się o tym jako o „wybraństwie” czy „wyborze”, jakby gdzieś rzucano boskie losy by potwierdzić dostrzeganą przez siebie szczególność. „Żydzi mogą stać w rozkroku w czasie i wieczności,” napisał Arthur A Cohen, „…Jest to arystokratyczna misja nie do uniknięcia.” [Eisenstein I., s. 275] „Niestety,” mówi Ze’ev Levy, „koncepcja wybraństwa wywołuje etnocentryzm, na lepsze (w przeszłości) lub gorsze (obecnie). Wybraństwo nie współgra z odmiennością, tzn. z bezwarunkowym szacunkiem wobec innych.” [Levy s. 104] Jest to niedomówienie. „Koncepcja wiecznego wyboru,” mówi Mosze Greenberg „, w końcu łączy się z doktryną wyższości duchowej i rasowej, zakorzenionej, jak się wydaje, w biblijnym terminie ‘świętego nasienia’… [Według Starego Testamentu / Tory, Ezra 9:2] świętość jest wrodzona w nasienie i jest dziedziczna.” [Greenberg s. 31]

„Wyraz ‘wybrany’ [jak w ‚wybranym narodzie’], pisze Arnold Eisen, „w Biblii występuje oszczędnie, by przekazać pasję wybrania. Jego antonimem nie jest ‘pojmowany bezstronnie’ czy ‘ignorowany,’ lecz ‘pogardzany,’” [Essen, Rhetoric, s. 66] „Żydowska religia,” napisał Arthur Koestler, „w przeciwieństwie do innych, jest rasowo dyskryminująca, narodowo dzieląca i wywołuje napięcia społeczne.” [Lindemann s. 20]

Trwająca w żydowskiej społeczności na ten temat debata wśród liberalnych i świeckich myślicieli jest

eufemistycznie kształtowana przez kontrastujące terminy „partykularyzmu i uniwersalizmu.” Skoro większość Żydów wydaje się być apologetyczna wobec tego terminu, gdyż partykularyzm faktycznie od wieków odnosi się zwykle do czystego samo-zainteresowania, samo-powiększania, rasizmu i etnocentryzmu w tradycyjnym myśleniu żydowskim (na systemową szkodę nie-Żydów). Było to stale manifestowane przez żydowski odrębny styl życia, mocno splecioną społeczność, odmienne żydowskie normy moralne wobec Żydów i nie-Żydów, obsesje rasowe i dziedziczne, oraz protekcjonalne postrzeganie wszystkich wokół nich nie-Żydów. Uniwersalizm, z drugiej strony, odnosi się do zmiany w żydowskim myśleniu moralnym (jak wszystkich innych) rozpoczętej w oświeceniu, czego przykładem jest liberalizacja Niemiec poprzez uniwersalistyczne idee filozofów takich jak Immanuel Kant. Uniwersalizm ucieleśnia pojęcie, że żydowski partykularyzm (albo jakiś inny) jest moralnie niewłaściwy i przestarzały, a prawa duchowe i świeckie powinny być takie same dla wszystkich, bez wyjątku. (Jak zauważa Izrael Szahak, europejscy Żydzi nie walczyli o wolność i wyzwolenie od własnej zasiedziałej w getcie ideologii partykularyzmu, a emancypacja była darem uniwersalistycznej życzliwości ze strony otaczających nie-żydowskich społeczności, co otworzyło Żydom drzwi by opuścili swoje charakterystyczne ideologiczne getto.) [Szahak s. 17]

Monford Harris tę tradycję żydowskiej koncepcji o sobie we współczesnym po emancypacji uniwersalistycznym wieku nazywa „szczególnym skandalem.” „Współczesne definicje żydowskości biorą się z doświadczeń z epoki emancypacji,” powiedział w 1965 roku:

„Do tamtej pory Żydzi bardzo dobrze wiedzieli czym była żydowskość. Żydowskość epoki emancypacji miała udział w rozumieniu siebie w kategoriach uniwersalnie obowiązujących. Odrzuca się żydowskie rozumienie żydowskości. Żydowskie rozumienie żydowskości stało się w nowoczesnych warunkach zbyt drobiazgowe i zaściankowe.” [Harris M., 1965, s. 85]

W końcu uznanie tego, że całkowita akceptacja uniwersalistycznej etyki wobec bliźnich mogło oznaczać tylko poważne zagrożenie wobec „specyficznej” tożsamości żydowskiej, liberalizujące elementy światowego żydostwa na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci, przeszły na głoszenie dwóch przeciwstawnych idei jako podstawowych składników tożsamości żydowskiej: lojalność wobec judeocentryzmu „narodu wybranego” i powszechnego uniwersalizmu. Udaje się to dzięki trwałemu judeocentrycznemu przekonaniu, że ster kierowania ludzkością musi być wyłącznie w rękach żydowskich, jako pewnej formy „misji” żydowskich przywódców: w sferze pseudo-religijnej, na ogół wyraża się to w wersji ” My, Żydzi jesteśmy predestynowani do tego, by poprowadzić całą ludzkość do jej przeznaczenia.” Według tego nowego schematu narodu wybranego, Żydzi mogą nadal czerpać satysfakcję z rzekomej wyjątkowości, ale teraz jest to (podobno) moralnie dostrojone tak, by w ślad za tym zrobić coś dobrego dla innych.

„Mocno podkreślając tę szczególność,” mówi rabin Haim Halevy Donin, „ta pojedyncza rodzina [Żydzi] odzwierciedla najszlachetniejszą formę uniwersalizmu.” [Donin s. 8] „My Żydzi jesteśmy małym, nacjonalistycznym skoncentrowanym na sobie narodem,” mówi Samuel Dresner, „Jest bezcelowe by temu zaprzeczać… [ale] w całym judaizmie… specyficzność i uniwersalizm idą ręka w rękę… Zarówno specyficzność jak i uniwersalizm są istotą judaizmu.” [Dresner s. 50-51] „Żydowska duma, żydowski szowinizm, żydowska specyficzność,” mówi Roger Kamenetz, „-idea, że jesteśmy szczególnym wybranym narodem – wydaje się być sprzeczna z uniwersalistycznymi proroczymi przekazami również nauczanymi przez judaizm.” [Kamenetz R., 1994, s. 150]

Znając podstawy judeocentrycznej historii religijnej, taka żydowska proklamacja jest dziwna:

„My [Żydzi] nie mamy żadnego obowiązku by pod przymusem nawracać nie-Żydów,” mówi Reuven Bulka, „wprost przeciwnie, musimy ostrożnie unikać wszelkich praktyk przymusowego nawracania. Ale to inna sprawa, jeśli chodzi o objaśnianie światu judejskich wartości.” [Bulka s. 18]

„Dlaczego Bóg wybrał Izrael?” pyta Alfred Jospe, „Ponieważ każdy inny naród odmówił przyjęcia Tory. Początkowo Bóg proponował ją wszystkim narodom na świecie. Ale dzieci Ezawa [nie-Żydzi] odrzucili ją, gdyż nie mogli przystosować się do przykazania ‘Nie zabijaj.’ Moabici odmówili ponieważ czuli, że nie mogli przyjąć przykazania ‘Nie cudzołóż.’ Iszmaelici [tradycyjni przodkowie współczesnych Arabów] odmówili ponieważ nie mogli pogodzić swoich zwyczajów z przykazaniem ‘Nie kradnij.’ [Jospe s. 14]

Oczywiście jest to następna manifestacja klasycznego żydowskiego etnocentryzmu, często arogancji, obecnie nawet rasizmu, za fałszywą fasadą iluzorycznego twierdzenia o żydowskiej służbie dla ludzkości, służbie pomyślanej jako bardziej wyjątkowej od każdej innej. Żydowski uczony Norman Cantor zwięźle komentuje prawdziwą istotę tradycyjnej tożsamości żydowskiej:

„Idea przymierza jest na przeciwnym biegunie demokracji, wielokulturowości i równości etnicznej.” [Cantor s. 21]

„Wartości żydowskie,” dodaje Charles Liebman, „… są bardziej ludowe niż uniwersalistyczne, etnocentryczne bardziej niż kosmopolityczne, i co najmniej jedna strona żydowskiej tradycji wyraża obojętność i strach, a nawet wrogość wobec nie-Żydów.” [Liebman C., s. 10]