Najnowsze

Gdy rządzą ofiary roz. II cz. I

Powody wrogości wobec Żydów: przegląd historyczny

 

Tłumaczenie: Ola Gordon

„Przyczyna i dokumentacja… uwierzytelnienie faktu, że wrogość wobec Żydów nie była (i nie jest) stała i nieograniczona. Gdyby była, wniosek jest prosty: Żydzi nie przetrwaliby ani jednostkowo, ani zbiorowo, religijnie czy etnicznie.” – Alan Edelstein

„Współczesne żydostwo, choć wiele ucierpiało na skutek nieprzystosowania i pogardy, to było uprzywilejowaną mniejszością w każdym kraju w którym w ogóle ich tolerowano” – Salo Baron, s. 259, 1972

„Skoro judaizm jest fundamentalnie altruistyczny w sensie ewolucyjnie ważnym, można by oczekiwać, że Żydzi [w historii] będą angażować się w charakterystyczne dla siebie samo-poświęcające się zachowanie w imieniu Gojów – teza na którą absolutnie nie ma żadnych dowodów.” – Kelvin MacDonald, s. 64

„Rzeczywiście, obecnie im bardziej Żyd jest konserwatywny pod względem religijnym, tym mniej prawdopodobnie on czy ona będzie się identyfikował z ideologiami uniwersalistycznymi, czy z nie-żydowskimi ‘biednymi i uciskanymi.” Stanley Rothman i S Robert Richter, 1982

„Mój Boże,” dyszała z żalu. „Kto zmarł?” „Nic sie nie martw,” zapewnił ją Maks. „Nikt. Dzisiaj chowają człowieka o nazwisku Blenholt. On nie jest Żydem.” – Daniel Fuks, fikcja, Homage to Blenholt (Hołd Blenholtowi) [w Bersztel, s. 113]

W celu zrozumienia teraźniejszości i prospektów na przyszłość, należy zrozumieć coś co dotyczy przeszłości. Żydzi twierdzą, iż pochodzą z nasienia patriarcha Abrahama, z ziemi Ur (obecnie część Iraku) 4.000 lat temu. Abraham nie był rolnikiem ani członkiem osiadłej na wiosce społeczności. Prawdopodobnie należał do jednego z „wędrujących” plemion, bez obywatelstwa, „outsiderem” (poza – przyp. tłum.) klasy społecznej znanej pn. „Aspiru”, czy „Habiru” (Hebrajczycy), którzy byli rozproszeni na dużym terenie Bliskiego Wschodu, od Syrii do Egiptu. [Anderson s. 33] Według tradycyjnych żydowskich wierzeń religijnych, Bóg rzekomo wybrał 75-letniego Abrahama spośród wszystkich ludzi na ziemi i zawarł z nim przymierze, zapewniając jego potomstwu doskonałe dziedzictwo: „Jeśli Abraham będzie posłuszny przykazaniom Boga, wtedy On, w zamian, z potomków Abrahama uczyni Jego Wybranym Ludem, pod Jego ochroną… Wtedy Bóg wymienił tylko jedno przykazanie i złożył tylko jedną obietnicę.” [Dimont, s. 29] Początkowo przymierze, według standardów współczesnych, wydaje się nadzwyczaj dziwne. Przykazaniem Boga było to, by każdy potomek płci męskiej do ósmego dnia życia poddany został aktowi obcięcia napletka, boleśnie dosłownemu naznaczeniu żydowskiego wyróżnienia na męskim organie rozrodczym:

„Bóg … powiedział Abrahamowi… będziecie obrzezać ciało napletka i to będzie przymierze między mną i wami.” [Ks. Rodz. 17:9-13]

Barnet Litwinoff pisze, że przez to oznaczenie fizyczne, „żaden potomek męski urodzony z żydowskich rodziców nigdy nie zapomni, że jest Żydem… ono przypomina mu o doktrynie narodu wybranego.” [Litwoniff s. 5] „Jako znak świętej więzi, specjalnego nasienia, wybrańcy,” mówią Herbert Ruscol i Margarit Banai, „Pan Wszechświata nakazuje Abrahamowi” by obrzezał „każde dziecko płci męskiej.” I jak mówi Tora: „Ustanowię przymierze między mną i wami waszym nasieniem po was przez pokolenia dla wiecznego przymierza.” [Ruscol / Banai, 1970, s. 173] Czy to rzekome przykazanie Boga dane abrahamowemu „nasieniu” w tradycji żydowskiej nie jest rasistowskie?

„Obrzezanie,” mówi Lawrence Hoffman, „pozostało sine qua non tożsamości żydowskiej na przestrzeni dziejów. Żydzi uwierzyli, że ono strzegło ich przed niebezpieczeństwem, a nawet ocaliło ich przed unicestwieniem, że znak obrzezania był równoznaczny z niesieniem niepojętego imienia Boga wyrytego w ciele, że jest sposobem na osiągnięcie mistycznej jedności ze stwórcą, oraz że wywoływał doświadczenia wizjonerskie.” [Hoffman s. 11] Symbolizował również, na męskich genitaliach, specjalną uwagę na genetyczną kontynuację potomstwa Abrahama, że – jeśli będą przestrzegać praw i wymogów Boga – któregoś dnia będą tak „liczni jak gwiazdy.”

„Poprzez sam akt płciowy,” mówi Philips Regal, wyjaśniając tradycyjny sposób myślenia, „obrzezany mistycznie przenosi przymierze na płód.” [Sigal s. 20] Do XX wieku było normalne, że podczas etapu mezizah rytuału obrzezania, mohel (specjalista dokonujący obrzezania) wkładał „obrzezany członek niemowlęcia do ust i za dwoma czy trzema razami wysysał krew z poranionej części. Następnie bierze łyk czerwonego wina z pucharu i wypluwa je za dwoma czy trzema razami, na ranę.” [Romberg s. 45] Obecnie, mówi rabin Immanuel Jakobovitz, „oryginalna metoda wysysania ustami coraz bardziej ogranicza się tylko do najbardziej ortodoksyjnych kręgów.” [Jakobovitz s. 196]

W zamian za obrzezanie I posłuszeństwo wobec nakazów Boga, Żydom przyrzeczono ziemie kananejskie (mniej więcej obecny Izrael), miejsce, które już było zasiedlone. [Dimont s. 29] Ta zamiana ziemi za obrzezanie stanowi rdzeń tradycji żydowskiej, z której powstały setki zasad, norm, dyktatów, interpretacji i innych dodatków. Związek duchowy Boga z Żydami rozumiany jest jako powstały wokół kawałka nieruchomości powszechnie pojmowanej jako część „Przymierza,” które, mówi Alfred Jose, „stanowi porozumienie między Bogiem i Izraelem, przez który Izrael akceptuje Torę [Stary Testament]… Koncepcja przymierza wyraża świadomość tego czym jest prawda.” [Jose s. 15] „Przymierze,” dodaje Will Helberg, „jest rzeczowym nadprzyrodzonym faktem, boskim aktem stworzenia i utrzymywania Izraela dla własnych celów w historii” [Eisenstein s. 274] „Przymierze zawarte po wszechczasy oznacza, że każde przyszłe pokolenie należy do tego przymierza,” pisze Monford Harris,

„Urodzenie wśród tego sprzymierzonego narodu czyni człowieka członkiem przymierza. Berith to wybór. Jest to bardzo trudne do zrozumienia dla współczesnych, nie mówiąc już do zaakceptowania. Jest to nasza nowoczesna orientacja, która postrzega każdego człowieka jako ‘przypadkowy układ atomów,” urodzenie każdego jako czysto niezwykłe. Z żydowskiego klasycznego punktu widzenia urodzenie z żydowskiej matki jest boskim aktem wyboru.” [Harris M., 1965, s. 90-91]

„Dla Izraela,” pisze Edward Greenstein, „immanencja Boga wyraża się w percepcji boga jako super-osoby.” [Greensteein E., 1984, s.89] Idea, że Bóg był jakimś handlarzem, i że dla ludzkości był wyraźnie dialektycznym Innym, tak jak Pan, Król, Patriarcha, Przywódca, a nawet Władca Wojny pochodzenia ziemskiego – poprzez komentarze religijne i meta-komentarze, które powstały z Jego przykazań wobec judaizmu – dostarczał paliwo do współczesnej debaty naukowej o żydowskich (i powiązanych z nim chrześcijańskich) kreacji w świecie świeckich spraw, najlepiej zgodnych z ich upodobaniami materialistycznymi, racjonalistycznymi i patriarchalnymi. Wynikiem tego, w obecnym judaizmie ortodoksyjnym, mówi Evelyn Kaye, jest „społeczeństwo [które] rozwinęło ograniczone, prostolinijne podejście, zupełnie nietolerancyjne wobec innych poglądów różniących się od jego własnych.” [Kaye s. 23]

W cokolwiek wierzyli, Żydzi tradycyjnie rozumieli, że sami – poprzez genealogię – byli szczególni, wewnętrznie lepsi niż inni ludzie: byli cenionymi przez Boga. Stary Testament jasno powiedział:

„Wy jesteście narodem poświęconym Panu, waszemu Bogu: ze wszystkich narodów na ziemi Pan wasz Bóg wybrał was byście byli jego najcenniejszym narodem.” [Ks Pwt. Pr. 7:6]

Pojęcie że Żydzi – pierwotnie określeni rasowo jako izraeliccy potomkowie Abrahama (i specjalny rodowód poprzez jego syna Izaaka, później Jakuba itd) – są „wybranym narodem” Boga, jest podstawą żydowskiej samo-koncepcji i to głęboko rezonuje w jakiejś formie na tożsamość żydowską do chwili obecnej. Co dokładnie taki płaszcz wielkości daje, dla większości, zmieniło się diametralnie w ciągu (szczególnie ostatnich) wieki i nadal jest delikatnym źródłem do samodzielnej refleksji i debaty, począwszy od tradycyjnych teorii rasistowskich wobec nie-Żydów (nadal rozpatrywane przez wielu ortodoksyjnych Żydów, i większość syjonistów) na bardziej nowoczesne, liberalizujące, a nawet świeckie pojęcia, że Żydzi są przeznaczeni są do prowadzenia ludzkości do jakiegoś odkupieńczej chwały.

Niezwykłe samo-uwiecznianie etnocentrycznych przesłanek tradycyjnego judaizmu zauważyło wielu współczesnych uczonych. Również często zajmowali się drastycznie odmiennymi poglądami etycznymi i duchowymi judaizmu i wschodnimi wierzeniami religijnymi (takimi jak hinduizm i buddyzm). Tę różnicę przejmująco przedstawia historyjka wielkiej popularności folklorysty, Josepha Campbella:

„Przyszedł do mnie pewien młody Hindu gentleman i okazał się być bardzo pobożnym człowiekiem: czcicielem Wisznu, zatrudniony jako urzędnik czy sekretarz jednego z indyjskich przedstawicielstw przy ONZ. Czytał dzieła Heinricha Zimmera na temat indyjskiej sztuki, filozofii i religii, dzieł, które redagowałem wiele lat wcześniej i chciał ze mną podyskutować. Ale było również coś innego, o czym chciał porozmawiać.

Kiedy zaczęliśmy czuć się ze sobą jak w domu, powiedział: „Wiesz, kiedy odwiedzam jakiś inny kraj, zawsze chcę się zapoznać z jego religią, więc kupiłem sobie Biblię i przez kilka miesięcy czytałem ją od początku; ale wiesz „… i tu zatrzymał się, spojrzał na mnie niepewnie, a następnie powiedział: „Nie mogę w niej znaleźć żadnej religii!”

… Oczywiście wychowany byłem na Biblii i zajmowałem się hinduizmem, więc pomyślałem, że mógłbym mu jakoś pomóc. Powiedziałem: „Dostrzegam jak to mogło się stać, skoro nie powiedziano ci, że czytanie wyimaginowanej historii żydowskiej rasy uważa się tu za zajęcie religijne. Dlatego, jak widzę, dla ciebie w większej części Biblii jest bardzo mało religii.”
Pomyślałem sobie, że później powinienem polecić mu czytanie Psalmów, ale kiedy zacząłem je czytać ponownie pamiętając o hinduizmie, byłem zadowolony, że tego nie zrobiłem; gdyż prawie zawsze motywem przewodnim jest albo cnota piosenkarki, chronionej przez swego Boga, który „uderzy jej wrogów w policzek „i” wybije zęby grzesznikom” lub z drugiej strony, zarzut, że Bóg nie udzielił należytej pomocy swojemu sprawiedliwemu słudze: wszystko to jest po prostu diametralnie przeciwne temu, czego wtajemniczony Hindu byłby nauczany w odniesieniu do uczuć religijnych.

Na wschodzie najwyższej tajemnicy boskiej poszukuje się poza wszystkimi ludzkimi kategoriami myśli i uczuć, poza imionami i formami, i absolutnie poza każdym pojęciem takim jak litościwa czy gniewna osobowość, wybieracz jednego narodu ponad drugi, pocieszyciel tych, którzy się modlą i pogromca tych, którzy się nie modlą. Takie antropomorficzne przypisywanie ludzkich uczuć jest – z punktu widzenia myśli Hindu – wzorem religii dla dzieci.” [Campbell, Myths, s. 93-94]

„Jeśli usłuchacie mojego głosu,” mówi Bóg Żydom w doniosłych tekstach religijnych, Torze, „i dotrzymacie mojego Przymierza, staniecie się moją własnością spośród wszystkich narodów, gdyż cała ziemia jest moja.” [Ks. Wyj. 19:5] Ten antropomorficzny model Boga Izraelitów jest kimś głęboko zainteresowanym własnością, wiernością i władzą – kluczowymi wartościami, w samo-promocyjnych dogmatach klasycznego judaizmu i ich praktycznym zastosowaniu w historii. W końcu ten doniosły żydowski tekst religijny – Tora (w tradycji chrześcijańskiej pięć pierwszych ksiąg Starego Testamentu) – został stworzony jako rodzaj albumu żydowskiej rodziny, starożytnej listy genealogii Izraelitów i rodowodów, która ujednolica święte przepisy dla solidarności grupowej, samo-powiększanie (podbój ziemi, et al), oraz samo-utrzymanie dla mających bezpośrednie rodowe powiązania z Abrahamem.

„Wiara biblijna [Stary Testament],” pisze uczony Bernhard Anderson, „ku zakłopotaniu wielu filozofów, ma zasadniczo charakter historyczny. Zajmuje się wydarzeniami i relacjami historycznymi, a nie abstrakcyjnych wartości i idei istniejących w sferze ponadczasowej.” [Anderson s. 12] „Halakah [żydowskie prawo religijne] nie aspiruje do niebiańskiej transcendencji”, zauważa wpływowy współczesny rabin Joseph Solovietczik, „ani też nie aspiruje do wznoszenia się na skrzydłach abstrakcyjnej, tajemniczej duchowości. Koncentruje się na konkretnej, empirycznej rzeczywistości i nie pozwala odwrócić od niej uwagi.” [Solovetczik s. 92] „W judaizmie nie ma Walhalla [pozagrobowy raj],” pisze Chaim Bermant,

„ani żadnego Ogrodu Hurys, i jeśli był raj i piekło, obydwa można było doświadczyć głównie na ziemi… Ani niebo ze swoimi zabawkami, ani piekło ze wszystkimi męczarniami (które, jako opisuje Talmud, podobne są do tych Tantala) w religii żydowskiej nie zajmują centralnego miejsca, judaizm należy do tego świata i tylko w zakresie w jakim wierzy w ogóle w Królestwo Niebieskie, to jest jak coś, co stanie się widoczne na ziemi.” [Bermant C., 1977, s. 16]

Oprócz genealogii Izraelitów Tora (Stary Testament) zawiera starożytny zbiór zasad i norm, dopracowanych przez meta-komentarze późniejszych judejskich tekstów religijnych, zwłaszcza Talmudu, który kodyfikuje poprawne zachowanie w każdej minucie codziennego życia. W tradycji żydowskiej, „cała myśl przewodnia istnienia”, mówi socjolog Talcott Parsons, „poczynając od stworzenia, była działaniem, realizowaniem rzeczy.” [Parsons, s. 103] (I jednym z „kluczy do żydowskiego sukcesu,” mówi żydowski autor prac nt biznesu Steven Silbiger, jest „posiadanie motywu psychologicznego by coś udowodnić.”) [Silbiger S., 2000, s. 9]

„Judaizm nie jest religią objawioną,” napisał wielki żydowsko-niemiecki filozof Moses Mendelssohn, „lecz objawioną legislacją. Jej pierwszym przykazaniem nie jest to że „będziesz wierzył” czy nie wierzył, ale to, że będziesz albo nie będziesz się powstrzymywał od robienia czegoś.” [Goldstein D., s. 43 w Jerusalem] „Stałym motywem etyki po-oświeceniowej,” mówi rabin Jonathan Sachs, „jest odrzucenie władzy religijnej jako zewnętrznego przywództwa, któremu się ulega. Z tego powodu [filozof] Hegel ostro krytykuje żydowską strukturę prawną. O judaizmie pisze tak: ‘Nic nie pozostało z ducha poza dumą w niewolnicze posłuszeństwo.’ Duża część prac Nietzschego zgłębia zestaw wariacji na ten temat. Judaizm, mówi, wprowadził ‘Boga, który żąda”. Autonomiczne ja, w centrum nowoczesnej etyki, jest radykalnie sprzeczne z strukturami żydowskiej duchowości, zbudowanej na koncepcji mitzvah, polecenia.” [Sachs J., s. 100-101]

Wszechogarniająca i dyktatorska postawa żydowskiej ortodoksji w talmudycznych (i innych) interpretacjach Starego Testamentu znajduje odzwierciedlenie w tej obserwacji Gersoan Cohena:

„Tora obejmuje i reguluje każdy moment życia… Nic co ludzkie nie jest poza zakresem sądu i jej programu nakazów. To z tego powodu Torę często nazywa się sposobem życia, gdyż jej celem jest nauczanie Żydów co robić, myśleć, a nawet czuć.” [Cohen w Kleine, s. 92]

Obsesyjny charakter nawet współczesnej ortodoksji żydowskiej w ciasnej sieci ograniczających codziennych dyktatów, oraz poddanie się temu co izraelski naukowiec Izrael Szahak nazywa wrodzonym „totalitaryzmem,” [Szahak s. 15], pokazuje ten komentarz Egona Mayera:

„Jaki są pierwsze słowa które powinno się wymawiać po obudzeniu? Jest pewna zasada. Ile kroków można zrobić od łóżka zanim umyje się choć czubki palców. Jest pewna zasada.” [Mayer, Suburb]

Michael Govrin mówi, że

„Żyd rodzi się z wyraźną biografią. W tradycyjnym kontekście halacha – prawie żydowskim (które do 200 lat temu było jedynym sposobem mogącym określić jego czy ją) – życie Żyda jest skodyfikowane w unikalnym stopniu. Od wstania rano do momentu zaśnięcia w nocy, od urodzenia do śmierci i pochówku, są wyartykułowane miriady gestów, myśli i zamiarów, tworzące specyficzną formę, do której wlewa się życie. Prywatne życie w danym momencie historycznym to osobista mutacja ogólnej formy; zawsze pozornie jest tylko ponownym odgrywaniem – a nie ‘wymysłem’ – wcześniej ustalonej roli w rozgrywającym się spisku, który rozpoczął się z pierwszymi Żydami, i jest nadal rozwijany.” [Govrin M., 2001]