Najnowsze

Zwycięstwo diabła. Zdumiewające wyczyny Sir Winstona Churchilla, druidycznych kapłanów i sług Iluminatów

Źródło: http://www.bibliotecapleyades.net/sociopolitica/codex_magica/codex_magica25.htm

Tłumaczenie: Diokhan

Rzecz zadziwiająca nastąpiła, gdy podniesiona ręka, cień głowy dała i rogów Kozła Bafometa… symbol czarnej magii.

Kompletna Księga Czarów

Sławnym znak „V” uczynił legendarny premier czasów Drugiej Wojny Światowej, Sir Winston Churchill.  Było standardem, że brzuchaty polityk, powszechnie znany palacz cygar, starał się błyskać znakiem „V”, gdy tylko miał ku temu okazję i do dziś zachowało się wiele świadczących o tym zdjęć, uchwyconych okiem fotografów prasowych.  Powszechni sądzono, iż zadziorny Churchill całemu światu w ten sposób sygnalizuje swoje przekonanie o ostatecznym zwycięstwie nad hitlerowskim wrogiem. I w ten sposób gest uniesionych do góry dwóch palców w kształt „V” uniwersalnie został przyjęty jako symbol zwycięstwa.

Znak Rogatego Boga, Pana

Niestety jednak często większość ludzi wierzących w konwencjonalną mądrość myli się. Podobnie w tej sprawie, znak ten okazuje się w rzeczywistości mieć starożytne korzenie. Jest to bowiem znak Szatana, rogatego Boga, a także przekleństwa i jeszcze innych gorszych rzeczy.

Magazyn „Paranoia”, interesująca publikacja adresowana, jak sama to nazywa, do „czytelników teorii spiskowych”,  zamieściła kilka lat wcześniej zdjęcie Churchilla pokazującego „V”. Bystry czytelnik jednak szybko to wychwycił i w następnym numerze ukazał się jego list do wydawcy z wyjaśnieniem tego znaku.

Ten symbol, jak wierzę, wydaje mi się być znakiem wywodzącym swoje pochodzenie od pogańskiego rogatego Boga” – pisał Nigel A. Cornwall z Brytanii.

Cornwall sugerował także, iż znak ten z dłonią pomiędzy palcami, jest uznawany jako wulgarny i potwornie obraźliwy gest symbolizujący… penetrację obu otworów ciała.

Wykonany w typowy sposób, dosłownie tłumaczony jest jako współżycie z diabłem – naruszenie seksualne przez rogatego Boga. Kciuk przytrzymujący dwa palce tworzy „srom”, podczas gdy dwa największe palce skierowane w górę są rogami Boga (Szatana).

Prawo Przeciwieństw

W wysoce cenionej encyklopedii symboli, zatytułowanej „Symbolizm Masoński i Okultystyczny – Ilustrowany”, dr Cathy Burns analizuje znaczenie symbolu „V”.  Wyjaśnia, iż wzniesione dwa palce odnoszą się do masońskiego i gnostycznego Prawa Przeciwieństw, tak jak w przypadku masońskich podłóg w biało-czarną szachownicę.

Jest to doktryna wywodzenia porządku z chaosu, pogodzenia dwóch przeciwieństw, złego i dobrego, z Szatanem władającym i Niebem i Piekłem. „V” jest też symbolem Rogatego Boga czarodziejstwa, często zwanego Panem, lub Bafometa – androginicznego (męskiego i żeńskiego zarazem) kozła Boga (co znów ilustruje Prawo przeciwieństw).

Twarz w Cieniu

Kompletna Księga Czarów wyjaśnia dalej okultystyczne znaczenie.  Jeśli znak używany jest do wywołania cienia, diaboliczny obraz wyłania się z niego tak, że wydaje się, że to twarz diabła. Wiedźmy i Magicy, a także niektórzy katoliccy Papierze, używali tego obrazu by wywołać reakcje emocjonalne:

Wykorzystując głęboko zakorzenioną w ludziach wiarę, fascynację czy też urok cieni, czarownice lub magicy mogli go użyć by wywoływać chorobę i śmierć albo by inspirować miłość… Cień palców (szatańskiego) kapłana w geście błogosławieństwa uważano powszechnie za mający złe znaczenie.

Rzecz zadziwiająca nastąpiła, gdy podniesiona ręka, cień głowy dała i rogów Kozła Bafometa… symbol czarnej magii.” Użycie „cienia błogosławieństwa” zostało uznane za prawowite prerogatywy Papieża i w sposób najstraszniejszy ćwiczone było w czasach Wieków Ciemnych i Inkwizycji.

Co ciekawe, inne autorytatywne źródła podają, iż znak „V” (znak rogatego kozła czy też Boga) praktykowany jest nawet po dziś dzień podczas satanistycznych sabatów jako symbol szatańskiego błogosławieństwa. W przeszłości zaś odwrotnie, było znakiem zła, przekleństwa, lecz obecnie pokręcone umysły satanistycznych wyznawców widzą go jako coś dobrego i pożądanego.  Co jest przekleństwem dla świętych i prawych, Satanistom jawi się jako rzecz wspaniała!

Symbol Gniewu i Destrukcji

„V” przy użyciu dłoni jest także używany przez Illuminatów jako forma litery V, gdzie dwie proste linie łączą się pod kątem w ich dolnym punkcie.  Staje się godłem V, albo szewronem, i zostaje przyjęta w oznakowaniu mundurów wojsk niektórych państw. Kształt przypominający odwrócony trójkąt z górną poziomą linią otwartą lub ominiętą symbolizuje płomienne zniszczenie i gniew względem obiektu, na którym jest zogniskowane.

Jakieś dwanaście lat temu grupa kilku czcicieli Szatana przybyła potajemnie w ciemności pod budynek mojego ministerstwa i najwyraźniej przeprowadzała jakiś rytuał. Przez wiele miesięcy nękani byliśmy pogróżkami telefonicznymi, więc nie byliśmy tym zaskoczeni. A na betonowym ganku u drzwi frontowych wandale wyryli „V” skierowane ku wejściu; ślady wskazywały też na użycie świec i palenie jakichś obiektów.

Tak oto widzimy, że fantastyczne wierzenia okultystów, ich rytuały, tworzą rzeczywistość.

Potrójne 6 lub 666

Jak powyżej dało się zauważyć, żydowska Kabała leży u podstaw większości nikczemnych systemów magicznych. Kabała (lub Kabbalah) jest źródłem doktryny Wolnej Masonerii oraz innych sekretnych stowarzyszeń. Możemy się spodziewać zatem, że „V” mocno podkreślany jest przez rabinicznych kapłanów kabalizmu .

A w rzeczywistości okazuje się, że rabini uczą rozumieć znaczenie hebrajskiej litery V (Vau) jako „Gwóźdź”, a gwóźdź jest tajemnym tytułem Szatana. (Jego zafałszowane znaczenie pochodzi od gwoździ wbitych w dłonie ukrzyżowanego Jezusa.) Vau, czy V, jest szóstą literą alfabetu hebrajskiego, a Księga Apokalipsy ukazuje oczywiście, że imię bestii, lub Antychrysta, jest zakodowane w potrójną szóstkę lub 666.

Churchill – Kapłan Druidów

Skąd Churchill dowiedział się o satanistycznych mocach ukrytych w znaku „V”? Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że Churchill był Wolnym Masonem. Stephen Knight napisał wybuchowe exposé „Bractwo”, które wstrząsnęło Wyspami Brytyjskimi po swojej publikacji 15 lat temu. Zdemaskował w nim wielu poważanych Brytyjczyków, policję, sędziów i polityków, którzy byli Masonami. Wśród nich Winstona Churchilla, który według dokumentacji Knighta, przeszedł inicjację w 1903 roku w Loży Nr 3000 Zjednoczonych Lóż Wielkiej Brytanii.

Jednakże jeszcze mniej osób zdaje sobie sprawę, że Churchill nie był tylko Masonem, a także druidem! Dr Stanley Monteith, badacz okultyzmu i sekretnych stowarzyszeń, a także gospodarz Radia Liberty z Californii, mówi, iż „Churchill był biegły w okultyzmie, do Druidów został wprowadzony w 1908 roku i zobowiązany został okultystyczną przysięgą wymaganą od tych, którzy weszli w świat Wolnej Masonerii.”

Otrzeźwiające oświadczenia Moneteitha wspierane są przez „Świat Druidów” Mirandy J. Green oraz „Szkarłat i Bestię” Johna Daniela, dwa doskonałe źródła w tym temacie.

Obrzędy Czarodziejskiego Morza Druidów

Obrzędy i ceremonie sekty Druidów – mające swe rozdziały tak w Wielkiej Brytanii jak i w Stanach Zjednoczonych – są niezwykle podobne do tych masońskich. A echem odbijają się aż od Starożytnych Religii Misteryjnych.

Płonący Człowiek w Wiklinowej Klatce

Niektórzy uczeni są przekonani, że Druidzi praktykowali ofiary z ludzi. Juliusz Cezar, rzymski generał, który podbił Brytanię dla Imperium Rzymskiego, pisze jak brutalni i wściekli byli ludzie pod wpływem duszpasterstwa Druidów. Opisał także grozę obrzędu, w którym Druidzi i autochtoni okresowo wybierali ofiarę, którą następnie zamykali w wiklinowej kukle. Kukła następnie była podpalana, a wokół ludzkiej ofiary trawionej płomieniami, ludzie świętowali i paradowali niosąc świece.

Nawet dzisiaj przy ruinach Stonehenge w Anglii, współcześni Druidzi spotykają się z okazji świątecznych, a nosząc odpowiednie białe stroje odprawiają obrzędy i kultywują pamięć starożytnych Bogów.

Tymczasem w Newadzie każdego roku setki tysięcy bierze udział w niesamowitym festiwalu „Płonącego Człowieka”, w którym odtwarzany jest rytuał ofiarny palenia wiklinowej kukły.

Angielski Arcybiskup także Druidem?

O dziwo, ostatnio prasa brytyjska przekazywała informacje, przedstawiając również zdjęcia, o inicjacji Druida, Rowana Williamsa, który okazuje się być Arcybiskupem Canterbury, głową Kościoła w Anglii. Williams oświadczył dziennikarzom, iż nie widzi niezgodności między obowiązkami kapłana-druida, a tymi, które przyjął jako arcybiskup, przypuszczalnie Chrześcijańsko-Anglikańskiego Kościoła.

Jest to kolejny dowód na to, jak bardzo odstępczy i skorumpowany jest dzisiejszy globalny „chrześcijański” establishment.  Chociaż prawdą jest, iż prawdziwy Kościół Chrześcijański, mimo niewielkiej liczebności, nadal żyje i pozostaje niepokonany. Większość zaś współczesnych duszpasterzy, pastorów i innych ludzi kościoła odeszło od Wiary i nie ma w ogóle pojęcia o autentycznej doktrynie chrześcijańskiej.

Ten spektakl na górze, tak zwany „chrześcijański” duszpasterz całej Brytyjskiej Wspólnoty Narodów, Arcybiskup Williams, będąc wtajemniczonym jako czarodziej sekty Druidów i publicznie chwalący się tym faktem, jest dowodem, że Diabeł i jego Iluminaci stali się niepotwierdzonymi „Mistrzami”, którzy prowadzą chrześcijańską religię zza kulis. Klerycy i ewangeliści mogą jedynie dziś podążać za posłaniem danym im odgórnie przez ich elitarnych władców.

Strona ze Słownika Webstera z widocznym znakiem „V”, ale bez podania jakiejkolwiek definicji lub wyjaśnienia! Takie słowa, jak „wulkanizm”, „wulkanizacja” i „wulgarne” są zdefiniowane, także w bezpośredniej bliskości. Vulcan zaś jest starożytnym bogiem ognia i zniszczenia.

Sir Winston Churchill, krypto Żyd, Mason i Druid, a także premier Wielkiej Brytanii czasów Drugiej Wojny Światowej, pokazuje swój słynny znak „V”. Długo używany do przedstawiania szeregu okultystycznych zadań, w tym Boskiego Człowieka, rozpusty seksualnej i ognia, często używany przez Churchilla zachęcał niedoinformowaną ludność do kojarzenia go jako symbol zwycięstwa.

Młody Winston Churchill przybywa na swoją ceremonię druidycznej inicjacji. Czy Churchill nauczał prawdy – okultystycznego znaczenia gestu „V” – ognistego i destrukcyjnego – który stał się później tak powszechnie używany na całym świecie? (Zdjęcie z książki „Druidzi” Petera Berresforda Ellisa.)

W tej starożytnej rycinie Dionizy Areopagita, Ateńczyk „nawrócony” na chrześcijaństwo ukazuje nam podwójny znak „V” – „jak na górze, tako i na dole” – z lewą ręką zwróconą ku piekłu. Dionizy był chrześcijańskim mistykiem, gnostyckim heretykiem, uważanym za autora okultystycznego traktatu zatytułowanego „Mistyczna Boskość”. (Z książki „Mistycy i Misteria Aleksandrii” Manly P. Hall.)

Zielony Człowiek – znak druidów, który znaleźć można wyryty w drewnie lub betonie w architektonicznych detalach budynków, ołtarzy i innych budowli na terenie wysp brytyjskich. Film „The Green Man” z Peterem Finchem wnikliwie dotyka powiązań Zielonego Człowieka, perwersji seksualnych i demonicznych mocy Diabła.

Mosiężna płyta zdobiona kołem z ekierką i cyrklem w środku – uniwersalny symbol Loży Masońskiej. W środku zaś znajduje się litera „G” odnosząca się do procesów rozrodczych (seksualnych).

W zaawansowanym studium masońskim mamy do czynienia z mężczyzną umieszczonym nad kobietą w akcie stosunku płciowego czy też innej seksualnej relacji. Zarówno cyrkiel, jak i ekierka, są symbolami „V” w tej konfiguracji. A jeśli tę mosiężną płytę odwrócić do góry nogami, znów otrzymujemy jeden symbol – V-kształtny – przezwyciężający drugie „V”.

Ten czarnobiały rysunek przedstawia rytuał inicjacji, przejście prób w ramach postępów w Zakonie. Na podłodze znajduje się ekierka wskazująca na głowę w kształcie obróconego o 900 „V”.

Podczas przyjazdu generała George’a Washingtona do Bostonu w 1789 roku, ten transparent niesiony był przez grupę ludzi w pochodzie na cześć jego wizyty. „V” stanowi centralny punkt godła. Poza tym trzy kozie głowy i jeszcze jedna, brodata, u szczytu owalnego herbu również w istocie odnoszą się do okultystycznego nauczania.

Okultysta, który rysował projekt powyżej dobrze zaznajomiony był z ezoteryką stojącą za znaczeniem symboli.  W pierwszej kolejności widzimy znak „V”, który w cieniu staje się, wykrzywionym i brzydkim w swej istocie, obrazem Szatana. Co z początku wydaje się być dobrem (Błogosławieństwo), widziane z ukrytej perspektywy niewidocznego przeistacza się w Przekleństwo.

Diament (karo) i koło u góry wskazują na tę samą zasadę, że czarne lub cień równoważy białe, a białe jest odbiciem czarnego. Jest to heglowska zasada syntezy przeciwieństw. (Zdjęcie w książce „Obrazowa Historia Magii i Sił Nadprzyrodzonych” Maurice’a Besey’a)

Michael Jackson, czarny artysta estradowy oskarżony o molestowanie dzieci, pokazuje „V” do tłumu ludzi wychodząc z sali sądowej. (USA Today, 10 kwiecień 2005r.)

Treść malunku na ścianie budynku w Hawanie brzmi: „Na życie z Fidelem”. (Fot. The Catholic World Report, styczeń 1997r.)

Dzieci przebrane za chłopskich rewolucjonistów witają prezydenta Meksyku Vincenta Foxa z okazji obchodów rocznicy Rewolucji Meksykańskiej. (Fot. Associated Press, Austin American-Statesman, 21 listopada 2004 r.)

Znaczki pocztowe z całego świata arabskiego upamiętniające Intifadę palestyńską w późnych latach osiemdziesiątych. Na wielu z nich widać partyzantów unoszących ręce z gestem „V”. (Fot. News from Israel, październik 1993r.)

Jaser Arafat, przywódca Organizacji Wyzwolenia Palestyny, spopularyzował „V” wśród arabskich demonstrantów i bojowników.

Po prawej stronie symbol noszony przez niektórych palestyńskich partyzantów na naramiennych opaskach.

Steward Meacham, szef prokomunistycznej organizacji Komitet Nowej Mobilizacji, uchwycony na tle plakatu ze znakiem „V”, opublikowane w gazecie Communist Guardian.

Były prezydent Stanów Zjednoczonych George H. W. Bush sygnalizuje wtajemniczonym cel i ostateczne, całkowite zwycięstwo Syjonistycznych Illuminatów rażąco pokazując kabalistyczny symbol. Pozycja lewego ramienia dodatkowo podkreśla kabalistyczny charakter znaku.

W magazynie nie pojawia się natomiast żadna wzmianka, ani wyjaśnienie dlaczego Bush Senior pokazuje ten gest na okładce. Nie był to też rok wyborczy, co więcej, były prezydent przeszedł już na emeryturę. Tym samym dowodzi on elitarnej maksymy, że „jeśli raz jest się sługą Illuminatów – jest się nim zawsze”. (Aż do śmierci, tak jest.)

Franklin D. Roosevelt był zarówno Masonem 32giego stopnia wtajemniczenia, jak i kabalistą, krypto Żydem. Także jego drzewo genealogiczne jasno pokazuje, iż przodkowie Roosevelta przybyli z Holandii i pochodzili z krwi żydowskiej.

Tutaj, podczas połowów w Zatoce Meksykańskiej na wodach u wybrzeży Teksasu w 1937 roku, pokazuje „V” kabalistycznego okultyzmu, wykorzystując tym razem kciuk.

Ralph Reed pojawił się znikąd na czele masońskiego (illuminackiego) projektu zwanego „Chrześcijańska Koalicja” Kawalerów Maltańskich.

Dziś, już nie jako głowa „Chrześcijańskiej Kolalicji”, Reed jest wysokoopłacanym republikańskim lobbystą w Waszyngtonie i członkiem ekskluzywnej Grupy Bilderberger.

Po części sukcesem cieszyła się wulgarna broadway’owska produkcja „Monologi Waginy”. Wkrótce, ta sprośna i feministyczna seria, ukazała się też na HBO IV. Miała prosty scenariusz: kobiety raz po raz ukazywały swoje intymne części ciała, stale używając miana, jakie producenci określali jako „słowo na V”.

Na tej grupowej fotografii widzimy wiele aktorek, które uczestniczyły w różnych epizodach „Monologów Waginy”. Przyjrzyjcie się bliżej dwóm postaciom w lewym górnym rogu: obie pokazują „V”. Jedna z nich wystąpiła w niechlujnej serii HBO „Seks w Wielkim Mieście”. Nawiasem mówiąc także żona (byłego) burmistrza Nowego Jorku, Rudy’ego Julianiego, była uczestnikiem „Monologów Waginy”.

Jane Fonda, indyjska aktorka i Eva Ensler – producentki „Monologów Waginy”.

Neonazistowski manifestant w Niemczech, styczeń 1993 roku. Większość z ludzi biorących udział w tego typu demonstracjach jest wytrenowanych i opłacanych przez organizacje Illuminatów i rządowe agencje wywiadowcze, by podbudzać społeczeństwo do reakcji.

To z kolei zaczyna upoważniać rząd do ograniczenia swobód obywatelskich i wolności pod pozorem „bezpieczeństwa publicznego”.

Grupa zwana „Żołnieże i Weterani dla Pokoju” (GIs and Vets For Peace) przyjęła logo, które wykorzystuje znak „V” w jego przeciwieństwach odwzorowanych w okultyzmie. (Na zdjęciu w komunistycznej gazecie „The Daily World”, 18 październik 1969r.)

Sidney Blumenthal, doradca polityczny i autor tekstów przmówień w administracji Clintona, pokazuje „V” idąc do sądu.

Richard Nixon radośnie demonstruje podwójne „V” w czasie kampanii prezydenckiej.

Działacz protestujący przeciwko szczytowi Grupy Ośmiu w Genui (Włochy) w 2001 roku rzuca ciekawy cień… (Fot. opublikowane w The Austin American-Statesman, 22 lipca 2001r.)

Joey Fatone, z popularnej grupy NSYNC, pokazuje „V”.

Prezydent Bill Clinton zwraca się do gubernatora Kaliforni Jerry’ego Browna pokazując mu gest „V”. Zarówno Clinton, jak i Brown, byli szkoleni przez Jezuitów.

Pozwólcie nam wejść w twoją głowę” zachęca plakat ABC-TV reklamujący serię „Kraina Czarów”. Co ciekawe, twórcy show wybrali znak „V” by symbolizował ich przekaz ideę. W tym przykładzie, mężczyzna daje właściwie ochronny znak odnoszący się do kary za ujawnienie tajemnic Mistrza Znaków – stopnia wtajemniczenia w Wolnej Masonerii.