Bez smyczy. Edward Maciejczyk

Z Edwardem Maciejczykiem, dokumentalistą filmowym rozmawia Marek Bober

Biedny Einstein, gdyby wiedział, że będzie jednym Żydem, który coś wymyślił, zapewne wziąłby się do pracy, aby zasłużyć na miano największego naukowca świata. Dla mnie odkrycie koła było o wiele ważniejszym momentem w rozwoju cywilizacji, a przecież były większe wynalazki, które przytłumiła propaganda geniusza Einsteina.

Urodziłem się w polskiej rodzinie z chrześcijańskimi tradycjami. Urodziłem się w marcu 1954 roku. Dzieciństwo i młodość spędziłem na wsi. Z komunistycznej Polski wyjechałem w 1979 roku. Najpierw tułałem się po zachodniej Europie, gdzie pracowałem jako niewolnik. W 1984 r. przyleciałem do Ameryki. Od 1973 r. zawsze miałem przy sobie kamerę, najpierw super 8, potem wideo. Filmowałem wszystko, co się ruszało. Dotychczas nagrałem 3,8 kilometra filmu i ponad 3200 godzin na taśmach wideo. W 1973 roku reżyser Janusz Dymek („Tulipan”) zobaczył moją pracę i przekonał mnie, że powinienem zostać dokumentalistą. Naukę rozpocząłem w telewizji etnicznej w Chicago w 1987 roku. W 1988 roku prezes Związku Narodowego Polskiego, Edward Moskal, pomógł mi w uruchomieniu własnego programu telewizyjnego „Kronika Polonijna”, na kanale kablowym numer 25 w Chicago. W roku 1991 udałem się do PBS z prośbą o udostępnienie mi czasu antenowego na film o Polonii w Ameryce.

To, co widziałem do tej pory w PBS było paszkwilami obrażającymi Polaków. Odpowiedziano mi wówczas, że PBS współpracuje z polskimi producentami. Wręczono mi listę Żydów z polskimi nazwiskami, na której byli znani producenci komunistycznych programów w polskiej telewizji z czasów największej bolszewickiej propagandy.
Wówczas zorientowałem się, że mam tylko dwa wyjścia: robić programy ideologicznie słuszne na żydowskiej smyczy, albo umrzeć z głodu jako niezależny producent filmów dokumentalnych opartych na faktach i prawdzie.

Wybrałem to drugie. Straciłem wszystko, czego się dotychczas dorobiłem i gdyby, nie pomoc prezesa Moskala, w tym miejscu zakończyłby się mój życiorys. Pan Moskal jednym telefonem załatwił mi kredyt na kupno firmy produkującej filmy przemysłowe, reklamy i filmy instruktażowe (kompletne studio, kamery i montaż w Beta-Cam SP i D2). Od 1992 roku zacząłem się odbijać od dna i w 1994 roku byłem całkowicie niezależny finansowo i merytorycznie. Spłaciłem długi i zacząłem zarabiać prawdziwie pieniądze. W wolnych chwilach zrealizowałem siedem filmów dokumentalnych, w których ukazywałem rozbiór Polski i nowy totalitaryzm kierowany przez Brukselę i Nowy Jork. W 1996 roku zrobiłem dokument o Oświęcimiu, gdzie uzbrojony w broń palną Mosad terroryzuje Polaków przy aprobacie ówczesnego rządu, podczas corocznej defilady propagandowej. W 1997 r. zrealizowałem film o zaniedbanych żydowskich cmentarzach. W 1998 roku film o kłamstwach w sprawie Kielc, Oświęcimia i współczesnej historii Polski sterroryzowanej przez organizacje żydowskie.

– Używasz mocnych określeń. Nie boisz się posądzenia o antysemityzm?
– Antysemityzm jest najlepszą bronią organizacji żydowskich, służącą do wyłudzania pieniędzy, przy czym największymi antysemitami są Żydzi. Bo to oni właśnie prowokują nienawiść w celu zachowania jedności. Gdyby nie było antysemityzmu, to po co byłoby utrzymywanie organizacji żydowskich, terroryzującyh świat. Słowem, Żydzi dbają, aby w kotle ciągle wrzało. Rozdrapują stare rany i ciągle przypominają o karach, jakie ich spotkały w przeszłości, przy czym zawsze przypominają skutek, nigdy nie mówią o przyczynie. Począwszy od Egiptu a skończywszy na Ameryce, scenariusz był zawsze podobny. Żydzi pojawiali się w najbogatszym państwie i zaczynali go grabić na wszystkie sposoby. Z imperium zostawał tylko szkielet, obrażali się na antysemitów i szukali następnej ofiary. Czasem rozwód odbywał się polubownie, jak np. w Egipcie – bieżcie złoto i spadajcie. Czasem kończył się w piecu, jak to miało miejsce w przypadku Niemiec. Jak będzie w Ameryce, trudno przewidzieć. Nie chcę być złym prorokiem, ale jeśli kraj, który jest ostatnim na świecie sprzymierzeńcem Żydów skarży się o 40 miliardów dolarów odszkodowania, to nawet Afroamerykanie tracą poczucie humoru, nie mówiąc o zwykłych ludziach, którzy mają już dość prostytucji politycznej i paranoi prawnej uprawianej przez żydów.

– To, co mówisz jest przerażające. Czy aby nie przesadzasz?
– Porównaj to do nieudanego małżeństwa, gdzie jedna ze stron jest uzależniona od chemii albo k…a i bezczelnie wykorzystuje partnera, często go szantażując. Początkowo obie strony udają, że wszystko jest w porządku, potem się dogadują, lecz w miarę upływu czasu konflikt narasta, wreszcie osiąga apogeum i ktoś mówi stop.
Żydzi święcie wierzą w to, że zostali stworzeni do wykorzystywania innych, sami dzielą świat na Żydów (ludzie) i goi (bydło). Kiedyś na drodze stali jeszcze ludzie szlachetnie urodzeni, którzy nie mieścili się w tych obu kategoriach, a zatem Żydzi ich wymordowali najpierw podczas Rewolucji Francuskiej, potem wojny secesyjnej, następnie w Rewolucji Bolszewickiej i w czasie panowania żydowskiej komuny, kiedy to wymordowano większość inteligencji europejskiej, wypełniając powstałą lukę Żydami albo kundlami bez identyfikacji narodowej do dziś rządzącymi Europą.

– Są na to dowody?
– Naturalnie, że są, w przeciwnym razie historycy, tacy jak prof. Jerzy Robert Nowak, który od kilku lat skutecznie obnaża prawdę i wielu innych naukowców byłoby za kratkami. Po II wojnie światowej Stalin przysłał do Polski grupę Żydów w celu wymordowania polskiej inteligencji. 17 departamentów wydziału bezpieczeństwa było kierowane przez Żydów pod wodzą Żyda Jakuba Bermana, prawą rękę Stalina, który był odpowiedzialny za bezpiekę i kulturę. Mordowano w przeróżny sposób od zagłodzenia w karcerach ubeckich kaźni, do pozorowanego ataku serca w sanatorium ministerstwa spraw wewnętrznych w Otwocku i innych „uzdrowiskach”. Podobnie działano we wszystkich krajach Europy Wschodniej.
Resztę robił austriacki instytut Wiesenthala, mordujący rzekomych faszystów na Zachodzie. W przeciągu kilku lat Żydzi wymordowali prawie wszystkich, którzy mogli stanowić potencjalne zagrożenie dla tzw. dialogu, czyli dymania na przemysłową skalę. Z chwilą, gdy osiągnięto cel, przekazano władzę swoim potomkom podczas zdrady w 1989 roku. Dzisiejsze elity rządowe to nikt inny jak potomkowie Bermanów, Fejginów, Michników, Bristigerowych i innych morderców, rządzących Europą przy pomocy wybranych Judaszy

– Może tak jest lepiej, bo skoro nie ma narodowej inteligencji, to niech rządzi mądrzejszy. Przecież Żydzi uchodzą w świecie za naród nadzwyczaj inteligentny. – Kolejny slogan wymyślony przez Żydów i powtarzany bezmyślnie przez goja. Proszę mi pokazać produkt wykonany w Izraelu. Przecież to państwo istnieje prawie 60 lat. Skoro Żydzi są tacy mądrzy, to gdzie jest komputer „madę in Israel”? Gdzie jest auto, długopis, czy nawet rower produkowany przez tych geniuszy? Do Żydzi produkują albo wymyślają poza terrorem? Produkują pistolet maszynowy (uzi) do strzelania w restauracji, ale w porównaniu : „kałachem” to jest straszak; nic nie potrafią zrobić poza lichwą, sutenerstwem i szantażem. Gdzie zatem jest geniusz tak propagowany w kundlowskich środkach masowego przekazu? Czy wynika z faktów czy też werbalnej orgii za żydowskie pieniądze? Biedny Einstein, gdyby wiedział, że będzie jedynym Żydem, który coś wymyślił, zapewne wziąłby się do roboty, aby zasłużyć na miano największego naukowca świata. Dla mnie odkrycie koła było wiele ważniejszym momentem w rozwoju cywilizacji, a przecież były większe wynalazki które przytłumiła propaganda geniuszu Einsteina. Pora kończyć te brednie i nazwać rzeczy po imieniu będziemy zdrowsi, a na pewno mądrzejsi, bogatsi, a w przyszłości nie będziemy głosować za rozbiorem ojczyzny i samobójstwem.

– Za jakim rozbiorem?
– Tych, którzy się jeszcze nie obudzili z ręką w nocniku, pytam, gdzie jest Polska? Państwo bez armii, bez banków, bez przemysłu, rolnictwa, bez ziemi – nie jest państwem, jest euroregionem trzymanym za gardło przez obcych. Zachłystnęliśmy się Ameryką, ale musimy pamiętać, że aby mogła zaistnieć, najpierw wymordowano tubylców a niedobitków zamknięto w rezerwatach. Taki sam los już niebawem spotka Polaków, bo z chwilą wejścia do Unii Europejskiej Polska zniknie z mapy świat. Młodzi naiwnie wyjadą za granicę oszołomieni rzekomym mlekiem i miodem płynącym na Zachodzie, propagowanym przez mydlane opery i kolorowe gazety dla pisuardes marzących o karierze Kopciuszka, po latach się przyzwyczają i będzie im wstyd powiedzieć prawdę, że zamiast uciekać trzeba było przepędzić obcych i żyć spokojnie na ziemi ojców, niech inni. się tułają.

– Co zatem robić, aby temu przeciwdziałać?
– Głosić prawdę i stawiać na młodych Polaków, którzy czują po polsku, mają mocne, zdrowe korzenie i pewnego dnia wyzwolą Polskę spod kontroli Żydów. Historia dowodzi, że Polacy nigdy nie pozwalali się długo prowadzić na smyczy. Jesteśmy narodem mądrym genetycznie i wstyd, abyśmy pozwalali się wodzić za nos. Obecnie w Polsce panuje nędza, ogromne bezrobocie i niechęć do życia, podczas gdy Żydzi przygotowują się do ostatecznego ataku, którym będzie sprowadzenie do polski biednych emigrantów z Afryki w ramach pomocy humanitarnej, za pieniądze z UE i USA.
Jest to bezczelna polityka w celu odwrócenia uwagi od faktycznego zagrożenia. Pierwszy krok już uczyniono, robiąc bohatera narodowego z czarnego piłkarza. Przeciętny Jan pijąc piwo podczas meczu nie zdaje sobie sprawy, że stał się tresowanym pajacem bezmyślnie wykonującym określone ruch. (zabrakło Polaków, albo są gorsi od Murzyna?). Będzie jeszcze gorzej, gdyż u władzy nie ma Polaków i nic nie wskazuje na to, że sytuacja się zmieni, ponieważ stopień świadomości społeczeństwa jest wyjątkowo niski.
Codziennie naród jest faszerowany informacjami starannie dobranymi przez specjalistów od uszkadzania mózgów. Po takiej psychoterapii ludzie mają problem w odróżnieniu prawdy od kłamstwa i wykonują bezmyślnie z góry ustalone ruchy myśląc, że są to ich własne przemyślenia. Oto przykłady: w trakcie specjalnych programów dla ludzi specjalnej troski (telewidzów) co kilka zdań z taśmy słychać śmiech, brawa albo inne odgłosy wskazujące na to, czy zdanie było śmieszne, smutne, pozytywne albo negatywne.
W ten sposób można widzowi zakodować, że np. Żyd jest mądry a goj głupi, albo że należy pomagać Żydom. Tym sposobem przekonano naród, że Unia Europejska jest czymś dobrym i jestem pewien, że kolejny raz Polacy będą głosować przeciw sobie.
Bo zostało im to zakodowane przez szklany ekran, bez alternatywy, niczym doskonała hipnoza. A przecież wystarczy spojrzeć wokół siebie i pomyśleć samodzielnie.
Co by było, gdyby wasz sąsiad miał decydować o tym, co macie w swoim domu? Gdyby któregoś dnia przyszedł i wyrzucił na ulicę waszego psa, albo pamiątkowy obraz czy krzyż wiszący od lat na ścianie? Co by było, gdyby zechciał użyć waszą żonę lub córkę. Próba sprzeciwu skończyłaby się w więzieniu za antysemityzm.
Tak właśnie wygląda unia, że sąsiad zagląda wam do garnków i decyduje, czy dzisiaj będzie grochówka czy żeberka wściekłej krowy; sąsiad ustala prawo i decyduje o wszystkim. Musicie wiedzieć, że sąsiad jest mocniejszy, a zatem nie ma żadnego powodu, aby wam pomagać, będzie was „dymał” ile wlezie, aż „wydyma” do zera. Wojska nie macie, bo głosowanie się dawno odbyło i oddaliście armię bez walki, teraz jak podskoczycie, to przyjdzie Murzyn z białą pałą i będzie lał po unijnych łbach w imię równości wszystkich narodów.

W 1989 roku głosowaliście za pluralizmem. Czy ktoś wie, co to jest pluralizm? Żydowsko-bolszewickie środki masowego przekazu bębniły całymi dniami, że naród musi głosować za pluralizmem i naród zagłosował. Co teraz macie z tego pluralizmu?

Dzisiaj pejsate autorytety przekonują was do kolejnej głupoty. Pluralizm dał wam różnorodność złodziei i hochsztaplerów, którzy w zamian za wolność pozbawili was opieki medycznej, szkolnictwa, zakładów pracy, banków, rolnictwa, ziemi i wreszcie domów. Jesteście wolni, ale na golasa.

Żyd wam zaśpiewa: lepszy na wolności kęsek lada jaki… ale czy długo będziecie wolni?

Unia Europejska zabierze wam to ostatnie, każdy dostanie numer jak świnia w hodowli zarodowej i spełnią się marzenia mędrców Syjonu.
Namiastkę już macie, kupując na kartę kredytową spowiadacie się przed wujkiem Samem z wszystkich prywatnych sekretów, ile tankujecie, gdzie śpicie, co kupujecie itp. Wiadomo, czy pijecie piwo, czy macie psa, wreszcie w grudniu gdzie kupujecie choinkę czy menorę.
Nic się nie ukryje, a niebawem nie będzie ani kart kredytowych, ani kart preferencyjnych, każdy będzie miał wszczepiony chip, który precyzyjnie określi wasze położenie z dokładnością do milimetra.
(Na razie ten „przywilej” mają tylko posiadacze telefonów komórkowych) oraz wejdzie w wasze życie prywatne do tego stopnia, że poza ogromnym długiem, nie będzie dosłownie nic, będziecie płacić procenty za to, że żyjecie.
Człowiek jest słaby i to właśnie perfidnie wykorzystują sępy spod znaku dobrobytu. Telewizja zachęca do pogoni za pieniądzem, w konsekwencji kobiety poszły do pracy, aby płacić podatki i kupować buble, bo tak naprawdę to nic z tego harowania nie mają poza długami na kartach kredytowych, depresją i beznadzieją na przyszłość.
Rozbite małżeństwa, zboczone dzieci, zaprzepaszczone szansę na normalne życie. Czy tego potrzebuje normalny człowiek? Czy naprawdę jest sens, abyście płacili abonament za telewizję, która robi z was prawdziwych goi? Ile razy dotychczas zostaliście oszukani? Powtarzacie bezmyślnie slogany zakodowane wam przez oficjalną propagandę, bo nie macie alternatywy, władza strzeże dostępu do środków masowego przekazu, bo się boi prawdy. Czas, aby Polacy przestali płacić za antypolską propagandę i zażądali rzetelnej informacji, którą można łatwo odróżnić od żydowsko-bolszewickiej, tak jak odróżnia się ciastko od kupy. Tu w USA, podobnie jak w Polsce, środki masowego przekazu są uzależnione od pieniędzy, z tą różnicą, że jest alternatywa i można wybierać między np. Telewizją Polską a Telewizją realizowaną przez Polaków. Są gazety i programy radiowe, które można podzielić na polskie i antypolskie. Pretensje trzeba mieć wyłącznie do sponsorów za finansowe popieranie antypolskiej propagandy, takich sponsorów najlepiej nie odwiedzać bo nie są godni polskiego poparcia.
Dzisiaj nic się nie zmieniło, w dalszym ciągu narodowe media są skazane na zagładę, natomiast antypolska propaganda ma mnóstwo sponsorów.

– Czego Ci życzyć? – Doczekania wolnej Polski, Polski do której będę mógł pojechać bez obawy o prześladowanie za polskie pochodzenie. Reszta przyjdzie sama, mam mnóstwo przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć, kupić się nie dam, bo niczego nie potrzebuję. Obecnie pracuję nad filmem o mordercach polskiej inteligencji w 17 departamentach wydziału bezpieczeństwa kierowanych przez Żydów pod wodzą Jakuba Bermana przysłanych do Polski przez Stalina po I wojnie światowej. Jest to możliwe tylko dlatego, że żyję w Ameryce, którą kocham i uważam za chwilową ojczyznę do czasu odzyskania niepodległości przez Polskę.

Dziękuję


Za: http://narodowiec.com/artykuly/bez_smyczy/bez_smyczy.html